14 lipca 2013

Kredki akwarelowe Koh-I-Noor [Mondeluz i Progresso Aquarell], Faber-Castell, CretaColor

Dzisiejszy post jest połączeniem recenzji, tutorialu i ogólnych wskazówek, jak rysować / malować kredkami akwarelowymi. Sama wciąż uczę się nimi tworzyć i nie jestem jeszcze na tyle obeznana, by stworzyć maksymalnie profesjonalny amatorski poradnik :D Mam jednak nadzieję, że notka się spodoba i zachęci Was do wypróbowania tych wielofunkcyjnych kredek.

Najpierw parę słów wprowadzenia, nie każdy bowiem zetknął się wcześniej z kredkami akwarelowymi [ja sama dowiedziałam się o nich dopiero jakieś 4 lata temu, a tworzę już od 11!].

Kredki akwarelowe swoim wyglądem nie różnią się od zwykłych kredek. Podobnie jak one, mogą mieć miękki lub twardy wkład, ale to właśnie jego dotyczy jedyna różnica pomiędzy tymi dwoma typami przyborów. Oprócz kolorowego pigmentu we wkładzie kredek akwarelowych znajduje się składnik [mieszanka gumy arabskiej, gliceryny i żółci] rozpuszczalny w wodzie, dzięki któremu możliwe jest stworzenie nimi malunku w technice akwarelowej. Otrzymane plamy barwne są mniej lub bardziej transparentne [przezroczyste].
O historii akwareli i jej twórcach można przeczytać na stronie Koh-I-Noora tu i tu.


Różne techniki rysowania / malowania kredkami akwarelowymi
[włącznie z tymi, które wykorzystywałam, malując prace opublikowane w tym poście]

  • Kolorowanie, potem zwilżanie - najpierw nakładamy kredkę akwarelową na papier tak, jakbyśmy rysowali zwykłą kredką. Potem mokrym pędzlem rozprowadzamy kolor, który pozostaje intensywny, ale nabiera nieco transparentności. Zanika wówczas faktura papieru, jego prześwitujące pory.
  • Rysowanie bez zwilżania - odstające od pasm pojedyncze włoski narysowałam w poniższych portretach bez późniejszego rozmywania ich. Kto powiedział, że kredki akwarelowe koniecznie trzeba moczyć? ^^
  • Nabieranie pigmentu bezpośrednio z kredki - rzęsy [w poniższych portretach] wykonałam nieco inaczej, niż pozostałe elementy. Szpic kredki był za gruby, by narysować te cieniutkie włoski. Namoczonym pędzelkiem pogładziłam kolorowy wkład kredki, a dopiero potem nałożyłam pigment na kartkę.
  • Rozcieńczanie pyłu z wkładu kredki - za pomocą noża czy innego ostrego narzędzia można zetrzeć kolorowy pył z wkładu kredki [albo bardziej... hardcorowo: złamać wkład i skruszyć go np. za pomocą łyżeczki ;)] lub nawet kilku kredek w różnych odcieniach i stworzyć nowy kolor, dodając do tego wielobarwnego pyłu kroplę wody. Taką miksturę można traktować jak rozcieńczoną akwarelę z tubki ;)
  • Mieszanie kolorów na sucho - nowy odcień można stworzyć również poprzez zakolorowanie tego samego obszaru kilkoma kolorami, a następnie zmoczenie, dzięki któremu barwy się wymieszają.
  • Wstępny szkic na sucho - kredki akwarelowe o jasnych kolorach można użyć zamiast ołówka do wykonania wstępnego szkicu malunku. Ich wodorozpuszczalność sprawi, że w czasie dalszego malowania [czy to kredkami akwarelowymi, czy akwarelami w kostkach lub w tubkach] linie znikną. Co prawda w razie błędu linie narysowane kredkami [a nie ołówkiem] trudniej wymazać gumką, ale z racji tego, że są wodorozpuszczalne, ładnie się rozmyją :) 


A teraz porównanie kredek :)

 

KOH-I-NOOR MONDELUZ


Kredki akwarelowe Koh-I-Noor Mondeluz stały się moim pierwszym doświadczeniem z akwarelami. Zanim zdecydowałam się na kupno tego medium w tubkach, chciałam sprawdzić, "czym to się w ogóle je" w formie, która przypominała mi moje ulubione przybory - ołówki  ;)
Nabyłam więc zestaw 24 kolorów. Uznałam, że to optymalna liczba na początek - ani za dużo, ani za mało. Wiedziałam, że w razie potrzeby mogę dokupić więcej kolorów na sztuki, albo spróbować stworzyć nowy odcień poprzez mieszanie wkładów tych kredek, które już posiadałam. Tak czy siak, zaczęłam ostrożnie wypróbowywać nowe przybory, używając niewielu kolorów, tworząc proste obrazki. Potem zdobyłam się na nieco większą odwagę, ale i tak sądzę, że bardziej skomplikowane obrazki wykonane przy pomocy kredek akwarelowych dopiero przede mną :)
Po prawej stronie tabelka [tzw. colour chart] prezentująca gamę 24 kolorów. Kropki z prawej zostały najpierw narysowane kredką na sucho, a następnie rozmyte. Kropki w lewej kolumnie to efekt malowania zebranym na pędzlu pigmentem [pozostałym po rozmazaniu kropek z prawej strony].


ZALETY

  • intensywne barwy - żywe kolory cieszą oko. Akwarele często są używane do tworzenia ilustracji w książkach dla dzieci, tak więc tak wysoce nasycone kolory pasują do radosnych scenek :)
  • szeroka gama kolorów - 72 kolory to naprawdę duży zestaw. Kombinacji barw można stworzyć o wiele więcej! Na początek w zupełności wystarczy zestaw 24 kolorów.
  • różne techniki zastosowania - kredkami akwarelowymi można rysować jak zwykłymi, można też ich używać zgodnie z zastosowaniem: zwilżając, by uzyskać akwarelowy efekt. Świetnie sprawdzają się na czarnym papierze.
  • design kredek - dzięki lakierowanemu na kolorowo drewienku nawet z daleka można poznać, z jakim odcieniem kredki ma się do czynienia.
  • niska cena - za 24 sztuki zapłaciłam 26,50zł, co daje 1 kredka = nieco ponad 1zł! Cena jak marzenie :) 
  • duża miękkość - kredki mają rozkosznie miękki wkład, który na myśl nasuwa określenie... kremowy :) Mimo tej miękkości, szpice raczej się nie łamią.
  • wysoka światłotrwałość - do sprawdzenia tutaj.

WADY

  • niska ekonomiczność - przez miękkość wkładu kredki szybko się zużywają, jednak myślę, że nie jest to problem, biorąc pod uwagę to, że kiedy staną się krótkie, zawsze można wydłużyć ich żywot dzięki przedłużaczowi do ołówków, a także zważając na ich niską cenę i możliwość dokupienia ich na sztuki.
  • problem z lawowaniem - nie nadają się do gładkiego lawowania na dużych powierzchniach, kolor nie rozprowadzi się jednolicie; tak więc sprawdzają się bardziej przy rysowaniu szczegółów lub celowo niejednolitym lawowaniu.
  • duże rozcieńczanie pigmentu - niektóre kredki po rozmoczeniu wydają się być nadto transparentne [np.nr 10, 29, 33].

 
Kredki akwarelowe Koh-I-Noor Mondeluz dostępne są:
  • na sztuki;
  • w zestawach od 6 do 72 kolorów, czasem w komplecie z pędzlem, w opakowaniach kartonowych lub metalowych, jak również drewnianej kasecie;
  • w etui zawierającym 36 kolorów kredek oraz miejsce na dodatkowe przybory. Można przypiąć je do pasa, co umożliwia pracę w plenerze.


Oto praca formatu A5 wykonana kredkami akwarelowymi Koh-I-Noor Mondeluz. Jak wspomniałam, nieco trudno jest uzyskać nimi idealnie gładką, jednolitą warstwę bez zacieków. Dlatego też do namalowania skóry Mili Kunis [czy raczej dziewczyny, która miała nią być hah :) Niestety, podobieństwo trochę uciekło, bo tak dawno nie używałam akwareli, że wyszłam z - i tak średniej - wprawy] użyłam brzoskwiniowego odcienia otrzymanego z wymieszania kilku kolorów akwareli firmy Euroclass. Wykonałam również "podmalówkę" włosów brązową akwarelą. Reszta to efekt kredek Mondeluz :)


Ponieważ miała to być praca stworzona tylko na potrzeby poradnika, wybrałam proste zdjęcie, wyfotszopowane [a więc bez niedoskonałości cery, przebarwień, pryszczy... ;)] i postawiłam na semi-realizm. Tworząc ten portret, chciałam wykorzystać możliwie jak najwięcej kredek z mojego zestawu, ale również nie przesadzać. Uznałam, że zrobię Mili wielobarwne włosy :) Najpierw zajęłam się skórą ramion i twarzy. Następnie kredką numer 7 pokryłam obszar ust, zmoczyłam mokrym pędzelkiem, równomiernie rozprowadzając pigment. Kiedy karminowe wargi wyschły, dodałam białym żelopisem kilka plamek, by nadać im połysk. 
Dobrze zatemperowanymi brązowymi kredkami [nr 32 i 33] narysowałam brwi, tęczówki oczu oraz włosy.  
Przy pomocy kredki nr 36 [czarnej] dodałam cień padający na dolną wargę. Tej samej kredki użyłam także do nadania objętości włosom oraz wykonania makijażu. 
Kredkami numer 3 & 4, 7& 10, 8 & 11, 18 & 19 oraz 22 & 25 wykonałam pasma włosów.
Różową kredką [nr 10] pokolorowałam delikatnie policzek oraz rozmoczyłam prawie suchym pędzlem, by nadać policzkom Mili naturalności. 




KOH-I-NOOR PROGRESSO AQUARELL




W tym roku stałam się posiadaczką 12 kredek Koh-I-Noor Progresso Aquarell, ale dopiero teraz miałam czas je użyć [ach ta praca magisterska :P]. Różnią się od Mondeluzów tym, że nie posiadają drewienka osłaniającego wkład, jednak to nie wada, wręcz przeciwnie! Daje to jeszcze więcej pigmentu, a także możliwość szybkiego kolorowania poprzez kreskowanie kredką położoną na płasko.
Wydaje mi się, że kredki Progresso Aquarell są nieznacznie twardsze od Mondeluzów i zużywają się przez to nieco wolniej. Gama barwna do 48 kolorów pozostaje ta sama. Dzięki obrazkowi z prawej strony możecie się przekonać, że nie ma różnicy :)


ZALETY

  • intensywne barwy - tak samo żywe, jak Mondeluz.
  • szeroka gama kolorów - 48 kolory to wciąż liczba, dzięki której można otrzymać feerię barw na malunku :)
  • różne techniki zastosowania - można nimi rysować jak zwykłymi kredkami, można też ich używać zgodnie z zastosowaniem: zwilżając, by uzyskać akwarelowy efekt. Dobrze sprawdzają się na czarnym papierze.
  • elegancki design kredek - Mondeluzy wyglądają niczego sobie w lakierowanym na kolorowo drewienku, ale Progresso Aquarell prezentują się bardziej profesjonalnie. Niby co za różnica, ale skrajni esteci na pewno będą zadowoleni :)
  • grubszy wkład bez drewienka - więcej kredki, więcej pigmentu! :)
  • okrągły trzon - to kwestia upodobań, ale wolę, kiedy kredki mają okrągły trzon :)
  • metalowe opakowanie - metalowe opakowanie nie tylko wygląda stylowo, ale także chroni kredki przed uszkodzeniami.
  • miękkość - wkłady tych kredek są dosyć miękkie, ale troszkę twardsze niż Mondeluzy, co sprawia, że wolniej się zużywają.
  • dobra światłotrwałość - do sprawdzenia tutaj.

WADY

  • lawowanie - nie nadają się do gładkiego lawowania na dużych powierzchniach, kolor nie rozprowadzi się jednolicie, tak więc nadają się bardziej do szczegółów lub celowo niejednolitego lawowania. Ale uwaga! Progresso Aquarell mają tę przewagę nad Mondeluzami, że nie posiadają drewienka wokół wkładu. Dzięki temu szerokim namoczonym pędzelkiem można porządnie zebrać pigment i nałożyć na kartkę, osiągając gładkie lawowanie na większych powierzchniach.
  • cena - niestety, kredki Progresso Aquarell nie są tak tanie jak Mondeluzy ze względu na brak drewna [za czym idzie wkład o bardzo szerokiej średnicy] oraz metalowe opakowanie. Jednak warte są swojej ceny :)


Kredki akwarelowe Koh-I-Noor Progresso Aquarell dostępne są:
  • na sztuki
  • w zestawach od 12 - 48 kolorów w metalowych opakowaniach



Poniżej malunek wykonany przy użyciu akwarel w tubce Euroclass [a konkretnie mieszanki kilku odcieni, która dała brzoskwiniowy kolor, którego użyłam, malując skórę - tak samo jak w portrecie Mili] oraz kredek Progresso Aquarell. Znowu trochę uciekło mi podobieństwo - miała być Nina Dobrev, a wyszła dziewczyna do niej podobna ;)



Podobnie jak w przypadku Mili, wybrałam mocno zretuszowane zdjęcie, zdecydowałam się na odejście od dużego fotorealizmu oraz na narysowanie kolorowych włosów. Nie chciałam powielać motywu wielobarwnych, tęczowych pasemek, wybrałam jeden kolor, który będzie uzupełniał się z kolorem bluzki [fioletowy i żółty to kolory komplementarne - kiedyś o nich napiszę, póki co zainteresowanych odsyłam do wujka Google :)]. Zaczęłam od nałożenia gumy maskującej i zamalowania twarzy i ramienia. Potem zarysowałam usta kredką nr 7, a następnie zmoczyłam zakolorowany obszar [później dodałam białym żelopisem blask]. Kiedy usta schły, narysowałam brwi i tęczówki [kredki nr 30 i 32]. Znowu sięgnęłam po kredkę nr 7, by namalować Ninie różowy cień na powiekach [którego naprawdę nie miała na zdjęciu :)]. Żółtą kredką nr 3 zamalowałam bluzkę Niny, a numeru 18 [kredki o kolorze bezchmurnego nieba :)] użyłam do tła - mokrym szerokim pędzlem pogładziłam wkład kredki i nałożyłam na kartkę. Po ukończeniu niebieskiego tła zajęłam się włosami. Kredką numer 32 zakolorowałam czuprynę aktorki na sucho, a następnie rozmyłam. Inaczej zrobiłam fioletowe pasma włosów: tu postąpiłam tak samo, jak w przypadku tła [mokry pędzelek + zebranie koloru bezpośrednio z kredki]. Kiedy ta baza wyschła, zajęłam się przekształcaniem tych nijakich plam we włosy. Lekko wilgotnym pędzelkiem gładziłam wkład kredki, a następnie malowałam kreski, imitujące włosy. Na koniec dodałam parę czarnych linii, by było widać trójwymiarowość i objętość włosów. Czarną kredką namalowałam również rzęsy Niny.


 A jak wykonałam te granatowe plamki na niebieskim tle? O tak:


Obie panie namalowałam... nie patrząc na kolorowe zdjęcia :D Do dyspozycji miałam tylko czarno-białe wydruki - posłużyły mi one tylko do narysowania szkicu. Potem puściłam wodze wyobraźni :)


Moje inne prace wykonane kredkami akwarelowymi Koh-I-Noor [ostatnia wykonana tylko białą kredką akwarelową na sucho]:






 


FABER-CASTELL ART GRIP AQUARELLE


Posiadam tylko kilka kolorów kredek tej austriackiej firmy, które kupiłam na sztuki w Empiku [warto tam zaglądać! W niektórych salonach czasem na promocji można kupić kredki i ołówki za połowę ceny :)]. Nie miałam jeszcze okazji porządnie ich przetestować [oprócz koloru 132], ale przygotowałam colour chart. Okazało się, że dzięki ich twardemu wkładowi można uzyskać całkiem jednolite plamy [rysując na sucho, a potem zwilżając]. Jednak z rozczarowaniem stwierdziłam, że metoda nabierania pigmentu na mokry pędzel  nie sprawdza się w przypadku Faber-Castelli - kolory są dosyć blade. Szczególnie nie spodobał mi się rozmoczony kolor srebrny [251] i jasnoróżowy [132], które planowałam użyć do konkretnych malunków.





CRETACOLOR MARINE


Cóż... nie popiszę się dobrą znajomością kredek akwarelowych firmy CretaColor, ponieważ posiadam tylko jedną - czarną. Moje wrażenia? Jeśli chce się uzyskać mocną czerń, lepiej zacieniować nią dany obszar na sucho, a potem zmoczyć [efekt widoczny poniżej - kropka z prawej], niż malować zebranym na pędzlu pigmentem [lewa kropka].





Warto zobaczyć też:

---
Fiu, trochę się rozpisałam :)  W tym miesiącu planuję opublikować jeszcze dwa posty: tutorial jak rysować usta [tak, tak wreszcie ogarnęłam temat :D] oraz tekst czysto teoretyczny: "Tutoriale a obserwacja". Często dostaję różne pytania, zarówno ogólne jak i bardzo konkretne, jak coś narysować. Myślę, że niektórzy mogą się zdziwić, ile samemu można zdziałać bez tutoriali, polegając wyłącznie na swoich oczach :) Szerzej o tym temacie dopiero w notce :)

---
Plany na sierpień? Po ogłoszeniu wyników konkursu rysunkowego Stabilo [przypominam! Konkurs Stabilo] pojawi się notka o cienkopisach tej firmy, które mogą służyć nie tylko do pisania :) Powoli testuję kredki firmy Derwent i tworzę o nich posty, ale wiąże się to z wykonaniem rysunków. Chcę, żeby były narysowane na poziomie, a jest to stety niestety czasochłonne. Tutaj taka mała, testowa próbka ►
To tyle. Miłego tworzenia :)





77 komentarzy :

  1. Ilojleen
    fajny post :)
    teraz już wiem czym się różnią te kredki :)
    tylko mam mały problem: gdy zakończę rysować szkic to nie umiem zacieniować danego obszaru :(
    możesz mi dać jakieś rady? :|
    Mateusz Rogóż

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mateusz... Ciągle widzę Twoje pytania w komentarzach. Wiem,wiem,kto pyta nie błądzi,ale ,jak myślisz,czy Ilojleen też się dopytywała ciągle kogoś jak zrobić to i tamto? Tym bardziej,że notka o cieniowaniu już była,więc wystarczy ,że przejrzysz bloga. I naucz się w końcu coś zrobić sam,a nie ciągle pytasz co masz zrobić.

      Usuń
    2. @Mateusz - dziękuję. Notka o cieniowaniu jest już na blogu. Następnym razem proszę rozejrzyj się trochę, albo chociaż wypróbuj opcję "Szukaj".

      @Anonimowy - podoba mi się Twoje podejście :) W rysowaniu ołówkiem do wszystkiego doszłam sama, bez pomocy żadnych tutoriali, porad. Niestety, niektórzy [nie wszyscy oczywiście] są nieco leniwi, i tylko i wyłącznie na tutorialach opierają swoją wiedzę o rysowaniu. Wiadomo, takie wskazówki są przydatne [dlatego je spisuję na blogu - by pomagały], ale według mnie najlepiej jest zdobywać wiedzę doświadczeniem :) I frajda, i duma z osiągnięć :)

      Usuń
    3. Ja w sumie też nie umiem rysowac np. ust albo realistycznych tęczowek,ale dochodzę do tego metodą prob i błędow. Jakbym korzystała z każdej Twojej wskazowki i czekała na kolejne,to nawet gdybym rysowała jak Ty,nie miałabym z tego satysfakcji.
      Idę własnie cwiczyc rysowanie ust,bo specjalnie kupiłam czysty zeszyt na takie cwiczenia :)

      Usuń
    4. Bardzo fajnie, że i Ty uważasz, że liczy się własne doświadczenie, nie tylko wskazówki :) Będę się starała o tym opowiedzieć w wspomnianym w powyższej notce poście.
      Życzę przyjemnego tworzenia ^^

      Usuń
    5. Tak twój blog jest naprawdę pomocny czytam go regularnie ale rysuje dość kiepsko a przynajmniej nie tak bym była z siebie zadowolona mam jedno malutkie pytanie czy tobie jak coś nie wyjdzie to też się tego strasznie czepiasz

      Usuń
    6. Bardzo dziękuję :)
      Czepiam się każdej swojej pracy, może tylko 2 albo 3 uważam za bezbłędne :D Ale jak mówią - brak satysfakcji jest motorem do działania i ćwiczenia umiejętności.

      Usuń
    7. Alyson Monroe, ja też dokładnie tak robie, czasem wejde żeby zobaczyć jak coś się rysuje, ale staram dochodzic sie próbami i błędami. :)

      Usuń
    8. Mam takie samo zdanie. Każdy ma inne podejście, docisk dłoni i warto pytać, ale nie dojdzie się tym do takich efektów jak metodą prób i błędów ;)

      Usuń
  2. świetny temat :) wreszcie wiem o co chodzi z tymi kredkami akwarelowymi i jakie kolory można nimi uzyskać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie, mam nadzieję, że moje porady okażą się dla Ciebie pomocne, jeśli zaczniesz tworzyć kredkami akwarelowymi ^^

      Usuń
    2. również mam taką nadzieje ;)

      Usuń
  3. bardzo ciekawy post, musze w koncu zainwestowac w takie kredki :) a rysunki jak zwykle swietne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super rysunki najbardziej podoba mi się ten białą kredką na sucho.Nie dawno ,,zainwestowałam'' XD w kredki Koh-I-Noor mondeluz co za wyczucie xD.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ^^ Co za zbieg okoliczności! Fajnie, życzę w takim razie owocnego tworzenia :)

      Usuń
  5. A ja właśnie jestem posiadaczką kredek tych bezdrzewnych (36 kolorów). Jak sobie radzisz z naostrzeniem ich? Ja rzadko ich używam, bo właśnie szkoda mi tego pigmentu, który tracę podczas ostrzenia i nie wiem jak sobie z tym poradzić :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 36 kolorów? Super :D Tworząc powyższe prace, uznałam, że wolę Progresso od Mondeluzów, właśnie głównie ze względu na to, że są bezdrzewne oraz to, że są nieco twardsze od Mondeluzów.
      Przechodząc do Twojego pytania... Sugeruję ostrzyć same końcówki nożykiem albo temperówką na żyletkę. To trochę pracochłonne, ale zminimalizuję utratę wkładu. Ponadto utracony w czasie tradycyjnego strugania temperówką pigment można przechowywać "na później" [np. w plastikowych pudełeczkach po Kinder Niespodziankach :D], a w razie potrzeby dodać kropelkę wody i gotowe - można malować :)

      Usuń
    2. Raz dostałam na święta, a rodzice mówili, że sprzedawczyni szczególnie polecała te bezdrzewne :D
      Dzięki za pomoc, już biegnę szukać pojemniczków na przechowanie :D

      Usuń
  6. Witaj. blog super i temat fajny wybrałaś ^^. Czy mogłabym ci podesłać kilka prac i uzyskać pierwszą fachową opinię :)
    PS: Żyłam w przekonaniu że kredki i ołówki w metalowym pudełku szybko się łamią. Ty piszesz tu odwrotnie. Jak w takim razie jest? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jak widzisz na zdjęciu, każda kredka ma w tym metalowym opakowaniu swoją przegródkę, dzięki czemu nie ma możliwości, żeby "latała" we wszystkie możliwe strony, więc jest zabezpieczona. Poza tym pudełko kartonowe to tylko papier - nie jest tak odporne na uszkodzenia mechaniczne jak metalowe.
      Nie oceniam teraz prac -> FAQ.

      Usuń
  7. Świetny wpis a twg. w niektórych wpisach poznikały zdjęcia jak np. "Jak narysować realistycznie skórę: zmarszczki"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za informację, uzupełnię ten post :) jakbyś coś więcej zauważył/a, proszę daj mi znać. Sama nie dam rady, postów jest dużo, a mój Internet muli...

      Usuń
  8. świetny blog jak i twoje rysunki.
    Mam pytanko; Jakie derwenty testujesz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Coloursoft [72 kolory] i Artists [24 kolory].

      Usuń
  9. Masz jakiś pomysł jak zrobić pojedyncze białe włoski np. na futrze? Oczywiście tymi kredkami, niestety nie mam w posiadaniu białego żelopisu, a biała kredka wydaje się słaba :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nie da się rysować białą kredką na warstwie ciemniejszych kredek. Pomoże albo żelopis, albo biały gwasz lub nierozcieńczona biała akwarela.

      Usuń
  10. Interesująca notka :) Również jestem przyzwyczajona głównie do ołówka i z większością kolorowych przyborów (oprócz pasteli) jestem nieobeznana. Przy czytaniu tego wpisu uświadomiłam sobie, że mam gdzieś kilka podstawowych kolorów kredek akwarelowych i po tym co napisałaś chyba sama spróbuję się z nimi zmierzyć. Pozdrawiam i życzę weny :)
    Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! W takim razie zachęcam do łączenia ołówka i kredek akwarelowych, tak taż się da :)) Również życzę powodzenia i pozdrawiam!

      Usuń
  11. Trochę rysuję i postanowiłam kupić sobie takie kredeczki , ale na swojej drodze spotkałam 2 zestawy ( Kredki akwarelowe Koh-I-Noor i Kredki akwarelowe Koh-I-Noor Mondeluz )i nie mam pojęcia co zmienia to "mondeluz" , ale są troszkę droższe . Może wiesz które są lepsze i czym się różnią? Proszę o odpowiedź ...
    Ślicznie rysujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Używałam tylko kredek KIN Mondeluz i Progresso Aquarell, tych, o których mówisz, nie znam. Napisz do Koh-I-Noora PL na Facebooku, odpowiedzą na Twoje pytanie :)

      Usuń
  12. A ja uwielbiam Mondeluzy! Kupiłam zestaw 24 z 2 pędzlami i temperówką w zestawie kilka dni temu. Kosztowało mnie to 64 złote i mówię-TAK! Kredki są ekstra,pędzle lepiej nadają się do ,,malowania kredkami'' niż te zwykłe(jeden pędzel jest cieńszy,a drugi grubszy),natomiast temperówka,mimo że z plastiku,to dobrze nawet ostrzy moje ołówki Creatacolor(też kupione kilka dni temu,nie było Koh-i-Noora,ergh...). Ale mam jedno pytanie:w połączeniu jakich kolorów tych kredek da się uzyskać beżowy\kremowy (kolor skóry,ludzie różnie na to mówią)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy to były Mondeluzy w metalowym opakowaniu? Bo w tekturowym [bez pędzla i strugaczki] kosztują znacznie mniej :)

      Można spróbować, mieszając rozkruszone kolory biały, żółty i czerwony, może trochę różowego lub ociupinkę fioletowego + kropla wody. Jednak lepiej dokupić bardziej zbliżony kolor na sztuki :) Można od razu z niego skorzystać, zamiast tracić czas i wkłady na mieszanie.

      Usuń
  13. Nie,one były w tekturowym z dodatkami. Wiem,że w tekturowym bez dodatków taniej,ale tak jakby...odczuwałam OGROMNĄ potrzebę posiadania tych kredek,a był tylko ten rodzaj. I tak dobrze,że kupiłam w plastycznym,,a nie w Empiku(tam było takie samo opakowanie za... 69,90-sprawdzałam wczoraj).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dodatki musiały tak podbić cenę, mam nadzieję, że są tego warte :D Niestety Empik ma bardzo wysokie ceny, lepiej kupować w plastycznych bądź papierniczych sklepach. Miłego malowania! ^^

      Usuń
  14. Czym zmazać kredki Koh-i-Noor Mondeluz lub te drugie bez drewienka? Oczywiście chodzi mi o metodę rysowania nimi na sucho.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie da się ich w pełni wymazać! Na pewno będzie łatwiej gumką elektryczną, niż zwykłą.

      Usuń
  15. pokarzesz jak rysować kredkami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko uznam, że opanowałam rysowanie kredkami w stopniu zadowalającym :) I tak ciężko będzie stworzyć taki tutorial, bo kredki różnych firm różnie rysują.

      Usuń
  16. Co sądzisz o kredkach akwarelowych firmy Astra?

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakie kredki akwarelowe z tych, które pokazałaś są najlepsze?

    OdpowiedzUsuń
  18. podziwiam rysunki.... i nie mogę jeszcze uwierzyć że da się osiągnąć tak prawdziwy wygląd!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, to są raczej średnie malunki, da się o wiele lepiej, tylko ja nie potrafię... może kiedyś mi się uda... :D Dziękuję!

      Usuń
  19. nie wiem czy jeszcze mi odpowiesz ale chciałam zapytać się gdzie mogę je kupić np. te pierwsze kredki i mniej więcej za ile :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam takie w empiku w Bydgoszczy :) Sprawdź w swoim

      Usuń
  20. Właśnie zamówiłam kredki akwarelowe progresso 48 kolorów no i kosztowały niestety 116 zł, ale mam nadzieje, że tak jak mówisz, sa warte swojej ceny : ) W wakacje zakupiłam zestaw 12 kredek Koh-i-Nor akwarelowych ( żeby sprawdzić jak sie nimi rysuje) no i powiem, że spoko, ale cudów nie było ( może po prostu nie umiem XD)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem zadowolona :) Możesz je używać na wiele sposobów, i na mokro i na sucho, więc myślę, że się nie zawiedziesz :) Jeśli chce się tworzyć w bardziej akwarelowym stylu, to mimo wszystko warto zainwestować w parę podstawowych kolorów akwareli w tubkach lub kostkach, bo jak wspomniałam w notce, porządnego lawowania nie da się nimi zrobić:(

      Usuń
  21. A mozna malować tymi kredkami jak zwykłymi czy będzie widać różnicę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Można :) Z tym, że Mondeluzy są nieco bardziej smoliste i gorzej pokrywają kartkę, dlatego lepiej rysować nimi na dosyć gładkim papierze.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ilojleen ! Piękne prace ! Mam małe pytanko : na zdjęciach gdy pomalowałaś twarz Niny jest ciemna a potem na końcowym obrazku jest jaśniejsza. Ale to chyba efekt po wyschnięciu nie ? A i jak robisz że włosy Niny są pocieniowane (że są gdzie nie gdzie jaśniejsze ) czy to efekt pomalowania białą kredką po wyschnięciu ? Pozdrawiam cieplutko ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To raczej efekt oświetlenia, ustawień lustrzanki [akurat te robiłam na automacie, więc aparat sam sobie ustawiał przesłonę] i dlatego mogło wyjść ciemniej.
      Nie, nie używałam białej kredki. Po prostu nie zamalowywałam tych miejsc kolejną warstwą farby :)
      Pozdrawiam ^^

      Usuń
  24. Bardzo ciekawy post ....rysować to ja nie umiem :) ale robię karteczki .....a gdy wymyśliłam sobie elementy rysunkowe a następnie pokolorowane przez kredki które kilka lat temu kupiłam to nie wiedziałam o ich zaletach bardzo Ci dziękuje :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że dzięki mojej notce odkryłaś, "czym się je" kredki akwarelowe :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  25. Ilojleen, na twoim blogu można znaleźć wiele fajnych i przydatnych postów :)
    Chciałam się zapytać jakie z tych wszystkich kredek co masz (akwarelowe, koh-i-noor portretowe, derwent coloursoft, itd...) najbardziej polecasz? Mam zamiar sobie sprezentować któreś na mikołajki, ale nie wiem na jakie się zdecydować. :)
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje ulubione kredki to Derwent Coloursoft i Koh-I-Noor Polycolor. Lubię je mieszać ze sobą, jak dla mnie daje to najlepszy efekt :) Co do wyboru, zależy, ile masz funduszy i ile chcesz kolorów. Coloursofty są droższe, Polycolory tańsze, więc mogłabyś kupić większy zestaw tej drugiej firmy. Wówczas dokupiłabym blender do kredek Derwenta, by mieć możliwość zniwelowania porów kartki [Coloursofty radzą sobie z tym same :)]. Zawsze możesz kupić kredki obu firm, np. jeden większy zestaw + kilka kolorów na sztuki z drugiej marki na spróbowanie :)
      Pozdrawiam, mam nadzieję, że będziesz zadowolona z wyboru ^^

      Usuń
  26. Super post! Dokładny, przejrzysty i prosty ( chodzi o to, że nawet osoba z chłopskim rozumem się rozezna :) ). Czy te kredki są w miarę dobre do rysowania na sucho, narysowałaś jakieś prace nimi ( bez użycia wody) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za miłe słowa odnośnie recenzji ♥ Nie, nie rysuję nimi na sucho, bo są dla mnie zbyt miękkie, wręcz smoliste. Jednak wiele osób nimi rysuje i na sucho, i na mokro, więc może się czepiam :D Na pewno lepiej będą się sprawować na gładkim papierze.

      Usuń
  27. Podziwiam Cię, Twoje rysunki wyglądają po prostu jak zdjęcia!
    Mam tylko jedno pytanie, a propos kredek Koh-I-Noor Mondeluz. Mam w domu kilka sztuk. Dopiero po przeczytaniu Twojego postu odkryłam, że można je "pomoczyć", aby uzyskać gładki efekt. Więc narysowałam tymi kredkami rysunek i postanowiłam, że na pokolorowaną kartkę nałożę pędzelkiem trochę wody (tak jak napisałaś). Cała rodzina mówiła mi jednak, że to będzie kiepski efekt, gdyż kartka pod wpływem wody pofaluje się.
    Czy Twoje prace falują się po pomalowaniu mokrym pędzelkiem? Bo ja na twoich rysunkach nie widzę żadnych defektów. A może to zależy od ilości wody nabranej na pędzelek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za miłe słowa odnośnie moich prac :D
      Kredki akwarelowe służą do tego, by je właśnie rozmywać :) Ważne jest, by nie nadużywać wody, [pędzelek ma być wilgotny,nie ociekający] malować na kartkach papieru akwarelowego [im większa gramatura, tym lepiej]i w miarę możliwości przyklejać je taśmą malarską do podłoża. Nie zapobiegnie to falowaniu w 100%, ale znacznie je zminimalizuje :)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź, bardzo mi pomogłaś :D
      Spróbowałam pomoczyć kredki akwarelowe na (niestety) papierze do ksero i wyszedł efekt taki, jakiego się właśnie spodziewałam - pofalowana kartka... Na pewno przyczyną jest mała gramatura papieru, tak jak to napisałaś :) W każdym razie dzięki i powodzenia w dalszym rozwijaniu umiejętności :D

      Usuń
    3. Nie ma za co, cieszę się, że mogłam pomóc :)

      Usuń
  28. Witam :)
    Posiadam kredki akwarelowe Mondeluz i chciałabym uzyskać taki efekt, że nikt nie będzie w stanie rozpoznać, że było to robione kredkami. Jest to możliwe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co masz na myśli przez to, że nie będzie można rozpoznać? Gładki efekt?

      Usuń
    2. Czasami zostają takie ślady jak po kredkach zwłaszcza na ciemniejszych powierzchniach ;) Chodzi o to, że muszę "oszukać" nauczyciela. Chodzę do LP i na projektowanie musimy wymalować coś jak kolorowanke dowolnymi farbami. Tyle szczegółów, że aż się nie chce :p więc zastanawiam się czy... dało by się cos takiego zrobić?

      Usuń
    3. Aha, to tak. Jak delikatnie zakolorujesz i rozmyjesz pędzelkiem, to będzie efekt akwareli :)

      Usuń
  29. Wspaniały post oraz blog :) Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  30. Witam. Wiem kiedy to zostało dodane, jednak prosiłabym o odpowiedz :)
    Czy mogę wykorzystać rysunek z tej strony do wykonania quizu? Z góry dziękuje z odpowiedź! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że nie odpowiadam za późno :( Tak, możesz, a ten quiz gdzie się pojawi? :)

      Usuń
  31. Mam pytanie... Zakupiłam niedawno kredki koh-i-noor ..używam ich raczej na sucho ... ale mam wielki problem z dobraniem kolorów skóry ... mam 72 kolory ,także jest w czym wybierać .Masz jakieś rady ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przydać Ci się ten post: Jak rysować kredkami. W części dotyczącej kolorowania skóry wymieniłam kolory kredek odpowiednie do danej karnacji/koloru. Co prawda wymieniałam kolory z Polycolorów, ale mają one tą samą gamę kolorystyczną, co Mondeluzy, które posiadasz :)

      Usuń
  32. Mam pytanie... na jakiej powierzchni rysujesz?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...