20 lutego 2014

ETAPY TWORZENIA: Aidan Turner

AIDAN TURNER


Format: A4
Przybory: kredki Derwent Coloursoft, Derwent Artists, Koh-I-Noor Polycolor, biały żelopis Pentel, gumka zwykła, blender do kredek, ołówek Mars Staedtler Lumograph 8B
Czas: 55 godzin
Zdjęcie: [link]
Data narysowania: listopad 2013r.



__
P.S. Lada dzień pojawi się tutorial o malowaniu architektury ołówkami wodorozpuszczalnymi i tuszem. Pracuję obecnie nad postem o rysowaniu kredkami, stąd przypomnienie powyższego rysunku [mojego pierwszego "poważnego" portretu tymi przyborami] w wersji krok po kroku ^^


25 komentarzy :

  1. Piękny rysunek, wygląda tak realistycznie. *-*

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie zastanawia jak zawsze kolor skóry. To jakiś koszmar! Co się nie weźmie wszystko złe.
    Albo ja po prostu mam nie za bogaty, pod względem kolorystyki, zbiór kredek.
    A co do rysunku, wiadomo, że piękny! :3
    Czy Ty też masz tak, że najprzyjemniej rysuje Ci się mężczyzn w półdługich włosach? Dla mnie udręką są ci w krótkich, ale cóż, niektórych po prostu trzeba rysować...
    Mam całkiem podobny styl tworzenia, ale mniej skuteczny ;) Owszem ja także zaczynam włosy z lewej strony, bo prawa oznacza definitywny koniec moich sprzeczek z włosami, przez co dobrze mi się kojarzy ;)
    Architektura! No właśnie! Ogarnia mnie nostalgia za architekturą, tak dawno jej nie rysowałam :C
    Więc to będzie strzał w dziesiątkę!
    Z powodu iż w poprzednim poście pisałam o możliwości narysowania po Twoim turtorialu portretu z wiankiem tak, więc narysowałam. Jednak trochę inną techniką niż Ty, ponieważ tak zlękłam się pomarszczonej karki, że rozmazałam tylko część rysunku (usta,nos, część twarzy) resztę malując na sucho. Tutaj zobaczysz jak to wyszło w takim wykonaniu:
    http://fortifiant.blogspot.com/2014/02/rysunek-aktorka-inspirowana-ilojleen.html
    Pozdrawiam,
    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! :) Cóż, kolor skóry też był dla mnie wyzwaniem. Wierz mi, że przy mojej dużej kolekcji kredek dobór odpowiedniego, cielistego koloru też jest trudny. Na zdjęciu w komputerze był bardziej różowawy, a na wydruku wpadał w pomarańcz, a nie chciałam zrobić z Aidana pomarańczki :D Ten portret to był jeden wielki eksperyment, ale jakoś się udało. Tak czy inaczej, zamierzam napisać co nieco o doborze kolorów odpowiednich do rysowania skóry.
      Tak! Uwielbiam rysować włosy, więc im dłuższe, tym lepsze :) Kurczę, uświadomiłaś mi, że ostatnio mężczyznę z długimi włosami rysowałam w zeszłe wakacje [mówię o tym portrecie, który akurat jest zamieszczony w prawym górnym rogu].
      Mam nadzieję, ze nie zawiodę Cię tą architekturą, bo to będzie zaledwie mały, skromny fragment Zamku Orawskiego :D
      Już klikam, by zobaczyć Twój rysunek! :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Mnie rozbraja cierpliwość, którą bardzo widocznie włożyłaś w ten rysunek. Ja jej nie mam. Dla mnie "takie babranie się" zabija przyjemność z rysowania - musi być szybko, dynamicznie. Dopiero wtedy mnie to cieszy ;) Jednak nie da się ukryć, że cierpliwosć popłaca - te szczegóły, dokładność, technika... Odkąd odwiedzam Twojego bloga, trochę się zmuszam do skupienia nad niektórymi detalami, zwłaszcza nad włosami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem Cię, choć ja odnajduję przyjemność w spokojnym tworzeniu :) Wtedy się relaksuję, nawet, jak mam odwzorować bardzo szczegółowe zdjęcie. Czasem korci mnie, żeby iść na żywioł, muszę się kiedyś pokusić o to :)

      Usuń
  4. Genialnie wykonałaś to tło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, tło to był mój własny pomysł :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Miło, że Ci się podoba, dzięki ^^

      Usuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo śliczny portret! Jakiś czas temu kupiłam zestaw osiemnastu kredek akwarelowych KOH-I-NOOR Mondeluz i narysowałam nimi portret Emmy Watson. Nie zwilżałam pigmentu, bo nie lubię malować portretów pędzlem. Chciałam wypróbować te kredki na sucho (kiedyś malowałam tylko farbami temperowymi kobiece sylwetki). Włosy Emmy wyszły mi bardzo ładnie. Użyłam jasnobrązowego, czarnego i żółtego odcienia. Wyszedł mi trochę rudawy odcień, co bardzo mi się spodobało. Gorzej było z doborem odpowiedniego odcienia do skóry, bo przecież przy tak ograniczonym zestawie kolorów nie da się zdziałać cudów. Delikatnie pocieniowałam twarz jasnym brązem, użyłam też trochę różu i delikatnego czarnego odcienia. Nie wyszło to realistycznie i brakowało trójwymiarowości, ale dało to fajny efekt delikatnej i porcelanowej cery. Muszę w końcu zainwestować w porządny zestaw kredek Derwent Coloursoft. Nigdy wcześniej nie próbowałam innych kredek oprócz akwarelowych.
    Wszystkie Twoje rysunki są przepiękne:) Zarówno te wykonane ołówkiem, jak i kredkami:) Mam nadzieję, że stworzysz i pokażesz więcej takich kredkowych portretów.
    Poprzedni komentarz skasował mi się przez przypadek. Sorki za to:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic się nie stało ^^

      Dzięki wielkie! Mam już jeden kredkowy portret w zanadrzu do opublikowania, będę myśleć o kolejnych [m.in. o Emmie Watson, ma tak ładną, delikatną, naturalną urodę, że koniecznie muszę poświęcić jej rysunek :)]. A w tej chwili rysuję też inną pracę kredkami, ale nie będzie ona przedstawiała ludzkiej twarzy :)

      Myślę, że powinnaś spróbować zmoczyć kredki akwarelowe. Dają fajne efekty :)
      Masz dobre wyczucie, jeśli chodzi o kolory - wiesz, że warto połączyć kilka odcieni, by uzyskać [bądź przynajmniej spróbować uzyskać] taki, jaki chcesz. Fakt faktem, że przy ograniczonej palecie kolorów nie da uzyskać się bardzo realistycznego lub zbliżonego kolorystycznie do zdjęcia efektu, ale nie wyklucza to stworzenia interesującej pracy. Kiedyś temu też poświęcę notkę :)

      Usuń
  8. Na chwilę obecną chcę poeksperymentować z rysowaniem kredkami na sucho. Za jakiś czas na pewno spróbuję też na mokro:) A jeżeli chodzi o Emmę Watson, to uważam, że jest bardzo fotogeniczna. Nie ważne też, czy ma krótkie, czy długie włosy. W każdej fryzurze jej do twarzy. Jestem ciekawa tego Twojego rysunku, którego kiedyś tam opublikujesz na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem i w takim razie życzę powodzenia z Mondeluzami :)
      Dzięki, mam nadzieję, że Cię nie zawiodę :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  9. A próbowałaś już rysunku długopisem?Całkiem fajne :P .
    P.S.Wejdziesz,albo ktoś inny?- http://blogrecenzjeksiazek.blogspot.com/2014/02/badzmy-swoja-sia-przez-365-dni-z-demi.html?showComment=1393090420114#c6378001398815223360

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazgrolę czasem długopisami, ale nigdy nie wykonałam nimi "poważnego" rysunku :)

      Usuń
  10. Witaj :)
    Nadrabiam zaległości, bo poprzedniej notki nie skomentowałam :( No, niestety, za dużo kartkówek -,-' Ołówki wodorozpuszczalne mnie urzekły, Twoja praca jest genialna. Ta również :) Kredeczki są super, na razie skupiam się na nich, ale z czasem... Idziesz jak "szczała" z nowymi technikami. Jak nie jedno - to drugie :D
    To pozdrawiam, pa pa, miłej niedzieli!
    Martyna :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nie masz za co przepraszać, mam nadzieję, że kartkówki poszły dobrze :)
      Dziękuję bardzo! :) Przez najbliższy czas możesz się spodziewać postów o przyborach i technikach, o których dotąd nie pisałam. Właśnie przygotowuję notki o kredkach, węglu.
      Wzajemnie, miłego tygodnia!

      Usuń
  11. Jeju to takie piękne *0*
    Gdyby nie te etapy powiedziałabym że to zdjęcie HAHA
    czekam na kolejny post i miłego tygodnia!~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aww, dziękuję bardzo <3 Wzajemnie, życzę przyjemnej drugiej połowy tygodnia :D

      Usuń
  12. Zawsze mnie to intrygowało: jak czyta się twój nick/pseudonim?

    OdpowiedzUsuń
  13. ładnie Ci wyszedł, ale nie znam typa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To aktor z "Hobbita" :) Dziękuję bardzo!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...