30 października 2013

ETAPY TWORZENIA: trampki


Format: A4
Przybory: Kredki Derwent Coloursoft i Koh-I-Noor Polycolor, biały żelopis Pentel, gumka zwykła, blender do kredek
Czas: ?
Zdjęcie: [link]
Data narysowania: sierpień 2013r.


19 października 2013

Jak rysować lateks?

Ostatnio wśród wersji roboczych postów, które prędzej czy później planuję opublikować na blogu, znalazłam rozpoczęty tutorial o rysowaniu lateksu. Rysunek, który zainspirował mnie do stworzenia takiego tutorialu, miał być projektem tatuażu, wykonanym w stylu minimalistycznym z paroma przeróbkami z wyobraźni. Szkic zrobiłam w 2011 roku, postawiłam kilka kresek i wkrótce zapomniałam o tym rysunku... Przy okazji znalezienia zarysu tego tutorialu, zdecydowałam się dokończyć i pracę, i post o rysowaniu lateksu :)



Jak narysować lateksowe ubranie?

Rysowanie lateksowych ubrań jest całkiem podobne do rysowania ciemnego materiału. Jednak to jest troszkę trudniejsze z powodu licznych refleksów świetlnych, które trzeba uwzględnić w pracy, by lateks przypominał lateks: błyszczący, gumowaty, elastyczny materiał.

Opisaną poniżej przeze mnie technikę można bez problemu zastosować także do:
  • rysowania lakierowanych szpilek
  • ciemnego lakieru na paznokciach 
  • błyszczącego się lakieru samochodu lub motoru
  • ciemnych "kulkowych", perłowych bransoletek, kolczyków lub naszyjników
  • ceramiki o błyszczącej, ciemnej powierzchni
  • ... i wiele, wiele innych :)
Oto zdjęcie, które będzie stanowiło podstawę tutorialu:


Proszę się nie obawiać, zdjęcia, na którym się wzorowałam, nie szukałam na portalach dozwolonych dla osób pełnoletnich ;) Fotografia należy do użytkownika DeviantARTa.

I teraz krok po kroku...

#1 Zacznij od konturu ubrania [spodni, butów, czy, jak w tym wypadku, rękawiczek]. Ołówkiem 2B bardzo delikatnie zaznacz miejsca, gdzie znajdują się jasne plamy, zagięcia materiału oraz inne, wyraźnie odznaczające się obszary.
Ja starałam się nie pominąć żadnego szczegółu, by lateksowe rękawiczki wyglądały potem jak najbardziej realistycznie. Szczególną uwagę zwróciłam na zagięcia przy nadgarstku - ich niedostateczna ilość albo nieodpowiedni kształt wyglądałby sztucznie.


 

#2 Potem pocieniuj delikatnie średniej twardości ołówkiem [możesz użyć ołówka F lub HB] cały obszar, który ma się zamienić w lateksowe ubranie :) Pomiń jedynie te miejsca, gdzie będzie odbijało się światło [te białe oraz szare plamy na zdjęciu].
W przypadku mojego rysunku musiałam ominąć kilka plam podłużnego kształtu, ulokowanych na przedramieniu oraz ramieniu oraz kilka małych plamek przy nadgarstkach.



#3 Zacznij od pocieniowania miejsc, które mają być najintensywniej czarne.
Tym razem wzięłam zatemperowany ołówek 2B [lub 3B] i zacieniowałam uprzednio narysowaną "bazę" z ołówka F/HB - to była pierwsza warstwa cieniowania.




#4 Na te dwie warstwy "nałóż" kolejną, tym razem ołówkiem 5B. Pamiętaj, by omijać białe plamy. To mozolna praca, wymaga skupienia, ale potem przełoży się to na świetny efekt :)




#5 Teraz kolej na najbardziej ciemne obszary. Zacieniuj je dobrze zatemperowanym ołówkiem 6B. Na poniższym rysunku były to miejsca styku z białymi plamami, od których odbija się światło, oraz okolice łokcia.


#6 Następnie czas na wypełnienie przestrzeni pomiędzy najbardziej wyrazistą czernią, a miejscami, w których odbija się światło.
Znowu użyłam ołówka 5B, tym razem dociskając go mocniej. Miejsca, gdzie lateks miał odcień szarości [czyli gdzie padało na niego delikatne światło odbite, a nie bezpośrednie], pocieniowałam zatemperowanym ołówkiem 3B.




#7 Miejsca, w których lateks tylko delikatnie się błyszczy, a które przedtem omijałeś/łaś, pocieniuj ołówkiem 2B [tutaj to miejsca na przedramieniowej części rękawiczki].
Na tym etapie zajęłam się też górną częścią rękawiczki [od łokcia do ramienia]. Pocieniowałam ten obszar ołówkami 3B-6B, posługując się techniką cieniowania, którą do tej pory omawiałam.




#8 Następnie pocieniowałam podłużne plamy w części przedramieniowej rękawiczki ołówkiem 3B, by je przyciemnić. Potem przystąpiłam do wykonywania łagodnego przejścia między tymi ciemnoszarymi plamami, a najciemniejszymi partiami materiału. Użyłam do tego ołówka 4B [może być też 5B, ale do takich detali przyda się nieznacznie twardszy ołówek], delikatnie cieniując miejsce styku tych dwóch odcieni.



#9 Teraz zaczęły się schody ;) Kolejnym krokiem była praca nad zagięciami materiału przy nadgarstku i łokciu. Cieniowałam okolice nadgarstka i łokcia, sumiennie omijając miejsca, gdzie na zdjęciu znajdowały się białe plamy odbijającego się światła.


#10 Na ostatnim etapie czas dopieścić rysunek :) Podmazać gumką błyszczące miejsca, białym żelopisem zaakcentować odbijające się na lateksie światło, wykonać ostatnią warstwę cieniowania zatemperowanym ołówkiem B, by zlikwidować pory kartki.



I lateksowe rękawiczki gotowe! :) W przeciwieństwie do reszty rysunku, ale i na to przyjdzie czas ;)


To było moje pierwsze starcie z lateksem od 10 lat! Po raz pierwszy bowiem próbowałam narysować lateks w 2003 roku, portretując Carrie Ann Moss jako Trinity z "Matrixa". Jak wyszło, każdy widzi :D
 
Matrix

Moimi guru w rysowaniu lateksu są znajomi z Deviantarta, bracia Enric i Carles Codina. Zaglądnijcie koniecznie do galerii ich prac :)


Zobacz również:



5 października 2013

Papier [do rysowania i malowania]

Tym razem opowiem co nieco o rodzajach papierów, których używam w rysowaniu i malowaniu :) Do tej pory pisałam głównie o przyborach takich jak kredki, ołówki, akwarele, ale w końcu nie tworzy się tylko czymś, ale i również na czymś!


BIAŁY PAPIER DO RYSOWANIA

Moim podstawowym rodzajem papieru do rysowania są... kartki z drukarki. Przez pierwsze 4 lata rysowania korzystałam z papieru do faksu, ale to był zły pomysł ;) To właśnie jego niską jakość oraz posługiwanie się wyłącznie ołówkiem HB winię za powolne postępy w rozwijaniu moich umiejętności. Wierzę, że gdybym od razu miała do dyspozycji ryzę mojego ulubionego papieru i ołówki o różnych miękkościach, szybciej nauczyłabym się rysować realistycznie.
Ale do rzeczy! Papier, o którym wspominam, otrzymałam w tekturowym pudełku niestety bez żadnych specyfikacji: nazwy firmy czy konkretnych danych na jego temat. Z grubości kartek wywnioskowałam, że jego gramatura musi wynosić 80 g/m². Co do koloru i faktury, papier nie jest ani superbielutki, ani też śliski. Świetnie się na nim wykonuje i twarz, i włosy, i gładkie cieniowanie, jak i imitujące jakąś fakturę, i malutkie detale [jak oczy czy ubranie Kiliego na formacie A5], i duże elementy [jak choćby tatuaże, bransolety czy bandanę Sully'ego na A4] :)

KiliSully Erna


W tym roku nabyłam z ciekawości papier rysunkowy formatu A4 firmy CANSON. Papier ten jest całkiem biały i gładki, a gramatura wynosi 90 g/m². Nadaje się do prac wykonanych ołówkiem, kredkami. Cienkopisy i markery mogą trochę przebijać. Na pewno nie jest przeznaczony do akwareli czy tuszu :) W bloku jest 20 sztuk kartek. Cena: 1,80zł.

Poniżej zamieściłam rysunki, które wykonałam na bloku rysunkowym Canson. Moje wrażenia? Bardzo dobrze rysowało mi się na nim kredkami Derwent Coloursoft oraz Koh-I-Noor Polycolor. Jeśli chodzi zaś ołówki Koh-I-Noor, musiałam zmienić nieco technikę cieniowania, którą posługuję się zawsze na wspomnianym wcześniej papierze z drukarki, a to ze względu na gładkość papieru Canson. Po kilku chwilach przyzwyczaiłam się do innej faktury. Znacznie szybciej i łatwiej uzyskuje się gładkość cieniowania na tym papierze :) W przyszłości zamierzam spróbować wykonać na nim znacznie bardziej szczegółowy rysunek ołówkiem i wówczas dopiszę tu wnioski.





______________________________________________________________________________

KOLOROWY PAPIER DO RYSOWANIA


W kwestii rysowania na czarnym papierze polegam na papierze firmy CANSON sprzedawanym w blokach po 10 kartek o gramaturze 180g/m². Bloki dostępne są w rozmiarze A4 i A3, choć łatwiej znaleźć format A4. Dostępne są dwie wersje papieru, obie barwione w masie [oznacza to, że po przetarganiu niebarwionego w masie zobaczylibyśmy biały papier, a papier barwiony jest czarny również w środku. Mnie nie robi to żadnej różnicy, w końcu nie planuję targać kartek :)]. Faktura bloku Cansona ze skaterem wydaje się nieco bardziej gładka, co osobiście bardziej mi odpowiada.
Cena: ok. 3,90zł [tyle kosztuje w sklepie plastycznym, w którym się zaopatruję, ale jak doniosły mi czytelniczki bloga, cena może sięgnąć nawet 7-8zł! :o].


SherlockChris Hemsworth



Swojego czasu używałam także czarnego papieru firmy FABRIANO, który kupowałam na sztuki w cenie 1-1,50zł. Niestety nie zapamiętałam gramatury, ale kartki były grube i sztywne, więc może 200g/m²? Korzystam z niego głównie do rysowania pastelami w ołówku. Papier Fabriano nie jest gładki, więc zamalowane obszary mają taką nadającą pracy pewnego charakteru fakturę, wyglądają bardziej... surowo :)

Hurricane

Właśnie uświadomiłam sobie, jak dawno nie rysowałam pastelami... trzeba to zmienić :)


Posiadam również blok FABRIANO SCHIZZI GAMMA. To gładki kremowy papier o gramaturze 90 g/m². Cena: ok. 10zł za 50-cio kartkowy blok A4. Producent zapewnia, że wysoka jakość gwarantuje odporność na uszkodzenia mechaniczne związane z tarciem gumką do mazania. Faktycznie, nie miałam z tym problemów. Papier jest bezkwasowy, a więc ma większą trwałość w czasie. Nadaje się do rysowania ołówkiem [choć ostre końcówki miękkich ołówków szybciej się na nim tępią], kredkami [tutaj najlepiej sprawdziły się moje kredki Derwent Artists], czy węglem. Tak wygląda jedna z prac na tym papierze [skaner mniej więcej oddał kolor, w rzeczywistości odcień kartki jest nieco cieplejszy, bardziej żółty]:



______________________________________________________________________________

PAPIERY DO AKWARELI I TUSZU


Papier przeznaczony do akwareli jest zazwyczaj fakturowany [tzw. prasowany na zimno] - nie jest gładki. Jest idealny dla początkujących akwarelistów. Można też kupić prasowany na gorąco, który jest bardzo gładki i malowanie na nim jest trudniejsze. Najpopularniejszym formatem jest A4 i A5, ale w dobrze zaopatrzonych sklepach plastycznych wybór jest większy. Jeśli chodzi o kolor, zazwyczaj kartki są białe, rzadko można spotkać papier kremowy. Gramatury takiego papieru są różne - są kartki za cienkie, które falują się przy malowaniu i przemakają; są też za grube w moim odczuciu, ale są też takie, które są w sam raz, z gramaturą powyżej 160. Ja korzystam z papieru do akwarel firmy Canson, gramatura 250, blok 10-ciu kartek A4 za cenę ok. 10zł. Polecam ten produkt :) Mam też taki sam w formacie A5. Można malować na nim akwarelą, tuszem, a nawet... kawą :)





Można też malować na innych kartkach, które nie są przeznaczone stricte pod akwarele. Przypominam, by wybrać papier gruby, gdyż inaczej grozi mu pofalowanie. W zeszłym roku kupiłam beżowy papier na sztuki w sklepie plastycznym. Pomyślałam, że może nadawać się do wykonania prac, które nadadzą pracy zupełnie inny... starodawny klimat [przychodzi mi tu na myśl choćby portret Bilbo Bagginsa z "Hobbita". Hobbit na początku filmu przygląda się swojemu portretowi z młodości - został wykonany właśnie na brązowej kartce]. Biała kartka papieru by tego wrażenia starości nie zapewniła. Ponadto, kolorowe tło niejednokrotnie wygląda po prostu ciekawiej, mniej razi w oczy.
Kupionego w zeszłe wakacje piaskowego papieru użyłam do namalowania potrójnego portretu Sully'ego Erny, a wiosną tego roku po raz pierwszy malowałam tuszem i również sięgnęłam po kolorowy, beżowy papier. Niestety nie pamiętam, jakiej jest firmy, ale kartka jest gruba i dobrze przyjmowała mokry tusz :)



Zawsze w razie braku kolorowego papieru, a posiadania chęci malowania na takim można białą kartkę papieru akwarelowego zamalować kawą bądź rozcieńczoną brązową akwarelą i otrzymać podobny efekt :)

Jest też kolejna alternatywa: tylna okładka bloku z papierem. Nagromadziłam już kilka okładek z bloków Cansona i od dawna zbieram się, żeby je użyć do jakiejś pracy, ale nie mogę się zdecydować, jaką technikę wybrać i co narysować lub namalować. Co ciekawe, każda z tych tekturkowych okładek jest inna pod względem faktury i koloru, także muszę dobrze przemyśleć decyzję :)

 
W zasadzie powinnam jeszcze wspomnieć o papierze do pasteli, jednak zawsze wybierałam go na chybił trafił, kierując się jego kolorem i formatem, zamiast gramaturą, więc nie mam wiele w tej kwestii do powiedzenia... Każdy z nich świetnie pokrywały pastele Koh-I-Noora, więc może dlatego nie zastanawiałam się nad wyborem :)


P.S. Zbliża się obrona mojej pracy magisterskiej i muszę więcej czasu poświęcić na naukę, a mniej na bloga i rysowanie [na szczęście mam w zanadrzu kilka nieopublikowanych prac, wykonanych jeszcze w sierpniu i wrześniu] ale przy "sprzyjającym wietrze" uda mi się w październiku zamieścić jeszcze 2 notki :)

Szukaj

Ładuję...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...