7 kwietnia 2014

Ostrzałka z papieru ściernego


Dzisiaj chciałabym zaprezentować Wam akcesorium firmy Derwent: ostrzałkę z papieru ściernego. To 12 kawałków drobnoziarnistego papieru ściernego o długości 9cm i szerokości 3cm przymocowanych do podłużnego kawałka drewna. Cena: ok. 9zł.

Ostrzałka przeznaczona jest do temperowania ołówków, kredek, węgla, pasteli w ołówku. Trąc rysik o papier, możemy albo celowo go stępić lub nadać mu pożądany, spiczasty kształt.









  
Tej ostrzałki z papieru ściernego można także użyć w celu uzyskania pyłu z uprzednio wymienionych przyborów! Bierzemy np. pastel, pocieramy nad jakimś pojemniczkiem i uzyskujemy pył, który potem możemy nałożyć na pracę, uzyskując delikatnie zabarwiony, półprzezroczysty obszar.
Inne ciekawe wykorzystanie tego akcesorium: pyłem z kredki akwarelowej oprószamy namoczoną kartką papieru akwarelowego! Niestety pył nie rozpuści się całkowicie, ale za to uzyskujemy efekt piasku :) Możemy albo bezpośrednio nad namoczoną kartką papieru pocierać kredkę akwarelową o papier ścierny albo możemy przygotować taki pył wcześniej i dopiero nasypać go na kartkę.

 
1) Pocieramy kredką o papier ścierny.
2) Moczymy papier akwarelowy wodą [wiem, wiele widać na zdjęciu :D]
3) Strzepujemy ostrożnie kolorowy pył na wilgotną powierzchnię papieru.
4) Czekamy, aż pigment się nieco rozpuści i wyschnie.




Również Koh-I-Noor ma w swoim asortymencie takową ostrzałkę. Cena jest podobna, ok. 9 - 10zł.



Jeśli ktoś lubi nie tylko rysować, ale i majstrować, może zrobić taką ostrzałkę samemu. Wystarczy kawałek płyty pilśniowej bądź grubej tektury i prostokątne kawałki papieru ściernego. Papier ścierny zszywamy przy krótszym boku, a ostatni jego kawałek przyklejamy do pilśni/drewna/tektury. Wersja dla "niemajsterkujących" - po prostu inwestujemy w papier ścierny i to wszystko :D


P.S. Wybaczcie, że od tygodnia nie odpisuję na komentarze. Na kilka dni przyjechała do mnie w odwiedziny przyjaciółka i Internet poszedł w całkowitą odstawkę :) Odpowiedziałam już na część wiadomości, od jutra będę odpisywać na pozostałe komentarze oraz maile ^^ Robię też małą przerwę od recenzji przyborów - w tym tygodniu pojawi się nowy tutorial :)


20 komentarzy :

  1. Jak wszystkie twoje posty, ten również jest bardzo przydatny :)

    Uwielbiam tego bloga, zmotywowałaś mnie do rysowania, zawsze kiedy myślę, że moje rysunki są beznadziejne i że nie uda mi się nic osiągnąć, wchodzę tutaj i przeglądam twoje pierwsze rysunki, a wtedy odzyskuję wiarę :D
    Zaczęłam rysować jakieś 3 tygodnie temu, a mam 13 lat, czyli jestem w tym samym wieku, w którym ty rozpoczęłaś swoją przygodę z rysunkiem. Nie bardzo wierzę, że kiedyś uda mi się wykonać choć jeden taki rysunek jak twój, mimo to rysuję :D Dziękuję Ci bardzo za tego bloga, motywujesz mnie do działania!

    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję po stokroć za tak miłe słowa! :) Naprawdę mi miło czytać, że w pewien sposób moje prace sprawiają, że odzyskujesz wiarę w swoje możliwości ♥ Nie trać nigdy tej wiary ani nadziei, że kiedyś będziesz rysować tak jak ja - a może nawet lepiej! Ja się nie spodziewałam, że moje rysunki będą wyglądać tak, a nie inaczej ^^ Życzę Ci powodzenia, weny i wytrwałości :)

      Usuń
  2. Nie będe majstrować ani nic xd
    Ty mówisz o akfarelach A ja przechodze na ołówki.
    AHA.
    czekam na tutorial cx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wspomniałam o jednym z zastosowań ostrzałki, na razie nie będzie nic więcej o akwarelach, tylko o ołówkach i kredkach ^^

      Usuń
  3. Świetna ostrzałka, jednak ja wolę normalną temperówkę. Choć z moim "talentem" to obojętnie czym będę ostrzyć jak efekt pracy i tak będzie okropny :c Jednak trening czyni mistrza, warto próbować. Moim marzeniem jest rysować tak jak Ty *.*

    Zapraszam:
    >>Mój blog<< :D
    >>Blog Marty<< :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do niektórych przyborów faktycznie bardziej użyteczna jest strugaczka [do kredek, ołówków], ale nie powiem, to przydatne urządzonko jeśli chodzi o kredki bezdrzewne czy węgle :)
      Aww, jak miło ♥ Życzę Ci, byś rysowała jeszcze lepiej i nie popełniała moich błędów :D

      Usuń
  4. Jakoś w grudniu w Lidlu był jakiś zestaw do rysowania, a że fajnych pudełek nigdy za wiele - czemu by nie wziąć? Jakimś cudem mam dwa i w każdym był bloczek papieru ściernego, przydatna rzecz, przyznam :)

    A, właśnie...

    Dominiko, poradzisz może od czego zacząć, jeśli chodzi o rysowanie portretów? Co prawda rysuję od kilku lat (a mam 14, czas na "rozwinięcie się" chyba jeszcze jest...), ale głównie zwierzęta, zawsze bałam się jeśli chodzi o rysunki ludzi, obecnie mam jakieś dwa portrety za sobą (do narysowania ich zainspirował mnie Twój blog, dziękuję :D), jednak nie są zadowalające (a większość moich prac i tak jest bardziej... hm... kreskówkowa), więc pytam: od czego osoba początkująca w rysowaniu ludzi powinna zacząć?

    Pozdrawiam i życzę jak największych chęci do tworzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! A co w nim było i ile kosztował? Może kiedyś znowu taki zestaw się pojawi i kupię go np. jako nagrodę do konkursu :)
      Oczywiście, na rysowanie nigdy nie jest za późno. Powiedziałabym, że to bardzo dobry wiek :) Sama zaczęłam rysować, mając 13 lat. Myślę, że powinnaś zapoznać się z proporcjami twarzy, rysowaniem włosów, oraz cieniowaniem. Nie zaszkodzi, byś poczytała też notki o najczęściej popełnianych błędach u portrecistów 1 i 2.

      Usuń
  5. Z tego co pamiętam, to 4 węgle w ołówku, 8 węgli w pudełeczku, kreda węglowa, dwa węgle prasowane czarne i dwa brązowe, chyba 2 ołówki (HB i B), gumka zwykła i chlebowa, wiszer, temperówka i bloczek papieru ściernego, wszystko w drewnianym pudełku + blok - nie wiem, czy to wszystko, ale mniej więcej tak to wyglądało. Zestaw kosztował ok. 30zł :) Kiedyś były też z nieco inną zawartością, ale to już tylko informacja z internetu.

    Okej, dziękuję. Zapoznam się z postami i mooże coś mi wyjdzie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to świetny zestaw na prezent ^^ A jesteś zadowolona z jakości przyborów?
      Nie ma za co, mam nadzieję, że pomogłam :))

      Usuń
    2. Jestem :) (pomijając moją dziwną manię "czemu-to-drewno-nie-jest-gładkie", ale przez to się nawet na Coloursofty wkurzam, co tu mówić o zwykłych ołówkach ._.)

      Usuń
    3. Może to kwestia temperówki? Kiedy stępi się ostrze, strasznie niszczy drewienko... Kupuję nową strugaczkę co 1-2 miesiące xD

      Usuń
  6. Ciekawy gadżet, ale chyba nie znalazłby u mnie sensownego zastosowania. Bardzo doceniam pracę zwykłej temperówki i nie dam jej tak łatwo zdetronizować :) Chociaż muszę przyznać, że przy czyszczeniu wiszera papier ścierny sprawdził się jak dotąd najlepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ołówki zawsze będę temperować strugaczką, ale to dobre urządzonko do pasteli i węgli w ołówku, ale jak kto woli, jak komu wygodnie :D

      Usuń
  7. Fajnie wygląda ta ostrzałka:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dominiko, dziękuje Ci za tyle cennych informacji na twoim blogu. O istnieniu takiej ostrzałki pojęcia nie miałam, chętnie sobie zakupię. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie ^^ Mam nadzieję, że będziesz zadowolona z zakupu!

      Usuń
  9. Cześć!Mam 12 lat i zawsze interesował mnie temat plastyki,ze szczególnym względem na malowanie, rysowanie i szkice, ale dopiero Twój blog zmotywował mnie do działania.O istnieniu takiej maszynki słyszę już niepierwszy raz, ale niestety nie mam zielonego pojęcia, gdzie ją kupić.HELP!!! :(

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...