1 kwietnia 2014

Kredki Koh-I-Noor Polycolor


Bohaterem dzisiejszej recenzji będą kredki Koh-I-Noor :) W swojej kolekcji posiadam 3 zestawy tych czeskich kredek: 
  • Koh-I-Noor Toison D'or Polycolor - 48 kolorów z serii 3816
  • Koh-I-Noor Polycolor - 48 kolorów z serii 3800
  • Koh-I-Noor Polycolor Portrait - 24 kolory z serii 3800

    Koh-I-Noor Toison D'or Polycolor
    seria 3816




    Pierwszy zestaw z listy stanowią kredki starsze ode mnie - mają sporo ponad ćwierć wieku! Były one prezentem od mojej babci dla mojej mamy. Moja rodzicielka długo nie chciała używać tych kredek, bo uważała je za zbyt drogocenny towar [czasy PRLu!], aż w końcu wyrosła z rysowania i tym sposobem kredki przeleżały wiele lat, aż wreszcie natrafiły na mnie :) Dobrze, że odkrywając pasję do rysowania, najpierw zwróciłam się ku ołówkom, rzadko sięgając po kredki. Dzięki temu wciąż mogę korzystać z tego zestawu ^^

    Na początek trochę podstawowych informacji. Kredki mają lakierowane trzonki o średnicy 7mm [wkład 4mm], ale nie posiadają złotej końcówki, jak nowsze serie. Trzonki są sześciokątne, co zapobiega niechcianemu sturlaniu się kredki z biurka i połamaniu się rysika. Kolor lakieru odpowiada kolorowi wkładu, więc od razu orientujemy się, po jaką kredkę sięgamy :) Na oprawce, oprócz nazwy firmy, serii oraz koloru, mamy kraj pochodzenia: "Czechoslovakia" :D Mimo upływu czasu kredki te nie są łamliwe, dobrze się strugają, nawet do ostrego szpica. 

    Sam wkład kredki jest miękki. Odnoszę wrażenie, że jest nieco bardziej twardy od kredek z serii 3800, ale różnica nie jest duża. Kolory dobrze się ze sobą łączą, można je nakładać warstwowo. Zakolorowana nimi kartka ma bardzo słabo widoczne pory, więc można [ale nie trzeba] korzystać z pomocy blendera, by się ich całkowicie pozbyć. Dobrze rysuje się nimi i na białym papierze, i na czarnym [ładnie się odznaczają].

    Pełna gama barw prawdopodobnie obejmowała 60 kolorów - wnioskuję to na podstawie tego, że biała kredka ma numer 1, a czarna 60. Ja posiadam zestaw 48 kolorów. Oto wzornik [skaner mniej więcej oddał kolory w rzeczywistości, ale jak powszechnie wiadomo... skanery nie przepadają za kolorami :D]:
     
    By zobaczyć wzornik w pełnym rozmiarze:
    prawy przycisk myszki + otwórz w nowej karcie :)


    W gamie barw są zarówno żywe, jak i stonowane kolory. Wydaje się jednak, że przeważają kolory ciepłe: brązy, pomarańcze, rudości, nawet, jeśli nie wszystkie mają intensywne odcienie. Wszystkie te ciepłe barwy super będą się nadawać do narysowania jesiennych pejzaży, futra takich zwierzątek jak wiewiórka czy lis [muszę to kiedyś sprawdzić w praktyce :D]. Wśród chłodnych kolorów mamy spokojne zielenie i niebieskości, które również nadają się do pejzaży - może nie do przedstawienia kolorowej wiosny nad rzeką, ale np. do szarego poranka wczesną jesienią bądź deszczowego lata ;) Mamy tylko 2 odcienie fioletu, niestety, Przydałby się jakiś liliowy odcień, zamiast 3 zbliżonych miętowych kolorów. Bardzo podoba mi się kolor wina [49], którego niestety nie ma w zestawie 48 kolorów z serii 3800 :( Wydaje się też, że zabrakło odcienia, który można byłoby określić kolorem cielistym. Brakuje mi co prawda 3 kredek [41, 43, 58], ale patrząc na colour chart, nie sądzę, żeby któraś z nich była "skórkowa" - bladoróżowa/jasnołososiowa.



    Pudełko? Cóż, oryginalny design dawnych czasów ma swój urok ;D Pudełko może nie grzeszy pięknym wyglądem, a brzegi zaczęły się przecierać, ale jest bardzo poręczne, zajmuje mało miejsca. Jednak ciężko się z niego wyciąga krótkie kredki...




     Ciekawa jestem, czy ktoś wypatrzy dosyć nietypową nazwę koloru jednej z kredek :D


    Cena? Nie mam pojęcia, ile kosztowały, nie wiem też, czy są możliwe do zdobycia. Może zdarzy się, że ktoś wystawiał/wystawi je na Allegro? Czy ktoś z Was ma takie kredki? :)

    Moje prace wykonane tymi kredkami:

    Olivia Wilde
    Koh-I-Noor Polycolor + Faber-Castell

    Jared Padalecki
    Koh-I-Noor Polycolor + Faber-Castell

    The Vampirie Diaries
    Koh-I-Noor Polycolor + Faber-Castell

    "Prezent Perfect"
    Koh-I-Noor Polycolor + Faber-Castell
    Harry Potter
    Koh-I-Noor Polycolor



    Koh-I-Noor Polycolor
    seria 3800


    Oba zestawy z serii 3800 wzbogaciły moją kolekcję kredek pod koniec zeszłego roku. Miałam dylemat, czy kupić zwykły zestaw 48-miu kredek w tradycyjnej gamie barw, czy pokusić się na 24 kolory portretowe - nowy produkt tej czeskiej firmy. Najbardziej marzyło mi się kupić ten większy zestaw i dobrać te cieliste kolory z zestawu Koh-I-Noor Portret, które się nie powtarzały w zestawie 48 kredek. Niestety, dowiedziałam się, że nie są one sprzedawane na sztuki :( Miałam jednak ogromne szczęście, bo pomocną dłoń wyciągnął sam Koh-I-Noor i otrzymałam do przetestowania ten unikatowy zestaw kredek przeznaczonych do portretów :) Poziom radości: 200% ^^
    Ale zacznijmy od tego zwykłego zestawu!


    Polycolory z serii 3800, podobnie jak te z serii 3816, mają lakierowaną [aczkolwiek delikatniej], sześciokątną oprawkę, której kształt zminimalizuje ryzyko sturlania się kredki z biurka do zera. Trzonek ma średnicę 7mm, a wkład 3,8mm. Jedyna różnica polega na tym, że oprawka zwieńczona jest złotą farbą, którą odgranicza od reszty kolorowej oprawki biały pasek. A, jeszcze mamy kod paskowy, ponieważ te "podstawowe" Polycolory możemy też kupić na sztuki ;) 

    Są to miękkie kredki, przy których rysowaniu towarzyszy subtelne uczucie kremowości. Bardziej miękkie są od nich kredki akwarelowe Koh-I-Noor Mondeluz, które rysują trochę... smoliście, jeśli tak to można ująć. Tymczasem Polycolory pozbawione są tej smolistości, co dla mnie jest na plus. Lepiej pokrywają kartkę, pory papieru są mniej widoczne, ale... i tak je widać :) Kredki Derwent Coloursoft na przykład są bardziej woskowe od Polycolorów, więc pory kartki nie są tak widoczne [szczególnie po dwóch warstwach kolorowania], jak w przypadku czeskich kredek. Jednakże te białe punkciki da się bezboleśnie zlikwidować za pomocą blendera. Pomaga też rysowanie na gładkim papierze - na lekko fakturowanym, porowatym, będą bardziej widoczne. Jeśli miałabym porównać miękkość Polycolorów do tych angielskich kredek, to jest ona całkiem zbliżona :)

    Bardzo dobrze się strugają. Mimo tego, że są miękkie, nie trzeba się bać, że się złamią w czasie temperowania. Podczas rysowania rysiki również się nie kruszą, chyba, że mocno przyciska się naostrzony wkład do kartki... a nie ma przecież potrzeby tak robić :)

    Papier! Jak wspominałam, lepiej rysuje się nimi na gładkim papierze. Tyczy się to też czarnego papieru - bardzo ładnie kryją czerń, nie ma prześwitów spod spodu, nawet jeśli chodzi o te jaśniejsze odcienie kredek [dowód w dalszej części recenzji :)].

    Światłotrwałość pomiędzy kredkami różni się: niektóre kolory mają niską odporność na działanie światła w przeciągu 100 lat, inne najwyższą.

    Ich żywot można przedłużyć za pomocą obsadki CretaColor lub Derwent [czarna obsadka].

    Oto gama kolorów w zestawie 48 kolorów:




    Numerki kredek w tym zestawie: 1, 41, 2, 3, 4, 46, 5, 6, 48, 7, 9, 10, 12, 11, 8, 13, 14, 51, 15, 16, 18, 57, 54, 53, 19, 17, 20, 24, 22, 23, 63, 27, 25, 26, 21, 28, 29, 30, 31, 32, 68, 33, 69, 35, 34, 71, 36 [na colour charcie jest 38, ponieważ się pomyliłam ;)]. 


    Jak widać, wiele wiele odcieni jest takich samych lub bardzo zbliżonych do tych, które występują w zestawie odziedziczonym po mamie. Jednak w zestawie z serii 3800 jest mniej rudości, brązów w przygaszonych odcieniach [nie uważam tego ani za wadę, ani za zaletę - to kwestia tego, czego komu potrzeba, a z racji, że mam ten stary czechosłowacki zestaw, tym bardziej mi to nie przeszkadza :)]. Żałuję, że nie ma więcej odcieni różu [choćby na koszt jednej zielonej lub niebieskiej kredki], ale przynajmniej jest  kilka fioletów, jest też kredka, która swym odcieniem spełnia moje kryteria co do koloru cielistego [9]. Przeważają intensywnie nasycone kolory, zupełnie jak w kredkach Derwent Coloursoft. Jest wiele odcieni soczystej zieleni, są krwiste czerwienie, żywe odcienie żółci i pomarańczu. Kolory te świetnie sprawdzają się przy rysowaniu roślinności, tropikalnych zwierząt [dowód w dalszej części recenzji :)]. W zestawie znajdują się też przyjemne dla oka niebieskości, idealne do odwzorowania morza czy błękitnego nieba. 

    W zestawie 72 kolorów znaleźć można srebrną i złotą kredkę! :) Oto wzornik pełnego, największego zestawu ze strony Koh-I-Noora:


    Miewam pedantyczne podejście do niektórych spraw i przyznam, że wolałam prostą numerację kolorów z serii 3816 - tam colour chart zakolorowany według wzrastającej numeracji układa się niemal w idealną gamę kolorystyczną. Tymczasem, w serii 3800 zachowana naturalna gama kolorystyczna nie idzie w parze z uporządkowaną numeracją... Ale to taka... pierdoła, niepotrzebnie się czepiam :D

    Kredki znajdują się w metalowym opakowaniu. Jest ono dosyć delikatne, więc trzeba ostrożnie się z nim obchodzić, by nie powstały wgniecenia, które utrudnią zamykanie. Kredki w zestawie 48 kolorów są ułożone w dwóch... hm, rynienkach? W każdej są 24 kolory i aby skorzystać z kredek z leżących na dnie, trzeba chwycić za "uszka" tekturę, na której leży pierwsza rynienka. Bez tej tekturki dotarcie do drugiej partii kredek nie obyłoby się bez rozsypania tych na wierzchu, więc dobrze, że jest taki "podnośnik" :P







    Kredki dostępne są:
    - na sztuki 1,50-2zł [w sklepach plastycznych oraz na stronach internetowych: weloveart.pl, markery.pl, sklepdlaplastykow.pl, papierniczy.net.pl]
    - w zestawach z tradycyjną gamą barw [12, 24, 36, 48, 72 kredki], metalowe opakowanie
    - w zestawach z określoną kolorystyką [kolory portretowe, pejzażowe, szarości, brązy]
    - w zestawie z tradycyjną gamą barw [36 kredek], drewniana kasetka





    Cena:
    - za sztukę 2-2,50zł
    - zestaw 72 kolorów - do 170zł

    Moje prace wykonane tymi kredkami:

    http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/446/%C5%BBabki
    Głównie kredki Koh-I-Noor Polycolor, kilka odcieni Derwent Coloursoft, różowa kredka Faber-Castell oraz ołówek Steadtler Mars Lumograph 8B

    Trampki
    Kredki Koh-I-Noor Polycolor + Derwent Coloursoft
    http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/455/Diabolina
    Kredki Koh-I-Noor Polycolor, Derwent Coloursoft, ołówek Staedtler Mars Lumograph 8B, biały tusz Koh-I-Noor.


    Koh-I-Noor Polycolor Portrait

    Wymarzony zestaw dla portrecistów*! ^^ Podstawowa gama kolorystyczna Polycolorów została rozszerzona o "odcienie cieliste", dzięki którym rysownikom znacznie łatwiej przyjdzie uzyskać kolor skóry. Do tej pory każdy próbował mieszać kredki o odcieniach żółtych z różowymi, może też z brązowymi, pomarańczowymi, trochę z fioletami, by udało się uzyskać realistycznie wyglądającą twarz. Tymczasem zestaw kolorów portretowych Koh-I-Noora przychodzi z odsieczą i zaoszczędza czasu i wysiłku :)

    *... rysujących ludzi białych :) Gdyby ktoś chciał wykonać portret Afroamerykanina, Latynosa albo Mulata, bardziej przyda mu się zwykły zestaw Polycolorów albo zestaw z brązami [pokazany na końcu notki].

    Połowa kredek z opakowania, które zawiera łącznie 24 kolory [to pełna paleta barw, kolory portretowe występują tylko w takim zestawie], to odcienie cieliste: ciepłe, delikatne oraz intensywne róże, pomarańcze oraz kolory kremowe. Te subtelniejsze odcienie mogą robić za podstawowy kolor skóry, nie trzeba nawet używać drugiej kredki, by osiągnąć odpowiedni kolor ciała. Możemy mieć buzię o naturalnej, bladoróżowej lub brzoskwiniowej karnacji i wiele, wiele innych, stosując różne kombinacje kredek. Te bardziej nasycone kolory mogą posłużyć do naturalnego zaróżowienia policzków, cieni rzucanych przez nos itp.

    Mamy też brązy do wykonania włosów lub ciemniejszych partii twarzy, czerwienie do ust oraz intensywniejszych zaróżowień skóry [np. przemarzniętych zimą policzków ;)]. Kolor zielony i niebieski przydadzą się do wykonania tęczówek. Zdziwił mnie brak czerni [jak tu narysować źrenice albo pomalowane maskarą rzęsy? :o], ale nie zaskoczył fiolet [w rzeczywistości ma on cieplejszy odcień, niż na skanie]. Przy jasnoróżowej skórze można użyć trochę fioletu - dobrym przykładem jest ten rysunek Elsy z Frozen.




    Dostępne w zestawie kolory: 1, 41, 43, 44, 9, 29, 360, 352, 354, 355, 351, 353, 10, 48, 30, 64, 66, 31, 65, 33, 68, 16, 49, 63.

    Jak wspominałam, z tego, co wiem, są dostępne tylko w takim zestawie, nie da się ich kupić na sztuki - a na pewno tych cielistych odcieni :( Pozostałe gdzie nie gdzie można dostać pojedynczo [np. wszystkie Koh-I-Noory, które kupowałam osobno, znalazłam w Empiku].

    UWAGA! Dobra wiadomość przekazana przez czytelniczkę Ifri:

    "Niedawno sklep firmowy Koh-I-Noor w Warszawie poinformował, że można u nich nabyć na sztuki kredki Polycolor i Mondeluz dostępne dotychczas tylko w zestawach. Byłam tam dzisiaj i potwierdzam. :) Nie wiem jak inne kolory, ale kredki Polycolor 350-355 (cieliste, z zestawu portretowego)można kupić po 2 zł sztuka."


    Co mogę powiedzieć więcej powiedzieć o tych kredkach? Ogólnie dokładnie to samo, co o Polycolorach z tradycyjnego zestawu. Wyglądają tak samo: mają sześciokątną, kolorową, lakierowaną oprawkę z charakterystyczną złotą końcówką. Pasują do przedłużacza CretaColor lub [czarnego] Derwent. Tak samo miękko rysują, również łatwo się mieszają, można nakładać na siebie kilka warstw. Niełamliwe. Lepiej sprawdzają się na gładszym papierze, ponieważ lepiej wypełniają pory kartki, dobrze odznaczają się na czarnym papierze:



    Cena:
    45- ok.70zł [tak, naprawdę takie rozbieżności w cenach widziałam :o]



    Moja pierwsza i jak dotąd [na razie!] jedyna praca wykonana kredkami z zestawu Koh-I-Noor Polycolor Portret:
    http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/444/Cate%20Blanchett
    Kredki Koh-I-Noor Polycolor zestaw portretowy [skóra], reszta Koh-I-Noor Polycolor,
    parę kredek Derwent Coloursoft  +ołówek Steadtler Mars Lumograph 8B



    Koh-I-Noor ma również inne zestawy kolorystyczne:
    • kolory pejzażowe

    • odcienie brązu oraz szarości
    Numery kredek z zestawu brązów: 28, 64, 30, 31, 65, 212, 207, 32, 66, 68, 33, 214.
    Numery kredek z zestawu szarości: 401, 403, 405, 406, 408, 409, 451, 452, 453, 455, 456, 458.

    I to wszystko, jeśli chodzi o Koh-I-Noory :) Razem z Coloursoftami Derwenta stanowią moje ulubione kredki :) Polecam je zarówno dla osób stawiających pierwsze kroki w rysowaniu kredkami, jak i dla tych, którzy robią to już od dawna, a nie mieli do tej pory styczności z Polycolorami i chcą spróbować czegoś nowego.

    P.S. W miarę, jak tworzę kolejne prace kredkami, gromadzi się coraz więcej materiału na porady dotyczące rysowania nimi. Mam nadzieję, że warto będzie na ten post czekać :)


    107 komentarzy :

    1. Przepraszam że zawracam ci głowę ale chciałabym zapytać się w jakim empiku kupiłaś te kredki czy np. W jakiejś galerii czy tak normalnie. Jeszcze raz przepraszam i chciałabym powiedzieć że strasznie podobają mi się twoje żabki♥

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie ma za co przepraszać xD Kupiłam je w galerii [Krakowskiej, tam jest największy Empik w moim mieście].
        I dziękuję bardzo ^^

        Usuń
    2. Te kredki to chyba już nie do nabycia-te z niebieskiego opakowania. Miłam takie ponad 40-lat temu. Kolory świetne, ale twardawe i śmierdziały potwornie jakaś chemią.
      Szczerze zazdroszczę wiedzy i miejętności. Podziwiam.L

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Do kupienia w sklepach na pewno nie, choć czasem ludzie pozbywają się starych przyborów. Moje nie śmierdzą, może wywietrzały z czasem? :D Co do twardości, to według mnie to są średnio miękkie kredki, spotkałam się z twardszymi od nich [np. tymi Faber-Castell].
        Dziękuję serdecznie i pozdrawiam! :)

        Usuń
    3. Kredki prezentują się bardzo dobrze, zwłaszcza na Twoich pracach. ;)
      Kredki z firmy Koh-I-Noor mimo że popularne to w najbliższym sklepie znaleźć nie mogłam :c, musiałam uzbroić się w cierpliwość i kupić Derwent Coloursoft. Gdy lepiej opanuję rysowanie kredkami z pewnością przemyślę kupno Koh-i-noorów :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Oj, dziękuję bardzo ^^
        Derwent Coloursoft to też świetne kredki, tylko droższe, ale myślę, że dobrze zainwestowałaś pieniądze :)
        Mój następny cel to kupno kredek Faber-Castell Polychromos, ale dopiero, jak zużyję te kredki, które mam i przede wszystkim kiedy odłożę więcej pieniędzy, bo teraz to chyba wyczyściłabym konto, kupując je xD

        Usuń
      2. Mam pytanie. Jak sądzisz lepsze są polychromos czy prismacolor? Ponieważ wszystko jest tak ciężko dostępne, ale prismacolor są w polskim sklepie internetowym przynajmniej.

        Usuń
    4. Napisałabyś notkę o rysowaniu ciemnoskórych ludzi? Chodzi mi o twarz. Prooszę :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Chodzi o rysunek ołówkami czy kredkami?

        Usuń
      2. Dołączam się :D . Ja poprosiłabym kredkami :).

        Usuń
      3. Dołączam się :D .Ja chciałabym kredkami :).

        Usuń
    5. Witaj :)
      Sama bym sobie takie cuda porysowała, ale brak chęci ;P Czekam na weekend i na jakieś wolne, bo już mogę odsapnąć :D Pisałam dziś test szóstoklasisty. Niby łatwy, ale pytania tak sformułowane, że czasem się zastanawiam o co chodziło :D Na szczęście już są arkusze i odpowiedzi. Z polskiego wszystkie zamknięte mam dobrze, zobaczymy co z ogłoszeniem i opowiadaniem... Teraz matma - poszło lepiej niż myślałam! :D:D:D:D Zadania otwarte dobrze, bez najmniejszego błędu, a zamknięte... mam tylko 3 zadania źle. No więc mogę być z siebie dumna ;pp Żabki są piękne, chyba sama jakieś narysuję ^.^ Ach, mam tyle pomysłów :) Ja z tych wszystkich Koh-i-Noor'ów mam tylko Portrait i jeszcze parę kredek, które muszę przetestować. To serdecznie pozdrawiam!
      Martyna :*

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Gratulacje, mam nadzieję, że część pisemna z polskiego też Ci dobrze poszła! :) No i podziwiam wynik z matmy :)
        Dziękuję bardzo za miłe słowa odnośnie żabek :) Życzę, byś owocnie wykorzystała ten wolny czas. Może weźmiesz udział w moim wyzwaniu rysunkowym? ^^
        Pozdrawiam ciepło!

        Usuń
    6. Ayy piękne kredeczki. Sama się ostatnio zastanawiam na ich zakupem, ale się zdecydować nie mogę - kurde, chcę kredki, pastele, akwarele i potrzebuje książek, ponieważ czuję niedosyt. Wszystkiego naraz nie kupię, nienawidzę podejmowania takich decyzji. ;_;

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Haha, powiem Ci, że znam to uczucie! Szczególnie, kiedy idę do sklepu plastycznego - chciałabym kupić wszystko, ale fundusze ograniczone. Tak czy siak, zawsze wracam z jakąś jedną rzeczą, która nie jest mi potrzebna na gwałt. W styczniu kupiłam 2 małe tubki akryli i do tej pory leżą.... :D
        Hm, za 2 miesiące Dzień Dziecka, może uda Ci się namówić rodzinkę na jakieś przybory? ^^

        Usuń
    7. Mnie udało się znaleźć nowe Polycolor Portrait za jedynie 35 zł, ale nie zdążyłam z zakupem :/
      Bardzo podobają mi się twoje recenzje ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Już miałam pisać "Szczęściara!", ale doczytałam resztę, szkoda :( może jeszcze uda Ci się znaleźć je tak tanio.
        Dziękuję za uznanie ♥ ^^

        Usuń
    8. Odpowiedzi
      1. Cieszę się, że tak uważasz ^^

        Usuń
    9. Czy ja dobrze zrozumiałam, że nawet zestaw 72 kolorów nie zawiera wszystkich kolorów, które są w innych zestawach [portretowym, pejzażowym, brązach, szarościach)?
      PS. Mnie też irytuje, jak numeracja nie zgadza się z gamą kolorystyczną xD

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Kilka odcieni z zestawu portretowego nie powtarza się w zestawie 72 kolorów [wszystkie, które mają numerki 300-ileś], z pejzażowego nie powtarzają się chyba tylko 2. Co do brązów i szarości, nie jestem na 100% pewna, bo nigdzie nie mogłam znaleźć wzornika kolorów czy choćby listy numerków, choć przyznam, że wydaje mi się, że jest ich więcej.
        P.S. Przybij piątkę, hah :)

        Usuń
      2. Z tego co wiem w zestawie brązów są tylko 2 kolory, których nie ma w zestawie 72 kredek, a w zestawie szarości żaden kolor nie powtarza się w zestawie 72 kolorów.
        Nr kolorów z zestawu brązu:28, 64, 30, 31, 65, 212, 207, 32, 66, 68, 33, 214, a z szarości to:401, 403, 405, 406, 408, 409, 451, 452, 453, 455, 456, 458 :D Ostatnio dowiedziałam się też, że te wszystkie zestawy specjalne(portret, krajobraz, szarości, brązy) można też kupić w wersji kredek akwarelowych Mondeluz.

        Usuń
      3. Super! Dzięki serdeczne za Twój wysiłek! :D Zaraz uaktualnię notkę!
        O Mondeluzach w takich samych zestawach specjalnych, jak Polycolory, też się dowiedziałam niedawno, od czytelniczki bloga. Wstyd przyznać, że najpierw uznałam, że się pomyliła, kiedy napisała, że zamówiła Mondeluzy portretowe, hah :D

        Usuń
    10. Mogłabyś kiedyś zrobić poradnik, jak narysować biżuterię? Najbardziej mi chodzi o naszyjniki, takie łańcuszkowe, bo troszkę mi ciężko to idzie ;-;

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Niestety, nie piszę tutoriali na prośbę [wyjaśnienie tu], a poza tym to mega obszerny temat. Jeśli chodzi o oświetlenie, alternatyw mogą być tysiące, czego nie da się opisać w jednym poradniku. Na Twoim miejscu podparłabym się zdjęciem, jeśli chodzi o kształt, a co do sposobu cieniowania, zachęcam do przeczytania notki na ten temat na tym blogu :)

        Usuń
    11. Bardzo fachowo i ciekawie zrobiona ocena kredek :) Aż żal, że nie planuję w najbliższym czasie kupować kolejnych ;)
      Czy chodzi może o kolor Hooker's Green? :D Taka sama nazwa jest w kredkach Faber-Castell :D Już nie powiem jakie domysły snułam na temat pochodzenia tej nazwy, ale znalazłam, że pochodzi od nazwiska: niejaki William Hooker połączył Błękit Pruski (Prussian Blue) z kolorem Gamboge, po polsku nazywanym Gumigutą :D i tak o to powstał ten piękny odcień zieleni (coś ostatnio dziwnie mocno mnie tak pasjonuje historia powstania kolorów, oczywiście od razu żałuję, że nie mam wszystkich odcieni w formie kredki - oglądanie ich na komputerze to nie to samo ;) ).
      Wiesz może na jakiej bazie są kredki Koh-I-Noora? Wosku, oleju albo jeszcze czegoś innego?

      Pozdrawiam
      LolaInTheBlack

      P.S. Cudny ten Damon w świetle księżycowym :) Jak popatrzyłam dokładniej to Stefan też niesamowicie Ci wyszedł, ale jakoś jednak lewa strona rysunku ściąga wzrok ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję bardzo za pochlebne słowa o rysunku [to chyba zasługa... drapieżnego sposobu, w który patrzy Damon :D] i recenzji. Może kiedy skończą Ci się te, które masz, zafundujesz sobie Polycolory ^^ Koh-I-Noory są ponoć na bazie oleju.
        Tak! Dokładnie o tą sprośną nazwę chodzi ;) Jak ktoś mógł mieć takie nazwisko? xD Swoją drogą, dzięki za wyjaśnienie! Super, że interesuje Cię historia kolorów. Ostatnio sprawdzałam, co było pierwsze: pomarańcz owoc czy kolor [stawiałam na owoc i dobrze myślałam]. Chyba zachęciłaś mnie do tego, by poczytać więcej na temat innych kolorów :)
        Pozdrawiam ciepło!

        Usuń
    12. jeju rysunki piękne <3 *+*
      w sumie jak zawsze ;-----;
      ciekawa recenzja, może skorzystam >>
      życzę weny <3

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję baaardzo i wzajemnie! ^^

        Usuń
    13. ja mam jeden problem nie umiem cieniować twarzy i rysunki wychodzą takie nijakie :c

      OdpowiedzUsuń
    14. Hej. Też posiadam komplet kredek Koh I noor ale z edycji dla dzieci z miękkiego pudełka, otrzymane w prezencie z 15 lat temu. Oddałam je mojemu 2 latkowi :)
      Ja swego czasu "rozkwitu twórczości "najbardziej jednak lubiłam Progresso i pastel olejny raz suchy. Obecnie pracuję tylko w ołówku.
      Zapraszam na moje blogi, może coś Cię zaciekawi.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Maluch pewnie nie posiada się z radości :) Też lubię pastele, ale nie olejne - do nich nigdy nie mogłam się przekonać ;)

        Usuń
    15. Cześć :)
      Ostatnio natrafiłam na twojego bloga. Jejku, jakbym chciała tak rysować. Ostatnio próbowałam, ale zawsze coś mi nie wyjdzie. Kiedy mogę się spodziewać tutorialu o kredkach? :)
      No i zgadzam się z Anonimem z 1. kwietnia :) Test był łatwy, ale czasem czytałam pytanie dziesięć razy, zanim zaznaczyłam odpowiedź.
      Pozdrawiam i życzę weny
      Lily

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Bardzo dziękuję ♥ Tutorial - czy raczej taka ogólna wiedza, "czym się je" kredki - pojawi się nie wcześniej, niż pod koniec kwietnia. Muszę wykonać jeszcze jedną pracę kredkami, ale nie wiem, kiedy ją ukończę.
        Wzajemnie! :)

        Usuń
    16. wiem ze to nie na temat, ale gdy zobaczyłam te prace byłam w szoku ze mozna tak rysowac... odrazu pomyslałam o Tobie moze juz widziałas niektore z nich ale podsyłam link do pewnej stronki
      http://picslog.eu/niesamowite-rysunki-piorem-36-zdjec/46287.html :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję za link :) Znam większość tych prac i bardzo mi się podobają!

        Usuń
    17. Chcę sobie kupić kredki Faber-Castell polychromos. Jak myślisz, są warte swojej ceny? ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mówi się, że dobry sprzęt do rysowania jest warty każdych pieniędzy :) Wszyscy, którzy nimi rysują, bardzo je zachwalają i ja również kiedyś planuję ich kupno.

        Usuń
    18. niesamowite są te Twoje dzieła <3
      już od kilku lat ćwiczę rysowanie zwłaszcza portretów i coraz lepiej mi to wychodzi :D co rysunek byłam coraz bardziej dumna, a wzorowałam się zwłaszcza na Twoich wskazówkach :]
      Postaram się wziąć udział w wyzwaniu ale na 100% nie wiem bo 23, 24 i 25 kwietnia mam egzaminy gimnazjalne, więc z racji prestiżu (czy jak to tam nazwać :P według mnie ,,rzezi na uczniach") mojej szkoły mam codziennie po 6stron a4 zadań z matmy, z fizyki 2 kartki a4, z chemii codziennie "dodatkowe" ale jednak obowiązkowe kółka, po 3 rozprawki z polskiego, 2 strony z geografii... yghh... chodzę niewyspana bo do 1 w nocy siedzę nad książkami... :[
      Jednak postaram się zdążyć :D
      co do nazw kredek mi do gustu przypadła Payne's Grey :] (może nie jestem true directioner , ale fanką jestem :D więc cieszę się że nazwisko Liama jest ujęte na jakiś kredkach :P )
      pozdrawiam i baaardzo podziwiam :* ~kiwi98

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję bardzo c: Cieszę się, że moje wskazówki Ci pomagają i widzisz postępy!
        Rozumiem! Niestety, nie zawsze da się odłożyć obowiązki na bok. Edukacja jest ważna :) Życzę Ci powodzenia w testach! Mam nadzieję, że może uda Ci się po testach coś narysować i wziąć udział w moim wyzwaniu.
        Nie znam nazwisk członków One Direction, ale nie o tę kredkę mi chodziło :D
        Pozdrawiam serdecznie!

        Usuń
    19. Kredkami rysuję baardzo rzadko, ale jestem pod wrażeniem tych wszystkich przepięknych prac! Aż nie do wiary, że są to rysunki, a nie zdjęcia! :)
      Pozdrawiam i czekam na kolejne prace! :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję serdecznie i również pozdrawiam ^^

        Usuń
    20. Ach, jak ja ci zazdroszczę tego zestawu jeszcze z Czechosłowacji! No i talentu również ^^
      Piszesz o rozbieżnościach 45 - 70 zł co do Polycolor portrait, to ja widziałam jeszcze lepszą kwotę - prawie 90zł w Empiku...

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Hah, dzięki wielkie ♥
        Nieźle! Ja w Empiku zaopatruję się tylko wtedy, kiedy są promocje :D

        Usuń
    21. No to czekam na te porady jak się nimi poslugiwac :))

      świetny post !!

      OdpowiedzUsuń
    22. Świetna notka! Sama zastanawiam się nad kupnem zeztawu portretowego. Głównie dlatego, że Mondeluzami nie umiem uzyskać koloru skóry :( U mnie w Empiku zestaw portretowy Polycolor'ów (24 sztuki) kosztuje aż 89.90 zł! Wolę kupić na Allegro ;)
      Pozdrawiam! :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję bardzo ♥ Są też Mondeluzy portretowe w tej samej gamie kolorów, co Polycolory :)
        Pewnie, po co przepłacać! Przy odrobinie szczęścia nawet z przesyłką wyjdzie taniej :)
        Pozdrawiam!

        Usuń
    23. Aż zaświeciły mi się oczy 'chcę! *-*', mimo że jestem już szczęśliwą posiadaczką zestawu 72 kolorów (naprawdę szczęśliwą, bo inaczej zbankrutowałabym po tej notce). To się nazywa świetna recenzja ;D A do tego poparta takimi genialnymi wysunkami - jestem pod mega wrażeniem tego, jak szybko i bezboleśnie przesiadłaś się z ołówków na kredki :) Trochę dziwnie to zrobili, że ten najszerszy wachlarz barw nie obejmuje kolorów portretowych, ale da się bez tego żyć. Miałam wielką radochę przy mieszaniu kilkunastu kolorów, żeby uzyskać coś, co mogłabym uznać za skórę :)
      PS też zwróciłam uwagę na tą pokręconą numerację, może to jednak nie taka pierdoła? :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Wow, teraz ja bym miała ochotę krzyknąć "Chcę!", mimo, że mam juz chyba za dużo kredek xD
        Dzięki serdeczne za pochwałę odnośnie recenzji i moich prac :) Myślę, że w rysowaniu kredkami pomogło mi doświadczenie nabyte podczas rysowania ołówkami, to dosyć podobne media. Myślę też, że np. osobom malującym akrylami jest łatwiej zacząć malować olejami, a tym, którzy rysują węglem - pastelami itd.
        Ja nawet przy tych kolorach portretowych lubię dodać inne kolory, by uzyskać bardziej ciekawy odcień :D
        Pewnie ta numeracja ma jakieś uzasadnienie, ale kto wie, jakie :B

        Usuń
      2. Nieee, akcesoriów do rysowania nigdy nie jest za dużo! ;D (z takim nastawieniem nie powinnam raczej odwiedzać sklepów plastycznych ^^')
        Coś w tym jest, podstawy wyglądają podobnie, ale sam fakt, że trzeba jeszcze kontrolować kolor daje kredkom gwiazdkę trudności więcej :)
        To pozostanie dla mnie wieczną zagadką :X

        Usuń
      3. To prawda xD Czasem dokupuję takie kolory kredek, które mało mi się przydadzą, ale po prostu korci mnie, żeby je mieć xD W styczniu kupiłam 2 akryle, do tej pory użyłam tylko białej farby do namalowania odbicia światła oraz wibrysów na 2 rysunkach i to tyle... :D
        To też prawda. Pod tym względem kredki wymagają większego skupienia i myślenia, jakie kolory dobrać, by wyglądało naturalnie lub tak, jak na zdjęciu :)

        Usuń
    24. Ja KOH-I-NOR polycolor kupiłem w Czechach sporo kosztowały, ale widząc twoje prace tymi cudeńkami to nie żałuje :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Coś takiego, a myślałam, że w kraju producenta będzie taniej :) Oby dobrze Ci się sprawowały ^^

        Usuń
    25. Czy miałaby Pani chwilkę czasu i chęci aby pomóc mi w wyborze kredek lub zaproponuje inne? Mam duży dylemat, kierowałam się pani opiniami ale nie mogę dojść do wniosku :) Wstawię link do mojego pytania na zapytaj, ponieważ troszkę dużo tego i nie chcę wszystkiego kopiować: http://zapytaj.onet.pl/Category/028,010/2,27556893,Ktore_kredki_wybrac_KohiNoor_Polycolor_czy_Derwent_Artist.html

      Z góry dziękuję za uwagę i poradę :)

      Pozdrawiam, Magda.

      OdpowiedzUsuń
    26. Już odpisałam pod najnowszą notką, gdzie też zadałaś to pytanie ^^ Pozdrawiam!

      OdpowiedzUsuń
    27. Dzięki tej notce zdecydowałam się w końcu na kupno tych kredek :) Strasznie podobają mi się Twoje żabki :) zapraszam na mojego bloga :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Myślę, że to udany zakup :) Oby dobrze Ci się sprawowały!
        Cieszę się, że żabki przypadły Ci do gustu, dziękuję :D

        Usuń
    28. Cześć, czy ktoś z was nie byłby zainteresowany kupnem kredek Koh-i-Noor Triocolor grubych 24 sztuki?
      Dostałam je w prezencie, a już takie posiadam i mam 2 paczki :(
      Chętnych proszę o pisanie na maila: nicola.kozera.gmail.com@wp.pl ;)

      OdpowiedzUsuń
    29. Witam!
      Ilojleen, przyglądam się Twoim pracom od dłuższego czasu. Są przepiękne, tak mnie zainspirowałaś, że chyba też sprawię sobie kredki :D Mam pytanie: miałaś może styczność z kredkami PRISMACOLOR. Nie wiem czy jest wielka różnica między zdecydowanie tańszymi Scholar a droższymi Premier Colored Pencils. I czy w ogóle opłaca się je kupować, może lepiej postawić na Koh-I-Noor ;) Z góry dziękuję za odpowiedź :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Bardzo dziękuję za miłe słowa o moich rysunkach ♥
        Nie, wszystkie przybory, z którymi miałam do czynienia, są w notce "Moje podstawowe przybory". Słyszałam, że są świetne, ale niestety bardzo drogie... może na początek kup kredki Derwent Coloursoft [rysownicy mówią o nich jako o tańszym odpowiedniku kredek Prismacolor], albo powyżej opisane Polycolory :) Sorki, że nie mogę bardziej pomóc!

        Usuń
    30. Hej :) Piszę trochę po czasie, ale mam nadzieję, że przeczytasz :) Mam dylemat co do kupna kredek: niedawno przerzuciłam się z ołówka na kredki, póki co rysuję amatorsko portrety zwierząt (głównie psów) i czasem ludzi, pierwszy raz mam zamiar kupić kredki artystyczne i nie mogę się zdecydować. Myślę o koh-i-noor polycolor 36 lub 48 sztuk. Czy ten bogatszy zestaw jest dużo bardziej przydatny od tego pierwszego? Może poleciłabyś mi coś ? :) + czy mogłabym Cię prosić o ocenę mojego pierwszegor ysunku narysowanego zwykłymi kredkami? :) Gratuluję talentu :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Jeśli to ma być Twój jedyny zestaw kredek, a dopiero zaczynasz, kupiłabym ten większy. Im więcej kolorów, tym większe ułatwienie w rysowaniu. Gdybyś się jednak zdecydowała na mniejszy komplet, to nie będzie wielki problem, ponieważ te kredki łatwo się ze sobą mieszają, będziesz miała możliwość uzyskania więcej, niż 36 kolorów :)
        Przykro mi, ale nie oceniam prac [wyjaśnienie w FAQu] :(
        Dziękuję i pozdrawiam!

        Usuń
    31. Powoli przymierzam się do rozwijania swoich umiejętności również w kolorze. Jakie kredki byś mi poleciła do rysunku fotorealistycznego?
      Chciałbym, żeby to były kredki dobre w kwestii cena/jakość. Derwent niestety wykracza poza mój rozsądny budżet :D 250 zł za większy zestaw to nie co za dużo jak dla amatora. Czy Koh-I-Noor spełnia się w swojej roli? Czytałem post wyżej i podoba mi się to, że kredki Koh i noor łatwo się ze sobą mieszają. Ten zestaw polycolor to są kredki ołówkowe? Są jakieś zwyklejsze?
      Chyba o wszystko zapytałem :D Jakby coś mi się przypomniało to napiszę ^^

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Polycolory to najzwyklejsze kredki bardzo dobrej jakości i jeśli masz zbyt ograniczony budżet na Coloursofty, polecam te czeskie kredki :)

        Usuń
      2. Przyjdzie jeszcze pora na korzystanie z drogiego sprzętu. Póki co się uczę więc chciałbym zacząć od dobrego lecz nie drogiego zestawu :) Jeżeli te koh i noor polycolour są warte swojej ceny i będę z nich zadowolony to właśnie je wybiorę do nauki :D
        Kolor jest ładny i intensywny? :)
        PS. Fajna śnieżynka zamiast kursora ^^

        Usuń
    32. Witam, mam do Ciebie jedno pytanie:) Mianowicie: jakiego bloku używasz do rysowania kredkami polycolor? Dostałam je na święta a nie mam pojęcia na czym mogłabym nimi rysować. Proszę o poradę, z góry dziękuję <3 :) Pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń
    33. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      OdpowiedzUsuń
    34. Hej!
      Dziś stałam się szczęśliwą posiadaczką zestawu Polycolorów z 3800 kropka w kropkę identycznego jak Twój i mam pytanko: Czy wieczko u Ciebie również dość słabo się trzyma? Bo u mnie ono "lata" i gdyby ktoś spróbował podnieść kredki za wieczko to by się wszystko rozsypało :/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Gratuluję nabytku ^^ Nie, u mnie wszystko jest w porządku. Tzn., że metalowe pudełko musiało się gdzieś odgiąć. Czy masz jakąś złotą rączkę w rodzinie? Może ona poklepie młoteczkiem to tu, to tam :D Tak zrobił mój dziadek z nietrzymającym się wieczkiem z innych kredek :)

        Usuń
      2. No mój tato całkiem nieźle sobie radzi z takimi rzeczami to go poproszę :). Dzięki i powodzenia w dalszych pracach :>

        Usuń
      3. Dziękuję i nie ma za co!

        Usuń
    35. Jak myślisz. Kupiłabyś polychromos czy prismacolor.? Mam taki dylemat

      OdpowiedzUsuń
    36. Świetne kredki, chyba sobie takie zakupie:)

      OdpowiedzUsuń
    37. Nie wiem czy to przeczytasz, ale spytam, może akurat mnie zauważysz ;) A piszę odnośnie zestawu portretowego koh-i-noor, gdzie go kupiłaś? ewentualnie nie orientujesz się może, gdzie w Krakowie można taki znaleźć? :) Gratuluję wielkiego talentu ! :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Jak napisałam w notce, dostałam ten zestaw :) Były w Szale na Warszawskiej, ale się skończyły, bo kupiłam dla kogoś ostatni komplet :B
        Dziękuję bardzo!

        Usuń
    38. witaj
      Przepraszam, że zawracam Ci głowę, bo widzę, że to profesjonalny blog, rysunki i kredki , którymi rysujesz. Wszystko cudne. Na pewno masz ogromną wiedzę w temacie i być może pomożesz mi w decyzji. Chodzi mi o to aby kupić sobie zestaw w miarę miękkich kredek, z których będzie czasami korzystało pewnie moje dziecko. Nie mam talentu do rysowania, chodzi mi o amatorskie kolorowanie. Nie będę się tym zajmowała na co dzień tylko od czasu do czasu hobbystycznie. I kompletnie nie wiem jakie kredki kupić, w moim mieście nie ma praktycznie wyboru, w grę wchodzi allegro. Patrzyłam juz na kredki akwarelowe Mondeluz, co o nich sądzisz, czy będą ok dla amatora? I czy lepiej kupić zestaw 48 kredek, czy jest sens 72? Czy ewentualnie polecasz jakieś inne? Nie chcę wydać fortuny, bo tak jak pisałam , pokoloruję czasami coś dla relaksu:) max koszt jaki chcę przeznaczyć to 80zł. Czy byłabyś mi w stanie coś doradzić? Z góry serdecznie dziękuję i gratuluję talentu. pozdrawiam :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Mondeluzy są miękkie i mają żywe kolory, więc dziecku na pewno się spodobają. Dodatkowo można rozmyć je pędzelkiem i dają efekt akwareli. Dla mnie są troszeczkę za smoliste w rysowaniu, ale ogólnie to dobre kredki, polecam je i poleca je wielu rysowników. Marcysiabush - znajoma artystka - poleca jeszcze kredki Colorino Kids. Są tanie i miękkie, gama kolorów chyba 24. Najlepszym zestawem dla kogoś, kto chce rysować amatorsko, dla przyjemności będzie taki maksymalnie 48 kolorów. W zupełności wystarczy, bo miękkie kredki dobrze się mieszają i można w ten sposób uzyskiwać nowe kolory.
        Dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam! :)

        Usuń
    39. Serdecznie Ci dziękuję za tak szybką odpowiedź :) Zamówiłam Mondeluzy, co prawda 72szt, 20 zł różnicy w cenie to nie nie majątek ;-) Wezmę w przyszłości pod uwagę kredki Colorino dla dzieci, póki co kolorują Bambino :) Jeszcze raz serdecznie dziękuję i nie mogę się napatrzyć na cuda jakie tworzysz! co za talent, podziwiam i pozdrawiam

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie ma za co i życzę miłego rysowania! Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

        Usuń
    40. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      OdpowiedzUsuń
    41. Dziękuję Ci serdecznie za wszystkie wskazówki i cały Twój blog. Powinnaś wydać książkę albo udzielać lekcji rysunku, bo nikt w życiu nie nauczył mnie tyle w tym temacie co Ty :) PS. myślisz, że ten zestaw w szarościach nadawałby się do rysowania na czarnym papierze? Pozdrawiam Kamila

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Nie ma za co ♥ Cieszy mnie fakt, że polubiłaś mój blog!
        Tak, nadawałby się, choć do rysowania na czarnym papierze wystarczy nawet tylko szara i biała kredka :)

        Usuń
    42. Ja w portretowym zestawie zamiast 10 mam 131 :o Uwielbiam Twój blog, zawsze znajduję tu potrzebne tutoriale, wskazówki. Pytanie: jaka gramatura papieru jest najlepsza na kredki? Pozdrawiam, Madelaine

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. A to ciekawe... może postanowili coś zmienić?
        Dziękuję bardzo <3
        Gramatura nie ma znaczenia, bo to jest grubość kartki, ale za to faktura ma. Z tym, że tu już zależy od Twoich upodobań, czy wolisz gładko wykolorowane prace, czy z prześwitami kartki :)

        Usuń
    43. Hooker's Green, czyli ta nietypowa nazwa, tak? :D
      Ciekawe skąd to się wzięło XDD

      Ja planuję zakup kredek Polycolor, ale nie umiem rysować kredkami i nie wiem czy nadają się dla nowicjuszy XD ale zobaczymy!
      Pozdrawiam :3

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Tak, dokładnie xD Ponoć to było nazwisko pana, który opatentował ten kolor :D
        Polecam, bardzo! To naprawdę dobra jakość przy rozsądnej cenie. Pozdrawiam ciepło ^^

        Usuń
    44. Ja mam te kredki z niebieskiego pudełka, ale nigdy nie sprzedam. To kredki mojego dziadka. Teraz rysuje nimi mój syn, czy prawnuczek, lat 6 :) Mam do nich ogromny sentyment, mój dzidek kolorwał nimi czarno-białe zdjęcia, m.in, przełom Dunajca..ehhhhh

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Słusznie, te kredki mają nie tylko wartość artystyczną/użytkową, ale także sentymentalną, zupełnie jak moje :))

        Usuń
    45. Hej :) właśnie trafiłam na Twój blog
      To jakie cuda tworzysz przechodzi moje wyobrażenie ;)
      Generalnie chciałam się zapytać jakie polecasz kredki dla amatora do kolorowania kolorowanek dla dorosłych?
      Pozdrawiam serdecznie

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję pięknie ♥ Fajne do tego mogą być kredki Koh-I-Noor Mondeluz - są miękkie, mają żywe kolory, a można je także rozmyć wodą, dzięki czemu możesz kolorować na 2 sposoby :)

        Usuń
      2. Bardzo ładny blog :) ja też jestem miłośniczką kolorowanek dla dorosłych, z koh-i-noor mam krecikowe hardmuthy i kilka mondeluzów i jestem zadowolona :)

        Usuń
      3. Dziękuję bardzo! :) Tak, Koh-I-Noor to dobra firma :)

        Usuń
    46. Mam pytanie, czy polycolory są w miarę rozcieralne? A jeśli nie to które kredki wg. ciebie najlepiej się rozcierają? Mam zamiar przerzucić się z ołówków na kredki i chcę jak najlepiej wybrać.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Osobiście nie rozcieram kredek i to jest praktyka raczej rzadko stosowana. Polycolory da się trochę rozetrzeć, ale naprawdę niedużo. Sam/a zobaczysz, że kredek nie trzeba rozcierać, co najwyżej mieszać kolory lub wygładzać blenderem :)

        Usuń
    47. Witam osobiście polecam kredki Prismacolor, dla mnie najlepsze do profesjonalnego rysowania, chociaż drogie bo w Polsce to ok 700 zł za całą game kolorów ale ja uważam,że warto! Pozdrawiam serdecznie :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. W innym poście wspominałam o tych kredkach, ale jak sam/a zawuażyłeś/aś, to dosyć drogie kredki, dlatego poleciłam ich tańszy odpowiednik - kredki Derwent Coloursoft. Z tym, że Prismacolory i Derwenty są na bazie wosku, niektórym mogą bardziej odpowiadać kredki na bazie oleju, jak czeskie Polycolory :) Pozdrawiam1

        Usuń
    48. nadaja sie jako kredki dla kompletnego amotora ktory mial tylko 2 razy stycznosc z kredkami ?

      OdpowiedzUsuń
    49. Piękne rysunki, ogromny talent.
      Zważywszy, że jesteś samoukiem-podwójne ukłony.
      POWINNAŚ DOSTAĆ RABAT FIRMOWY ZA TAK INSPIRUJĄCĄ KAŻDEGO REKLAMĘ!!! :)
      GRATULUJĘ.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję ślicznie za miłe słowa, bardzo mnie cieszą! :) ♥

        Usuń
    50. Dopiero od nie dawna zaczęłam moją przygodę z rysowaniem, no i czy mogłabyś mi doradzić, które z tych kredek lepiej pasują do początkującego? Pytam bo prawie się już skusiłam na zestaw portret, ale nie wiem czy będe dała radę nim rysować... Proszę pomóż!
      Ps. Wspaniałe rysunki ^^

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Przepraszam za późną odpowiedź, mam nadzieję, że jeszcze ja przeczytasz!
        Zestaw portretowy lepiej traktować jako dodatek do podstawowego, ponieważ brakuje w nim wielu najczęściej używanych kolorów. Polecam Ci zestaw 24 lub 36 kolorów Polycolor. To dobra jakość w dobrej cenie :)

        Usuń
    51. Sorcia że zawracam głowę, ale czy te prędki do portretów kosztują w zestawie 40-75 zł czy osobno XD (pytanie noba :) XD

      OdpowiedzUsuń

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...