9 lipca 2012

Jak rysować pastelami


Nie jestem absolutnie żadnym specjalistą od pasteli, ale ponieważ zostałam poproszona o  wskazówki, jak się nimi posługiwać, postanowiłam napisać parę słów na ten temat.

Uwaga! Porady te dotyczą tylko pasteli suchych.


#1 Przybory i przygotowanie miejsca pracy.
- papier - używam zwykłych bristoli dostępnych w sklepach papierniczych i sklepach dla plastyków. Być może niektórym wyda się to dziwne, nie zwracam uwagi na gramaturę, często też na kolor papieru. Najczęściej jednak wybieram jasne kolory, ponieważ każdy pastel lepiej pokryje kolorem jasną kartkę niż ciemną. Jeśli zaś chodzi o fakturę, wybieram gładkie bristole. Pastel nie pozostawia wówczas 'ubytków' w postaci niezamalowanych dziurek [dla porównania: gdy rysuje się kredą po chodniku, który jest chropowaty, to nie cała powierzchnia jest idealnie pokryta, prawda? Inaczej ma się sprawa z asfaltem ;)]. Oczywiście fakturowane bristole mogą dać interesujący rezultat. Muszę taki papier kiedyś wypróbować ;)
- ołówek - użyj go do wstępnego szkicu, najlepiej 4B, by odznaczał się wyraźnie swoim grafitem na bristolu
- pastele - polecam firmy Koh-I-Noor i CretaColor. Posiadam komplet 36 kolorów tej pierwszej firmy, co w zupełności mi wystarcza. Gdy jednak poszukuję jakiegoś konkretnego koloru, mogę go zawsze dokupić w sklepie.
- gumka - zwykła gumka Factis sprawdza się, gdy potrzeba coś pastelowego wymazać. Nie nadaje się do tego w zupełności gumka chlebowa. Strasznie się brudzi i już po jednym machnięciu po pokolorowanym pastelem bristolu można ją wyrzucić.
- miejsce, w którym będziesz rysować, musi być dobrze oświetlone. Zabezpiecz blat starymi gazetami, bo po skończeniu rysowania wszędzie będzie zalegał pył. Ubierz się w jakieś ubrania, których nie będziesz obawiał się pobrudzić - bo jednak praca z pastelami to brudna robota ;)


#2 Pastele w ołówku kontra pastele w zwykłej postaci [sztyfcie].
Zwykłe, grubości palca pastele w sztyfcie nadają się idealnie do wypełniania kolorem dużych powierzchni. Gdy potrzeba narysować jakieś niewielkie detale, lepiej użyć pasteli w ołówku. Nie brudzą palców, co jest zaletą. Polecam pastele CretyColor [CreataColor Fine Art Pastel, szacowana cena za sztukę: 3zł]. Strugam je przy pomocy temperówki, zaostrzam do szpica nożem lub temperówką na żyletkę.



#3 Kwestia rozmazywania.
Tak jak w przypadku ołówków, są dwie różne techniki posługiwania się pastelami. Niektórzy nakładają kolor na bristol i rozmazują palcem. Inni pozostawiają kreski takimi, jak je narysowali od razu. Osobiście, wolę pobabrać palce pastelami :) Łatwiej w ten sposób otrzymać niestandardowe barwy przy użyciu nawet niewielkiej gamy kolorów. Z drugiej strony, nie rozmazując pasteli, możemy otrzymać coś ciekawego kolorystycznie, coś bardziej rasowego, technicznie nowatorskiego. Wymaga to jednak większych umiejętności, obycia z pastelami i świadomości w wizualnym łączeniu się barw.
Poza tym odnoszę wrażenie, że trzeba zużyć więcej pasteli przy nierozmazywaniu ;)
Poniżej jedna ze starych prac, gdzie rozmazywałam, a zarazem moja pierwsza praca wykonana pastelami...

  

Koń

... i dwie najnowsze prace, gdzie nie postanowiłam rozmazywać pasteli.

Kliknij na obrazki, aby je powiększyć.

    

Jared Leto | Shannon Leto jako dziecko


#4 Technika rozmazywania
Obszary, które mają uzyskać jednolitą barwę, można rozmazywać w zasadzie, jak się chce, choć zalecane jest wykonywanie ruchów palcem w jedną stronę. Ja np. przesuwam szybko palec z góry na dół ;) Tam, gdzie mają połączyć się dwa różne kolory, lepiej jest wykonywać ruchy koliste, zupełnie, jakby obwodziło się opuszką palca po obrębie koła.
Przy mieszaniu kolorów [szczegóły poniżej] także zalecam ruchy koliste.

Przykład pracy, gdzie stosowałam ruchy kuliste [na twarzy, przechodząc z czerni na tę jasną szarość].

  
All babes are wolves


#5 Mieszanie kolorów
Opowiem o mieszaniu kolorów, przy którym stosuję rozmazywanie pasteli palcami. W zależności od barwy, którą chcę uzyskać, wybieram kilka - minimalnie 2 - pastele, które, jak mi się wydaje, mogą być bazą do danego koloru. Wiadomo, zasada znana od podstawówki - by uzyskać pomarańcz, należy użyć czerwieni i żółci. Pomocniczy obrazek poniżej:


 
Po dokonaniu wyboru możesz rozpocząć nakładanie barw. Najpierw rysuj jaśniejszym pastelem. Nie rozmazuj! Potem nałóż ciemniejszy itd., nadal nie przykładając paluszków do kolorowanego miejsca ;) Dopiero gdy nałożysz wszystkie kolory, możesz zacząć rozmazywać [wykonując opuszką palca ruchy koliste] do momentu, gdy uzyskasz jednolity ton. Gdy uznasz, że uzyskany kolor jest za ciemny - dodaj trochę bieli i znów rozmaż. Gdy za jasny - dodaj trochę czerni bądź najciemniejszego z wybranych uprzednio kolorów. Voila! :)

Poniżej jedna z moich prac. Ten kolor ściany uzyskałam mieszając 5 pasteli. 






 

Requiem for a dream


#6 Od ogółu do szczegółu.
Należy pamiętać, by zacząć kolorowanie od ogółu. Szczegóły - szczególnie te ciemne - zostaw na koniec. Zacznij rysowanie od górnej połowy bristolu. Dzięki temu nie rozmażesz i nie zniszczysz przez przypadek wykończonych wcześniej dolnych obszarów. Jako osoba praworęczna, zaczynam nakładanie barw od górnego lewego rogu, także po to, by nie zniszczyć niczego nadgarstkiem. Osoba leworęczna powinna zacząć rysować od strony prawej.


#7 Od jasnego do ciemnego.*
Załóżmy, że rysujesz portret. Zacznij od wypełniania twarzy jasnym odcieniem przypominającym kolor skóry. Dopiero potem nałóż ciemniejsze barwy, mające na celu uwypuklić krągłości twarzy. I wówczas, gdy skończysz z twarzą, zacznij rysować włosy.
Załóżmy, że rysujesz zachmurzone niebo. Najpierw narysuj szaroniebieskie niebo, dopiero potem ciężkie, ołowiane chmury.
Załóżmy, że rysujesz drzewo. Pokoloruj pień na brązowo, potem dopiero użyj ciemnego brązu, by nadać mu cienie, czerni, by zrobić np. dziuplę ;) Na koniec zielona korona drzewa.
Łapiesz zasadę? :)

* Wiadomo, że zasady są po to, by je łamać. Dlatego, jeśli będziesz chciał zrobić błyszczące czarne włosy czy błyszczącą sierść, a może i błyszczący lakier na karoserii samochodu, najpierw użyj ciemnej pasteli.


#8 Zabezpieczanie gotowej pracy.
Obrazek wykonany pastelami należy koniecznie zabezpieczyć przed zniszczeniem. Użyj do tego lakieru do włosów [uwaga! Najpierw wypróbuj lakier na osobnej kartce papieru, by sprawdzić, czy nie pryska płynem zbyt mocno - wówczas może to zniszczyć rysunek!] albo fiksatywy [do nabycia w sklepach plastycznych]. Pryskaj  z odległości, by do rysunku docierała mgiełka, a nie 'deszcz'.


Myślę, że to tyle, co mogę powiedzieć o używaniu pasteli. W zasadzie posiadam pastele od kilku lat, ale nie używam ich zbyt często, więc mój poziom w posługiwaniu się nimi jest dosyć niski. Na ewentualne pytania postaram się odpowiedzieć.


40 komentarzy :

  1. Dobrze tłumaczysz, bo prosto ;)
    Mam tylko jedno pytanie. Załóżmy że rysuję jasne kwiaty na ciemnym tle. Najpierw powinnam pokolorować tło a dopiero potem kwiaty czy odwrotnie? Z jednej strony jeśli najpierw pokoloruję tło wokół szkicu kwiatów, to później niektóre elementy wychodzące na tło mogą przebijać ciemnym kolorem tła. Z drugiej zaś jeśli najpierw narysuję kwiaty ze wszystkimi szczegółami a potem dopiero tło, to może to nadać efekt "nachodzenia" tła na elementy kwiatów. Co radzisz?
    Pozdrawiam :)
    Blue

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj!
      Wybacz, że nie odpisałam na Twój komentarz na starym blogu - próbowałam kilkukrotnie, ale Onet się sprzeciwiał... :P
      Możesz spróbować namalować najpierw tło wokół szkicu kwiatów, potem kwiaty - osobiście tak bym postąpiła. Jeśli przez przypadek wyjedziesz pastelem poza granicę szkicu, zawsze możesz wymazać go dobrą, zwykłą gumką [np.Factis]. Postaraj się też przy granicach szkicu nie naciskać zbyć mocno ciemnym pastelem, dzięki temu później możesz przekroczyć kontur kwiatów jasnym pastelem i pokryje on ładnie ciemniejsze tło. Mam nadzieję, że pomogłam :)

      Usuń
    2. Dzięki za podpowiedź :) sprawdzę ją w praktyce ;)
      A co do Onetu to nawet nie mogłam sprawdzić czy mi tam odpisałaś bo nie chciał mnie tam potem więcej wpuścić, aż w końcu przekierował mnie tutaj :)
      Blue

      Usuń
    3. Nie ma sprawy, powodzenia ^^

      Usuń
  2. Bardzo jasny i czytelny przekaz wiedzy, dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję Pani za miły komentarz! :)

      Usuń
  3. Zmotywowałaś mnie do sięgnięcia po pastele. Dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :D Powodzenia i miłej zabawy z pastelami :D

      Usuń
  4. Wszystko super wyjaśnione ^^ dzięki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co, to ja dziękuję za miłą opinię :)

      Usuń
  5. myśle że rysowanie pastelami jak np twarz powinno wpierw zacząć od najjasniejszego koloru miejsca gdzie najwięcej pada światła jak nos czy policzka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też jest napisane w powyższym poście ;)

      Usuń
  6. Może zrobiłabyś kiedyś notkę o malowaniu farbami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że z równym powodzeniem mogłabym napisać coś o fizyce kwantowej, bo jedyna moja styczność z farbami polegała na niesieniu ich ;)

      Usuń
    2. mam pytanie malutkie: kiedy będzie tutorial jak narysować usta ? proszę o odp. :0
      Mateusz Rogóż

      Usuń
  7. dzięki za proste wytłumaczenie jak malować pastelami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie ^^

      Usuń
  8. Od ponad 10 lat pastele zalegaja w mojej szafce , a gdy przypadkiem trafilem na Twojego bloga az nabralem ochoty na ponowne boje z rysunkami! DZIĘKI i powodzenia w szerzeniu hobby!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! :) Życze miłego tworzenia i dziękuję :)

      Usuń
  9. Aż zachciało mi się współpracy ze znienawidzonymi przeze mnie pastelami, dzięki ci bardzo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło to słyszeć, życzę powodzenia :D

      Usuń
  10. Dziękuję za pomoc w sprawie pasteli co teraz do konkursu jak najbardziej jest mi potrzebne a zarazem pozdrawiam (jak się nie mylę) Echelona ;) provehito in altum

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie, fajnie, że weźmiesz udział w wyzwaniu! ^^ Pozdrawiam :)
      P.S. Tak, słucham Marsów, ale "starych' :)

      Usuń
  11. Mam pytanie..narysowałam rysunek kredkami pastelowymi (grubymi) to też małe powierzchnie wymagały ode mnie mnóstwo poświęconego czasu, energii i skupienia. Kontur postaci którą rysowałam jest zrobiona pisakiem czarnym, natomiast rama markerem. Chciałabym utrwalić wszystko lakierem do włosów ale obawiam się że przez ten czarny pisak i marker jest to nie możliwe. Nie chciałabym zniszczyć całej mojej pracy, jednak jak wiadomo obrazek brudzi;/ Masz jakiś pomysł?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może spróbuj najpierw na brudno narysować cokolwiek tym markerem i pisakiem, a następnie spryskaj to lakierem z odległości, tak, by - tak jak napisałam - na rysunek opadła tylko delikatna mgiełka. Powtórz czynność kilkukrotnie i jeśli wszystko będzie dobrze, spróbuj zrobić to samo na właściwym rysunku :)

      Usuń
  12. Mam pytanie: co robisz z pracami po narysowaniu calosci suchymi pastelami? Zawsze odrazu je oprawiasz? Wiadomo, ze fixatywa lub lakier do wlosow nie chronia w stu procentach przed rozmazywaniem. jak przechowujesz te prace? I jak je sprzedajesz? zawsze oprawione? Mam jeszcze pytanie odnosnie przedstawiania prac na stronie lub deviantarcie, zauwazylam, ze masz bardzo dobra jakosc zdjec - czy to sa zdjecia czy skanujesz swoje prace? Jesli skanujesz , to jak to robisz ze ich nie niszczysz ? Pozdrawiam, Martyna:-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Od pewnego czasu rzadko rysuję pastelami, ale te w formacie A4 trzymam w koszulkach w segregatorze. Dodatkowo pomiędzy koszulkę a rysunek wkładam koszulkę zwaną elką [taką]. Pozostałe prace na większym formacie trzymam opakowane w papier w teczce na rysunki :)
    Nie sprzedaję pastelowych prac :) Właściwie to tylko raz rysowałam na zlecenie pastelami, po zabezpieczeniu lakierem opakowałam pracę w papier, włożyłam w tubę i wysłałam.
    Rysunki skanuję ^^ Ale nie rozumiem, jak miałabym je zniszczyć? Chodzi też o prace pastelowe, czy wszystkie?
    Polecam Ci jeszcze lekturę tego posta. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Będę musiała kiedyś zainwestować w suche pastele, bo olejnymi po prostu nie da się czegoś dobrze narysować, chociaż fajnie miesza się kolory dla uzyskania jakiejś barwy. Prawdę mówiąc, jeszcze nigdy nie rysowałam suchymi pastelami :) Mam tylko nadzieję, że będą w sklepie plastycznym, bo ostatnio chciałam kupić kredki K-I-N i okazało się, że jest tylko zostaw 12 kredek Mondeluz, a ja koniecznie chciałam więcej kolorów, więc wzięłam Milany :P Tragedii nie ma, ale nie umiem uzyskać nimi jakiegoś specjalnego efektu... A tak w ogóle gratuluję talentu, zawsze z niecierpliwością wyczekuję nowej notki od Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też nie przepadam za pastelami olejnymi, za to suche bardzo lubię :) Polecam te z Koh-I-Noora, to dobra jakość w przystępnej cenie. Możesz kupić mniejszy zestaw, np. 24 kolory, łatwo uzyskasz nimi więcej odcieni. Powodzenia na zakupach :D
      Dziękuję pięknie! Nowy post [oprócz dzisiejszego, informacyjnego] powinien pojawić się w weekend :)

      Usuń
  15. Hej ;) Ten post bardzo mi się przydał i mam prośbę; Żebyś zrobiła notkę o malowaniu pastelami olejnymi ;) Proszę :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że notka okazała się być pomocna! :)
      Przykro mi, nie mam pasteli olejnych.

      Usuń
  16. Prawie tydzień siedzę i czytam Twój poradnik. Jestem zachwycona ))). Bardzo lubię rysować, choć przez ostatnie 20 lat nie miałam ołówka w ręku więcej jak kilka razy. Parę tygodni temu w wyniku niemożności robienia niczego innego zaczęłam coś tam mazać i tak mnie to zachwyciło (nie rezultat niestety ale samo zajęcie), że cała byłam zniesmaczona, że tyle lat mi uciekło. ))) Ale problemów tyyyyleeeee -włosy,usta,włosy, proporcje,włosy))) a nosy to bym chętnie odcięte rysowała...i trafiłam tutaj. I życie okazało się piękne....)))
    Nie doczytałam dat i zaczęłam nawet rysować na zeszłoroczny konkurs )))) Czarty i demony mnie nie interesują, poczekam na następny.))) Jestem Ci bardzo wdzięczna za to co tutaj robisz. Wspaniała z Ciebie dziewczyna. )))
    Wczoraj akurat oglądałam Kiliego w scenie Thorinem i musiałam sobie skopiować Twój rysunek. Mam nadzieję, że mogę go zatrzymać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Izo, serdecznie dziękuję za miłe słowa! cieszę się, że zaczęłaś rysować! Mam nadzieję, że mój blog pomoże Ci w rozwinięciu zdolności.
      Hahah, ojej, no ale przynajmniej poćwiczyłaś rysowanie, przygotowując pracę na rozstrzygnięty już konkurs. W czerwcu planuję kolejny, może wtedy się skusisz? Będzie trzeba przerysować coś ze zdjęcia :)
      Tak, do użytku prywatnego można kopiować sobie moje prace - do patrzenia, na tapetę do telefonu czy komputera... będzie mi bardzo miło :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  17. Chciałam napisać na stronie głównej ale coś mi się pomieszało w klawiszach )))

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten blog bardzo mi pomógł, bo od jakiegoś czasu zaczęłam swoją przygodę z rysowaniem.Dobrze tłumaczysz i masz wielki talent :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że mój blog jest źródłem pożytecznej wiedzy dla Ciebie :) Dziękuję za miłe słowa! Pozdrawiam ciepło :*

      Usuń
  19. Cześć!
    Fajny poradnik :) Ja mam takie pytanko: Jak kolorować w przypadku pasteli olejnych? Planowałam narysować nimi pracę na konkurs i nie wiem, które pastele się nadadzą. Czy suche czy olejne? A czy papier do akwareli się nada?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie używam pasteli olejnych, więc nie mam żadnych wskazówek na ich temat. Co do papieru, na pewno nada się do suchych. Do olejnych... chyba trochę mniej, ale tak jak mówię, nie znam się na pastelach olejnych :(

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...