6 lutego 2014

Ołówki wodorozpuszczalne


Prawdopodobnie nie każdy słyszał o ołówkach akwarelowych/wodorozpuszczalnych, a to rzecz, którą warto posiadać. Uwaga - nie należy mylić ich z kredkami akwarelowymi!



Czym więc jest ołówek akwarelowy i jak go używać?

Ołówki wodorozpuszczalne niczym nie różnią się w wyglądzie od tych tradycyjnych lub bezdrzewnych. Jednak ich rysik to mieszanina zwykłego grafitu i... wysokiej jakości gliny. To właśnie stanowi o ich odmienności i daje możliwość stworzenia innych efektów, niż w przypadku zwykłych ołówków - o tym, jak je uzyskać, będzie mowa już za chwilkę :)

Ołówkiem wodorozpuszczalnym można rysować na sucho. Tak samo jak grafit w zwykłym ołówku, nieco się błyszczy. Napigmentowany rdzeń pozostawia na kartce ślad nawet przy delikatnym kreskowaniu. Da się uzyskać wąskie, jak i grube linie, jasne, jak i ciemne. Wszystko zależy od miękkości ołówka, stopnia jego zatemperowania oraz siły docisku rysika do kartki.

A jakie rezultaty otrzymamy w połączeniu go z  wodą? Otóż zarysowaną akwarelowym ołówkiem powierzchnię można zmoczyć wilgotnym pędzelkiem, w wyniku czego uzyska się efekt akwareli! To właśnie sprawia, że ołówki wodorozpuszczalne są unikalne. W zależności od ilości nałożonego grafitu i miękkości ołówka, można uzyskać jasne bądź ciemne plamy. Możliwe jest wykonanie plam ciemnych o ostrych krawędziach [dzięki którym plamy będą wyglądały, jak wykonane tuszem], jak i subtelnych, jasnych plam [zupełnie jak blada, szara akwarela]. Plamy otrzymane w wyniku malowania ołówkiem wodorozpuszczalnym są raczej transparentne, chyba że wielokrotnie zarysuje się dany obszar najbardziej miękkim rysikiem.

Kolejną metodą na uzyskanie akwarelowego efektu jest potarcie mokrym pędzlem bezpośrednio po ołówku - włosie pędzla zbierze grafit, dzięki czemu możliwe będzie namalowanie jednolitych plam. Można również zastrugać te ołówki, a do sproszkowanego grafitu uzyskanego z temperowania dodać trochę wody i dopiero w tej mieszance zamoczyć pędzel.

Ze względu na swoją właściwość rozpuszczania we wodzie, ołówki te można przyrównać do akwareli lub tuszu, jednak mają dla mnie przewagę nad tymi mediami pod tym względem, że można korygować błędy na bieżąco. Co z tego, że dany fragment pracy jest mokry? Można od razu nałożyć na niego kolejną warstwę, czy to bezpośrednio ołówkiem, czy pędzelkiem, na którym znajduje się wodorozpuszczalny grafit [druga opcja zalecana dla uzyskania bardziej estetycznych efektów]. 
Kiedy jakaś [już wyschnięta] plama wydaje się za ciemna, można ją rozjaśnić, pocierając ten obszar mokrym pędzelkiem. Grafit wówczas jakby rozcieńcza się i blednie [zupełnie jak w przypadku akwareli: im więcej wody, a mniej farby, tym jaśniejsza będzie plama]. Oczywiście, trudno wykonać ten trik w momencie, kiedy plama jest intensywnie ciemna.
Bez problemu można nakładać na siebie kolejne warstwy pod warunkiem, że pędzel nie będzie wręcz ociekał wodą [bo wtedy zrobi się kałuża i grafit rozpłynie się we wszystkie strony ;)]. W tej kwestii ołówek wodorozpuszczalny przypomina właściwościami tusz - nie musimy się obawiać, że powstaną zacieki. Po wyschnięciu ołówek akwarelowy nie rozmazuje się, jak zwykły grafit.
Tak więc: żadnych zacieków jak przy akwareli, ani też brak możliwości poprawek, jak w wypadku tuszu. Jak najbardziej możliwe jest osiągnięcie ładnego, jednolitego lawowania.

Uwaga: zalecam delikatne cieniowanie przed zmoczeniem. Kiedy zakreskuje się dany obszar zbyt mocno dociskając rysik do kartki, próba gładkiego, jednolitego rozmycia może się nie powieść.

Podsumowując: różnorodność technik i efektów jest bardzo szeroka! :)

Jeśli chodzi o mazanie gumką, ołówki wodorozpuszczalne są nieco oporne, jak kredki. Delikatne kreskowanie jest łatwe do usunięcia, problem pojawia się, kiedy został użyty bardzo miękki ołówek lub kiedy kreski narysowano, dociskając rysik mocno do kartki.




Do czego się nadają?

Najlepiej sprawdzają się przy szybkich szkicach architektury, "miejskich pejzaży". Nadają się świetnie do uchwycenia światłocienia, kiedy w krótkim tempie trzeba narysować postać i zaznaczyć cienie. Spokojnie można ćwiczyć za ich pomocą realizm, jak i mangę.
Świetnie pasują do akwarel, gwaszu, tuszu, plakatówek, a także zwykłych ołówków.



Ołówki akwarelowe produkują firmy Derwent i Koh-I-Noor. Gdzieś w otchłaniach Internetu spotkałam się z takim ołówkiem Lyra, ale pominę opisywanie go, ponieważ powszechniej dostępne są produkty wcześniej wymienionych marek.

 

Derwent Graphitone


To ołówki bezdrzewne, w całości wykonane z wodorozpuszczalnego grafitu, a więc do wykorzystania mamy cały ołówek! Wystarczy tylko odwijać papierek w miarę zużycia. To bardzo ekonomiczne rozwiązanie, bowiem  jeden ołówek starczy na długo. Mimo braku drewna, Graphitony są lekkie, okrągły trzon dobrze leży w dłoni. Ołówki te charakteryzują się wysoką światłotrwałością, co znaczy, że prace nimi wykonane mogą spokojnie być wystawione na działanie światła i ich wygląd długo nie straci na jakości - a przynajmniej nie za Waszego żywota ;) Oznaczenie światłotrwałości "8" jest najwyższe i ponoć równa się 100 latom pozostania dzieła w nienaruszonym stanie.

Graphitony są miękkie i dobrze się na siebie nakładają. Dostępne są 4 miękkości: 2B [Light], 4B [Medium], 6B [Dark] i 8B [Very Dark]. Jedyną ich wadą jest to, że po zmoczeniu odcienie niewiele różnią się od siebie. Wystarczy więc zainwestować w jedną lub dwie różne miękkości.

 

Jak widać, jak przyciśnie się ołówek do kartki mocniej, nawet 2B  może udawać 8B ;)



Graphitony można kupić je na sztuki, jak i w zestawach:
- blister z 4różnymi miękkościami
- blister 8 elementów - różne wersje
- zestaw Sketching Collection 24 elementy [tylko jeden ołówek Graphitone]
- zestaw Sketching Collection 38 elementów [3 ołówki Graphitone]
Zalety:
- zużywalne w 100%
- wiele sposobów użycia
- starczają na bardzo długo
- przystępna cena, biorąc pod uwagę wydajność [ok. 4,50-5zł]
- elegancki design
- dobrze się rozpuszczają pod wpływem wody

Wady:

- mała różnica w odcieniu pomiędzy poszczególnymi miękkościami


Oto prace wykonane tymi ołówkami*
* nie wstawiałam obrazków ze względu na poszanowanie praw autorskich :)


Derwent Watersoluble Sketching



To ołówki, których wodorozpuszczalny grafit jest już otoczony drewnem. Trzony są okrągłe i bardzo lekkie. Podobnie jak Graphitony, odznaczają się najwyższą światłotrwałością [8], więc nie trzeba obawiać się, że prace wykonane nimi zbledną prędko. Derwent w swojej ofercie posiada 3 miękkości tych ołówków: HB [Light wash], 4B [Medium wash] oraz 8B [Dark wash], więc w przeciwieństwie do Graphitonów, mamy możliwość wypróbowania akwarelowego ołówka o twardym graficie, który nada się do wykonywania subtelnych, transparentnych plam. Poszczególne odcienie po zmoczeniu pędzlem odróżniają się od siebie, więc spokojnie można kupić wszystkie dostępne miękkości.

Ołówki Sketching Watersoluble dobrze się ze sobą mieszają, jak również z innymi ołówkami. Od Graphitonów różnią się jeszcze jedną rzeczą i jest to ich zaleta: cieniowanie [na sucho] wymazuje się przy pocieraniu gumką! :) Plamy uzyskane już po rozmyciu również da się nieco podmazać.








Ołówki Sketching Watersoluble "na sucho" na gładkim papierze:


Można kupić je na sztuki, jak i w zestawach:
- zestaw 6 sztuk [2 x HB, 2 x 4B, 2 x 8B]
- blister 8 elementów - różne wersje
- zestaw Sketching Collection 12, 24, 38 elementów [3 ołówki WS]




Zalety:

- wiele sposobów użycia
- starczają na długo
- tanie [cena ok. 3,50zł]
- dadzą się wymazać gumką
- kilka miękkości grafitu
- dobrze się rozpuszczają pod wpływem wody

Wady:
- nie są zużywalne w 100%


Prace wykonane tymi ołówkami:


Koh-I-Noor Progresso Aquarell


To bezdrzewne ołówki wodorozpuszczalne. Dostępne są tylko w miękkości 4B, można je kupić w zestawie [6 lub 12 ołówków], albo na sztuki. Zużywalne w 100%, a więc są równie ekonomiczne jak Graphitony. Cena: za sztukę ok. 2,50zł, za zestaw 12 ołówków - ok. 24zł.
Nie używałam tych ołówków, więc niestety nie jestem w stanie wyrazić o nich swojej opinii.





Oto prace wykonane tymi ołówkami:
 

Koh-I-Noor Gioconda Aquarell 


Koh-I-Noor również oferuje ołówki wodorozpuszczalne w drewnie. Ołówki te mają 3 miękkości: 2B, 4B oraz 6B. Dostępne są w zestawach [12 sztuk ok.29zł] lub pojedynczo [1 ołówek - ok.3zł].
Nie używałam tych ołówków, więc niestety nie jestem w stanie wyrazić o nich swojej opinii.





A oto moja praca wykonana ołówkami wodorozpuszczalnymi Derwent, kredkami akwarelowymi Koh-I-Noor oraz akwarelami w kostkach [Karmański] i w tubkach [Euroclass]:

http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/441/Emilia%20Clarke

Mam jeszcze jedną pracę, która powstała dzięki użyciu ołówków akwarelowych: część Zamku Orawskiego. Udało mi się już skończyć ten obrazek i miałam go nawet tutaj dodać, ale zdecydowałam, że może potrzymam efekt końcowy jeszcze trochę w tajemnicy [do czasu, kiedy napiszę tutorial na ten temat] i na zachętę pokażę "zajawkę" :)



To wszystko, jeśli chodzi o teorię, czyli czym są ołówki wodorozpuszczalne i jak można je stosować. Napisałam opinię na temat przetestowanych przeze mnie produktów Derwenta, byście mogli zastanowić się, czy chcecie mieć pośród swoich przyborów tak oryginalne ołówki, a jeśli tak, które z nich chcecie wybrać :)
W najbliższym czasie praktyka - pokażę etapy powstawania portretu Emilii oraz tego niedokończonego fragmentu Zamku Orawskiego ;)

DODANE PÓŹNIEJ:

Połączenie ołówków wodorozpuszczalnych i akwarel na podstawie portretu Emilii!



42 komentarze :

  1. Jak już się zakochałam w kredkach akwarelowych, czas na ołówki! Świetny, pełen wartościowych rad wpis ;) Pozdrawiam gorąco!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! Mam nadzieję, że tutoriale dotyczące tych ołówków zachęcą Cię do wypróbowania ich :)

      Usuń
  2. Ja mam kredki akwarelowe Mondulez. Na prawdę zbieram się ciągle, żeby nauczyć się nimi rysować. Dzięki za post, bo zachęcił mnie do tego bardzo:) Mam nadzieje, ze się uda i chętnie zacznę od zamieszczonych tutoriali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że czujesz się zmotywowana :D Mam nadzieję, że kolejne posty jeszcze bardziej Cię zainspirują i wypróbujesz w końcu kredki akwarelowe :)

      Usuń
  3. Ja posiadam właśnie Progresso Aquarell, nie pisze na nim, że jest 4B, w sumie to w ogóle mało na nim pisze :) Kupiłam go na próbę, ale jeszcze go nie ruszyłam i mam wrażenie, że jeszcze jakiś czas poleży, zanim mnie najdzie na użycie go :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam w rękach ten ołówek, więc wiem, że faktycznie nie ma informacji o miękkości :) Oj, szkoda, że nie udało mi się Ciebie zachęcić do użycia go :D

      Usuń
  4. Dwa ostatnie rodzaje ołówków są intrygujące. Ja jednak jestem tak bardzo przyzwyczajona do ołówków 'tych zwykłych', że sama nie wiem czy uda mi się przekonać do nowości. Zwłaszcza straszne jest rozmazywanie wodą. To nie jest mój żywioł. Kiedy do czegokolwiek użyję wody, zaraz psuję cały rysunek, więc szybko się do takich ołówków nie przekonam, ale cena za sztukę zachęca do sprawdzenia.
    A czy można nimi malować uzyskując taki efekt jak dałaś w przykładowych obrazach bez rozmazywania? Skoro ich używałaś, to czy rysunki były brzydkie, gdy nie rozmazywałaś ołówków wodą i czy wtedy różniły się od zwykłych?
    Bo jak już pisałam woda przeraża mnie, nie potrafię się z nią uporać i naprawdę to będzie twardy orzech do zgryzienia, jeśli trzeba do nich koniecznie używać wody.
    Post bardzo ciekawy, użyteczny, a praca wyszła Ci obłędna! Jeśli to to jest Emilia, to czekam ze zniecierpliwieniem na etapy powstawania tego rysunku.
    A tak przy okazji spytam Cię. Czy to źle rysować z ekranu monitora, zamiast z wydrukowanego zdjęcia? Czy wtedy prace mogą wyjść mniej dokładne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli można, to pozwolę sobie odpowiedzieć w sprawie nierozmywania ołówka (przynajmniej jeśli chodzi o Koh-I-Noora, którego ja posiadam, a Ilojleen nie) - otóż nierozmyty wodą rysuje tak jak zwyczajny ołówek mniej więcej HB/2B, i można go zgumować, a po rozmoczeniu już niestety nie będzie się dało.
      Co do rysowania z monitora (ja też tak rysuję) to chyba wręcz przeciwnie, może być bardziej szczegółowy niż taki z kartki, bo przecież można sobie przybliżyć obraz w programie graficznym, czyż nie? :)

      Usuń
    2. Rzeczywiście można sobie przybliżyć, ale ja mam problem (odwieczny) z proporcjami i zastanawiam się czy nie lepiej by były dla mnie rysować z kartki, czego co mam blisko.
      :)

      Usuń
    3. QuidamSiloe - ołówki wodorozpuszczalne są "bezpieczniejsze" w użyciu od akwareli i nie musisz się bać, że coś zepsujesz :) Łatwo jest skorygować błędy, a zawsze w razie braku przekonania do moczenia ich, możesz używać ich na sucho.
      Na pewno nie można nimi na sucho uzyskać takiego efektu, jaki przedstawiłam na pracach w tej notce, bo plama po prostu... różni się od cieniowania suchym grafitem ;) Niemniej jednak można używać ich jak zwykłych ołówków. Nie wykonałam nimi żadnego rysunku na sucho, ale bazgroliłam i kreski wyglądały zwyczajnie - zresztą na obrazkach w notce są przykłady tego, jak wyglądają na sucho.
      Dziękuję, tak, to Emilia Clarke :)
      Nie jest źle, ale po prostu oczy się męczą - ja np. nie mogę przesiadywać długo przed monitorem :) Z proporcjami możesz sobie poradzić metodą kratkowania zarówno na wydruku, jak i zdjęciu w komputerze :)

      Usuń
  5. Witam !
    Skończyłam już pierwszego królika ;D Myślę, że jak na pierwszy raz dobrze wyszło.
    Świetne prace! Nie mam akwareli, wolę się skupić na farbach olejnych. Ale Ty ciągle kusisz tymi swoimi nowościami! Kiedyś może zaopatrzę się w ołówki i kredki akwarelowe. Na razie to ja w ogóle muszę się zmotywować do rysowania. Tak jakoś brak weny i chęci. :( Jednak na dziś mam ambitne plany, ale jak na razie leżę w łóżku z laptopem i jem cukierki ^.^
    Pozdrawiam!
    Martyna :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :) Pewnie, jak już kupiłaś farby olejne, najpierw zajmij się nimi. Może jak już nabierzesz doświadczenia w olejach i kiedy Twoje obrazy będą schły, wypróbujesz ołówki i kredki akwarelowe :D Życzę przypływu motywacji! Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  6. Zagadka mojego graphitonu rozwiązana XD.
    Nawet nie wiedziałam, że to akwarela w ołówku.
    wierszownik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że teraz już wiesz, co można z nim zrobić :D

      Usuń
  7. Jak zwykle fantastyczny wpis :) Od razu chciałbym wziąć takie ołówki do ręki i coś narysować, ale niestety nie mam ich :/ Muszę je koniecznie wypróbować (mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości, ale doba ma niestety tylko 24 godziny...) ;d
    Pozdrawiam!
    Andrzej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie i życzę czasu na kupno i wypróbowanie ołówków wodorozpuszczalnych :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  8. Ilojleen- kocham twoje rysunki. Podziwiam też, że sama doszłaś do takiego profesjonalizmu. Sama jestem początkującą "malarką" (biorąc pod uwagę szkic,rysunek,malowanie i rysowanie :) ). Na razie stać mnie tylko na ołówki H,HB,B i 2B, ponieważ cena kredek Derwenta....Zwala mnie z nóg. Ale myślę, że jak będę starsza to uda mi się je zakupić.
    Pozdrawiam
    Fanka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie mi miło, dziękuję! ♥ Kredki Derwenta do najtańszych nie należą [ale do najdroższych na szczęście też nie :D], jednak super się nimi rysuje.
      Co do ołówków, koniecznie kup jeszcze zwykłe 3B, 4B, 6B firmy Koh-I-Noor - przydadzą Ci się, a można je kupić za ok. 1,50zł :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  9. Koniecznie muszę wypróbować takie ołówki, o ile uda mi się je gdzieś kupić. Rysunek bardzo mi się podoba, ten wianek jest świetny i bardzo dopracowany :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli nie znajdziesz ich w sklepie plastycznym, zawsze można spróbować przez stronę internetową takiego sklepu lub Allegro :)
      Dziękuję pięknie ^^

      Usuń
  10. Wspaniała Dominiko.Cudowne prace,przepiękne,pouczajace wpisy.
    Dziękuję.Czekam z niecierpliwością i zaciekawieniem na każde Twoje
    słowo.Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za ten miły komentarz :) Wkrótce nowy post :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  11. Bardzo spodobała mi się Twoja powyższa praca, więc postanowiłam narysować też coś w takim stylu. Narysowałam moich rodziców ołówkami i dodałam kolorowe elementy kredkami... Nie wiem, co poszło nie tak, ale wyglądają jak zombie :( Tyle smutku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że praca Ci się spodobała! :) Nie przejmuj się, mi też prace nie zawsze się udają. Może spróbujesz raz jeszcze? Wkrótce dodam tutorial, jak wykonywałam tę pracę :)

      Usuń
  12. Wpis bardzo pouczający. Dziękuje za to że spędziłaś na tym czas by to opisać :>
    Mam tylko taką sprawę.
    Ten jedyny rysunek mi się nie podoba. :)
    Nie chodzi o wykonanie bo wykonanie jest super!
    tylko ogólnie mi się nie podoba.
    Od razu zaznaczę moje prace są BARDZO I TO BARDZO na niskim poziomie iż jestem młoda. No nie ważne. Nie bierz tego do siebie bo praca jest z wykonaniem super. Naprawdę. Tylko jakoś nie spodobała mi się osoba którą przedstawiłaś.
    Chodzi o to bo mi kiedyś ktoś powiedział że 'portret' mi spoko wyszedł ale 'On' nie jest spoko. i tutaj u mnei jest podobnie,
    Jeju mam nadzieję że zrozumiesz XD
    Czekam na kolejny post xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa :) Obawiam się, że jednak nie do końca rozumiem Twój komentarz :D Minusem tej pracy jest to, że przedstawia Emilię, której nie lubisz?

      Usuń
    2. Wiedziałam, że mnie nie zrozumiesz HAHA XD
      może nie tyle że jej nie lubię, ale inaczej się nie da wytłumaczyć haha
      więc ujmijmy że dla mnie nie grzeszy urodą.
      PS. Tak wiem jestem od niej 100000000 razy brzydsza
      PSS. i praktycznie jej nie znam albo nie kojarze i nie mogę skojarzyć LOL.
      PSSS. [o ile tak się da XD] Teraz chyba mnie rozumiesz cnie? XD

      Usuń
    3. PSSSS. Nie jestem homo jakby co. ;_______; tylko wiesz o co mi chodzi XD
      lol przesadzam z tym PS. XD

      Usuń
    4. Lol i znowu moja dopowiedź- znów źle dobrałam słowa XD ona nie jest brzydka LOL. ok zostańmy przy tym że jej nie lubię bo nie ma innego logicznego wyjaśnienia XD

      Usuń
    5. To aktorka z serialu "Gra o tron" :) OK, gusta są różne i jej uroda nie musi Ci się podobać, mi to nie przeszkadza :)

      Usuń
  13. Naprawdę piękna praca. Pięknie rysujesz i malujesz. Twoje porady są inspirujące i mnie motywują. Chciałam tylko powiedzieć, że ołówki akwarelowe Koh-i-noor są również dostępne w drewnie. Nazywają się Gioconda Aquarell i są dostępne w trzech twardościach: 2B, 4B i 6B. Również na sucho można wymazać je gumką i nie są drogie. A wracając do notki to dziękuje Ci, że recenzujesz produkty. To bardzo pomaga w doborze produktów do kupienia. Z niecierpliwością czekam na nową notkę. :) Pozdrawiam.
    Assiana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Jeśli chodzi o malowanie, to długa droga przede mną - to zaledwie poprawne początki :D Cieszę się jednak, że czujesz się zainspirowana moimi pracami!
      Dzięki wielkie za info! Chyba niedostatecznie wgłębiłam się asortyment ;) Zaraz dopiszę, że Koh-I-Noor też ma bezdrzewne ołówki wodorozpuszczalne. Miło, że doceniasz też moje "nietutorialowe" posty ^^
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  14. Są jeszcze ołówki Koh i noor'a w drewnie. powiem ci,że po zmoczeniu wodą można to zetrzeć gumką! są świetne ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie to samo napisała Assiana ^ i zaraz dopiszę informację o tym :) Ale też dziękuję za dostarczenie ważnej informacji do tego postu :)

      Usuń
  15. k.noor osobiście mam i polecam, są niesamowicie mięciutkie, aż się chce ich używać <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, jak skończą mi się Derwenty [choć pewnie nieprędko :D], to spróbuję K-I-N :)

      Usuń
  16. Posiadam koh-i-noor aquarell.ale do końca nie wiedziałam jak go używać, teraz dzięki twojemu wpisowi już wiem! Jesteś świetna, dziękuje <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam pomóc :D Dziękuję i życzę miłego tworzenia!

      Usuń
  17. na jakim papierze malujesz i rysujesz ? bo wydaję mi sie ze ten papier na którym namalowałas ta kobietę to nie jest zwykły papier prawda? czy mi się wydaję? a jak użyłaś na tym portrecie farb w kostce? prosze o odpowiedź. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na temat papierów jest notka [po prawej stronie bloga w "Przyborach" jest link :)]. Ten to papier akwarelowy Canson Student.
      Wilgotnym pędzelkiem po prostu "maziałam" po akwareli :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...