4 czerwca 2014

Gumki do mazania

Internet jest przepełniony recenzjami różnych przyborów plastycznych: ołówków, farb akrylowych, olejnych, pasteli. Można natrafić na kilkanaście bądź nawet kilkadziesiąt opinii o danych kredkach w różnych językach i różnej długości wypowiedzi. Jest też wiele ocen akcesoriów do rysowania i malowania, jednak wciąż przytłaczająca ilość recenzji dotyczy ołówków, farb itd., a nie "dodatków". Dlatego dziś... moja własna recenzja gumek do mazania :)



1 Gumka Factis


Hiszpańska firma Factis posiada prawie stuletnią tradycję i produkuje różnego rodzaju gumki do mazania, które sprzedaje w ponad 80 krajach świata. Przedstawiona na zdjęciu obok gumka typu S 20 jest moją ulubioną :) Używałam ją od czasów podstawówki, jeszcze zanim zaczęłam rysować "na poważnie" [naturalnie wówczas służyła mi do wymazywania zapisków w zeszytach]! 

To biała, syntetyczna, mięciutka gumka, która ma wymiary 55,5 x 23,5 x 13,5 mm. Dostępna jest też jej mniejsza wersja o wymiarach 50 x 23,5 x 9,5 mm, typ S 24. Bardzo dobrze wymazuje grafit, choć zostawia pełno ścinek. Idealnie nadaje się do wykonywania błysków oraz cienkich, pojedynczych włosków na fryzurze na ołówkowych portretach.

Cena: ok. 2,50zł.

 Inne gumki firmy Factis.

2 Gumka Milan

Milan to kolejna hiszpańska firma z prawie stuletnią tradycją. Mają bardzo szeroki asortyment akcesoriów szkolnych, biurowych oraz plastycznych, a wśród nich naprawdę bogatą ofertę gumek do mazania. Gumka, którą ja posiadam, ma wyjątkowy wygląd rosyjskiej laleczki - matrioszki... typu 2 w 1 :) 
Ta postać laleczki to etui z satynową powłoką. Po odczepieniu główki uzyskujemy dostęp do gumki, tak więc takie opakowanie to bardzo dobre rozwiązanie, bowiem chroni gumkę przed pobrudzeniem się. Tułów matrioszki stanowi z kolei temperówka z pojemniczkiem na wiórki. Matrioszka więc stanowi super akcesorium do zabrania w plener - jak wspominałam, gumka się nie pobrudzi, a temperówka się nie zgubi :) Gumka maże na przyzwoitym poziomie ;)
W ramach takiego rozwiązania 2 w 1 dostępne są różne wzory oraz wariacje kolorystyczne. Można także kupić gumkę w etui z syntetycznymi włoskami do usuwania ścinków gumki z rysunku.

Cena: ok. 7-9zł


Milan produkuje także megagumkę, zwaną Gigant :D Jej wymiary to 68 x 50 x 28 mm.


 

3 Gumka Faber-Castell Dust free


Mniemam, iż niektórzy mogą być zaskoczeni kolorem gumki. Gwarantuję jednak, że nawet przy intensywnie zawziętym pocieraniu jej o papier, nie zostawia czarnych śladów :) Co jest wyjątkowego w tej gumce winylowej? Otóż zostawia znacznie mniej ścinek, niż inne. W trakcie tarcia ścinki łączą się ze sobą w większy kawałek, zamiast namnażać na potęgę. Odkryłam, że fajnie sprawdzają się na czarnym papierze. Inne gumki zostawiały jasne ślady w miejscach, w których pocierałam nimi o ciemny papier, w przypadku gumki F-C dust free nie otrzymywałam takiego nieładnego efektu. Dostępna jest powszechnie w kolorach czarnym, białym oraz granatowym, ale można napotkać też inne kolory.

Cena: ok. 1,80 - 2,50zł.

Czarne gumki typu "dust free" produkują także Milan i Pentel.

4 Gumka chlebowa Faber-Castell


Chlebowa gumka Faber-Castell to najlepsza tego typu gumka, na jaką natrafiłam :) Bardzo dobrze się formuje, nie klei się do rąk, ale jest wystarczająco lepka, by zebrać grafit. Kiedy już trochę się pobrudzi, przy dalszej pracy nie zostawia tego brudu [pyłu z ołówka] na kartce, niszcząc pracę*. Wystarczy trochę ją pougniatać, a znowu zyska większą lepkość. Wiadomo, że nie można używać gumki chlebowej w nieskończoność, ale ta gumka jest ekonomiczna, starcza na długo.
Gumki chlebowe Faber-Castell można kupić w różnych kolorach, ja jednak z przyzwyczajenia [taka ze mnie "creature of habit", jak to się mówi po angielsku :)] zawsze kupuję szarą. Sprzedawane są na sztuki opakowane w folii albo w szczelnych plastikowych etui, które przypominają mi małe walizeczki :)

Cena: ok. 3zł bez etui, ok. 3,70zł z etui.

* Gumka chlebowa zbiera pył i z ołówka, i pasteli i węgla, jednakże o ile nie brudzi rysunku, kiedy używamy jej ponownie po zebraniu zwykłego grafitu, przy następnym użyciu po mazaniu nią węgla lub pasteli może pobrudzić pracę!


5 Gumka Derwent


Ta niewielkich rozmiarów gumka Derwenta to gumka winylowa [ze sztucznego tworzywa, nie tak, jak gumka Factis]. Jest elastyczna, o średniej miękkości, dzięki czemu bardzo dobrze sprawdza się przy wymazywaniu cienkich linii. Pocięta na mniejsze kawałeczki [np. w celu wymazania cienkich włosków], nie pokruszy się ani nie będzie się bardzo wyginać, co zapewni większą kontrolę nad wymazywanymi fragmentami rysunku. Pozostawia tyle ścinków, co przeciętna gumka ;) Sprzedawana jest na sztuki oraz w zestawach z innymi przyborami.
Cena: 2,50 - 3zł.


6 & 7 Gumki chlebowa Koh-I-Noor


Gumki chlebowe czeskiej firmy Koh-I-Noor można kupić w kolorze szarym lub niebieskim. Dostępne są zafoliowane celofanem oraz w małym, plastikowym pudełeczku, które pewnie ma na celu chronić gumkę przed dodatkowymi [poza tymi nabytymi w czasie rysowania] zabrudzeniami. Dlaczego "pewnie"? Otóż niestety przez dziurkę w wieczku mogą dostać się brudy - zanim zakleiłam wieczko kawałkiem papieru, wiórki i pył z grafitu z nieoczyszczonej strugaczki wpadały przez owy otwór i brudziły gumkę. Ale już mam ten problem z głowy :)
Gumki Koh-I-Noora są twardsze od tych wytwarzanych przez Faber-Castell czy Derwent. Trzeba je ugniatać w rękach lub położyć na czymś ciepłym [zimą na kaloryferze :D], aby stały się bardziej plastyczne. Mimo wszystko, słabiej zbierają grafit, co może być jednocześnie wadą i zaletą w zależności od naszych potrzeb.

Cena: 1,50 - 2zł bez opakowania.

P.S. Tak, wiem, na zbiorowym zdjęciu wszystkich gumek w pudełku z Koh-I-Noora siedzi gumka Faber-Castell, proszę mi wybaczyć, zauważyłam to dopiero później :)

8 Gumka chlebowa Derwent


Gumka chlebowa Derwent jest nieco większa niż gumki chlebowe Koh-I-Noora, bardzo mięciutka i dosyć lepka. Ugniata się dobrze jak plastelina i formuje dokładnie tak, jak chcemy. Bardzo dobrze zbiera grafit, zupełnie jak gumka chlebowa Faber-Castell. Jednakże, ma pewną wadę: czasem pozostawia na kartce uprzednio zebrany grafit, tak więc przed ponownym użyciem lepiej ją wyczyścić, pocierając o inną kartkę.

Cena: 6 - 8zł.


 

9 Gumka w ołówku Faber-Castell

 

Są dwa rodzaje tej gumki: twarda oraz miękka. Ja kupiłam wersję miękką i miałam wobec niej wielkie nadzieje... Wydawało mi się, że idealnie sprawdzi się przy wymazywaniu cienkich włosków we fryzurze, błyskach na oczach oraz przy wykonywaniu detali. Szczerze mówiąc, nie jestem zadowolona z tego zakupu. Gumka jest za miękka, nie jest w stanie wymazać szczegółów, brudzi. Może kiedyś zainwestuję w wersję twardą lub w gumkę w ołówku Koh-I-Noora, bo tą jestem rozczarowana :(

Cena: ok. 6zł.




Na koniec porównanie, jak mażą gumki, które posiadam. W przypadku kółek pocieniowanych ołówkami 8B i 4B gumkę przeciągałam po danym obszarze trzykrotnie, w przypadku cieniowania ołówkami 2B i H jednokrotnie.


Na wstępie porównania chciałabym jednak zaznaczyć, że różne gumki różnie mażą na różnych papierach różne techniki cieniowania wykonane różnymi ołówkami :D
Moim absolutnym faworytem jest gumka Factis - wymazywała najdokładniej. Za nią plasują się gumki Derwent oraz Milan, które mają delikatne problemy z wymazywaniem ołówków o miększym graficie. Gumki Faber-Castell: dust free i w ołówku mają jeszcze większy problem, nawet z ołówkiem 2B. Czarną gumkę pozostawiam jednak do wymazywania kredek na czarnym papierze...


Faber-Castell jednak zwycięża w kategorii gumki chlebowe. Najdokładniej zbiera grafit. Na drugim miejscu Derwent, na ostatnim - choć bardzo lubię tę firmę i mam wiele jej produktów - Koh-I-Noor.


Podsumowując: moją ulubioną zwykłą gumką do mazania prac ołówkiem oraz kredkami jest gumka Factis, do mazania kredek na czarnym papierze lubię używać gumki typu dust free Faber-Castell, a  tej samej firmy gumka chlebowa najbardziej odpowiada moim wymaganiom.

Na koniec prośba: podzielcie się ze mną i innymi czytelnikami bloga swoimi opiniami dotyczącymi gumek, które używaliście. Które mażą najlepiej, które najgorzej, które brudzą, które nie radzą sobie z ołówkami o miękkim graficie, a które świetnie sprawdzają się przy wymazywaniu kredek itp. itd. :)


Dodane później:

Porównanie gumek od Marty K. :) Dzięki wielkie, czytelnicy i ja jesteśmy Ci wdzięczni!



107 komentarzy :

  1. Ja uzywam kilku gumek, ale bardzo lubie Faber Castel i Factis. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A F-C zwykłą czy chlebową? :)

      Usuń
    2. I zwykłą, i chlebową. Dodam jeszcze, że parę tygodni temu dostałam w prezencie gumkę w ołówku firmy Koh-i-noor.

      Usuń
    3. I jak się sprawuje? Widzę po komentarzach poniżej, że dobrze :)

      Usuń
    4. Nie mam porównania, bo nigdy nie używałam gumki w ołówku innej firmy, chociażby F-C, którą posiadasz. Moja jest dość twarda i można bez problemu ją zatemperować jak ołówek, po tym zabiegu jest czyściutka jak nowa i dlatego też nie brudzi.

      Usuń
    5. Jako ocena przydało mi się to drugie zdanie ^^ Właśnie dziś ją kupiłam i po malutkim teście stwierdziłam, że to był dobry wybór!

      Usuń
    6. W takim razie, gratuluję nowego zakupu! Moja się właśnie kończy i zamierzam sobie kupić nową. Poprzednią zużyłam całkiem szybko, bo byłam z niej bardzo zadowolona. :)

      Usuń
    7. Dzięki :D też odkryłam, że szybko się zużywa, jeśli chce się mazać cienkie, bielutkie linie, ale a szczęście ta gumka nie kosztuje majątku :D

      Usuń
  2. Spadło mi z nieba. Nigdy nie mogłam trafić na dobrą gumkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że Ci spasowała ta notka :D

      Usuń
  3. ja od lat używam gumki do mazania firmy Pentel takiej jak w tym linku: http://allegro.pl/gumka-do-mazania-pentel-zeh05-mala-i4121692021.html Świetnie wymazuje i twarde i miękkie ołówki, a kiedy się ją przekroi to ładnie wymazuje także ciękie włoski. pozostawia bardzo mało ścinków. Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam takie dwie - małą i dużą. :)

      Usuń
    2. O, to kupię tę gumkę, jak pozużywam te, które mam. Dzięki za podzielenie się opinią ^^

      Usuń
  4. Fajna notka :) ja używam obecnie pelikana w kolorze szarym (nie pamiętam jaki ma oznaczenie) ale dobrze mi się nią maże. Mam też białą i bardzo twardą pelikana, ale ta się tak już nie sprawdza. Lubię za to bardzo gumki chlebowe, a najlepszą jaką miałem i świetnie zbierała grafit to była gumka dołączona do mojego pierwszego zestawu ołówków i węgli wraz z drewnianym manekinem. Zestaw "no name", ale gumka super. Teraz gdy się zużyła kupiłem chlebową koh-i-noor'a ale nie przepadam za nią, słabiej zbiera grafit, w tamtej gdy uformowałem cienki czubek to mogłem wymazywać pojedyncze włosy w tej koh-i-noor'a zgina się nie jest taka sztywna po rozciągnięciu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :) Wielka szkoda, kiedy natrafia się na dobry przybór, ale bez nazwy, bo jak go potem zdobyć, jak się skończy? :(
      Niestety, Koh-I-Noor ma wiele świetnych produktów, ale ta gumka chlebowa jest taka sobie :( Bardziej sprawdza się przy delikatnym cieniowaniu, ale ja lubię cieniować na ciemno.

      Usuń
  5. Nie miałam nigdy gumki w ołówku Faber Castel, ale Koh I Noor Era polecam jak najbardziej. Bałam się, że będzie się wyginać przy wycieraniu, ale jest dość twarda by wycierać bardzo precyzyjne kreseczki, ale również nie jest za twarda i bardzo dobrze zmazuje, prawie nie pozostawia śladów :)

    Dziękuję za notkę, bardzo pomocna, nie wiedziałam, że gumka chlebowa F-C jest lepsza od K-I-N ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zapomniałem wspomnieć o gumce w ołówk. Też posiadam tą koh-i-noor era i naprawdę jest dobra, lubię nią wymazywać drobne fragmenty, precyzyjna, odpowiedniej twardości. Polecam :)

      Usuń
    2. Dziękuję Wam za polecenie :) W takim razie w najbliższym czasie się w nią zaopatrzę ^^

      Tak, gumka chlebowa F-C jest naprawdę świetna!

      Usuń
  6. idealny wpis dla mnie. zawsze się głowię, jaką gumkę kupić i wreszcie znajdę odpowiednią :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że post Ci się spodobał :D

      Usuń
  7. Bardzo przydatna notka. :) nawet nie wiedziałam że są róże kolory gumki chlebowej F-C:) u mnie dostępna wersja tylko szara. Co do gumek chlebowych mam takie same upodobania:) ale poza tym jeszcze wypróbowałam gumkę firmy cretacolor która jest podobna miękkością do gumki FC i też dobrze zbiera grafit z kartki:). Miałam jeszcze kiedyś gumkę firmy bona ale to jest twardsza w ugniataniu i jest bardzo śliska i maże się po kartce. Co do gumek w ołówku to powiem ci że kupiłam firmy faber castel tylko że z jednej strony ma końcówkę miękką a z drugiej tą twardszą i moim zdaniem są to pieniądze zmarnowane bo nie ściera dokładnie wszystkiego różowa końcówka brudzi a ta biała wcale nie lepsza. Za to polecam jak najbardziej gumkę w ołówku KOH I NOORA era jest o wiele lepsza od FC i nie rozmazuje a dokładnie wszystko wymazuje:) i co lepsza jest o wiele tańsza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też długo nie wiedziałam, dowiedziałam się w zeszłym roku :D Szare gumki chlebowe są jednak najbardziej popularne! O Bonie nie słyszałam.
      Wlaśnie, zapomniałam dopisać, że ta gumka w ołówku F-C brudzi :( kiedyś zniszczyłam sobie rysunek w ten sposób, ale udało mi się zatuszować tę plamę.
      Dzięki za polecenie, na pewno spróbuję, skoro wszyscy tak pochlebnie się o niej wypowiadają :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Powiem ci że ta biała końcówka F-C rozmazuje jeszcze gorzej niż ta miękka. Jak chcesz to mogę zrobić zdjęcie jak ściera K-I-N a jak biała F-C i chlebowa Cretacolor;).Mnie też przytrafiło się pobrudzić rysunek własnie przez tą gumkę tylko że nie udało się go odratować bo było to na najjaśniejszej części:(
      PS. nie wiem dlaczego ale nie przychodzą mi powiadomienia na pocztę żę jest nowy wpis na blogu:(

      Usuń
    4. O, jeśli byłabyś tak miła :) Przydałoby się to mnie i pozostałym czytelnikom. Co prawda dziś kupiłam gumkę w ołówku K-I-N, ale chętnie bym zobaczyła ten niewypał F-C i tę dobrą chlebową CretyColor.
      Kurczę, nie wiem, czemu :( Mi ostatnio ciągle wyskakuje jakiś błąd, kiedy piszę notki, więc może to wina Bloggera?

      Usuń
    5. Proszę bardzo to żaden kłopot dla mnie:) chętnie służę pomocną dłonią:) Ostatni email z powiadomieniem o wpisie miałam 16 maja a dalej nic nie przychodzi:(
      I oto skan porównujący wspomniane przeze mnie gumki do ścierania post wyżej http://i.imgur.com/L6WRK9u.jpg w razie czego mam jeszcze zdjęcie tego jak chcesz to mogę wysłać ci na pocztę lub wstawić do niego linka:)

      Usuń
    6. Super, bardzo dziękuję Ci za to porównanie! Nie trzeba zdjęcia, ten skan jest OK. Wkleję go do notki, jak wrócę do domu, jestem na wakacjach i mam tu beznadziejny Internet...
      A sprawdzałaś spam?

      Usuń
    7. Tak w spamie nigdy nic nie mam. Na twoje wiadomości mam osobny folder i każda nowa wiadomość zawsze trafiała do niego i od tego felernego maja nic nie przychodzi. Chyba
      że jak pojawi się jakaś nowa notka to wtedy już normalnie dojdzie powiadomienie.
      Ps. udanych wakacji! ;) mam nadzieję że pogoda dopisuje bo u mnie jest okropna.

      Usuń
    8. Coś takiego :( ciekawe, czy inni też mają taki problem... mam nadzieję, że to się zmieni!
      Dziękuję bardzo! Tak, pogoda piękna, słonecznie choć chłodnawo. Pozdrawiam i życzę Ci poprawy pogody!

      Usuń
    9. Dziękuję za wstawienie mojego zestawienia gumek:P Mam nadzieje że przydało się Tobie jak i zarówno czytelnikom:)
      Pogoda teraz przynajmniej dopisuje, słoneczko przyjemnie grzeje:) Pozdrawiam!

      Usuń
    10. Nie ma za co! Bardzo przydatne porównanie :) Pozdrawiam ciepło! ^^

      Usuń
  8. Ooo, a dzisiaj odwiedziłam hurtownię z art. biurowymi / papierniczymi i gapiłam się na gumki do mazania (w oczekiwaniu na mamę ;p) z zamiarem kupienia jakiejś, ale dostałam oczopląsów od ich ilości... ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba miałabym to samo, bo dokładnie takie rozbiegane oczy mam, kiedy wchodzę do dużego sklepu plastycznego xD

      Usuń
  9. Ja wlasciwie biore pierwsza lepsza gumnke jaka mi wpadniepod reke chyba ze do cieniowania i "zbierania" grafitu uzywam chlebowej faber castell a ogolnie najczesciej wlasnie tej factis...a jeszcze co do gumek i rysowania to mam pytanie: bo napisalas ze wlasnie ta factis dobrze rysuje te biale wloski...a wlasnie ja mam z nimi problem bo wychodza mi grube i malo jasne tzn. Nie zbieram calego grafitu...zrobilam tak jaki pisalas czyli ucielam plaski kawalek z gumki ale chyba z ta czescia rysowanua mam najwiekszy problem szczegolnie wtedy jak rysowalam kota weglem i musislam zrobic biale wasy;)
    I tak przy okazji musze sie pochwalic ze przy moim czwartym portrecie wreszcie wyszlo mi podobienstwo i to calkiem niezle;) To wszystko dzieki twojemu blogowi:) pozdrawiam i czekam na kolejne posty
    TYSIA;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, czyli lubisz te same gumki, co ja :) Factis dobrze wymazuje, o ile nie nie narysowałaś włosów dosyć miękkim ołówkiem, mocno dociskając, bo włosy narysowane optymalnym dociskiem za pomocą ołówka np. 5B, powinny wymazać się dobrze. Czasami trzeba przeciągnąć kilkukrotnie dane miejsce :)
      Super, gratuluję i dziękuję, bardzo się cieszę, że moje porady Ci pomagają :) Życzę kolejnych sukcesów!

      Usuń
  10. Uwielbiam twojego bloga, zawsze znajdę tu coś przydatnego ;)
    Mam jedno pytanie, ktore moze wydac ci sie dziwne :D kiedy zaczelas portretowac, od razu powiedzialas o tym swojej rodzinie? Bo nie wiem co robic, zaczelam niedawno rysowac ale dziwnie tak podejsc do rodzicow i powiedziec: hej, nigdy w zyciu nie rysowalam jakos pieknie ale teraz mam zamiar uczyc sie portretowania ;/

    To pytanie moze ci sie wydac banalne, ale prosze o odpowiedz bo mam z tym problem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, Twoje pytanie nie jest banalne! :) Widzę, że Marek udzielił Ci już wyczerpującej, a ponadto bardzo dobrej odpowiedzi, ale dorzucę swoje trzy grosze :)
      Rodzinie nic nie mówiłam, bo sami widzieli, że spędzam więcej czasu z ołówkami w ręce, niż dawniej. Sami mają zdolności manualne, więc prawdopodobnie nie zdziwili się, że poczułam pociąg do rysowania [choć sami z siebie nie popchnęli mnie w tym kierunku, jak niektórzy rodzice zapisują dzieci na kursy sztuk walki, balet itd.] :)
      Tak jak powiedział Marek, ważne jest wsparcie rodziny, ale nie widzę powodu, dlaczego chęć rysowania miałaby śmieszyć Twoich rodziców. To porządna, kreatywna pasja, ceniona przez wielu ludzi na świecie. Przecież są kursy i szkoły rysunku, co znaczy, że tego typu hobby jest traktowane poważnie, a nie ma np. szkół zbierania znaczków :D To był taki żart, bynajmniej nie umniejszam kolekcjonerom znaczków :)
      Tak czy inaczej, nie ukrywaj się ze swoim rysowaniem. Kiedy rodzice zapytają, co robisz, wytłumacz, że zainteresowałaś się sztuką i chciałabyś spróbować swoich sił w rysowaniu. Powiedz, że jest wiele samouków, którzy zaczynali od przeciętnych prac, a potem rozwinęli skrzydła :)
      Bratem się nie przejmuj, bracia mają to do siebie, że dokuczają ;) Potem jeszcze będzie Cię prosił o swój portret! :)

      Usuń
    2. Ach, i dziękuję bardzo :D

      Usuń
    3. Też dziękuję, kolejny raz bardzo mi pomogłaś ;)

      Usuń
    4. Nie ma za co, powodzenia ^^

      Usuń
  11. Rzeczywiście, dla wielu osób to pytanie może wydać się banalne, ale nie dla mnie ;) Przyznam się, że jestem nauczycielem i wiem jacy potrafią być niektórzy rodzice, gdy to oni zaplanują dziecku, co będzie robiło w przyszłości.. Najważniejsza rola rodziny to wzajemne wspieranie, jeżeli masz z rodzicami dobre relacje, to powinno wystarczyć jak powiesz im o swojej pasji, że wiele to dla Ciebie znaczy i chcesz rozwijać się w tym kierunku. Nikt (chyba :) ) nie zaczyna swojej pasji od poziomu Pro więc postępy przychodzą z czasem. Ja poprostu zakupiłem zestaw ołówków, oznajmiłem, że od dziś uczę się rysować i tyle ;) - jedyna różnica, że było to już w dorosłym życiu, ale jak zrobiłem pierwszy portret na prezent dla mamy (kiepsko go dziś oceniam, ale podobieństwo było dość duże) to padały komentarze w rodzinie, że może artystą powinienem zostać a nie nauczycielem w-f'u ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z rodzicami mam dobre relacje, pewnie nawet nic na to nie powiedza, ale podejrzewam, ze bedzie ich to smieszyc, poniewaz nigdy nie posiadalam jakiegos talentu. Do tego mam starszego brata ktory bedzie ze mnie kpil na pewno ;c

      Usuń
  12. Ja mam gumkę firmy Staedtler i jest to moja ulubiona gumka do mazania :) Nie wiem na czym to polega ale według mnie najlepiej wyciera grafit.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka zwykłą, nie chlebową ani nie w ołówku? Podrzucisz linka do zdjęcia?

      Usuń
  13. Ja z braku dostępu do chlebowej F-C, zakupiłam kiedyś tę od K-I-N i żałuję, a nie sądziłam, że na K-I-N się zawiodę :( Chyba muszę jednak przeboleć te kilka złotych za wysyłkę albo poczekać aż mi się uzbiera dłuższa lista zakupów i już mi nie będzie robiło różnicy kilka złotych w te czy wewte =D Co do tych gumków w ołówku, jedyna jaką udało mi się w moich okolicach upolować w empiku, to taka od K-I-N, jest z 1 strony ołówkiem (dennym zresztą :P ), a z 2. gumką w ołówku, która z kolei jak dla mnie jest świetna, nie wiem, jak się nazywała, bo wyrzuciłam pudełko, ale pisze na niej 'SUDOKU', więc pewnie docelowo nie miała służyć do rysowania tylko spełniać rolę tych popularnych żółtych ołówków z małą czerwoną gumką u góry :)
    P.S. Nie mogę się doczekać gotowego ryżego kotka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. K-I-N ma bardzo dobre przybory, ale gumka chlebowa mniej im się udała ;) Wymazywać wymazuje, ale nie tak dobrze, jak F-C.
      Słyszałam o tych ołówkach Sudoku, ale nigdy nie próbowałam. Wiele osób tutaj zachwalało samą gumkę w ołówku [może to ta sama, co Sudoku?], kupiłam dziś i sprawdziłam. Jestem zadowolona :) Tak więc może bardziej opłaca się kupić tę w ołówku? ^^
      Kotek już gotowy! Jest na FB, Tumblrze i dA, zaraz go tu wstawię pod "Najnowszą pracę" :)

      Usuń
  14. Co do gumki w ołówku FC, to ja skusiłam się na twardą wersję (w sumie to innej nie było). Nie wiem nawet jak ją dokładnie opisać, bo nie spotkałam się nigdy wcześniej z takim rodzajem gumki. Jest bardzo twarda, nie zostawia ścinek a raczej taki pyłek, trochę brudzi, ale za to łatwo ją wyczyścić. Do mazania drobnych elementów (włosy itp.) jednak się nie sprawdziła, jak dla mnie wymazuje na... szaro, chociaż daje sobie radę z kredkami, ale z drugiej strony czasem zostawia po sobie taką dziwną szorstką powierzchnię. Plus jest taki, że można ją zatemperować na szpica. :) Gumkę FC kupiłam, bo szukałam alternatywy dla wspomnianego w komentarzach ołówka SUDOKU K-i-n a raczej dla gunmki z niego. Szkoda było wydawać nawet 3 zł, ponieważ ołówka w ogóle nie używałam do rysunku, a na facebooku firma kiedyś w komentarzu uświadomiła mnie, że istnieje sama gumka K-i-n, jednak w żadnym sklepie nie mogłam jej znaleźć (miny pracowników bezbłędne "ale jak w ołówku?"). FC miała być zamiennikiem, ale nie trafiła w sedno. Sytuację uratowało oczywiście allegro. :) Znalazłam tę gumkę za 2 zł i to jest chyba ta sama co w ołówku SUDOKU. Osobiście jestem z niej mega zadowolna (w sumie oprócz Factis'a i chlebowej nawet innej nie posiadam). Dla ścisłości gumka nazywa się ERA. Turdusmerula. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuu, to wymazywanie na szaro to duży minus, to samo robi ta miękka wersja gumki F-C i na dodatek brudzi :( Dziś kupiłam tę firmy Koh-I-Noor i jest super. Też na niej pisze Era :)
      Dzięki za tak szczegółową opinię! :)

      Usuń
  15. Ja używam najczęściej gumek factis i rzeczywiście sądzę, że są najlepsze. Mam też czarną gumkę milan, maże fajnie, ale zostawia ślady na jasnym papierze. Rysowałam coś na morelowej kartce i chciałam zmazać jakieś zabrudzenie (inteligentnie sięgnęłam po czarną gumkę, a nie po białą) no i został mi taki brzydki szary ślad, którego nie za bardzo dało się zakolorować. Musiałam dorobić tło, ale i tak prześwituje mi ta plama przez kredki (może dlatego, że tło było delikatne) A co do gumki w ołówku faber -castell mam nieco odmienne zdanie, bo na razie zaskoczyła mnie pozytywnie :) Zmazała mi ładnie kilka warstw czarnej kredki coloursoft. Jeszcze nic nie zmazywałam nią w ołówkowym rysunku, bo nie mam teraz fazy na ołówki, a jak się sprawdza w robieniu włosków to nie wiem, bo mam od tego taki biały pisak Artline Multi Pen czy jakoś tak (w sumie to pisze bardziej jak biały długopis żelowy, ale mi nie zasycha i nie przerywa, jak ten skubaniec, co go miałam wcześniej). A gumkę chlebową to mam faber- castell (innej w sklepie nie było) i jestem zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może ta gumka była brudna i dlatego pozostawiła po sobie ślad? Czy ciągle tak robi?
      Ja z kolei nie wypróbowałam gumki w ołówku F-C do kredek. Może do nich się nada... bo do ołówka na pewno nie :)
      Właśnie jestem w poszukiwaniu lepszego żelopisu. O ile mój pierwszy długo sprawował się dobrze, ten drugi szybko zasechł, a próby odratowania go spełzły na niczym. Wygooglowałam ten pisak, może faktycznie będzie lepszy od żelopisu, choć widzę, że chyba nie uda się nim narysować tak cienkiej linii :(

      Usuń
    2. A może jednak była brudna... nie wiem, bo teraz używam jej tylko do czarnego i szarego papieru, chociaż w sumie to za pierwszym razem jak jej używałam na kremowej kartce to nic mi nie pobrudziła. Tak, ten pisak robi grubsze linie, niż długopis, ale mi to nie przeszkadza, bo najczęściej rysuję/maluję w formacie A3 i A2 :)

      Usuń
    3. No tak, przy takim formacie to nawet zaleta :D

      Usuń
  16. Factis dobrze maże, ale zostawia taki osad, który nie przeszkadza na białym papierze, jednak kiedyś wymazywałam coś na złotym papierze i zostały widoczne smugi. Chyba, że to u mnie jakieś dziwne sprzedają : p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, jak się sprawuje Factis na złotym papierze xD Ale osad możesz zdmuchnąć albo oczyścić miękkim pędzelkiem :)

      Usuń
  17. Hej! Znalazłam twojego bloga przypadkowo buszując po stronach w internecie i bardzo mi przypadł do gustu. Właściwie to zwróciłam na niego uwagę poprzez rysunki z Hobbita, ale pomińmy to ;). Rysuję od dwóch lat i idzie mi to całkiem okej. Teraz jestem w okresie szukania swojego stylu. Zaczęłam od mangi, potem rysowałam w stylu komiksowym, a teraz eksperymentuję. Rysowanie realistyczne jest dość trudne, z czego cieniowanie i proporcje są dobre, to po prostu nie potrafię oddać podobieństwa. Często się zniechęcam, ale kiedy patrze na twoje rysunki i myślę że za dziesięć lat będę tak rysowała, to aż ołówek pali mi się w ręku ;D
    Serdecznie dziękuję za motywacje i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że mój blog i fanarty Hobbita Ci się spodobały ^^
      Super, że chcesz mieć własny styl i eksperymentujesz, bo właśnie to jest droga, by go znaleźć! Co do podobieństwa, nie zniechęcaj się, tylko ćwicz :) Może pomogą Ci moje notki o zachowaniu proporcji [tak tak, za podobieństwo odpowiedzialne są także dobre proporcje] oraz punkt 2 tego posta. Cieszę się też, że moja twórczość Cię motywuje :D Pozdrawiam!

      Usuń
  18. Świetne porównanie! Dzięki!
    Ja mam gumkę chlebową koh-i-noora ale rzadko jest używana, więc nie czułabym się dobrze oceniając ją. Jeszcze chyba nie mam do tego podstaw;) Najczęściej korzystam z gumek Pentela: Hi-polymer w kostce i Clic eraser w długopisie - i nie narzekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję :) Myślę, żeby ocenić, czy dana gumka jest dobra, najlepiej porównać ją z inną. Dlatego polecam Ci gumkę chlebową Faber-Castell, nie będziesz zawiedziona. Jesteś drugą osobą, która polecam Pentel Hi Polymer, może i ja jej spróbuję? :)

      Usuń
  19. Przekonałaś mnie do kupna gumki Milan (Matrioszki). Polecam :).
    Dla każdego co innego- dla mnie maże świetnie!
    Jedyna wada to szybkie 'ścieranie się' gumki.
    Jadę na wycieczkę klasową za tydzień i oczywiście biorę parę przyborów,
    Matrioszka będzie świetna ;-). 2w1. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Matrioszka wygląda uroczo i na dodatek jest użyteczna przez swoją... dwufunkcyjność :D Fakt, że się zużywa, ale zauważyłam, że te szybko ścierające się gumki lepiej mażą. Tak czy inaczej, fajnie, że moja notka Ci się przydała. Pozdrawiam i życzę udanych prac na wycieczce! :)

      Usuń
  20. Nie przywiązywałam nigdy wagi do gumek. Wiadomo oczywiście, że różne pachnące serduszka we wszystkich kolorach tęczy nie wymażą ołówka. Lecz ja zadowalałam się zwykłą gumką myszką. Zdaje się, że miałam też do czynienia z gumką Pentel - Hipolymer i bardzo dobrze wymazywała.
    Gumki chlebowej używałam tylko z Koh-I-Noora, więc nie mam porównania. Choć rzeczywiście dosyć słabo zbierała grafit, ale myslałam, że to specyfika gumek chlebowych...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pachnące kolorowe serduszka rzeczywiście mało się przydadzą w rysunku, ale zawsze miło je powąchać ^^
      Otóż ja też kiedyś byłam przekonana, że gumki chlebowe bardzo delikatnie zbierają grafit, bo miałam do czynienia tylko z tą produkowaną przez K-I-N. Teraz wolę gumkę F-C, choć przyznam, że K-I-N czasem się przydaje, kiedy subtelnie potrzebuję skorygować cieniowanie :)

      Usuń
  21. Naprawdę ciekawy wpis, żałuję, że dopiero niedawno odkryłam tego bloga, ma pani bardzo duży talent i pisze w bardzo przyjemny i zrozumiały sposób :)

    Od jakiegoś czasu zajmuje się tak bardziej 'na poważnie' rysunkiem - mam dopiero 15 lat, więc o poważnym rysowaniu to raczej nie można mówić, heh. (ale rysowałam od małego)

    Również upodobałam sobie gumkę Factis oraz zwykła z firmy Milan(sprzedają je u mnie w miejscowym sklepiku), a gumkę chlebową z Faber Castel. Miałam wcześniej do czynienie z gumką chlebową z empiku taką nenową (nie pamiętam firmy) ale byłam niezadowolona.
    Także osobiście mogę wszystkim polecić gumkę Factis oraz Milan, a chlebową F-C, ale wiadomo każdy ma swoje upodobania :)

    Pozdrawiam serdecznie i nie mogę się doczekać kolejnego wpisu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po pierwsze: pisz do mnie po imieniu, jeszcze "panią" się nie czuję :D
      Dziękuję bardzo, jestem wdzięczna za takie pochlebne słowa! Twój wiek jest optymalnie dobry na rozpoczęcie rysowania "na poważnie". Życzę Ci powodzenia w rozwijaniu zdolności!
      O, to mamy podobne gusta co do gumek. Zaglądam na dział plastyczny do Empiku, ale nie zwróciłam uwagi, jakie gumki tam sprzedają.
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  22. Ja nie przywiązywałam nigdy dużej uwagi do gumek, po prostu zwykłam ufać marką. Najczęściej wybieram Pentela i Milana, bo lubię te firmy. Gumkę Kooh i noora wspominam tak sobie, ale może dlatego, ze była to pierwsza moja gumka chlebowa. Pozdrawiam

    kopytkowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie polecam gumkę chlebową Faber-Castell :) Czasem jednak warto sięgnąć po nieznane firmy, też produkują dobre przybory!

      Usuń
  23. Mam może jeszcze taką malutką prośbę. Bo ze względu na to, ze masz duże doświadczenie, a ja jestem amatorką to byłoby miło jakbyś obejrzała moje prace i może zostawiła jakąś dobrą radę. Byłabyś mi na prawde niezwykle pomocna a ja wdzięczna.

    kopytkowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, Zuziu, ale nie oceniam prac :( Wyjaśnienie w FAQ/Kontakt. Przepraszam i pozdrawiam!

      Usuń
  24. O gumce Milan nie słyszałam, ale ma ciekawy design no ja tu gumka gigant miażdży :D ja osobiście zniechęciłam się do gumki chlebowej z kohinoora szybko się brudzi i niemiłosierni lepi do palców ;/ teraz używam tylko i wyłącznie gumki-ołówka sudoku z kohinoora, coś jak gumka z faber-castell z tym, że jest ołówek 2B z drugiej strony ;) jest to dla mnie jedyna gumka, która spełnia moje oczekiwania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tę gumkę Gigant miałam w rękach, niezłe wrażenie, poczułam się trochę jak Calineczka, bo wypełniła całą moją dłoń :D Naprawdę Koh-I-Noor chlebowa Ci się lepi? Moja jest sucha w ogóle się nie klei. Słyszałam o gumce K-I-N Sudoku i wygląda na to, że to ta sama gumka, co sama gumka w ołówku, tylko oczywiście bez ołówka :D

      Usuń
    2. Tak bardzo się lepi gorzej niż plastelina:D ooo to może kiedyś na nią wpadnę niestety w moim mieście nie ma sklepu plastycznego, a w tesco są tylko z ołówkiem :D

      Usuń
    3. To masz jakiś wyjątkowy egzemplarz :D Powodzenia w szukaniu ^^

      Usuń
  25. Ażeś się dziewczyno naprodukowała z tymi gumkami :) Te matrioszki są zajefajne, taką to bym chciała do kolekcji :P A Factisa uwielbiam najbardziej z wszystkich gumek jakie miałam - chlebowych nienawidzę :P.
    Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem nienawiści do gumek chlebowych, ale jak najbardziej podzielam Twoją miłość do Factisa, moja droga :D Milan ma naprawdę super designy, tę gumkę chce się mieć dla samego wyglądu ^^
      Pozdrawiam, trzymaj się ciepło!

      Usuń
  26. O, jak miło na taką notkę natrafić akurat w czasie, gdy moja gumka chlebowa nie jest już taka, jaka być powinna :)
    Ciekawy post, będę się rozglądać za F-C.
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że trafiłam tym postem w odpowiednim dla Ciebie czasie ^^ Dzięki wielkie i pozdrawiam ciepło! :)

      Usuń
    2. Nawet nie wiesz, jak mi się ten post przydał! Od tygodnia jestem posiadaczką gumki Factis, bo szczęśliwym trafem moja mama ma je w pracy i jedną "ukradła" dla mnie :D
      Sprawuje się świetnie, to jedna z lepszych gumek, które mam w swojej "kolekcji".
      Także dzięki wielkie za tego posta! :3

      Usuń
    3. To super :D Szczęściara, że masz tę gumkę za free! Na szczęście jest na tyle tania, że nie zgrzytam zębami z zazdrości ;D
      Cała przyjemność po mojej stronie!

      Usuń
  27. Jesteś genialna *-*
    No dobra. Pochwalę się moimi dwiema gumkami. (wcześniej 3, ale trzecią zgubiłam. ;-;)
    A, poprawka- trzema gumkami. :)
    Gumka chlebowa firmy Arts-Arch:
    Nie modeluje się 'aż' tak dobrze, zostawia (jakby to nazwać? ;D) 'siebie' na kartce (prawie zawsze), chyba że jest chłodna, chociaż ściera nawet, nawet. Nie polecam, szczerze mówiąc, choć ołówki są świetne.
    Gumka chlebowa firmy (basic? nie wiem, czy to nazwa firmy, ale kupiłam w empiku)
    Nie zostawia siebie na kartce, ściera dość przyzwoicie- nawet 'mocniejsze' pociągnięcia ołówkiem- choć przychodzi jej to z trudnością. =D
    Gumka Maries 4B:
    Ściera świetnie, niestety zostawia dużo wiórków i szybko się zużywa. ;/ To tyle. :D

    Haha, moje opinie jak zwykle profesjonalne. xP
    Miłego dnia ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aww dziękuję :D :* Dzięki również za opinie na temat gumek, które posiadasz, bardzo się przydały, bo z żadną z nich nie miałam do czynienia :)
      Wzajemnie, pozdrawiam!

      Usuń
    2. Aha, zapomniałam. *-*
      Znalazłam tą czwartą gumkę. xD (Wiem, nie było o niej mowy. Ja= zapominanie o 90% mojego życia)
      Factis. Ściera trochę lepiej od Maries 4B. Genialnie. *o*
      Nawet ołówek, który nie dał się zmazać niczym innym. =D
      Tylko zostawia smugi, niestety. :c Oczywiście prawie niewidoczne. ^^
      Jest chyba inna niż Twoja, aczkolwiek podobna względem użyteczności. :D

      Usuń
    3. Też lubię tę gumkę! ^^ Myślę, że większość gumek Factis jest zrobiona w ten sam sposób, ale tylko różnią się kształtem :)

      Usuń
  28. Genialnie rysujesz ^^ Mam pytanie odnośnie kredek firmy Derwent. Chciałabym kupić komplet (72) kredek tej firmy ale nie wiem które najlepiej sprawdzą się przy portrecie? Zależy mi na tym aby można było wykonać nimi wszystkie szczegóły jak i cały portret. Czy do tego najlepsze będą Artist? I jeszcze jedno pytanie gdzie najlepiej je kupić?
    Miłego dnia i pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie :) Wszystko zależy od kolorystyki portretów, jakie będziesz wykonywać - czy bardziej żywe, czy przygaszone barwy będą charakteryzowały Twoje rysunki. Mam tylko zestaw 24 kredek Artists, więc nie znam "namacalnie" wszystkich całej palety kolorów [wiadomo, wzorniki zamieszczone w Internecie mogą się znacznie różnić od rzeczywistości], ale w tym komplecie są 2 fajne odcienie do rysowania osób śniadych/opalonych. Przyznam jednak, że wolę serię Coloursoft, to naprawdę bardzo dobre kredki i wykonałam nimi kilka portretów [i nie tylko], jest tam parę ładnych odcieni, które nadadzą się do rysowania skóry. Polecam też odcień Light Sienna z serii Derwent Drawing, ma fajny cielisty kolor.
      Na blogu znajdziesz recenzję kredek z serii Artists oraz Coloursoft, myślę, że pomogą Ci w podjęciu decyzji ^^
      Dziękuję, wzajemnie! :)

      Usuń
    2. Ja używam gumki automatycznej Factis BM2 z wymiennymi wkładami.

      Usuń
    3. Dobrze mażę:) Powiem, że to taka duża Factis tylko, że automatyczna i cieniutka, ale się nie łamiąca ani krusząca :) Właśnie sprawdziłem na kartce jak maże i powiem, że działa tak Factis, którą testowałaś :) W dodatku pozwala wymazać małe elementy bez niebezpieczeństwa zniszczenia fragmenty rysunku np. oka. Na pewno łatwiej nią operować niż kawałkiem gumki Factis, którego używasz do wymazywanie białych włosków itp. Po prostu to lepsza wersja gumki Faber Castell w ołówku, bo można wyjąć wkład wyjąć wkład i "uformować: według własnego uznania:) Chcesz płaską masz płaską, chcesz z ostrym czubkiem masz z ostrym czubkiem( wystarczy w razie potrzeby użyć nożyka). Wydaję mi się, że kiedy skończy się wkład gumkowy, można włożyć wkład grafitowy 3 mm i ma się ołówek automatyczny :)

      Usuń
    4. Super, dzięki za tak pomocną opinię! ^^ Kurczę, to chyba kolejna gumka, którą muszę dopisać do listy zakupów xD ale najpierw muszę zużyć to, co mam!

      Usuń
  29. A ja używam zwykłej gumki chlebowej firmy basic (czyli empik) jest świetna, wspaniale wymazuje grafit i jestem bardzo zadowolona z tego zakupu :D
    Co do zwykłej gumki, to używam takiej firmy Maped oraz mniejszą gumkę nieznanej mi firmy ;) Gumka Maped trochę brudzi, ale oprocz tego jest dobra. Mniejsza gumka jest wspaniała, super maże i w ogóle nie brudzi. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopisuję więc kolejną gumkę do kupienia w przyszłości i sprawdzenia, skoro polecasz :)
      Szkoda, że nie wiesz, co to firma tej mniejszej gumki. Dzięki za podzielenie się opinią ^^ Pozdrawiam!

      Usuń
  30. Cześć! Jako, że cenię ciebie bardzo jak blogerkę to chciałabym bardzo, nominować cię i zaprosić do wzięcia udziału w akcji na moim blog pt.: "moja pracownia". Wierzę, że zarówno czytelnicy jak i ja byli by bardzo ciekawi gdyby zobaczyli taki post. Będzie mi bardzo miło jak chociaż wejdziesz na bloga i zobaczysz całą akcję. To nic wielkiego jednak dzięki tobie i współpracy innych blogerów może wyjść na prawdę ciekawie. O efektach całej pracy zamierzam stworzyć magazyn, który później będzie opublikowany. Dlatego myślę, że warto wziąć udział i jeszcze raz zachęcam. Więcej informacji na moim blogu.

    Pozdrawiam. kopytkowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie ^^ Niestety nie posiadam pracowni, rysuję przy stole albo przy biurku, więc czy nadal się kwalifikuję? :)

      Usuń
    2. I zerknę potem na bloga! ;)

      Usuń
  31. Factis rządzi! :D Uwielbiam tę gumkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Wielkie dzięki za zmianę wyglądu bloga.. wiedziałam, że piszesz fajne notki, ale ta czerń mnie na prawdę odstraszała ;) Z chwilą obecną przejrzę wszystko :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, chyba nie było Cię tu ponad rok, bo zeszłą wiosną zmieniłam szablon. Witaj z powrotem, życzę miłej lektury :)

      Usuń
  33. Ja zawsze używałam tych gumek, co to akurat były w sklepie, nie zwaracałam na to uwagi :) Niedawno kupiłam gumkę od Milana w zamknięciu (z drugiej strony temperówka) i muszę powiedzieć że różnica jest wielka :) Aż mi szkoda jej używać do zwykłych szkiców na szybko. No, ale niedługo kupię sobie porządne kredki i ołówki (K-I-N), więc może nie będę miała takich wyrzutów sumienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że odkryłaś gumkę, która Ci odpowiada :) Do szkiców na brudno/na szybko faktycznie nie jest potrzebna jakaś super gumka. Jednak polecam Ci gumki Factis, są tanie, a mażą lepiej niż Milan :)

      Usuń
  34. Jak ja nienawidzę wyrażenia "gumka do mazania" D: Tak samo "do gumowania". Dla mnie gumka jest do wycierania, a mazać to można np. flamastrami.

    PS: Świetny blog!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wyrażeniem "gumka do gumowania" nigdy się nie spotkałam, ale gumka do mazania, wymazywania, to powszechne określenie. Mi wycieranie kojarzy się z wycieraniem czegoś mokrego :)
      Dziękuję bardzo! Pozdrawiam :)

      Usuń
  35. Odradzam kolorowe gumki chlebowe- czerwona Faber Castell zostawiła mi różową plamkę. Całe szczęście, że udało się ją zwykłą gumką wymazać.
    Ligia

    OdpowiedzUsuń
  36. Dominika, gumka Factis jest rewelacyjna. Właśnie ją wypróbowałem na portrecie "blondyneczki" [na fb w komentarzach do konkursu wrzuciłem link] i użyłem jej do pasemek włosów. Spisała się cudownie.
    Nie bardzo idzie mi używanie gumki chlebowej. Czy jest co do niej jakaś zasada ? Np. jaką warstwę ołówka można nią maksymalnie "ściągnąć", żeby nie pomazać rysunku ?

    @Marcin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że gumak Factis przypadła Ci do gustu i się sprawdza :))

      Usuń
  37. Teraz dopiero się pokapowałem, że zamiast F-C kupiłem gumkę chlebową KiN :( Stąd te problemy z jej użyciem.

    @Marcin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że problem już rozwiązany :D

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...