11 lipca 2014

Jak narysować oczy kredkami (styl minimalistyczny)

Tematem dzisiejszego tutorialu będzie rysowanie oczu w stylu minimalistycznym [na podstawie plakatu filmu "Czarownica"], choć, jak się przekonacie, praca będzie dosyć szczegółowa, a zawarte tu wskazówki śmiało można zastosować przy portrecie wykonywanym w stylu nie-minimalistycznym :) Dowiecie się także, że używając zaledwie kilku kolorów, można wykreować wielowymiarowy efekt :)

Na początek dosłownie parę słów o stylu minimalistycznym w realizmie, jako że wybrane przeze mnie zdjęcie częściowo jest utrzymane w tym stylu. Minimalizm, tak na "chłopski rozum", polega jak najmniejszej liczbie detali i jak najprostszej formie. Z drugiej strony realizm opiera się na wiernym odtwarzaniu rzeczywistości, która przecież obfituje w szczegóły. I jak to pogodzić? Otóż przez odwzorowywanie tylko najistotniejszych części zdjęcia i ich detali, a unikaniu mniej ważnych aspektów rysunku, np. takich jak delikatne cienie.

Najbardziej popularną w Internecie artystką, która tworzy w stylu minimalistycznym, jest Ileana Hunter. Charakterystyczne dla jej ołówkowych prac są megaszczegółowe oczy, piękne, lśniące fryzury, niemalże całkowicie białe twarze z tylko delikatnie zaznaczonymi nosami.

http://ileanahunter.deviantart.com/art/Elizabeth-Taylor-Minimal-263372014 http://ileanahunter.deviantart.com/art/Mila-Minimal-257559824

Sama w poprzednich latach stworzyłam kilka - nie umywających się do prac tej artystki - portretów w podobnym stylu. Moją intencją nie było naśladować Ileany, choć przyznam, że mam ochotę kiedyś spróbować :)

http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/95/Liv%20Tylerhttp://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/112/Autoportret

http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/154/Rosehttp://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/25/Mena%20Suvari



Poniżej zdjęcie, które będzie podstawą tutorialu. W czerwcu wybrałam się do kina na film "Czarownica" z Angeliną Jolie w roli tytułowej. Nie jestem jakąś zagorzałą fanką tej aktorki [choć przyznaję, jest piękna i utalentowana!], ale w trakcie oglądania trailera, moją uwagę przyciągnął jej genialny, demoniczny wygląd w tym filmie, wykreowane w nim scenerie, kostiumy oraz efekty specjalne. Po obejrzeniu całości, "Czarownica", choć czasami nieco naiwna i prosta w fabule, bardzo mi się spodobała - poczułam się zainspirowana, by stworzyć portret Diaboliny :)


 


Choć powyższa fotografia nie jest utrzymana w bardzo minimalistycznym stylu, to jednak do niego spokojnie pretenduje poprzez tak mocne, kontrastowe oświetlenie twarzy, które spowodowało zanik zmarszczek, porów twarzy i subtelnych cieni oraz wyraziste, pełne detali oczy [to także sprawka grafików, oczywiście ;)].

Przybory

Na zdjęciu widoczne są kredki Koh-I-Noor Polycolor. Użyłam tych odcieni + jeszcze kilku, które zapomniałam ująć na fotografii. Skorzystałam także z pomocy ołówka Mars Staedtler Lumograph 8B [świetnie zastępuje czarną kredkę - daje głęboki, matowy kolor i jednocześnie rysik nie jest tak kruchy, jak np. w przypadku innych, miękkich kredek] oraz białego tuszu Koh-I-Noor dla zaznaczenia jasnych akcentów. Jako "blendera-rozjaśniacza" użyłam białej kredki Derwent Coloursoft, którą może zastąpić każda miękka biała kredka. Ponadto przydała się gumka zwykła i chlebowa.



Krok po kroku

Na wstępie zaznaczę, iż pisząc o prawym oku, mam na myśli prawe oko Angeliny, nie prawe oko na zdjęciu. Więc kiedy piszę "lewe oko", patrzcie na prawo i odwrotnie :D


#1 Na początek szkic oczu*. Twarz Angeliny jest ukazana w ujęciu 3/4 - oznacza to, że nie jest pokazana cała twarz od frontu [en face], ale za to widzimy więcej, niż tylko profil. Oczy nie znajdują się na tym samym poziomie, jak w przypadku twarzy ustawionej przodem do obserwatora. Poziomy, odległości pomiędzy poszczególnymi elementami oczu można dla ułatwienia na zdjęciu [w programie graficznym lub odręcznie na wydruku] zaznaczyć łukowatymi liniami, które są ułożone równolegle względem siebie.

Wyszło trochę krzywo, jednak moja ręka nie rysuje myszką tak precyzyjnie linii jak ołówkiem ^^'
* Wiem, że znowu pominęłam początkowy etap rysowania szkicu [nie miałam aparatu ani skanera pod ręką], ale OBIECUJĘ, że przy tutorialu o szeroko otwartych/wytrzeszczonych oczach [serio, serio! :D] pokażę, jak wykonałam szkic od pierwszej kreski :)

#2 Tak wygląda szkic oczu bez linii pomocniczych, gotowy do zakolorowania kredkami. Jak widać, narysowałam tylko ogólny kształt brwi, dodałam tylko kilka kresek pokazujących stronę, w którą układają się włoski. Przy przygotowywaniu szkicu oczu ważny jest jednak każdy detal. Dlatego z wnikliwością analizowałam zdjęcie i zaznaczyłam linię powiek, rzęsy [nie wszystkie, ale większość], bardzo dokładnie odwzorowałam kształt oczu, tęczówek i źrenic oraz znajdujących się na nich odbić światła.



#3 A teraz... czas na "podmazanie" [ale nie całkowite wymazanie] tego, co zostało narysowane. Dlaczego? Otóż grafit nie przyjmuje dobrze kredki. Gdybym zaczęła rysować kredkami po ołówkowym szkicu, byłby od widoczny spod warstwy pokolorowaną kredką. Zaś bardzo delikatny szkic po podmazaniu gumką wciąż sprawi, że będziemy się orientować, gdzie co jest i powinno być oraz  pozwoli swobodnie używać kredki.
W celu wysubtelnienia szkicu użyłam gumki chlebowej. Nieco większym kawałkiem delikatnie zebrałam nadmiar grafitu poprzez dociskanie gumki do kartki.



#4 Po takim "zabiegu przygotowawczym" mogłam przystąpić do właściwego rysowania. Zaczęłam od narysowania rzęs, źrenic oraz krawędzi tęczówek, czyli miejsc, które oznaczały się najbardziej głęboką czernią. Użyłam ołówka Mars Staedtler Lumograph 8B. Każdy z tych elementów wykonywałam bardzo ostrożnie, dobrze zatemperowanym ołówkiem. Rysując rzęsy oraz obwódki tęczówek dbałam o to, by linie przeze mnie stawiane były łagodnymi, cienkimi łukami. Pogrubiłam rzęsy u nasady, by wyglądały naturalnie - no, powiedzmy "naturalnie", gdyż widać, że Angelina ma tu sztuczne rzęsy :) Chodzi mi o w miarę realistyczny efekt, by rzęsy nie przypominały drucików wyrastających z powieki. Z dużą starannością narysowałam źrenice - brak precyzji poskutkowałby zezem albo brakiem podobieństwa. W źrenicy prawego oka Angeliny pozostawiłam białe miejsce - odbicie światła.
To, że zaczęłam od "czarnych miejsc", nie oznacza, że nie można rozpocząć rysowania oczu od wypełniania tęczówek - to po prostu moja metoda, która nie jest jedyną słuszną :)
 

#5 Czas na kolorowanie! Zaczęłam od wypełniania tęczówek przy czarnych obwódkach. Użyłam szafirowej kredki. Uważałam, by nie zakolorować miejsc, gdzie odbija się światło.


#6 Potem przyszła kolej na ciemną zieleń, którą pokolorowałam środkową część tęczówki. Narysowałam kilka kresek wiodących - całkowicie lub w części - od krawędzi tęczówki do źrenicy, zupełnie tak, jak na zdjęciu.



#7 Na odmianę zaczęłam pracę nad okolicami źrenicy. Użyłam dobrze zatemperowanej brązowej i czerwonej kredki, by uzyskać kolor pośredni pomiędzy nimi. Nadal zwracałam uwagę na to, by nie zamalować białych miejsc, które będą odbiciami światła. Dodałam również kilka rzęs przy dolnej powiece. Jak widzicie, zostawiłam odstęp pomiędzy gałką oczną, a linią rzęs, bowiem nie wyrastają one prosto z oka :) To ważne!


#8 Następnie wypełniłam całkowicie tęczówki [oczywiście pomijając odbicia światła] jasnozieloną kredką, wjeżdżając rysikiem trochę na brązowo-czerwony i ciemnozielony obszar.. Oczy nieco ożyły! :)


#9 W tym miejscu uznałam, że muszę poprawić kształt lewej źrenicy oraz tęczówki - dodałam trochę więcej brązu i szafiru. 

#10 Kiedy uznałam, że tęczówki są prawie gotowe [na koniec będą potrzebowały trochę poprawek za pomocą białego tuszu - o tym później], zabrałam się za gałki oczne. Zazwyczaj, przy tradycyjnych portretach o zwyczajnej kolorystyce, gałki oczne koloruję popielatą kredką z domieszką jasnoniebieskiej kredki. Tutaj kolorystyka opiera się na zdecydowanym odcieniu niebieskości oraz zieleni. Wybrałam więc dwa odcienie niebieskiego i kolor miętowy. Zwracając uwagę na to, jak barwy wyglądają na zdjęciu, pokolorowałam delikatnie gałki oczne, stosując na zmianę niebieski i zielony kolor. Pewne miejsca pozostały białe. By oczy były bardziej realistyczne, skorzystałam z białej kredki jako blendera. To rozjaśniło gałki oczne oraz zniwelowało pory, czyli wygładziło zakolorowany obszar. Gałka oczna jest bowiem gładziutka :) Na koniec użyłam czarnej kredki - pokolorowałam nią zewnętrzne kąciki oczu i wykonałam cień przy granicy gałek ocznych oraz tej grubej czarnej kreski na górnej powiece.



#11 Można powiedzieć, że tu zaczynają się porady, które przydadzą się głównie do stylu minimalistycznego, ale ponieważ wciąż będę poprawiać same oczy, warto przeczytać tutorial do końca :) Przystąpiłam do pracy nad okolicą oczu. Obszary, które znajdują się bezpośrednio nad powieką oka, bardzo delikatnie pocieniowałam czarną kredką. Nieco mocniej zaznaczyłam obszar przy granicy powieki prawego oka, bowiem tak jest na zdjęciu referencyjnym. Obszar pod prawym okiem pocieniowałam umiarkowanie chłodnym odcieniem brązu. Granicę pomiędzy gałką oczną a dolną powieką zaznaczyłam szafirową kredką [zewnętrzny kącik oka] oraz czarną [wewnętrzny kącik oka]. Do lewego oka dodałam trochę brązu i miętowej zieleni na powiece.


#12 Na tym etapie stwierdziłam, że jednak tęczówki Angeliny są nieco za ciemne. Wzięłam do ręki białą, miękką kredkę i niczym blenderem nieco rozmazałam dotychczas narysowane warstwy. Z racji, że kredka była właśnie biała i miękka, tęczówki nieco pojaśniały i bardziej... otwarły oko. Okolice pomiędzy brwiami o okiem zacieniowałam najpierw niebieskimi kredkami [prawe jasnoniebieską, lewe ciemnoniebieską], a następnie dodałam trochę czerni, dociskając nieco mocniej przy obszarach, które miały być dosyć ciemne, oraz lekko, przy obszarach na styku z pokolorowanym na niebiesko miejscem pod brwią. A propos! Narysowałam też lewą brew :) Użyłam ołówka Mars Staedtler Lumograph 8B pośrodku brwi, a w pozostałych miejscach zwykłej czarnej kredki. Oczywiście, jeśli ktoś nie ma tego ołówka, może po prostu mocniej dociskać kredkę, uważając, by się nie złamała.
Dodałam też trochę miętowego koloru pod prawym okiem.


#13 Żeby porównać, czy cieniowanie, które wykonywałam nad prawym okiem nie jest zbyt rozległe, czarną kredką bardzo delikatnie zaznaczyłam brew. To ułatwiło mi pracę nad cieniami nad okiem. Obszar nad górną powieką prawego oka pocieniowałam na brązowo. Z kolei nad lewym okiem pojawiło się więcej czerni i niebieskości. Dla uzyskania ładnego przejścia można wygładzić ten obszar blenderem.
Delikatnie narysowałam czarno-brązową kreskę pod dolną powieką lewego oka - to linia, z której wyrastać będą rzęsy.


#14 Znowu skorzystałam z ołówka Mars Staedtler Lumograph 8B. Narysowałam nim prawą brew [o rysowaniu brwi co nieco tutaj, punkt 7] oraz dolne rzęsy. Operując na zmianę brązową, niebieską oraz miętową kredką, poprawiłam cienie nad górną oraz pod dolną powieką.



#15 Doszłam do wniosku, że niektóre dolne rzęsy prawego oka są za krótkie - wydłużyłam je więc ołówkiem. Później zajęłam się lewym okiem. Czarną kredką pocieniowałam okolice dolnej powieki tak, by zasugerować jej kształt. Niebieską kredką pokolorowałam nasadę nosa oraz widoczny w dolnym prawym rogu kawałek policzka. Policzek na wysokości środka nosa z kolei stworzyły 2 warstwy: jasnoniebieska oraz miętowa.



#16 Następnie skupiłam się na obszarze pod lewym okiem Angeliny. Dodałam więcej niebieskiego koloru przy nosie, a czarnego przy policzku. Obszar pomiędzy dolnymi rzęsami a dolną powieką wykonałam za pomocą 3 warstw wykonanych kredkami: miętową, niebieską oraz ciemnobrązową. Im bardziej zbliżałam się do wewnętrznego kącika oka, tym delikatniej kolorowałam brązową kredką, ponieważ ta część oka jest bardziej oświetlona, niż zewnętrzny kącik oka. Szafirową kredką narysowałam tam kilka malutkich zmarszczek. Na koniec ołówkiem Mars Staedtler Lumograph 8B wykonałam rzęsy, pamiętając o tym, iż te znajdujące się bliżej nosa są krótsze, a te bliżej zewnętrznego kącika oka są dłuższe.



#17 Ostatnim krokiem były ostateczne poprawki, które miały jeszcze bardziej upodobnić narysowane oczy do tych ze zdjęcia. Za pomocą cieniutkiego pędzelka nałożyłam biały tusz na tęczówki, by poprawić odbicia światła. Domalowałam też kilka rzęs przy lewym oku. W pewnych miejscach nałożyłam za dużo tuszu, więc po wyschnięciu zdrapałam go szpilką.
Choć na zdjęciu gałki oczne Angeliny nie posiadają ani jednej żyłki [ach, ci graficy komputerowi :P], postanowiłam dorysować kilka za pomocą dobrze zatemperowanej kredki. Poprawiłam też cień pomiędzy prawą brwią a okiem.


Oczy gotowe! ^^ Skan mniej więcej oddaje kolorystykę oryginalnego rysunku. Myślę nawet że mniej, bo kolor miętowy jest jaśniejszy, a brąz ociupinkę cieplejszy. Zwróćcie jeszcze uwagę na to, że przy użyciu więcej niż jednej kredki lub kilku w podobnych odcieniach można stworzyć ciekawy efekt kolorystyczny. Cienie nad prawym okiem Diaboliny wykonałam za pomocą kontrastujących ze sobą kolorów: brązowego, niebieskiego i miętowego. Taki trik - użycie kilku pozornie niepasujących do siebie barw - uatrakcyjni pracę, sprawi, iż rysunek będzie wydawał się mniej... nie tyle co nudny, a mniej zwyczajny. Tutaj wzorowałam się na zdjęciu, ale dodałam jeszcze nieco więcej koloru. To samo można zrobić, rysując ze zdjęć, które nie są aż tak barwne. Wystarczy puścić nieco wodze wyobraźni i być konsekwentnym w "podrasowywaniu kolorystycznym" pracy :)



Uwaga! Post był zaplanowany i został opublikowany automatycznie, a nie tak jak zwykle, czyli ręcznie przeze mnie. W momencie publikacji notki jestem w drodze do Zakopanem ^^ Na wszystkie komentarze odpiszę po powrocie :)


98 komentarzy :

  1. Plakat i te oczy przepiękne, Masz talent ;3 ^^ Miłego wypoczynku w Zakopcu! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie ♥ Choć przywitał i pożegnał nas deszcz, to wypad był super :) Tobie również życzę udanych wakacji!

      Usuń
    2. E tam, jak jest się z Tobą i fajnym miejscu to deszcz nie szkodzi :D Dzięki :)

      Julia chwedczuk

      Usuń
    3. Jejku, jak miło, że tak piszesz :D Dzięki raz jeszcze ♥

      Usuń
  2. Rzeczywiście ciekawy efekt kolorystyczny - kojarzy mi się trochę z bańką mydlaną ;) Sama czasem ubarwiam nieco moje prace, ale najczęściej fioletową kredką, nie wpadłam na to, żeby użyć niebieskiej i miętowej (odgapię się i wykorzystam to :D ) A co do białego tuszu - czy mając cieniutki pędzelek, działa tak samo, jak biały długopis? Bo po dwóch pracach akwarelami imitujących witraż zużyłam już 1/3 wkładu długopisu i trochę mi go szkoda, z drugiej strony technika mi się spodobała... Nie problem dać za taki 3 zł, ale problem go znaleźć... Pani w sklepie papierniczym: "Ale w jakim sensie biały długopis? Nie ma czegoś takiego" Ja: "3 miesiące temu własnie tutaj go kupiłam..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe skojarzenie ^^
      Proszę bardzo, nie mam nic przeciwko, byś też tak narysowała. Nie odgapiła, bo to nie mój autorski wymysł w końcu, tak było na zdjęciu :D
      Malowanie pędzlem jest niestety mniej precyzyjne, nie tak, jak w przypadku żelopisu. Tych kilka włosków na krzyż lubi się wyginać w tę czy inną stronę, ale na szczęście w razie pomyłki można bezboleśnie zdrapać paznokciem czy szpilką zaschnięty tusz.
      Nie jesteś pierwszą osobą, która donosi o niewiedzy sprzedawców :D Może jak już tyle czytelników bloga [i nie tylko] o niego dopytuje, to wreszcie się nauczą, co to jest... i zaczną sprowadzać :D

      Usuń
  3. Jakiej firmy jest ten biały tusz? Czy to jest taki sam jak np. czarny, tylko, że inny kolor czy on jest bardziej jak korektor do długopisu? :) Można zamiast białego żelowego długopisu, czy białego tuszu użyć właśnie korektor? Będzie taki sam efekt? Może głupie pytania, ale pytam, bo nie woem. Nie mogę nigdzie znaleźć bialego długopisu, a korektor można kupic wszędzie :D PS. Śliczne prace!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, a przecież napisałam pogrubioną czcionką, że K-I-N :P
      Czarny jest bardziej kryjący, ale znowu ten biały jest bardziej transparentny, niż zwykły korektor - dlatego ja maluję pigmentem, który się oddziela w buteleczce, wówczas bardziej kryje. A korektora możesz jak najbardziej spróbować :)
      Dziękuję bardzo :D

      Usuń
  4. Piękne oczy i przydatny tutorial :) Codziennie wchodziłam i czekałam na nowy post ;)

    Pozdrawiam i życzę miłego wypoczynku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, Tobie też życzę przyjemnych wakacji! :) Postaram się, by jutro lub pojutrze pojawiła się nowa notka :)

      Usuń
  5. A jakiej firmy białego tuszu używasz? Bo ja zauroczona pracami znalezionymi w internecie także postanowiłam się w niego zaopatrzyć, jednak efekt jest bardzo daleki od oczekiwanego. W trakcie nakładania tusz strasznie się rozlewa, a po wyschnięciu robi się prawie przezroczysty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież podała firmę...

      Usuń
    2. Oj, kolejna osoba, która nie czytała uważnie :D Tuszu Koh-I-Noor. Kiedy maluje się tym tuszem po porządnym wstrząśnięciu, faktycznie słabiej kryje, ale gdy poleży jakiś czas, biała, gęsta substancja oddziela się od żółtawej, płynnej i właśnie tą gęścizną maluję. Efekt nie jest taki przezroczysty :)

      Usuń
  6. Witaj ! :)
    Jejku, stęskniłam się <33 Tak długo nie wchodziłam :( Oczywiście oczka są piękne ! W sumie to może skorzystam z tego zdjęcia Angeliny ^.^ Ty to masz inspiracje ! Cuuuuudowne oczy ! I prace tej Ileany są także śliczne. Ja tylko zastanawiam się czy spróbować tej minimalistycznej metody rysunku, gdyż nie trzeba tyle cieniować co przy pracach hiperrealistycznych. Można też skupić się na szczegółach, poćwiczyć je i skupić się tylko na nich. Ja też zawsze staram się stworzyć mega połysk na włosach - jak po wyjściu od fryzjera :P A efekty są na prawdę nieziemskie ! I tak jak Anonimowy1 pytam czy można użyć korektora zamiast tych białych "żelowców" ? To ja tylko mogę życzyć mile spędzonego czasu w Zakopanem, pozdrawiam serdecznie ! :*
    Martyna :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, jak miło, że ktoś się za mną stęsknił :D Mam nadzieję, że uda Ci się mnie częściej odwiedzać, bo przyznam, że i mnie brakowało Ciebie i Twoich radosnych komentarzy!
      Dziękuję za komplementy na temat mojej Diaboliny ^^ Taki minimalistyczny styl jest bardzo efektowny, i, jak sama zauważyłaś, zajmuje mniej czasu. Połysk na włosach jest super! Dawno takiego nie rysowałam, muszę to zmienić :)
      Myślę, że tak, aczkolwiek należy być ostrożnym, by nie wyciekła plama [przy korzystaniu z korektora z długopisie, nie z buteleczką i pędzelkiem]. Na pewno dobrze pokryje papier, ale z drugiej strony może być zbyt wypukły, nie tak, jak żelopis czy tusz.
      Dzięki wielkie! W Zakopanem było świetnie, choć deszczowo w dzień przyjazdu i wyjazdu :( Udanych wakacji i wypoczynku, pozdrawiam!

      Usuń
  7. Myślałem, że nie doczekam się notki :) Oczywiście nie poganiam, bo ja nie wiem jak to wszystko robisz: rysunek, notki, odpisywanie na komentarze, praca. Ilojleen, Ty jesteś wampirem i nie potrzebujesz snu ! Niesamowita ta notka, a sobie marzyłem, że może zrobisz jakaś notkę związaną z tym filmem, wchodzę, a tu jest :) Jesteś niesamowita :) Mam pytanie: Czy Ty coś robisz, żeby ołówek nie prześwitywał przez kredki? Ja akurat obejrzałem film w necie, a nie w kinie :P Dobre było to jak nasz Diabolinka dokuczała trzem wróżkom :D Niesamowicie spodobała mi się postać tego człowieka- kruka Divala czy jak mu tam :) Może kiedyś go narysujesz? Jakie odczucia wobec tej postaci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jestem dziwnym wampirem, bo choć ubieram się na czarno, uwielbiam słońce :D
      Super, cieszę się, że udało mi się spełnić w Twoje oczekiwania! Tak, jak napisałam w #3, podmazuję grafit gumką chlebową.
      Te wróżki były straszliwie głupiutkie, nic dziwnego, że Diabolinę tak cieszyło dokuczanie im :) Diaval to pozytywna postać, dobrze, że czasem próbował "temperować" Diabolinę! Mógłby mieć jakiś swój happy ending, np. znaleźć kobietę kruka :D
      Nie chciałabym Cię rozczarować, ale przepraszam, raczej go nie narysuję :( Miał za mało demoniczny wygląd :D

      Usuń
  8. Świetnie wyszły ci te oczy. Mnie samej z całego portretu to właśnie one wychodzą najlepiej. Ale moje rysunki (jeszcze;)) nie wyglądają realistycznie. Miłego pobytu w Zakopanym :).
    Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, Aga :* To bardzo dobrze, że ozy wychodzą Ci najlepiej! To one głownie decydują o podobieństwie, gdy rysujesz ze zdjęcia :) Powodzenia w rysowaniu!
      Dzięki raz jeszcze, wyjazd do Zakopca był wspaniały :)

      Usuń
  9. Bardzo pouczający wpis :). Zresztą, jak wszystkie :) Dzięki!
    Ligia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję :) Cieszę się niezmiernie, że Ci się podoba!

      Usuń
  10. Wow.
    Nawet nie czytałam, zachwyciły mnie te oczy. *-*
    A jednak przeczytałam.
    Fajny tutorial (jak zwykle), szkoda, że nie umiem malować/ szkicować/ rysować. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, cieszę się, że zdecydowałaś się przeczytać mój tekst :D No i oczywiście, dziękuję pięknie za pochwałę oczy Angeliny!
      Spokojnie, też kiedyś nie potrafiłam :D Ale od tego jest ten blog - i wiele innych - by się nauczyć ^^

      Usuń
  11. Tutorial jak zawsze genialny, no i świetne inspiracje! Styl minimalistyczny to coś dla mnie (zawsze najbardziej z portretów lubiłam rysować, "dziubać" i dopieszczać oczy)- koniecznie muszę spróbować! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za miły komentarz i życzę powodzenia! :D

      Usuń
  12. Świetna robota jak zwykle :) a do tego moja ulubiona aktorka - podwójny plus dla Ciebie ;) Tutorial bardzo się przyda bo już od dawna mnie korci, aby coś kredkami spróbować. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że tak zaplusowałam :)) Trzymam kciuki za rysowanie kredkami! Pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Super czekalam na cos o oczach ...a tak przy okazji mam pytanie jakie wybrac kredki dla poczatkujacego....rysuje od 2 lat ale tylko olowkiem pora zaczac rysowac kredkami ...tylko ze nie mam pojecia jakie kupic ,potrzebuje jakis miekkich ...moze Ty bys mi cos polecila ...prosze o pomoc:)
    Dzieki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, cieszę się, że tutorial Ci spasował!
      Polecam Ci na początek Koh-I-Noor Polycolor - jakość bardzo dobra [choć warto się zaopatrzyć jeszcze w blender dla jeszcze lepszego mieszania kolorów], a cena rozsądna. Są miękkie, kolory intensywne, w niektórych miastach można je dostać na sztuki. Tutaj pełna recenzja tych kredek wraz z przykładowymi pracami. Mam nadzieję, że pomogłam! :)

      Usuń
  14. Wspaniały tutorial i kurczę, nawet nie wiem, jak to możliwe, że odwzorowałaś to tak genialnie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja bym tam wynalazła parę małych niedociągnięć :D Ale dziękuję za miłe słowa ♥

      Usuń
  15. Tutorial świetny i bardzo pomocny. Ja zawsze rysując kredkami mam pewny opór przed łączeniem ze sobą niepasujących kolorów, bo boję się, że każde pociągnięcie kredką zniszczy cały rysunek. Tobie wychodzi to wspaniale i mam nadzieję, że nie poprzestaniesz na oczach, ale dokończysz cały portret Diaboliny ^^
    Mam również pytanie niezwiązane z notką, ale zastanawiające mnie od pewnego czasu: czy podsumowanie roku będzie się teraz pojawiało regularnie co roku? Jak będzie można wziąć w nim udział?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki serdeczne :) Czasem warto zaryzykować i połączyć gryzące się kolory. Może najpierw wypróbuj takie kombinacje na kartce na brudno? :D
      Diabolina już ukończona w całości, z rogami i resztą ^^ W przyszłym tygodniu ją zaprezentuję :)
      Tak, podsumowanie będzie w tym roku! ^^

      Usuń
  16. Przepiękne oczy, wyglądają tak realistycznie i zgodnie ze zdjęciem. Bardzo wyczerpujący i pomocny tutorial, podziwiam Twoje kolorowanie, ja sama wykonuję moje prace za pomocą kredek koh-i-noor, ale często się boję użyć takich kolorów, tak jak niebieski bądź zielony, gdyż zawsze się boję, że coś zepsuję i nie da się tego naprawić. Muszę nad tym popracować. Postaram się zacząć używać takich kolorów, to naprawdę dodaje głębi rysunkom i urealnia je.
    Zaciekawiła mnie Twoja metoda zaznaczania obszarów najpierw czarną kredką. Zazwyczaj tego unikam, bo inne kredki się rozmazują tę czerń i zostawiają trudne do usunięcia smugi.
    Tak naprawdę dopiero w tym roku zaczęłam rysować "na poważnie" i do tego się przykładać, ale często jest tak, że jestem na początku zadowolona, a później coś zepsuję, źle narysuję lub określę proporcje i tracę humor oraz ochotę na dalsze rysowanie ;/
    Jak już mówiłam, oczy wyglądają genialnie i nie mogę się doczekać końcowego efektu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie za równie wyczerpujący [i pochlebny] komentarz! :) Miło takie czytać. Jak pisałam któremuś czytelnikowi powyżej, czasem warto się odważyć na użycie takich kolorów, ale najpierw spróbować, jak razem wyglądają na osobnej kartce na brudno. Wtedy nie musimy się obawiać, że zniszczymy pracę.
      Przy takiej metodzie trzeba być ostrożnym, ale oczywiście można robić to inaczej, po swojemu, bezpieczniej :D
      Znam to uczucie frustracji. Towarzyszyło mi częściej na początku mojej przygody z rysowaniem, teraz zdarza się, kiedy biorę się za malowanie akwarelami :D Pamiętaj, że każdy błąd Cię uczy i zyskujesz dzięki niemu doświadczenie. Z upływem czasu będzie Ci wychodziło coraz lepiej! :) Tak więc się nie zniechęcaj.
      Dzięki raz jeszcze ♥

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź :) Ostatnio coraz lepiej wychodzi mi rysowanie, także jestem pełna chęci, jednakże nie chce dużo mówić, żeby nie zapeszyć :D Człowiek się uczy na błędach. Chciałam Ci jeszcze powiedzieć, że dzięki Tobie i Twoim rysunkom zaczęłam rysować na czarnym papierze, jak na razie były 2 podejścia, także z Gry o Tron, Daenerys i Oberyn Martell :D Jak na początkującą wyszło nawet nieźle. Dużo się z Twoich postów nauczyłam :)

      Usuń
    3. Nie ma za co dziękować, to ja dziękuję! :D Cieszę się, że moja seria GoT na czarnym papierze Cię zainspirowała. Dobrze, że napisałaś o Oberynie, muszę go dodać do listy postaci do sportretowania w tym stylu :)
      Trzymam kciuki, by nadal szło Ci dobrze, a nawet coraz lepiej!

      Usuń
  17. I <3 minirealizm czekałam na taką notkę mam nadzieję, że w tej kwestii nie powiedziałaś jeszcze ostatniego zdania :) aż mam ochotę narysować Diabolinę (jakie epickie imie :D)
    pozdrawiam wszystkich artystów ;)
    Aśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, Asiu ^^ Nie, to nie moje ostatnie zdanie na ten temat, spróbuję w tym roku narysować w całości portret minimalistyczny, ale ołówkami :)
      Zgadzam się, fajne, kobieco-demoniczne brzmienie ma to imię, choć z drugiej strony trochę śmieszne :D

      Usuń
  18. Witaj! Podziwiam twoje prace od dłuższego czasu. Właściwie dzięki temu blogowi wróciłam po około 3 latach do rysowania. Oczywiście szału nie ma, staniki nie latają, lecz dzięki tutorialom zamieszczanym tutaj umiem o wiele więcej a i moje prace są na wyższym poziomie. Chciałam ci z tego miejsca za to podziękować. Za wenę do pracy, za danie przysłowiowego kopa w tyłek (choć nie świadomie) i naładowania moich artystycznych zapędów. Dzięki tobie odzyskałam wiarę w siebie i już dostałam propozycje narysowania kilku portretów.

    Co do minimalizmu - sama wypróbowałam go raz i bardzo ale to bardzo spodobała mi się ta sztuka. Szczególnie lubię podkreślać właśnie oczy i choć kredkami nie rysuję (a szkoda, jednak fundusze nie pozwalają, młoda jestem jeszcze, rok do osiemnastki zanim zacznę sama zarabiać) to na pewno twoje rady mi się przydadzą. Również chciałam wspomnieć, że tutorial dotyczący rysowania suchymi pastelami bardzo mi się przydał. Także jeszcze raz dziękuję i proszę, bądź tutaj dla nas wszystkich jak najdłużej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi czytać, że po takiej długiej przerwie powróciłaś do rysowania dzięki mojemu blogowi. Dziękuję z całego serca, to dla mnie również motywujące i oczywiście gratuluję! :) Obyś już nie przestała rysować!
      "Staniki nie latają" :D
      Oczy to również moja ulubiona część w portrecie, nad którą starannie pracuję. Chciałabym w tym roku narysować minimalistyczny portret, ale ołówkami, więc może przydadzą Ci się te wskazówki. Co do kredek - za parę miesięcy Mikołajki i święta... może warto komuś coś podpowiedzieć :)
      Super, że ten skromny mimo wszystko post o pastelach przydał Ci się :)

      Dzięki jeszcze raz za ten komentarz i życzę Ci wszystkiego dobrego i udanych rysunków!

      Usuń
  19. Kupiłam ostatnio kredki Koh-I-Noor Polycolor ( odcienie szarości ) . Chciałam się zapytać czy nadają sie one do rysowania biło na czarnym tle ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te jasne na pewno się przydadzą, choć zainwestowałabym jeszcze w białą kredkę [może być zwykła lub akwarelowa], by taki rysunek był bardziej wyrazisty i kontrastowy :)

      Usuń
  20. Cześć! Ostatnio szukałam porad w sieci i natrafiłam na:
    http://aloud.blog.pl/2014/06/21/rysowanie-od-podstaw-02-cieniowanie/
    zdj i opis skopiowane z Twojej strony.

    Świetny blog, bardzo pomocny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widzę tam zdjęcia skopiowanego ode mnie, ale opis jest rzeczywiście, choć skrócony, mocno wzorowany na moim. Przykre to, że inni ode mnie odgapiają :( Dzięki wielkie za powiadomienie i za miłe słowa!

      Usuń
  21. O matko, nawet nie wiesz jak się cieszę, że trafiłam na Twojego bloga! Jesteś świetna, a to co zrobiłaś od 2002 r... Mega podziw, życzę Ci dużo weny i mnóstwo takich genialnych prac!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję baaardzo za przemiły komentarz :D

      Usuń
    2. Dziękuję baaardzo za przemiły komentarz :D

      Usuń
  22. Super blog! Zapraszam rowniez na nasz ---> http://www.livmaddieandjulietta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Wspaniale Ci to wyszło! Niemalże identycznie jak na zdjęciu.
    Baardzo podziwiam Twój talent, moim marzeniem jest dojść do choć w połowie tak dobrego poziomu, jak Twój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo ♥ Życzę Ci, żebyś nawet rysowała lepiej ode mnie! :D

      Usuń
  24. A wgl mogłabyś zrobić tutorial o robieniu szkiców? Jak ty je robisz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super! Nie mogę się doczekać ! a tak mniej więcej kiedy będzie?

      Usuń
    2. Chyba w czerwcu, bo mam plany na portret en face :)

      Usuń
  25. Świetnie rysujesz. Od dłuższego czasu zerkam do twojego bloga i znajduję tu wiele pożytecznych informacji. Niedawno założyłam bloga i wiadomo jak to jest - nie mam komentarzy itd :( . Wmawiam sobie, że to moja wina i popadam w dół. Czy mogłabyś, lub ktoś inny czy mógłby mi pomóc?
    TheCollie.blogspot.com D:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dzięki za miły komentarz :) Niestety nie reklamuję tutaj blogów, ale proszę nie smuć się :) Każdy blog na początku nie jest popularny. Trzeba czasu i zaangażowania, by coś ruszyło. Twoje prace na pewno przyciągną czytelników, tylko daj im czasu, by Cię odnaleźli :) Z moim blogiem było tak samo!
      Pozdrawiam i życzę nie tylko dużej liczby czytelników, ale i więcej wiary w siebie!

      Usuń
    2. nie mogę się doczekać.
      kiedy mniej więcej go zrobisz ?

      Usuń
    3. sorka nie do tego kom :P xdd

      Usuń
  26. Twoje ostatnie posty są nudne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepszy hejt z anonima, Ilojleen daje świetne porady

      Usuń
    2. A to, że Anonim to co? Różnica :)? Po prostu mi się nie podoba, wolę ołówkowe jak już
      Bo wszystko musi być takie fajne i ciekwe

      Usuń
    3. Venet - dziękuję, cieszę się, że tak uważasz! :)

      Anonim -Chyba jednak nie są aż tak nudne, skoro je nadal czytasz? ;)
      A teraz na serio...
      Rysuję to, co lubię, w ten sposób czuję radość z tego płynącą. W tym roku czuję większy pociąg do kredek, nie do ołówków, stąd więcej postów związanych z rysowaniem kredkami. Zaś przez ostatnie 2 miesiące miałam art blocka i w ogóle nie rysowałam, więc przykro mi, że nie pomyślisz o tym, że mogę nie mieć ochoty [albo choćby czasu!] na rysowanie takim albo innym medium, a nawet na tworzenie w ogóle. Jestem człowiekiem, miewam gorsze i lepsze dni/tygodnie, a nie maszyną piszącą tutoriale.
      Poza tym o ołówkach napisałam bardzo dużo poradników [ale jak wspominałam w poście "Tutoriale a obserwacja", wystarczy nauczyć się cieniować i rysować włosy] i wielu czytelników poczyniło dzięki nim postępy i prosiło teraz o posty zw. z rysowaniem kredkami. Ty zaś zamiast wziąć i samemu ćwiczyć - jak ja i wielu czytelników bloga - to, o czym nie napisałam, preferujesz przede wszystkim mieć nieskończoną ilość tutoriali [z których treść wielu będzie się powtarzać, bo np. stosuję tylko jedną technikę cieniowania, niezależnie, czy do skóry, czy do ubrań] na temat, który Cię interesuje. Niestety nie tędy droga. Proszę doceń to, że nie strzegę zazdrośnie swoich technik, tylko odkrywam na tym blogu sekrety nie tylko ołówkowej twórczości, by pomóc jak największemu gronu osób.

      Usuń
    4. Tylko napisałam, że mi się nie podoba :) Tak doceniam to, ale naczekać się nie mogę o włosach blond int

      Usuń
    5. Napisałaś, że moje posty są nudne, dopiero później, że Ci się nie podobają - a trzeba było sprecyzować, że po prostu czekasz na coś innego. To zasadnicza różnica.
      Obawiam się, że jednak nie doceniasz, bo nie zrozumiałaś sensu tego, co napisałam.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  27. Hej, mam pytanie miałaś do czynienia z takimi kredkami? http://allegro.pl/kredki-olowkowe-12-kolorow-pentel-zywe-kolory-i4367599591.htm myślisz, że mogą się sprawdzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nigdy ich nie używałam. Pełna lista moich przyborów w poście Moje podstawowe przybory :)

      Usuń
  28. Mogłabyś pokazać jak narysować takie przymrużone oczy takie prawie że zamknięte i spocone włosy taki jak np:u piłkarzy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli kiedyś zdecyduję się narysować coś takiego, to tak :)

      Usuń
  29. Genialny post i genialne rysunki. :) Na Twojego bloga trafiałam już wcześniej, czytałam niektóre porady (które swoją drogą są bardzo przydatne), korzystałam z nich i na jakiś czas o blogu zapominałam. Ostatnio znowu znalazłam Twojego bloga i postanowiłam przeczytać (albo chociaż przejrzeć) wszystkie posty, bo wspaniale rysujesz i choć trochę mogę się od Ciebie nauczyć :D
    Ale mam też mały problem z gumką chlebową - kilka lat temu dostałam na święta zestaw węgli firmy Coral art i były w nim 2 gumki chlebowe - biała i szara, prawie czarna (ale to chyba różnicy nie robi). Ta biała od razu bardziej przypadła mi do gustu i kilka lat później jak zaczęłam swoją przygodę z "poważniejszym" rysowaniem ołówkami, używałam właśnie jej, a ta szara leżała początkowo w pudełku z weglami, później na dnie szuflady. Zapewne przez moje nieumiejętne przechowywanie i nieużywanie trochę stwardniała co jeszcze bardziej zniechęciło mnie do korzystania z niej. Później, gdy uznałam, że może ugniatanie jej coś da okazało się, że gumka stała się jeszcze twardsza i krucha, a próba rozgrzania jej w dłoniach skończyła się złamaniem gumki na pół. I teraz moje pytania: zdarzyło Ci się kiedyś coś takiego? Masz pomysł, co mogłoby pomóc? Trochę szkoda mi wyrzucać ją, bo użyłam ją góra 2 razy. I jak myślisz, rozgrzanie nad parą wodną coś da? Z góry dzięki za samo przeczytanie komentarza :D

    P. S. Udanego wyjazdu i reszty wakacji! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie, cieszę się, że powróciłaś na mojego bloga! :) Dodaj go do zakładek, wówczas już nie zapomnisz :D
      Nigdy nie przytrafiło mi się coś takiego, być może dlatego, że nieustannie korzystam ze swojej gumki chlebowej. Może spróbuj położyć na ciepłą płytę na kuchence [ale na czymś, żeby nie zaczęła się kleić do płyty], albo na czajnik z gotującą wodą? Daj znać, czy pomogło :)
      Dziękuję i wzajemnie ^^

      Usuń
    2. W zakładkach mam go od 2 tygodni :D
      Rozgrzanie nad gotującą wodą niestety nic nie dało i mam wrażenie, że już chyba nic nie pomoże. Ale widocznie jest to dla mnie nauczka - trzeba częściej rysować! :D
      Ja również dziękuję :)

      Usuń
    3. To bardzo się cieszę, dzięki :D
      Szkoda! Coś oporna ta gumka :( Pozdrawiam!

      Usuń
  30. Siedzę i przeglądam Twoje posty , są wspaniałe i bardzo przydatne ! Twoje rysunki biją na głowę ! Biję brawa i składam pokłony ! :)

    Miłego wypoczynku !:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za takie miłe słowa! Super, że moje porady są dla Ciebie pomocne :)
      Dzięki i wzajemnie, miłych wakacji!

      Usuń
  31. Moje zapędy artystyczne po zobaczeniu twoich prac osłabły :c /M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie powinno być na odwrót? :D

      Usuń
    2. Prawdopodobnie po zobaczeniu tak świetnych prac Ilojleen i porównaniu do swoich, uznała, że nigdy nie osiągnie tak wysokiego poziomu, więc pojawiła się rezygnacja.

      Usuń
    3. Ale wystarczy spojrzeć na stare prace Ilojeen, też nie było perfekcyjnie od początku. :D

      Usuń
    4. Mam dość tego humoru i wyrzucaniu kartek :(

      Usuń
    5. Anonimowy - oj, nie wmawiaj tak sobie! Takim podejściem możesz naprawdę się zdemotywować. Jak napisała Kingauka, moje pierwsze prace pozostawiały wiele do życzenia. Spójrz tu, jak marne było cieniowanie, jak nierealistyczne były włosy... Zerknij jeszcze tutaj i uwierz w historię, którą opisałam :) Naprawdę, trochę cierpliwości, ćwiczeń i dobrego nastroju, cieszenia się rysowaniem :) Spróbuj najpierw zająć się tym, co lubisz, co wychodzi Ci najlepiej. Nie rysuj, kiedy nie masz nastroju, nie zmuszaj się na siłę. To pomoże! Powodzenia ♥

      Usuń
    6. Dziękujemy za wsparcie ;3 Trzeba się jednak przełamać i ćwiczyć, ale jak nie wychodzi to jest ciężko, no ale trzeba ćwiczyć! XD jeszcze raz dziękujemy

      Usuń
    7. Nie ma za co! Trochę więcej wiary w siebie i ćwiczeń i będzie dobrze :)

      Usuń
  32. Dziękuję za kolejny cudowny wpis. :) szczerze mówiąc nigdy bym się nie zabrała a wypełnianie tęczówki, jeśli już korzystam z kredek meczę się nieco inaczej. :P
    A tak z innej beczki o ile się nie mylę w jednym z postów prosiłaś (?) o "dzielenie" się stronami ( czy portfoliami) z zdjęciami. Tak oto pewnego dnia trafiłam na tą stronę: http://martasyrko.deviantart.com/ i o Tobie pomyślałam :D
    Życzę odpoczynku choć już pewnie trochę z tym późno ( ja to mam zapłon :D)
    w każdym razie miłych. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za pozytywne słowa na temat tej notki :) Każdy ma swoje metody, ja męczę się tak, Ty inaczej :D
      Szczerze mówiąc, nie przypominam sobie, żebym tak pisała ^^' Chyba, że przy okazji jakiegoś konkursu zachęcałam uczestników do podania linków do ich stron. Hmmm nie wiem.
      To Twoje zdjęcia, czy czyjeś, które po prostu Ci się spodobały? Bo są bardzo klimatyczne! :)
      Dziękuję, jeszcze w te wakacje jadę na krótki odpoczynek, tak więc życzenia jak najbardziej się przydadzą :) Wzajemnie!

      Usuń
    2. To musiałam coś pokręcić :D
      Do robienia zdjęć się nie nadaje:P pomyślałam ze "pochwale" się znaleziskiem ^^

      Usuń
    3. Ale bardzo dobrze, że się pochwaliłaś, bardzo ładne te zdjęcia, które znalazłaś :) Może ktoś je narysuje?

      Usuń
  33. Cześć, czy ktoś z was nie byłby zainteresowany kupnem kredek Koh-i-Noor Triocolor grubych 24 sztuki?
    Dostałam je w prezencie, a już takie posiadam i mam 2 paczki :(
    Chętnych proszę o pisanie na maila: nicola.kozera.gmail.com@wp.pl ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbyś chciała, mogę wspomnieć o Twojej ofercie przy okazji, gdy będę publikować Newsy ;)

      Usuń
  34. Kiedy zobaczymy Angelinę skończoną w 100% ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od poniedziałku jest na Deviantarcie, od wczoraj na fanpage'u, a zaraz wrzucę ją na stronę. Miło, że dopytujesz o ten rysunek ^^

      Usuń
  35. Twoje prace są niesamowite! Bardzo podobało mi się, że użyłaś do oczy Angeliny tylu kolorów. Ale jeśli chodzi o inne prace najbardziej chyba mi się podoba Thorin (może ze względu na to, że jestem fanką Tolkiena :) ). Musisz bardzo skupiać się na szczegółach jeśli rysowanie zajmuje Ci aż tyle czasu ( w ogóle szok! np.80h!). Mój rekord co do czasu to 5h, ale nie równa to się z Twoją twórczością. Masz bardzo ciekawe pomysły na prace i to mnie inspiruje.
    A i jeszcze jedno pytanie, ile kosztuje biały tusz?
    Pozdrawiam i oczekuję na odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, cieszę się, że tak podobają Ci się moje prace ♥ Myślę, że z czasem też będziesz rysować dłużej. Dawniej jedna praca też zajmowała mi kilka godzin :)
      Kosztuje ok. 3zł. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  36. Bardzo dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Świetny poradnik! Spróbuję zmierzyć się z tą Diaboliną, oko w oko, może coś z tego wyjdzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa i życzę powodzenia ^^

      Usuń
  38. Twoje porady krok po kroku są po prostu super! Zaraz idę rysować oczy Diaboliny
    Zainspirowałaś mnie :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...