25 listopada 2016

* Newsy XXVII *

Hej! ♥
Dzisiaj krótka notka informacyjna. Bez zbędnych wstępów przystępuję od razu do rzeczy!


Podsumowanie 2016 roku!

Chętni do udziału w IV edycji corocznej akcji "Podsumowanie roku", w którym pokazujecie mi swoje prace? :D Tym, którzy niedawno poznali mojego bloga albo zapomnieli, na czym polega to podsumowanie, przypominam:  jak co roku planuję post podsumowujący Wasze dokonania jako rysowników i twórców sztuki tradycyjnej wszelakiego innego rodzaju :) Kopiuję więc wyjaśnienie i zasady z poprzednich lat:

Chciałabym zachęcić Was, byście podzielili się ze mną oraz resztą czytelników swoimi tegorocznymi sukcesami! Mam na myśli przede wszystkim opis postępów, których dokonaliście w tym roku [np. pierwszy rysunek zwierzęcia, pierwszy udany realistyczny portret, pierwsze włosy, które narysowaliście dokładnie tak, jak zaplanowaliście itp. itd.], wypróbowane po raz pierwszy w tym roku techniki i style; konkursy, w których braliście udział, wystawy [szkolne, lokalne] i wszystko, co Wam tylko przyjdzie do głowy, a było w tym roku odstępstwem od "normy". Opiszcie, co Was spotkało w Waszym "życiu artystycznym" i jeśli chcecie, zilustrujcie to podsumowanie zdjęciami, rysunkami [np. portret, w którym po raz pierwszy użyliście pasteli, zwycięska praca konkursowa, zdjęcie przedstawiające Waszą wystawę...].

Swoje podsumowania możecie przesyłać na maila ilojleencontest@gmail.com [oczywiście to nie jest żaden konkurs, ale ten mail służy mi do takich dorywczych akcji na blogu :)] już od dzisiaj, ale myślę, że warto się jeszcze wstrzymać, bo skąd wiadomo, co się Wam jeszcze przytrafi ;) Podsumowania można nadsyłać do 18.12.2016r., bym po świętach, a przed Sylwestrem, zdążyła je opublikować :)


Liczę, że weźmiecie udział w podsumowaniu ^^ Kilka osób się o nie dopytywało, więc trzymam Was za słowo i chcę zobaczyć Wasze tegoroczne dzieła :D


Dzień Darmowej Dostawy z Faber-Castell

Tylko dziś 29.11.2016 [do północy] można zrobić zakupy w autoryzowanym sklepie internetowym FC bez ponoszenia kosztów transportu! Wystarczy mieć w koszyku produkty o wartości min. 20 zł.




Black Friday z Faber-Castell - 15% rabatu!

http://webep1.com/Zobacz/To?a=21984&mp=9592&r=Lw2

Czyli znany dzień promocji, rabatów i okazji organizuje również autoryzowany sklep internetowy Faber-Castell. Od 25.11 do 28.11.2016r. możecie nabyć wszystkie nieprzecenione artykuły w cenach promocyjnych, czyli obniżonych o 15% :) Wystarczy, że wpiszecie BLACK15 w okienku kodu rabatowego podczas zakupów i to wszystko!

Produkty objęte rabatem dostępne są na stronie: www.sklepfc.pl
Rabat nie łączy się z innymi promocjami!




Pozdrawiam ciepło!
Dominika



22 listopada 2016

PRZYDATNE PRZYBORY: Faber-Castell Clic&Go - pędzel i kubeczek na wodę

Czas rozpocząć serię postów o produktach firmy Faber-Castell oferowanych przez autoryzowany sklep internetowy Faber-Castell w celu ich przetestowania i zrecenzowania c: Pewnie większość z Was wyczekuje na recenzję kredek z serii Albrecht Dürer, ale z tym odrobinkę trzeba będzie poczekać, bo jestem w trakcie wypróbowywania zestawu 36 kolorów - mogę jednak powiedzieć, że testy wypadają bardzo pomyślnie :) 
Tymczasem chcę zaprezentować Wam coś nietypowego. Takiego duetu chyba jeszcze nie widzieliście! :) Mowa o niestandardowym pojemniku na wodę oraz pędzlu syntetycznym, które okażą się przydatne dla wszystkich osób malujących farbami wodnymi. Wystarczy kliknięcie i już są gotowe do użytku :)
 

Faber-Castell Clic&Go: pędzel i pojemnik na wodę




Kiedy otrzymałam do przetestowania pędzel oraz pojemnik na wodę z serii Clic&Go, nie spodziewałam się, że aż tak przypadną mi do gustu. Miałam już trochę pędzli, a za pojemniczek na wodę służył mi nie raz zwykły kubek, a nawet słoik. Co niby miało wyróżniać te produkty i sprawić, że zrezygnuję z dotychczas używanych akcesoriów? Otóż nie tylko design, ale i ich funkcjonalność! A właściwie jedno i drugie na raz: bowiem ich wygląd wpływa znacznie na funkcjonalność ^^ Przyjrzyjmy się więc akcesoriom Clic&Go!

Faber-Castell Clic&Go pędzel

Pędzel jak pędzel. Ma włosie, ma trzonek, za który jest trzymany. Ale! Pędzel Faber-Castel Clic&Go posiada też ruchomy element o walcowatym kształcie, umieszczony na rączce i to go wyróżnia pośród innych pędzli. Zanim wyjaśnię, czemu służy to dziwne coś, parę słów na temat włosia.

Włosie pędzla Faber-Castel Clic&Go jest syntetyczne. Oznacza to, iż imituje włosie naturalne [wiewiórki, sobola, kucyka pony...]: jest mięciutkie [niektóre syntetyki są sztywne, ale ten jest miękki]. Jednocześnie cechuje się sprężystością, która sprawia, iż po dociśnięciu pędzla do powierzchni kartki lub płótna i podniesieniu, włosie natychmiast wraca do poprzedniej postaci. Pędzle z czasem - szczególnie w związku z intensywnym użytkowaniem - mają tendencję do rozcapierzania się: na początku odstają jeden, dwa włoski, potem więcej, aż całe włosie traci formę, a wówczas taki pędzel nie nadaje się do malowania. Na razie zbyt krótko używałam pędzla Clic&Go, by móc stwierdzić, jak szybko/w jakim tempie niszczeje [choć przeszedł też przez dziecięce rączki, które nie traktowały go tak delikatnie, jak ja xD]. Póki co wygląda jak nowy, może jeden włosek lekko się odchylił. Myślę, że za jakiś dłuższy czas dam znać, czy włosie nadal trzyma się w kupie, a żadne pojedyncze włoski nie wypadają ;)

Seria Clic&Go obejmuje pędzle okrągłe oraz płaski. Okrągłe dostępne są w rozmiarach: 2, 4 oraz 8, długość włosia tego największego to 2,3cm. Niestety nigdzie nie znalazłam informacji na temat długości włosia pędzla w rozmiarze 2 oraz 4. Pędzel płaski można kupić w rozmiarze 10. Gdzieś na Internecie przewinęły mi się płaskie pędzle w rozmiarze 6 oraz 12, ale to już chyba z syntetycznej szczeciny, sądząc po nazwie [syntethic bristle] o kolorze włosia [beżowe]... Przyznam, że ze względu na dłuższe włosie trzeba ten pędzel nieco poznać, wyczuć. Preferuję krótsze włosie w pędzlach, łatwiej mi nam nim zapanować.
Pędzle okrągłe mają spiczastą końcówkę i nadają się do malowania detali oraz pokrywania średniej wielkości obszarów. Odznaczają się precyzją, jest możliwość zmiany grubości linii w trakcie malowania - zależy to od stopnia docisku włosia do pokrywanej farbą powierzchni. Pędzel płaski jest pomocny w malowaniu większych powierzchni, ale uda się też stworzyć nim linie, nakładając farbę jego brzegiem ustawionym prostopadle do płótna lub kartki.

Pędzel Clic&Go - jako pędzel syntetyczny - przeznaczony jest do malowania farbami wodnymi, takimi jak akwarele, akryle, gwasz, plakatówki... Farby olejne mogłyby być zbyt ciężkie dla tego włosia; co więcej, pędzle, których używano do malowania olejami, muszą być wyczyszczone rozpuszczalnikiem takim jak terpentyna albo white spirit, a włosie naturalne i syntetyczne jest zbyt delikatne, by miało styczność z takimi substancjami. Do farb olejnych nadają się tanie, ale wytrzymałe wobec działania rozpuszczalników pędzle szczecinowe.
Pędzel dobrze wchłania wodę oraz przenosi i rozprowadza pigment farb. Osobiście testowałam go tylko przy użyciu farb akwarelowych oraz permanentnego tuszu podczas warsztatów w Leroy Merlin. Nie byłam zawiedziona. Plamy barwne miały gładkie krawędzie [no chyba, że zadrżała mi dłoń ;D].


Uważam, że to dobry pędzel: nadaje się zarówno dla dzieci, młodzieży, jak i dorosłych malarzy-amatorów. Nie jestem profesjonalistą, by ocenić, czy doświadczeni artyści, którzy zajmują się głównie malowaniem akwareli, obrazów akrylowych byliby wystarczająco usatysfakcjonowani tym pędzlem [być może nie?], ale na użytek szkolny, domowy i plenerowy jest idealny.

Pędzel Clic&Go produkowany jest z plastiku w kolorze niebieskim. To solidny materiał, nie taki, który złamie się pod wpływem nacisku. Plastik jest gładki, satynowy. Zaschnięty tusz łatwo z niego zmyć lub zdrapać paznokciem, więc nie ma co obawiać się, że ta permanentna farba na zawsze oszpeci nasz pędzel. Pędzel jest lekki, wygodny w trzymaniu.
Pędzel ma również niezwykły kształt. Obiecałam Wam wyjaśnić, stąd taka, a nie inna budowa tego przyboru. Otóż ciemnoniebieski, ruchomy element ma za zadanie chronić włosie pędzla. Po naciśnięciu kciukiem na wgłębienie w tym elemencie mamy możliwość przesunięcia go w górę pędzla. Ciemnoniebieski walec wędruje do pewnego momentu w górę, zakrywając włosie. To niezawodny sposób, by ochronić włosie pędzla przed mechanicznymi uszkodzeniami. Są w sprzedaży specjalne piórniki na pędzle, które minimalizują ryzyko pogniecenia się włosia, ale nie wszyscy takie etui posiadają i... mogą wrzucać pędzel beztrosko do szuflady, piórnika, torby, narażając włosie na zniszczenie. Skuwka pędzla Clic&Go całkowicie likwiduje ten problem, ukrywając włosie wewnątrz walca.



Skuwka z wytłoczonym logo Faber-Castell jest łatwa do przesuwania. Może odrobinę więcej siły należy włożyć przy odsłanianiu włosia, ale to żaden problem nawet dla dziecka. Przygotowanie pędzla do malowania to kwestia kilku sekund: łapiemy pędzel, pociągamy w dół za ciemnoniebieski element aż usłyszymy kliknięcie i możemy od razu przystąpić do działania [stąd nazwa produktu :)].


Jeszcze jedna informacja: na ruchomym elemencie jest miejsce na wpisanie swojego imienia markerem permanentnym - to bardzo przydatne dla dzieci. Wiadomo, pędzel może się zgubić w szkole, a dzięki napisowi wiadomo, kto jest jego właścicielem :)

Cena / gdzie kupić:

Dokładnie ten pędzelek, który ja posiadam, możecie nabyć na Allegro lub na stronie www.sklepfc.pl o tutaj. Cena regularna to 13zł, ale teraz trwa promocja: koszt pędzla Clic&Go numer 8 to 9,99zł




Faber-Castell Clic&Go pojemnik na wodę


Druga gwiazda tej recenzji to kubeczek na wodę Faber-Castell Clic&Go. Jak już mówiłam, możecie myśleć sobie: "A na co taki pojemnik, skoro w domu jest pod dostatkiem słoików, kubków, szklanek...?". Otóż niniejszy pojemniczek ma coś, czego wszystkie te naczynia nie posiadają: niezwykle funkcjonalny falowany brzeg i możliwość złożenia!
 
Samo tworzywo, z którego wykonany jest kubeczek Faber-Castell Clic&Go jest niestandardowe: to nie szkło ani plastik, ani też ceramika, a wytrzymała, ale rozciągliwa guma! Na oko, a raczej na dotyk, guma ma 1mm grubości. Nie da się jej przebić palcem [chyba, że wyyyjątkowo mocno naciskając; nie wiem, nie próbowałam z obawy, by nie zniszczyć sobie tego cacuszka ;)], ale ostry nożyk pewnie dałby radę. Jednak guma jak to guma, nie jest niezniszczalna. Atakowana ostrymi lub twardymi przedmiotami [np. gdy noszona jest w plecaku bądź wrzucona do szuflady z innymi przyborami] może zostać trochę porysowana. Mój kubeczek ma drobne rysy, ale są prawie niewidoczne i na pewno nie wpływają one na jakość użytkowania. 
 
Guma okala plastikową obręcz o falowanym brzegu zlokalizowaną w górnej części pojemnika oraz plastikową miseczkę o płaskim dnie w dolnej części kubka. Jego środkowa część to wyłącznie guma.
Okrągła, zwężająca się [bądź rozszerzająca się, zależy, jak się na to patrzy :)] konstrukcja pojemnika wraz z jego elastyczną środkową częścią sprawia, że... kubek można złożyć! Tak, wystarczy przytrzymać ręką górną część kubka i docisnąć do niej dolną. Działa to na tej samej zasadzie, jak składane cylindry [kapelusze :)]. By przywrócić pojemnik do użytkowej formy, wystarczy kciukami wypchnąć dno. To proste i nie wymaga od artysty zbyt dużej siły. Złożony pojemnik staje się prawie 3 razy niższy od rozłożonego. Rozłożony ma wysokość 8,2mm, złożony: 3,2mm. Średnica dna [7,2mm] oraz górnej obręczy [9,7mm] nie zmienia się. Kubeczek w postaci skurczonej świetnie nada się do zabrania ze sobą w plener. Nie zajmie dużo miejsca w torbie, plecaku czy teczce.

Drugą niewątpliwą zaletą pojemnika Faber-Castell Clic&Go jest falowany brzeg górnej części kubka. Bywa, że potrzebujemy odłożyć pędzel z farbą, ale nie chcemy moczyć go w wodzie. I to właśnie ten moment, w którym ten kubeczek okaże się niezastąpiony! Pędzel, którym malujemy, możemy położyć na jego krawędź. Dzięki brzegowi o łagodnej, falowanej linii pędzel nie sturla się na biurko ani nie wpadnie do kubka. Dodatkową asekurację zapewnia guma. Pędzel po prostu nie ma szans spaść z pojemnika.
 
Woda z pewnością nie przecieknie przez kubek, ponieważ jego dno to nie plastikowe koło połączone z gumą, tylko pojemniczek. Tak więc nawet, gdyby stało się jakieś nieszczęście i guma by pękła, to zawsze można korzystać ze złożonego pojemniczka, napełnionego wodą do wysokości 2,5cm. Ach, nie wspomniałam, ze guma znajduje się także pod kubkiem! Pojemnik nie waży wiele, napełniony wodą oczywiście więcej, ale istnieje małe prawdopodobieństwo, że się wywróci. Guma zapewnia efekt antypoślizgowy i jest jeszcze miejscem sprytnie ulokowanego logo Faber-Castell :)


Kubeczek dedykowany jest głównie do akwareli, tuszu, gwaszu, plakatówek albo rozcieńczonych akryli - to znaczy, że można do niego nalać wody i płukać w nim pędzle z włosiem "ubrudzonym" wymienionymi farbami. Ważne jest to, by nie używać tego pojemnika do terpentyny, benzyny lakowej lub innych rozpuszczalników. BEZWZGLĘDNIE. Guma nie jest odporna na takie substancje i uszkodzi się pod ich wpływem!
Są również inne, alternatywne sposoby użycia tego kubka: można stosować go jako pojemnik na śmieci ze strugaczki albo trzymać w nim kredki, ołówki, pędzle...

Pojemnik Faber-Castell Clic&Go dostępny w różnych kolorach: różowym, niebieskim oraz ciemnozielonym, który to kolor jest łączony z firmą Faber-Castell. Ja posiadam różowy [w odcieniu malinowym] kubeczek. Wydaje mi się, że to najlepszy model z tych trzech, ponieważ posiada najjaśniejszy kolor. W niebieskim albo ciemnozielonym może być ciężko zidentyfikować stopień zabrudzenia wody farbą... Ale co kto lubi! Zawsze można częściej wymieniać wodę, jeśli tylko ma się ją pod ręką :)
Pojemnik jest łatwy do mycia. Pomimo, że znajdowała się w nim woda z permanentnym tuszem kreślarskim, guma nie zafarbowała się. Wystarczyła woda z kranu, by go umyć.
Kubeczek doskonale sprawdzi się w użytkowaniu przez dzieci, ale też profesjonalistów. Naprawdę, jego funkcjonalność spodoba się jednym i drugim - to akcesorium uniwersalne oraz bardzo przydatne.

Cena / gdzie kupić:
Kubeczek w kolorze różowym, zielonym lub niebieskim [na oficjalnej stronie Faber-Castell są również pojemniki w kolorze jasnozielonym] na stronie www.sklepfc.pl w cenie 8,99zł [obecnie trwa promocja, bo cena regularna to 10,59zł].

Choć przedstawiłam te dwa akcesoria jako duet, pamiętajcie, że pędzelek oraz pojemnik sprzedawane są osobno!


Czy ktoś z Was posiada zaprezentowane w recenzji produkty? Jak Wam się podobają, czy polecacie je czytelnikom bloga? A jeśli ich nie posiadacie, a przypadły Wam do gustu, skrobnijcie o nich w liście od św. Mikołaja :D










Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...