15 sierpnia 2014

Alternatywy dla białego żelopisu: tusz kreślarski, gwasz, tempera, akryl, akwarela, marker, korektor


Trzy lata temu pierwszy raz dowiedziałam się o istnieniu białego żelopisu, gdy zauważyłam, że kilku z moich ulubionych rysowników używa tego akcesorium. Prędko zdecydowałam się go nabyć, bowiem wydawał się genialnym przyborem ułatwiającym wykonywanie realistycznych rysunków i nie tylko. Wreszcie błyski światła w oczach byłyby idealnie białe, różne malutkie szczegóły na czarnym tle nie stanowiłyby problemu, a stworzenie finezyjnych wzorów byłoby dziecinie proste.


image

Powyższy biały żelopis Pentel Hybrid Gel Grip kosztował mnie ok. 6zł i wiernie służył mi przez jakiś czas, ułatwiając wykonywanie jasnych szczegółów, których odręczne rysowanie byłoby mitręgą... Pomógł mi oszczędzić czas, nerwy oraz dawał świetny rezultat:

Harry Potter
Daniel Radcliffe, Emma Watson, Ralph Fiennes i Rupert Grint jako bohaterowie filmu "Harry Potter".

Na tym portrecie bohaterów filmu "Harry Potter" białego żelopisu użyłam do błysków na oczach, odbić światła na krwi, porów, niektórych białych pyłków wirujących wokół różdżki.

Kili

Fakturę płaszczu Kiliego udało mi się odwzorować dzięki delikatnym pociągnięciom białego żelopisu. 



Ian Somerhalder
Ian Somerhalder
Za pomocą długopisu żelowego bez najmniejszego problemu wykonałam wzór na krawacie Iana. Nie wyobrażam sobie, jak ile zajęłoby mi odręczne rysowanie tego wzoru metodą omijania miejsc, w których miał byś wzór ;)

 
 http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/65/Olivia%20Wilde
Olivia Wilde
Biały żelopis przydał mi się również przy portrecie aktorki Olivii Wilde. Może na pierwszy rzut oka nie widać jego "ingerencji", ale z pewnością pomógł uczynić tę pracę bardziej realistyczną. Mówi, się, że diabeł tkwi w szczegółach i oto dowód: przyborem tym wykonałam mieniący się makijaż oczu oraz odbicie światła na granicy źrenicy i tęczówki.

 

I lost my hope

Tu zastosowałam biały żelopis do osiągnięcia efektu wilgotnych od płaczu oczu oraz łzy.


 http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/402/Chris%20Hemsworth
Chris Hemsworth
Biały żelopis bardzo dobrze sprawdzał się także na czarnym papierze: dzięki niemu oczy Chrisa Hemswortha są tak wyraziste. Wykonałam nim również kilka włosków w zaroście.

Jednakże, mimo wszystkich zalet, jakie posiada ten żelopis - precyzji, bardzo dobrej bieli i niesprawiania niespodzianek w stylu kleksów - ma również wady. Niektóre egzemplarze mają gorszy przepływ żelu, inne szybko wysychają lub przerywają. Stwierdziłam to po kupnie kolejnego żelopisu [pierwszy pisał przez długi okres czasu] oraz wyczytałam w komentarzach od czytelników. Jak pisałam w notce poświęconej temu akcesorium, kiedy długopis zaschnie "można wówczas albo kupić nowy, albo spróbować wskrzesić stary. [...] Intensywnym potrząsaniem, dmuchaniem w końcówkę wkładu [aby rozgrzać żel], zanurzeniem go na parę minut w bardzo ciepłej wodzie [jest szansa, że się upłynni; trzeba jednak zatkać końcówkę wkładu i piszącą końcówkę palcem]. [...] Aby wydłużyć jego żywotność, nie wolno zostawiać żelopisu niezatkanego skuwką". 
Ta terapia szokowa nieco pomogła, ale na krótko. Obecnie posiadam wyschnięty, wykorzystany do połowy biały żelopis, z którym już nic nie da się zrobić. Na potrzeby notki ponownie spróbowałam co nieco go rozruszać - efekt średni, zupełnie nieprzypominający rezultatu, który daje nowy długopis, ale o tym się przekonacie w dalszej części postu.


Trochę szkoda tych 6zł na coś, co przyda się do kilku prac, prawda? Dlatego zaczęłam szukać alternatyw...

Białe farby: akwarela, tusz, akryl, gwasz, tempera


BIAŁA AKWARELA


Najpierw sięgnęłam po białą akwarelę w tubce. Dlaczego np. nie w kostce? Otóż taka dałaby zbyt transparentny efekt, a chyba nie chodzi nam o to, by grafit prześwitywał spod farby. Akwarela w tubce jest gęsta, więc uda się nią namalować nieprzezroczyste detale. Potrzebny jest do tego cieniutki pędzelek. Należy go namoczyć w wodzie, ale tak, by był tylko lekko wilgotny, i jego koniuszkiem zebrać odrobinę farby bezpośrednio z tubki. Zbyt duża ilość wody rozcieńczyłaby akwarelę, a zbyt duża ilość farby pozostawiłaby wypukłe lub nieregularne wzory na rysunku.

Ja wybrałam akwarelę z kompletu firmy Euroclass, który kiedyś otrzymałam w prezencie:



Sully Erna
Sully Erna, leader zespołu Godsmack
Białą akwarelą wykonałam wzory na bandanie, światło oświetlające twarz i ręce Sully'ego, białe elementy oraz struny gitary, postrzępiony materiał na dżinsach oraz białą bandanę. Nie było łatwo, ale z cieniutkim pędzelkiem jakoś się udało :)

Gejsza
Biała akwarela przydała się również przy malowaniu detali kimona gejszy.


BIAŁY TUSZ



Biały tusz jest niedrogi - cena za buteleczkę firmy Koh-I-Noor o pojemności 20ml wynosi ok. 3zł. Tusz posiada lepsze krycie niż akwarela. To dosyć płynna, wydajna i szybkoschnąca farba, która po pewnym czasie leżakowania dzieli się na dwie substancje: gęstą, zawierającą biały pigment oraz przezroczysto-żółtawą, bardziej płynną.


Aby zlikwidować ten podział, czyli innymi słowy przywrócić tusz do normalności, wystarczy wstrząsnąć butelką. Ja jednak tego nie robię :) Często celowo zostawiam buteleczkę leżącą po kątem, tak, by ten biały pigment osiadł bliżej nakrętki pojemnika. Wówczas mam łatwy dostęp do skondensowanej farby, którą mogę malować bez obawy, że grafit będzie prześwitywał spod tuszu. Jednakże, dla pewności, przeciągam farbą kilkukrotnie dane miejsce, oczywiście używając cienkiego, delikatnie wilgotnego pędzelka. Po wyschnięciu, w razie potrzeby, usuwam nadmiar tuszu, zeskrobując go szpilką albo paznokciem.



Angelina Jolie jako Diabolina/Maleficent

Biały tusz zastąpił mi żelopis przy portretowaniu Angeliny Jolie jako Diaboliny. Najbardziej przydał mi się przy malowaniu błysków na intensywnie czerwonych ustach, ale posłużył mi również do wykonania detali na nakryciu głowy Diaboliny [część nad czołem] oraz oczu.

Efekt bezpośrednio po użyciu białego tuszu:


Efekt po drobnej, ręcznej korekcie [zeskrobywaniu nadmiaru tuszu]:

 


Kot
Omijanie miejsc, w których miałyby znajdować się kocie wibrysy, byłoby karkołomne, czasochłonne i bardzo męczące. Tymczasem biały tusz ułatwił to zadanie :)

Misha Collins jako Castiel
Powyżej fragment obrazka, który namalowałam tuszem [niestety nie spodobał mi się efekt, więc tworzę go od nowa :)]. Szara kartka stanowi ton pośredni, a czarny i biały tusz nie tylko "farbują" ubrania na tym obrazku, pokazując, co jest czarne, a co białe, ale także budują światłocień. Tu również malowałam zgęstniałą częścią białego tuszu.


BIAŁY AKRYL

Akryl cechuje się lepszym kryciem, niż tusz [po wstrząśnięciu!] czy przede wszystkim akwarela, jest mniej transparentny. Nie trzeba wykonywać triku z korzystaniem z gęstszej części zawartości opakowania - tutaj całość produktu nadaje się do użytku :)
Farby akrylowe są dostępne do kupienia w wielu, wielu opcjach. Można wybierać i przebierać w firmach, seriach, pojemnościach opakowań, a nawet w odcieniach [mamy biel tytanową, która dobrze kryje i jest śnieżnobiała oraz cynkową, która lekko wpada w żółć, są też "super biele", których krycie jest wręcz perfekcyjne]. Ceny sięgają od 3zł za małą tubkę po kilkadziesiąt złotych za większą [bądź taką o wysokiej jakości, będącą produktem renomowanej firmy].
Ja skusiłam się na kupno akrylu o pojemności 20ml, kosztował mnie ok. 5zł. Firma jest polska - Renesans. Może nie jest to farba z najwyższej półki, ale w zupełności wystarczy na potrzeby rysownika, który będzie nią malował tylko detale. Farbka jest gęsta i należy nabierać ją na włosie zmoczonym pędzelkiem.




Na zdjęciu jest akurat żółty kadmowy akryl, ponieważ nie znalazłam obrazka z białym... ^^'

http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/445/%C5%BBaba


Akryl był tutaj niezbędny. Za pomocą tej farby udało mi się uzyskać tę lepkość, wilgotność widoczną na skórze żaby. Po raz kolejny wykorzystałam cienki pędzelek i namalowałam białe plamy na pyszczku oraz łapach, jak również poprawiłam błysk światła na oku płaza.


GWASZ i TEMPERA

Nie miałam do czynienia [jeszcze? :)] z poniższymi farbami wodnymi, ale a nuż ktoś może się skusi na ich kupno i przetestowanie.



Gwasz to farba zbliżona do taniej i popularnej plakatówki. Niestety nie miałam okazji korzystać z gwaszu, jest on jednak taką farbą wodną, która z pewnością dobrze zastąpi akwarelę czy tusz. Cechuje ją krycie lepsze od tych dwóch wymienionych farb dzięki zawartości kredy w składzie. Gwasz można kupować na sztuki i w zestawach, w tubkach i w plastikowych słoiczkach. Cena: od. ok. 5zł.

Na zdjęciu czerwona tempera, ponieważ nie znalazłam obrazka z białą... ^^'

Tempera jest farbą emulsyjną, podobną do gwaszu. Powstaje w wyniku połączenia pigmentu ze spoiwem [olejem, żółtkiem jajka], które decyduje o ostatecznym efekcie, który uzyskamy. Tempera wykonana na bazie jajka da bardziej transparentny, akwarelowy efekt po dodaniu wody, zaś ta stworzona z połączenia z olejem, będzie bardziej przypominała farby olejne. Ogólnie rzecz biorąc, w obu przypadkach, im mniej dodamy wody, tym bardziej kryjącą warstwę otrzymamy. Tempera jest szybkoschnąca, wydajna i tania. Widoczną na zdjęciu temperę o pojemności 100ml marki Renesans można nabyć za ok. 6zł.


Głównym utrudnieniem, jakie sprawia malowanie szczegółów białymi farbami, jest brak precyzji. Pędzel, przede wszystkim taki, który ma niewiele włosia, lubi uginać się we wszystkie strony i przez to możemy otrzymać krzywe, poszarpane, niejednolitej grubości linie, wzory. Ponieważ farbę nabieramy ręcznie, nie zawsze uda nam się nałożyć na włosie pędzla tyle samo, co może poskutkować w otrzymanie efektu odbiegającego od takiego, jaki chcieliśmy stworzyć.

Zanim przejdę do opcji zaproponowanych przez czytelników bloga, jeszcze jedno małe porównanie.


  • test na czarnym papierze


  • test na warstwie grafitu [kolejność: akryl, tusz, żelopis]


Jak widać, malując samą gęstą substancją z tuszu otrzymamy lepszy efekt, niż farbą akrylową. Farba akrylowa sprawdza się lepiej na jasno pocieniowanych rysunkach [np. na powyżej pokazanej żabie] Stary, reanimowany żelopis wygląda za to beznadziejnie...


MARKERY, KOREKTORY

ARTLINE MULTIPEN

image


Marker Artline Multi Pen to biały, matowy pisak, jego okrągła fibrowa końcówka ma rozmiar 1.0. Średnica ta może być jednocześnie zaletą, jak i utrudnieniem. Na rysunkach wykonywanych na małych formatach uzyskanie cieniutkiej linii może sprawić kłopoty, choć nie jest niemożliwe, za to kiedy chcemy otrzymać grubszą linię albo po prostu rysujemy na dużym formacie, marker ten będzie jak znalazł.
Niestety nie potrafię jeszcze wydać osobistej opinii na temat tego pisaka, ponieważ dopiero jestem na jego kupnie. Kiedy wejdę w jego posiadanie, wypróbuję go i uaktualnię notkę :) Tymczasem zaznaczę, że został mi polecony przez czytelników bloga, widziałam go także dawno temu wśród przyborów naturalshocks, rysowniczki, którą bardzo cenię.

Dopisane później
BloggerOpinia Agnieszki na temat markera Artline Multipen:
Jeśli chodzi o Artline Multipen to nie do wszystkiego się nadaje. Na rysunku wykonanym kredkami może być, chociaż trzeba parę razy poprawiać miejsce, w którym się go używało, żeby było białe, przy akrylach sprawdza się genialnie, a przy akwarelach jest do niczego. Uwaga: rysując nim po miejscu zakolorowanym kredką, końcówka farbuje się na kolor tej kredki i przed użyciem go w innym miejscu trzeba najpierw przejechać nim po innej kartce, żeby się wyczyścił.

[Widzę, że ma ten sam "problem", co blender do kredek - też się zabarwia i trzeba go oczyszczać]

Opinia madziowej:  

Mam marker Artline, dobrze się sprawuje, aczkolwiek faktycznie jego końcówka jest dość gruba, a dodatkowo na ciemnym graficie ołówka nie do końca pozostaje bielą i wydaje się być nawet lekko niebieski ;) Zazwyczaj nałożenie kilku warstw pomaga.


KOREKTOR


Użycie białego szkolnego korektora zamiast żelopisu było sugestią jednego z czytelników mojego bloga. W zasadzie to ciekawy pomysł, ponieważ korektory są powszechnie dostępne [nie tak, jak biały żelopis], dobrze kryją, mają precyzyjną końcówkę, długą żywotność i nie są bardzo drogie [od 3 - 13zł]. Uwaga! Istnieje jednak duże ryzyko, iż korektor zostawi na naszym rysunku kleksa. Dobrze pamiętam, jak  w czasach podstawówki lejący korektor pozostawiał duże, nieestetyczne plamy w moich zeszytach...




Może macie jeszcze pomysły na inne zamienniki białego żelopisu? Podzielcie się swoim odkryciem, szczególnie, jeśli to akcesorium daje dobry efekt, jest tanie i starcza na długo :) Jeśli ktoś jednak planuje zostać przy białym żelopisie, zachęcam do oglądnięcia tego filmiku, na którym pokazano test tego produktu różnych marek :)

90 komentarzy :

  1. Wlaśnie szukałam czegoś czym mogłabym zastąpić ten nieszczęsny biały żelopis( nie mogę go nigdzie dostać ;) ) a tu proszę notka od Ciebie - oznacza to jak zawsze profesjonalne a jednocześnie zarozumiale dla każdego czytelnika :) ja chyba skuszę się na korektor, ale ten w pojemniczku z pędzelkiem :) będę nakładać malutkim pędzelkiem i może coś z tego wyjdzie c; p
    Jej, jak się cieszę, że teraz tak często dodajesz posty :) wyczekuję posta o rysowaniu włosów (widnieje tam w tych po lewej stronie w przygotowaniu) hah.

    Pozdrawiam jak zwykle, Magda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że udało mi się napisać tę notkę w odpowiednim dla Ciebie momencie ^^ Napisz, jak spisał się korektor! Dziękuję bardzo za miłe słowa i również pozdrawiam ♥

      Usuń
  2. Ten biały tusz mnie zachwycił, zwłaszcza na porównaniach z akrylem i białym żelopisem :3 Od dłuższego czasu myślę nad kupnem białego żelopisu, bo pomógłby niezmiernie, tak jak sama mówisz, niektóre kreski pędzlem jest uzyskać bardzo trudno :< A korektor jest także bardzo przydatnym medium - nie tylko przyda się w szkole, ale pozwala na dodanie brakujących kropek czy odblasków, jestem z niego bardzo zadowolona, kiedy nie chce mi się sięgać po farbę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, czyli stosujesz korektor? Jakiej firmy, nie zostawia kleksów?
      Niestety, każda alternatywa ma jakieś wady :(

      Usuń
  3. Też nie mam jeszcze idealnego białego produktu do rysunków. Moimi ulubionymi żelopisami są Uni-ball signo broad oraz wymieniony przez Ciebie Pentel Hybrid Gel Grip K118. (Uni-ball jest grubszy). Niestety oba nie spełniają moich wymagań, bo podbarwiają się mediami spod spodu np. cienkopisami, ekolinami... linia nie jest idealnie biała. Ostatnio kupiłam tusz i cienkie piórko ale nie chciałabym ich jeszcze oceniać; nie miałam jeszcze szansy ich dobrze przetestować podczas rysowania. Może korektor to nie jest zła myśl, hmmm...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uni-ball nie znałam i nie testowałam, ale masz rację, że żelopisy mogą się podbarwić. Dodatkowo, z czasem mogą nie chcieć rysować po graficie. Dobry pomysł z użyciem cienkiego piórka, daj proszę znać, jak już go przetestujesz. Może to lepszy sposób, niż z pędzelkiem :)

      Usuń
  4. Pamiętam jak kupiłam swój pierwszy biały żelopis, zapłaciłam za niego 8 zł, lecz spodziewałam się innego efektu... Już na początku nie chciał pisać, przerywał, dlatego trzeba uważać, a w sklepie niestety nie zawsze można spróbować czy wg pisze.. Było to dla mnie wielkim zaskoczeniem, gdyż zrozumiałabym jeżeli zniszczyłby się po jakimś czasie używania, może byłaby to moja wina, ale tak na początku?

    PS: Obserwuję Twojego bloga już od dawna jednak nigdy nie dodawałam komentarza. Świetne porady, które jako początkującemu rysowników i bardzo się przydały oraz świetne rysunki! Gratuluję talentu! ;*

    Pozdrawiam, Paula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś musi być felernego w tych białych żelopisach! Jedni je chwalą, inni narzekają. Mój pierwszy długopis był super, drugi miał dosyć krótką żywotność... I jak tu trafić na taki, który będzie od początku dobrze pisał i nie wyschnie szybko :(
      Dziękuję za pochlebny komentarz ^^ Zachęcam do częstszych komentarzy, to mnie motywuje, by pisać tego bloga :) Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Nad pierwszym komentarzem zastanawiałam się trochę, teraz gdy pierwszy krok uczyniono to obiecuję częściej zostawiać po sb ślad ;).

      Jeszcze taka malutka prośba, jak najbardziej rozumiem, obowiązki i inne sprawy na głowie, ale z chęcią ujrzałabym post o rysowaniu kredkami, dzisiaj właśnie otrzymałam swój pierwszy zestaw ^^.

      Pewnie nie bd umiała się nimi obsługiwać xdd. No zobaczę :pp

      Usuń
    3. Dzięki, bardzo mnie to cieszy! :D

      Post o rysowaniu kredkami wciąż się tworzy :) Wiem, że obiecywałam, że pojawi się przed wakacjami, a wakacje się kończą, ale chciałabym, by był napisany porządnie, a do tego muszę nabrać trochę doświadczenia... oraz materiału, czyli rysunków :) Do tej pory wykonałam jakieś 8-10 prac kredkami, dowiedziałam się poniekąd, "czym to się je", ale wciąż się uczę. Ostatni portret kredkowy poszedł do kosza, bo źle dobrałam kolorystykę :/ Z jednej strony rysowanie kredkami jest bardzo łatwe, z drugiej strony czasem krew człowieka zalewa...
      Do czego więc zmierzam w tej wypowiedzi? Otóż chciałabym wykonać jeszcze 2 rysunki kredkami [jedna już się tworzy], dokładniej udokumentować proces ich tworzenia [bo z tych prac, które do tej pory stworzyłam, mam mało materiału do tutoriala] i dopiero opublikować notkę. Mogłabym zrobić to już nawet w tej chwili, ale naprawdę zależy mi na jakości :) Myślę, że można spodziewać się takiego postu jesienią, bo teraz zajmuję się jednym portretem ołówkowym [z niego też napiszę tutorial], rysunkami-prezentami i jeszcze Derwentem :D

      Gratuluję pierwszego zestawu kredek! Jakie to kredki? Oby dobrze się sprawowały :) Na blogu są tutoriale odnośnie rysowania włosów kredkami, zachęcam do lektury :) Pozdrawiam!

      Usuń
    4. Rozumiem, że tutorial musi być idealny i trochę zajmie zanim zostanie opublikowany i wcale ta wiadomość mnie nie zdziwiła, gdyż wszystkie tutoriale były świetne, informacje perfekcyjnie przekazane, więc czemu ten miałby być niedopracowany? ;).

      Są to kredki koh-i-noor polycolor. Pierwsza próba dopiero wczoraj.. Niestety muszę przyznać, że nie nadaje się do tego, żaden ze mnie malarz. Ale nie poddaję się, dalej bd z nimi walczyć! ;)

      Usuń
    5. Dziękuję za zrozumienie i za miłe słowa dotyczące dotychczasowych tutoriali ♥
      Nie należy się zniechęcać po pierwszym razie, dopiero poznajesz to medium :) Słusznie, że chcesz walczyć dalej! :)

      P.S. Malarz maluje farbami, z kolei "użytkownik" kredek to raczej rysownik, bowiem kredkami się rysuje ^^

      Usuń
  5. a może być biały lakier do paznokci z cienką końcówką?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm :) Interesujący pomysł, tylko czy pędzelek będzie miał aż tak cienką końcówkę? Albo czy przy użyciu zwykłego pędzla naturalnego albo syntetycznego lakier nie zniszczy włosia...

      Usuń
  6. Ostatnio ucieszona kupiłam od razu 2 sztuki żelopisu Pentel. Tak ,,na zapas''. I obie sztuki mnie rozczarowały. :/
    Jeden da się ,,rozpisać'', drugi niestety pomimo potrząsania, machania nim po kartce i innych zabiegach wciąż nie chce pisać...
    Przez ta felerną sztukę zraziłam się do tego żelopisu i zastanawiam się czy nie kupić tańszego od Pentela, żelopisu Marvy.
    Z farbek i innych przyborów zastępczych które opisałaś w notce boję się korzystać, bo znając mnie upaćkałabym pracę i wszystko dookoła. XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że natrafiłaś na takie kiepskie egzemplarze :( Przynajmniej z tym jednym coś da się zrobić! Jeśli kupisz ten żelopis firmy Marvy, daj znać, czy jest OK.
      Oj, może by tak nie było :D Farbki są dosyć gęste [włącznie ze skondendowanym tuszem], więc miałabyś dużą kontrolę nad nimi, poza tym np. tusz można zeskrobać :D

      Usuń
    2. Żelopis Marvy jest świetny ^^ wcześniej tez uśywałem tego z Pentela,ale nie chciał przykryć ołówków,ani niczego innego :/ Ten nowy natomiast ma świetną ,gęstą konsystencję i jest idealnie biały :)

      Usuń
    3. W takim razie dopiszę go do listy zakupów :D

      Usuń
  7. Myślę, że może pastele w ołówku mogłyby coś zdziałać :) Świetny post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ^^ Myślę jednak, że pastel zostawiłby zdecydowanie za grubą kreskę i nie trzymałby się warstwy grafitu :(

      Usuń
  8. Posiadam biały żelopis firmy Aihao, który niestety nie kryje dobrze. Po wyschnięciu kolor spod spodu przebija. Czasami trzeba cierpliwie nakładać kilka warstw. Znalazłam go w zestawie żelopisów w sklepie typu 'wszystko za 5 złotych', więc nie spodziewałam się cudów. Lubię go mimo wszystko. :)
    Korzystałam też z białego tuszu. Za rzadko go używałam by móc go ocenić. Mogę tylko powiedzieć, że nie byłam zadowolona z krycia na czerwonej kartce. Pomimo kilku warstw tuszu w kilku miejscach fragmenty pozostały bardziej różowe niż białe. Nie pomyślałam nigdy o wykorzystaniu tylko skondensowanego tuszu i mieszałam całość przed użyciem.

    Biały żelopis, razem ze złotym i srebrnym widziałam kiedyś w Empiku. Nie pamiętam nazwy firmy. Jeśli ktoś ciągle szuka, to jest szansa, że tam go znajdzie.

    Pozdrawiam, Ifri

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy po nałożeniu kilku warstw jest już OK, grafit jest dobrze pokryty? :)
      Wstrząśnięty tusz, płynny, faktycznie nie radzi sobie z zamalowaniem kartki, ale ta skondensowana, gęsta część spisuje się całkiem całkiem, co widać na załączonych obrazkach :) Spróbuj tego sposobu!
      Jak Empik, to pewnie drogo... D: Ale dzięki za cynk!
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
    2. Niekoniecznie będzie drogo w Empiku, moim zdaniem warto zajrzeć, bo z racji zbliżającej się szkoły są duże przeceny na dział papierniczy :) Na stronie widziałam zestaw 24 żelopisów za 14 zł, a przy Twojej cenie 6 zł za jeden to naprawdę tanio :) Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Nie takiej znowu "mojej" cenie, bo to nie ja je ustalam i zdaję sobie sprawę, że to wydatek :) W Empiku wiele przyborów plastycznych jest drogich, choćby kredki - jedna czytelniczka bloga [albo czytelnik?] napisała mi kiedyś, że widziała zestaw portretowy zestaw kredek Koh-I-Noor i kosztował on 90zł, a ja widziałam je gdzie indziej za 45zł. Jednak żelopisy, o których mówisz, faktycznie wychodzą tanio :)

      Usuń
    4. Zazwyczaj szkic wykonuję ołówkiem i jeśli jestem z niego zadowolona tworzę na jego podstawie kolejną wersję w kolorze. Nie mam cierpliwości do ołówków. Ale skoro pytasz, to musiałam sprawdzić jak żelopis zachowuje się w innych warunkach. :) Korzystam z niego sporadycznie, przyzwyczaiłam się do niego i wiem jak się z nim obchodzić. Sama nie spodziewałam się ile napiszę na jego temat. Ten żelopis posiada niestety wiele wad i jeżeli ktoś preferuje ołówki, to zdecydowanie mu go nie polecam.

      Kilka warstw (2-4) wystarczy by dobrze pokryć marker, cienkopis, tusz i grafit. Żelopis odbarwia się od dopiero co wyschniętego cienkopisu (później już nie), na markerze i tuszu pisze jak na czystym papierze - bez problemu.

      Przy graficie pojawia się problem, gdyż ciężko zmusić żelopis do pisania po nim. Może powierzchnia jest zbyt gładka? Cienka warstwa uzyskana w zwykły sposób by mnie nie zadowoliła, zmuszam więc żelopis do pisania dmuchając w końcówkę. Poza tym żelopis na graficie nie chce schnąć. Po 10 minutach bez problemu starłam biały kolor z kilku warstw miękkiego ołówka. Przy twardszym ołówku (lub po prostu jaśniejszym kolorze powierzchni) biały kolor znika i uzyskuje się w jego miejsce ciemne plamy. Do pisania tym żelopisem trzeba mieć wyczucie a i to może nie wystarczyć. Jeśli przyciśnie się go za mocno pozostawia dwie linie lub nie pisze wcale. Potrafi się zaciąć. Nie ryzykowałabym rysowania nim jakichkolwiek cienkich pojedynczych linii np. wibrysów. Nawet jeśli żelopis by się nie zaciął, to i tak do uzyskania odpowiedniego krycia linię trzeba by powtórzyć.

      Pozdrawiam, Ifri

      Usuń
    5. Dziękuję za wyczerpujący komentarz na temat tego żelopisu! :) Podobnie jest z Pentelem, kiedy zaczyna zasychać, nie chce pisać po graficie...

      Usuń
  9. Jeśli chodzi o Artline Multipen (pisałam o nim kiedyś w komentarzu) to nie do wszystkiego się nadaje. Na rysunku wykonanym kredkami może być, chociaż trzeba parę razy poprawiać miejsce, w którym się go używało, żeby było białe, przy akrylach sprawdza się genialnie, a przy akwarelach jest do niczego. Uwaga: rysując nim po miejscu zakolorowanym kredką, końcówka farbuje się na kolor tej kredki i przed użyciem go w innym miejscu trzeba najpierw przejechać nim po innej kartce, żeby się wyczyścił.

    Próbowałam już zamiennie do długopisu farby akrylowej i tuszu, ale mnie coś trafiało normalnie, jak miałam obrysowywać z obu stron każde kółeczko czy trójkącik na tle moich prac akwarelowych, bo co 2 - 3 mm musiałam nabierać farby. Musi być jednak długopis :( Ewentualnie płyn maskujący, nawet obcięłam sobie na cieniutko pędzelek, ale tak cienka linia, jak po długopisie to nie powstanie.

    Kiedyś specjalnie kupiłam w Empiku zestaw długopisów żelowych, gdzie wśród nich był biały. Wszystkie pisały oprócz białego. Fajnie.

    Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, to Ty mi dałaś o nim znać! ^^ Dobrze wiedzieć.
      Czyli z tym markerem jest podobnie jak z blenderem, też trzeba czyścić końcówkę, bo inaczej zniszczymy sobie rysunek. Czy końcówkę da się wyczyścić całkowicie? Dzięki za dodatkowe informacje na temat użytkowania tego markera. Dodam je do notki, jeśli pozwolisz :)
      Niestety, o ile żelopis daje możliwość ciągłego użytkowania, po farbę trzeba sięgać co chwilę, co może być utrapieniem, jeśli chce się namalować wiele detali, wzorków itp. :(
      Kurczę, ale miałaś pecha! Mam nadzieję, że przynajmniej reszta żelopisów sprawowała się jak należy :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Da się wyczyścić końcówkę całkowicie, tylko trzeba nią trochę pomaziać po jakiejś kartce :) Wczoraj specjalnie jeszcze testowałam go na obrazku wykonanym tuszem, to o ile na akwarelach robi się prawie niewidoczny, to na tuszu sprawuje się nieźle (ale nie tak dobrze jak długopis, nieco prześwituje). Pozwalam na dodanie do notki moich informacji :D

      Usuń
    3. O, to fajnie, że końcówka nie zabarwia się trwale ^^ Dziękuję za zgodę, z radością umieszczę info od Ciebie :)

      Usuń
  10. piszesz, że akryl pokrywa lepiej niż akwarela... a ja mam akryle koh-i-noor i biała farbka kryje o wiele słabiej niż biała akwarela drugorzędnej firmy. nie wiem o co chodzi ale tak jest! niedawno kupiłam sobie też biały mazak i kryje bardzo słabo ołówek i farby :c jedynie na czystych kartkach wygląda ok.
    post super przydadny, jak zawsze, pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnam była sprecyzować: akryl kryje lepiej niż używana w tradycyjny sposób akwarela [czyli taka rozcieńczona wodą]. Każda rozwodniona akwarela daje laserunek, a akryl można używać i tak, i tak :) Jest to też zależne od oznaczenia na tubce, to swoją drogą :)
      Dziękuję pięknie i pozdrawiam ♥

      Usuń
  11. Mam marker Artline, dobrze się sprawuje, aczkolwiek faktycznie jego końcówka jest dość gruba, a dodatkowo na ciemnym graficie ołówka nie do końca pozostaje bielą i wydaje się być nawet lekko niebieski ;) Zazwyczaj nałożenie kilku warstw pomaga. Pozostaję na razie przy żelopisie, aczkolwiek niedługo może przerzucę się na tusz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli prześwituje, ale kilka warstw pomaga, to zaryzykuję zakup ^^ Dzięki serdeczne za tę informację o markerze Artline. Czy mogę również ją dodać do notki? :)

      Usuń
    2. jasne, możesz dodać :) Marker nie jest drogi, więc warto kupić :)

      Usuń
  12. Ja muszę się zaopatrzyć w coś takiego białego, bo od dawna to za mną chodzi i koniecznie muszę nabyć. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O to jest to czego szukałam ! :D
    Jutro być może zaopatrzę się w tusz ^^
    Dziękuję za tego posta, bardzo mi się przydał ;)
    Pozdrawiam ! ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! ♥ Mam nadzieję, że tusz będzie Ci dobrze służył. Pozdrawiam :)

      Usuń
  14. Bardzo pomocny tutorial ^^
    Muszę zatem zakupić któryś z tych przyborów, bo świetne są ^^
    dzięki za posta :)
    Powodzenia w dalszym tworzeniu ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie ^^ Dziękuję i wzajemnie! :)

      Usuń
  15. Niee żeby coś..ale chce Ci się odpowiadać na te wszystkie komentarze ? ^^'
    nie męczy Cię to ? ;[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że jest to czasochłonne, ale doceniam to, że ktoś poświęcił swój czas, by napisać mi komentarz, szczególnie, kiedy to są pozytywne słowa odnośnie tego bloga lub mojej twórczości :) Albo kiedy jestem o coś pytana - wówczas czuję, że ktoś postrzega mnie jako osobę kompetentną z wiedzą na temat rysowania. To wszystko jest miłe i - skoro ktoś poświęcił swój czas - dlaczego ja w ramach udzielenia pomocy czy po prostu wdzięczności nie mam poświęcić swojego? :)

      Usuń
  16. Super post - nic dodać nic ująć. Twój blog jest lepszy niż nie jedna książka o rysunku :)

    Zapraszam do mnie: http://originitis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aww, bardzo miło mi to czytać :D Pozdrawiam!

      Usuń
  17. ja wyciskałam z korektora dużo tuszu na oddzielnej kartce i nakładałam go na rysunki patyczkiem albo pędzelkiem

    OdpowiedzUsuń
  18. A mogła byś zrobić jakiś tutorial dotyczący malowania kredkami akwarelowymi ? proszę :) nie dawno kupiłam sobie takie kredki bo farbami jeszcze nie umiem tak dobrze malować i chcę poćwiczyć na tym ;) ale nigdzie w internecie nie mogę znaleźć wskazówek na ten temat :/
    I jeszcze jedno w jakim programie dodajesz ten podpis do swoich obrazków ? chodzi o ten czany pasek z nazwą autora? z góry wielkie dzięki pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmm.. ? http://ilojleen.blogspot.com/2012/08/jak-malowac-akwarelami.html http://ilojleen.blogspot.com/2013/07/kredki-akwarelowe-koh-i-noor-mondeluz-i.html

      Usuń
    2. Maryla - co do pierwszego pytania odpowiedział Ci już anonim :) Jeśli zaś chodzi o znak wodny, to używam Photoshopa. Mam plik psd o rozmiarze 607 x 850pix z dwoma warstwami - ciemnym paskiem oraz napisem. Wklejam pod te warstwy rysunek o tym samym rozmiarze i zapisuję jako jpg :) Pozdrawiam!

      Usuń
  19. Yo ostatnio szukalam czegos co zastapi mi bialy cienkopis .... a tu prosze dodalas o tym post :) !!! Jestem posiadacza markera Artline i bardzo dobrze sprawuje sie on na czarnych kartkach :D na graficie efekt nie jest idealny ale po nalozeniu kilku warstw ladnie wyglada. super blog pozdrawiam c:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że udało mi się trafić z notką w Twoje potrzeby ^^ Dzięki za informację na temat tego markera! Dziękuję też za miłe słowa, pozdrawiam ♥

      Usuń
  20. a co z białymi markerami do płyt?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam tego sposobu, bo nie mam takiego markera. A Ty? :)

      Usuń
  21. Witam serdecznie :)
    Zacznę od tego, iż post mi sie niezmiernie podoba. Och, ten korektor :D Nie długo jak zacznie się rok szkolny mam nadzieję, że wrócą mi pełne chęci do rysowania. Na razie wykonałam parę szkiców, bo byłam u babci 2 tygodnie i są tam na prawdę piękne widoki. :) Może kilka z nich wypełnię kolorem, a resztę ołówkiem. A parę może zostawię puste :D No tylko cienie zaznaczę takie najważniejsze :P Ale jak pójdę do szkoły to będę jakoś aktywniejsza w rysunku. No, po prostu tak mam :D Więcej nauki to i więcej się do wszystkiego garnę.
    Już nie mogę doczekać się następnego postu, i czekam na taki, w którym ukaże się rysunek Diaboliny ;)
    Pozdrawiam Cię serdecznie :)
    Martyna :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że notka Ci się podoba :) Mam nadzieję, że pomimo nauki i natłoku zajęć znajdziesz czas na rysowanie i wykonanie krajobrazów, o których wspominałaś :) Sama mam ochotę na jakiś krajobraz - zainspirowały mnie wakacje w Zakopanem.
      Co do Diaboliny... przecież w tym poście jest jej portret :D
      Pozdrawiam ciepło! ♥

      Usuń
  22. Witaj :)
    Od dawna śledzę Twojego bloga i chciałabym Ci przede wszystkim bardzo podziękować.Twoje wskazówki są bardzo przydatne. Dzięki nim nastąpiła mała rewolucja mojego warsztatu ;) Przywróciłaś mój zapał do rysowania i jednocześnie zmotywowałaś do dalszej pracy. Udowadniasz, że dzięki wielogodzinnym ćwiczeniom można osiągnąć wiele. Progres jaki zrobiłaś w ciągu tych 11 lat jest zadziwiający. Mam nadzieję, że w przyszłości choć trochę zbliżę się do Twojego obecnego poziomu :)
    Gorąco pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy, że w jakiś sposób przyczyniłam się do rozwinięcia Twoich zdolności plastycznych ^^ Dzięki za miłe słowa i życzę Ci osiągnięcia wymarzonego poziomu, nawet i wyższego od mojego :D Pozdrawiam!

      Usuń
  23. Hej, natrafiłam na Twój blog, bo szukałam porad, jak rysować kredkami akwarelowymi, które mam od dawna, ale jakoś nie mogłam się do nich przemóc. Masz niesamowity talent i tworzysz przepiękne prace! Mam nadzieję, że kiedyś dojdę do Twojego poziomu (póki co rysowałam tylko postaci bajkowe lub zwierzęta, przygodę z realnymi portretami tak naprawdę dopiero zaczynam). Zamierzam przeglądnąć wszystkie posty na tym blogu, bo mam nadzieję na więcej ciekawych porad :)
    Zyskałaś właśnie nowego czytelnika.
    Pozdrawiam, Monika :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie za tak miłe słowa! :) Życzę Ci powodzenia w rozwijaniu umiejętności plastycznych oraz mam nadzieję, miłej lektury c: Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  24. hej mam pytanie czy masz jakieś prace rysowane kredkami świecowymi ? i czy mogłabyś dać wskazówki jak się nimi rysuje ? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie posiadam ani takich prac, ani takich kredek :(

      Usuń
  25. Tą notkę bardzo trafiłaś ostatnio zastanawiałam się czy kupić biały tusz czy szukać biały długopis.:) A tak poza tym słyszałaś może kiedyś o gumce elektrycznej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że post Ci spasował :D
      Tak, słyszałam o tym urządzonku, aczkolwiek nigdy nie miałam z nim do czynienia.

      Usuń
  26. Twoje prace są przepiękne :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Gdy byłam we Wrocławiu zakupiłam ten biały mazak, ale jeszcze go nie używałam w połączeniu z grafitem, na pewno ciekawy efekt można nim uzyskać na czarnym papierze ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że wkrótce zobaczę jakąś pracę wykonaną tym pisakiem i dasz znać, jak pisze ^^

      Usuń
    2. Postaram się coś stworzyć ^^ póki co czekam na wenę ;)

      Usuń
    3. Oby szybko się pojawiła! :)

      Usuń
  28. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć gdzie moge dostać ten biały żelkopis ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sklep plastyczny albo papierniczy.

      Usuń
  29. Dziewczyno! Masz ogromny talent od Boga i chęci do udoskonalenia go choć Twoje prace już i tak są doskonałe :) jestem pod wrażeniem Twoich prac, są takie rzeczywiste, naprawdę wielki szacun za to co robisz ;) powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej, jestem bardzo wdzięczna za ten entuzjastyczny komentarz! ^^ Dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  30. Dzięki za ten post, w celu uzupełnienia o jeszcze jeden produkt. Od niedawna szukam czegoś białego do pokrycia markerów. Zakupiłem cienki marker olejny Pentela, po tym jak żelopis mnie rozczarował. Niestety marker świetnie się sprawdza na powierzchniach, które nie chłoną, ale na papierze nie daje rady. Należy nałożyć 4-5 warstw, żeby mieć jako taki efekt (dla porównania żelopis to 2 warstwy).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za ostrzeżenie, czego nie kupować :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  31. Czy miałaś może do czynienia z tymi "pisakami" https://m.youtube.com/watch?v=EONlnE-kOgk derwent graphik? Mają w ofercie biały... Może nada się zamiast żelopisu? W sklepach internetowych kosztuje około 12zł. Pozdrawiam, Nika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam je, ale nie próbowałam osobiście. Jeśli je dostanę do przetestowania, na pewno o nich napiszę :)

      Usuń
  32. http://paleta-art.pl/?id=100&action=shop&over=FO&over_name=graphik--pisaki-akrylowe&producer=derwent Tu są kolory. Nika

    OdpowiedzUsuń
  33. za granica używają tego, chyba podobne do tuszu, ale za tą cenę na pewno lepsze jakościowo
    http://www.cultpens.com/i/q/CP00273/copic-opaque-white

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Copic to dobra firma, nie wątpię w jakość ^^

      Usuń
  34. Zapraszam też na moją stronę www.zendoodle.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. jesteś wielka, piękne prace, podziwiam Cię . Masz wielki dar od Boga.:)

    OdpowiedzUsuń
  36. Rapitograf z białym tuszem ROTRING. Polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o nim, ale nie miałam okazji testować. Dzięki za włączenie się do dyskusji z wartościową informacją :)

      Usuń
  37. Ja. nie. mogę... Opadła mi kopara od tych rysunków... są... powiedzieć rewelacyjne, to tak jakby nic nie powiedzieć... to jest właśnie poziom rysunków, do którego ja dążę! Są niczym wyjęte z rzeczywistości... Naprawdę, majstersztyk! Sama staram się rysować jak najbardziej fotorealistycznie, ale na to to ja nawet określenia nie mam! Słów mi brak! Naprawdę, świetna robota! Chciałabym umieć rysować tak samo dobrze! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za tak miłe słowa ♥ Aż się uśmiechnęłam do monitora! Zachęcam do lektury bloga, tu zdradzam sekrety swojego warsztatu :)

      Usuń
    2. Na pewno przyjrzę się bardziej! :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...