19 marca 2014

Jak rysować kredkami proste blond włosy

Dzisiejszy tutorial krótki, bo i prosty :) Na wstępie od razu przyznam, że nie przepadam za rysowaniem blond włosów, szczególnie kręconych [myślę, że każdy z Was ma jakąś rzecz, której odwzorowywanie przynosi mu więcej poirytowania, niż radości ;)]. Jednak przy okazji rysowania portretu, który zobaczycie poniżej, odkryłam, że wykonanie blond włosów kredkami jest o wiele przyjemniejsze, niż rysowanie ich ołówkami :)

Dobór przyborów

Potrzebne będą co najmniej 3 kredki w odcieniach oscylujących pomiędzy żółciami a brązami. Wszystko zależy od tego, jaki odcień blondu będziemy chcieli uzyskać, ale przyda się kredka jasna, średnia i ciemna. Co przez to rozumiem?

  • "jasna" kredka - odcień jasnożółty, bananowy, słomkowy - do rysowania najjaśniejszych partii włosów, tych, na które pada najwięcej światła 
  • "średnia" kredka -  odcień ciemnożółty, ochra, brudny pomarańcz, miodowy
  • "ciemna" kredka - odcień ciepłego brązu, ugier - posłuży do narysowania najciemniejszych partii włosów, na które pada cień

Modelką w tym tutorialu będzie moja ulubiona aktorka, tegoroczna zdobywczyni Oscara Cate Blanchett. Po raz pierwszy zobaczyłam ją we "Władcy Pierścieni" jako Galadrielę, a jej gra tak mnie urzekła, że oglądnęłam niemal wszystkie filmy z nią :)



Krok po kroku


#1
Kiedy zaczynam jakikolwiek rysunek,  odwzorowuję od razu wszystkie kontury, włącznie z włosami, z tym, że zaznaczam ołówkiem ogólny zarys fryzury oraz główne pasma, które wskazują kierunek układania się włosów. To ważne, żeby zrobić to na wstępie, by dobrze skopiować zdjęcie i ułatwić sobie późniejszą pracę. Bez względu na to, czy posługuję się kredkami, czy ołówkami, pasma włosów zazwyczaj zaczynam "wypełniać", kiedy ukończę twarz.
W przypadku kredkowego portretu Cate, zarys włosów wykonałam ołówkiem. W razie pomyłki znacznie łatwiej jest wymazać grafit, niż pigment kredki. Ołówek delikatnie wymazywałam na bieżąco, kiedy zaczynałam pracę nad jakimś fragmentem.


#2 Na pierwszy ogień wzięłam pasma włosów po lewej stronie. Te opadające częściowo na czoło włosy rysowałam tą samą metodą, co włosy ołówkowe, czyli wypełniałam dane pasmo prowadząc kreski od jednego i drugiego końca pasma w stronę jego środka. Ma to kluczowe znaczenie, kiedy chcemy narysować lśniące się włosy - tutaj włosy Cate są raczej matowe, więc nie ma potrzeby zostawiania niezarysowanego obszaru pośrodku pasma. Ja jednak zrobiłam to z przyzwyczajenia :) Użyłam jasnożółtej kredki [Koh-I-Noor, numer 41].
Pasma leżące na rysunku poniżej wykonałam dobrze zatemperowaną kredką o kolorze miodowym, ciemnożółtym [Koh-I-Noor, numer 29]. Kreski stawiałam od połowy pasma, kierując je w stronę końcówek włosów. Rysowałam je od połowy, ponieważ łatwiej mi było w ten sposób kontrolować kreskę - nie wiem, jak macie Wy, ale kiedy próbuję narysować długą, zakrzywioną linię za jednym zamachem, w połowie czuję, że tracę nad nią kontrolę, bo bardziej staram się dorysować kreskę do końca, niż wieść rysik precyzyjnie w określonym kierunku :D


#3 Resztę długich pasm rysowałam zazwyczaj zgodnie z kierunkiem rośnięcia włosa, a tylko w przypadku potrzeby "zamkniętego"  pasma [takiego, jak to, opadające na czoło Cate], rysowałam w drugą stronę: od końca pasma w kierunku środka. 
"Bazowy kolor" pasm - czyli taki, który wypełniał je w całości - stanowiła kredka o odcieniu słomkowym, nieco ciemniejsze partie rysowałam kredką miodową, a najciemniejsze [znajdujące się przy policzku, który rzucał na włosy cień] - ciepłym średnim brązem.

Użyłam tu następujących kredek:
1 - Koh-I-Noor Polycolor 41
2 - Koh-I-Noor Polycolor 29
3 - Derwent Coloursoft C600 Mid Brown





#4 Tutaj zbliżenie na kierunki, w które prowadziłam rysik kredki...


#5 I jeszcze jedno zdjęcie ilustrujące, jak prowadziłam kredkę... Jak widać, włosy leżące stricte przy skroni rysowałam niezgodnie z kierunkiem rośnięcia włosów. Dlaczego? Ponieważ zależało mi na tym, by osiągnąć naturalny efekt - by było widać pojedyncze włoski wyrastające z głowy :) Kreska stawiana przez kredkę zwęża się na końcu dzięki temu, iż na końcu słabiej dociskałam rysik.
Na najjaśniejszych pasmach dodałam kilka kresek w miodowym odcieniu, by nadać realizmu fryzurze: sprawić wrażenie, że pasma złożone są z wielu włosów, a nie stanowią czegoś w stylu... szarf z bladożółtego materiału :D


 #6 Jednym z ostatnich kroków było narysowanie pojedynczych, ciemnobrązowych kreseczek, by podkreślić wielowarstwowość fryzury. Narysowałam je przy pasmach, które są ulokowane w głębszych warstwach włosów oraz przy przedziałku - Cate nie jest naturalną blondynką [ponoć żartuje, że od tylu lat się farbuje, że nie pamięta, jaki jest jej prawdziwy kolor włosów ;)], a na zdjęciu było widać małe odrosty. Wybrałam do tego ciemnobrązowy odcień kredki.



#7
Następnie zajęłam się włosami nachodzącymi na policzek. Dorysowałam więcej pojedynczych, jasnych włosków, które następnie obrysowałam kredką o cielistym kolorze. Przerwy pomiędzy tymi cienkimi pasemkami zakolorowałam tą samą ciemnobrązową kredką, co przedtem.



#8 Na sam koniec w obrębie całej czupryny dorysowałam wiele pojedynczych, odstających włosków w słomkowym kolorze. Użyłam dobrze zatemperowanej kredki, by oddać ich lekkość. Gdybym użyła niezatemperowanej kredki, bardziej przypominałyby pasma.
Blond fryzura gotowa :) Może nie jest to supernaturalny odcień blondu, ale w miarę zbliżony do tego, który widać na zdjęciu :)

http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/444/Cate%20Blanchett


Dodatkowa wskazówka: aby jeszcze bardziej rozjaśnić blond czuprynę, ukończone już włosy można "przeciągnąć" miękką białą kredką. Świetnie nadaje się do tego zwykła kredka Derwent Coloursoft albo kredka akwarelowa Koh-I-Noor.

Mam nadzieję, że klarownie opisałam mój sposób rysowania blond włosów i że wskazówki zawarte w tym poście będą dla Was pożyteczne :)

Do narysowania tego portretu Cate w 90% użyłam kredek Koh-I-Noor Polycolor ze zwykłego zestawu 48 kolorów oraz zestawu kolorów porterowych - wkrótce na blogu pojawi się recenzja obu kompletów ^^


Zobaczcie też:



33 komentarze :

  1. Jejku, jak żywa :o Pogratulawać talentu ;) Szczerze mówiąc to zazdroszczę :)

    http://sweetdreams121.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Na prawdę super poradnik i śliczny rysunek! Ja kredkami rysuje kiepsko, a tobie wychodzi to ślicznie. Jestem pod dużym wrażeniem. Pozdrawiam!

    floweryelephant.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za miły komentarz! Będzie pojawiało się więcej tutoriali dotyczących rysowania kredkami, więc mam nadzieję, że okażą się dla Ciebie użyteczne :) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Rysunek genialny, kiedyś trzeba będzie spróbować narysować blondynkę (solidarność). Aczkolwiek lubię czarne włosy, mniej się trzeba przykładać, ciemnych partii i tak nie widać szczegółowo.
    Ale teraz nie wypróbuję turtorialu, użeram się z pracą na konkurs, dokładnie z twarzą Jessici. Boję się, że nie zdążę oddać w terminie. Zwłaszcza iż koniec nadsyłania prac jest 30 kwietnia, dokładnie tego samego, którego kończy się inny konkurs, w którym biorę udział. ALe zaczynam od Jessici, papież się nie pogniewa.
    A tak przy temacie Cate, zauroczył mnie sposób wykonania oczu, i kurczę ubranie też wyszło wspaniale. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne za pochlebne słowa o portrecie Cate ♥ To miał być prosty, przyjemny do wykonania rysunek [czasem potrzebuję odpocząć od megaszczegółowych prac :)], cieszę się, że Ci się podoba.
      Kurczę, co za zbieg okoliczności! Mam nadzieję, że uda Ci się zdążyć z obiema pracami, trzymam kciuki! ^^

      Usuń
  4. Ślicznie :] Mam pytanie co sądzisz o kredkach PolyColor Koh-I-Noor ??? Czy można nimi rysować włosy ? I Czy muszę dokupywać kredkę koloru skóry ?? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ktoś nie czytał notki... :) Recenzja Polycolorów będzie wkrótce, a jak widać na załączonych wyżej obrazkach, nadają się do rysowania włosów. Każde kredki nadają się do rysowania włosów, tylko jedne są gorszej jakości, inne lepszej...
      Nie musisz, ale osiągniesz dzięki temu szybciej i prościej naturalny kolor skóry :)

      Usuń
  5. PS* Zapomniałam dopisać 24 kolory :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawdę piękne - podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wow, podziwiam Cię, zazdroszczę talenu... Też uczę się rysować, najczęściej sama... Jak szło Ci rysowanie na początku? Ile Ci zajęło narysowanie tego portretu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :) Na początku szło mi przeciętnie, ale nie tragicznie :D Jak klikniesz w zakładkę "Moje rysunki" na górze bloga, zobaczysz moje pierwsze prace. A ten portret wykonałam w ciągu ok. 32h.

      Usuń
  8. Rysunek jak zwykle cudowny, a tutorial jak zwykle bardzo przydatny, akurat rysuję blondynkę! :) A czy mogę zapytać, dlaczegóż Mid Brown z Coloursoftów? - czyżbyś nie znalazła odpowiedniego koloru w Koh-I-Noorach? :o Mam nadzieję, że w zestawie 72 kolorów znajdę coś w deseń tego derwentowego Mid Browna... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie, cieszę się, że akurat przyda Ci się mój tutorial :)
      Odcień by się znalazł, ale Coloursofty mają w sobie więcej wosku i lepiej działają jak blender, a chciałam, by ta część włosów przy policzku po lewej stronie portretu była nieco niewyraźna, jak na zdjęciu. Polycolor nie jest tak woskowy. A że użyłam tego Mid Browna po jednej stronie, musiałam już go użyć po drugiej, by kolor włosów był taki sam :)
      Więc, co do Polycolorów. Jeśli chodzi o odcień, ja mam zestaw 48 kolorów i użyłabym nr 31. Po oficjalnym wzorniku KIN sądzę, że 64 też by się nadał.

      Usuń
    2. Hah! Moje niewprawne amatorskie oko również mi podpowiadało, że 31 powinno być podobne, czyli myślimy podobnie :D Za to 64 bym nie ryzykowała - wpada w rudy i jest ani trochę nie podobny do 31 ani do Mid Browna (chyba ten ich wzornik trochę odbiega od prawdy :P), już prędzej 32 by się nadało. Dzięki za szybką odpowiedź :)

      Usuń
    3. Niestety nie mam tego koloru, ale jak tak patrzę i porównuję wzornik oficjalny i swój własny, faktycznie widzę różnicę pomiędzy kolorami przy tych samych numerkach...
      Nie ma za co :)

      Usuń
  9. Ona dla mnie zawsze będzie Galadrielą, czegokolwiek by nie zagrała :)
    Po prostu nie mogłam uwierzyć, że w tutorialu o rysowaniu włosów w Twoim wykonaniu pojawiło się 'nie przepadam', szok :) Ale coś w tym jest, blondynki tak dały mi w kość przy ołówku, że z kredkami nawet nie podchodziłam. Na pewno wyszedłby mi piękny, jaskrawy kolor kasku budowlańca. Fajnie widzieć, że można tego efektu uniknąć. Tutorial do wykorzystania w najbliższym czasie :D
    Zabij, ale mimo tego że to notka o włosach, to nie mogłam oderwać oczu od jej... oczu - tak prześlicznie Ci wyszły!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie też, mimo, że oglądnęłam niemalże całą jej filmografię i jest świetną aktorką w każdej roli :)
      Haha, to Cię zaskoczyłam :) Kredkami jest przyjemniej rysować blond czupryny, wierz mi! Choć ciężko znaleźć odpowiedni kolor i ten, który uzyskałam, nie jest aż tak naturalny, jakbym chciała.
      Ależ wcale Cię nie zabiję! Cieszę się, że Ci się jej oczy podobają :D

      Usuń
  10. Prowadzisz świetnego bloga, w dodatku to skarbnica wiedzy dla początkujących i zaawansowanych- ile notek! :)
    Niespełna miesiąc temu zaczęłam uczyć się rysować człowieka (przedtem coś-tam próbowałam, lecz skupiałam się na zwierzętach), pewnie, gdyby nie Twój blog, to ciągle miałabym koszmarny problem z włosami oraz cieniowaniem skóry. Co prawda, nie jest ciągle idealnie, ale na fotorealizmie bardzo mi nie zależy, więc mam sporo czasu. Jakby nie zaprzeczać, najlepiej czuję się w grafice komputerowej, aczkolwiek ołówki... Cóż, mają to "coś" ^^
    Zastanawiałaś się kiedyś nad zakupem tabletu graficznego?
    Obecnie na takowy zbieram. ^^ Niestety, są dosyć drogie, choć to raczej oczywiste. :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za pochlebną opinię na temat tego bloga, cieszę się, że Ci pomógł ^^
      Nie, nigdy się nie zastanawiałam, bo zawsze ciągnęło mnie bardziej do sztuki tradycyjnej [a także fotografii i pisania, więc kiedy znalazłabym czas na kolejne hobby? :D], a poza tym mam sporą wadę wzroku, nie chciałabym jej dodatkowo pogarszać.
      Życzę Ci w takim razie szybkiego uzbierania funduszy na tablet i postępów w rysowaniu tradycyjnym i digitalowym :)

      Usuń
    2. Oj, z brakiem czasu na hobby niestety znam... Rysuję, szyję, piszę, a do tego dochodzi grafika komputerowa, gdy zacznie się rok szkolny, wykorkuję. :/ Pracoholizm z wyboru..

      Usuń
    3. Witaj w klubie osób, które nigdy się nie nudzą, bo mają pełno zajęć :D

      Usuń
  11. Niedawno znalazłam ten blog i jstem zachwycona. Pięknie rysujesz. Włosom niewiele brakuje do tych na zdjęciu,a kolczyki ci wyszły ładniej niż na oryginale :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę tak brakuje... :D Ale dziękuję bardzo za miłe słowa, pozdrawiam!

      Usuń
  12. Dopiero co odkryłam twojego bloga ckciałabym umieć rysować tak jak ty ale mam tylko 11 lat ale blog super pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, Weroniko! ♥ Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  13. Narysujesz coś promarkerami?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli tylko kiedyś trafią w moje ręce, bo póki co ich nie posiadam :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...