17 grudnia 2014

Derwent Inktense - tusz w kredce


Co to Derwent Inktense? Angielska marka promuje te wyglądające jak zwyczajne kredki akcesoria jako najlepsze oferowane przez nich wodorozpuszczalne przybory w ołówku. Co jednak odróżnia je od pozostałych produktów Derwent, jak również innych firm? To tusz w kredce!

DERWENT INKTENSE



Tradycyjny tusz to płynna farba, który odznacza się żywym kolorem [choć najbardziej powszechnym i najczęściej używanym jest czarny], transparentnością i wodoodpornością. Te same cechy posiada tusz w kredce Derwent Inktense. Wyglądem przypomina kredkę - czyli po prostu ołówek z kolorowym wkładem. Nawet bardziej trafnym porównaniem będzie przyrównanie go do kredki akwarelowej ze względu na identyczne efekty, które można nim osiągnąć. Można rysować nim na sucho, ale też rozmyć wodą. Jednakże po zwilżeniu pędzelkiem i wyschnięciu... tusz staje się wodoodporny! Oznacza to, że każda kolejna warstwa nakładana na tę pierwszą, nie spowoduje zacieków, plam. Fakt ten czyni Derwent Inktense idealnym medium do namalowania podkładu, warstwy bazowej! Ale po kolei :)

Wszystkie tusze w kredce Inktense charakteryzuje lakierowana oprawka o średnicy 8mm w kolorze ciemnoszafirowym. Zwieńczona jest niebieskim paskiem oraz kolorem odzwierciedlającym barwę wkładu [średnica wkładu: 4mm]. Na trzonku znajdują się informacje o firmie, serii kredek, nazwie koloru kredki oraz odpowiadającym jej numerze. Dodatkowo umieszczony został symbol pędzla, który podkreśla, ze to wodorozpuszczalne medium.

Derwent jak zawsze zaprojektował bardzo ładne, estetycznie opakowanie. Szczerze mówiąc, z wszystkich kompletów tej firmy, to najbardziej przypadło mi do gustu. Lubię te piękne ptaki, jakimi są pawie [ganiałam za nimi w tegoroczne wakacje ;)], a obrazek na pokrywie jest po prostu cudny :) Jak zawsze, na wieku znajdują się informacje, z jakimi przyborami mamy do czynienia, w jakiej ilości, pokazana jest gama kolorystyczna oraz dane dotyczące kraju pochodzenia oraz firmy. Wieko można podłożyć pod dolną część opakowania. Dzięki temu nie będzie nam ono zajmowało miejsca, w którym pracujemy, nie pognie się przez przypadek [choć jest dosyć solidne!], ani nie zapodzieje.



Pełna paleta barw obejmuje 71 kolorów oraz outliner, o którym zaraz napiszę. Kredki rysują miękko, ale nie tak miękko jak seria Derwent Coloursoft lub Drawing albo wręcz "smoliste" Koh-I-Noor Mondeulz. Wygląda na to, że są niełamliwe [parę kolorów zdążyło zaliczyć upadek z biurka, a są całe i zdrowe :) Podczas strugania również nie napotkałam na żadne problemy]. Wszystkie kolory - zarówno ciepłe, jak i zimne mają przyjemne, żywe kolory, kiedy używane są na sucho. Kiedy połączą się z wodą, nabierają jeszcze większej intensywności! Derwent określa wówczas kolory słowem "jewel-like", czyli, że przypominają kolory klejnotów. Faktycznie, coś w tym jest: niektóre zielenie są szmaragdowe, czerwienie rubinowe, a niebieskie odcienie szafirowe. Wszystkie odcienie są niezwykle żywe, tak więc nazwa tego przyboru jest pomysłowa, ale przede wszystkim bardzo trafna [z ang. ink - tusz, intense - intensywny]. Jak dla mnie super!


Derwent nie popisał się swoim oficjalnym wzornikiem kolorów, wydają się być one mdłe, przygaszone. Patrząc na niego, nie powiedziałabym, że barwy są "jewel-like". Zamieszczam więc pełen, estetyczny, klarowny i bardzo dobrze prezentujący wszystkie możliwości colour chart autorstwa JanKoV:
Choć barwy tuszu Derwent Inktense są naprawdę intensywne, można nimi uzyskać również lekko przygaszoną kolorystykę. Wszystko zależy od tego, ile wody i pigmentu znajdzie się na papierze akwarelowym. Gdy papier kolorujemy kredką bezpośrednio [na sucho], a następnie rozmywamy wilgotnym pędzelkiem, kolory wręcz eksplodują - będą żywe i soczyste. Nawet, jeśli delikatnie pokolorujemy dany obszar, kolor nabierze intensywności. Równie wyrazisty efekt można uzyskać, malując na papierze uprzednio zamoczoną w wodzie końcówką kredki. Z kolei bledsze kolory uzyskamy, dodając więcej wody [co może poskutkować falowaniem się papieru] lub malując taką metodą: mokrym pędzelkiem należy zebrać troszkę pigmentu bezpośrednio z wkładu [poprzez pocieranie o niego włosia] i dopiero przenieść ten kolor na papier. Tak zrobiłam, malując obrazek umieszczony poniżej.


Uwaga: dowiedziałam się, że intensywność koloru może również zależeć od rodzaju papieru, na jakim malujemy. Nie znam konkretnych marek, które polecane są do tuszu Inktense, ale mój papier akwarelowy Fabriano Watercolour i Canson są chyba dobre. Kolory na nich wyglądają na naprawdę nasycone:


Ponad połowa kolorów z serii Inktense charakteryzuje się wysoką światłotrwałością [6-8 w skali 0-8] szczególnie odcienie niebieskiego i czerni, jednak w palecie występują też kolory o niskiej odporności na światło. Kolor Amber ma tylko 2 punkty! :( Wygląda na to, że prace wykonane tuszem w kredce Derwent lepiej trzymać z dala od światła [co mnie akurat nie przeszkadza, bo swoje wypociny przechowuję w segregatorach w szafie].

Teraz kilka słów o outlinerze, który znaleźć można w każdym zestawie Derwent Inktense, który zawiera co najmniej 24 akcesoria. To odporny na działanie wody ołówek, którym można wykonać detale. Próby rozmycia go wilgotnym pędzlem spełzną na niczym :) Nadaje się więc do wykonywania konturów, detali, napisów. Ma miękkość ołówka B/2B i błyszczy się jak każdy grafit. Znaczy to, że odznacza się od plam barwnych namalowanych kolorowym tuszem w kredce, dlatego w moich pracach zastępuję go wodoodpornym czarnym cienkopisem albo tuszem kreślarskim. No ale komuś taki outliner może się przydać, np. przy malowaniu ołówkami wodorozpuszczalnymi :)



Wcześniej wspomniałam, jak uzyskać bledsze lub bardziej intensywne odcienie, wymieniałam metody malowania. Teraz parę słów o sposobach i efektach, gdy łączymy dwa lub więcej kolorów.

  • Kolory można wymieszać [nałożyć na siebie] na sucho, a następnie zmoczyć. Rezultatem będzie nowy, klarowny kolor, jak tutaj:


  • Kolory można wymieszać na mokro, nakładając od razu jeden na drugi i mieszając je bezpośrednio na kartce.

  • Jeśli mamy ochotę uzyskać ładne przejście tonalne pomiędzy kolorami, tak, by łagodnie się ze sobą zlewały, najlepiej nałożyć częściowo jeden kolor na drugi [wilgotnym pędzelkiem, póki pierwsza warstwa jest jeszcze nie wyschnie]. Taki efekt uzyskałam tutaj, na pomarańczowy nakładając czerwień. 
  • Kiedy używamy podobnych kolorów, też  można uzyskać fajny efekt cieniowania/zacieków. Na poniższym obrazku na jasnoniebieską, jeszcze mokrą tęczówkę za pomocą pędzelka nałożyłam ciemnoniebieski tusz, ale tylko w kilku miejscach:


  • Innym sposobem jest rozpuszczenie różnych kolorów np. w jakimś pojemniczku. W tym celu robię być może dziwną rzecz :) Obcinam nożyczkami kawałeczek rysików o wybranych kolorach i mieszam na palecie z odrobiną wody. Wkłady rozpuszczając się, mieszają się i tworzą nowy odcień. Taką metodę zastosowałam tutaj. Pierwsza z lewej fioletowa podłużna plama to czysty tusz Inktense. Kolejne dwie plamy to wynik zmieszania w różnym stopniu fioletu z fuksją.

  • Gdy jednak chcemy połączyć ze sobą kolory tak, by można było rozróżnić poszczególne odcienie, należy odczekać, aż pierwszy nałożony kolor wyschnie. Plamy wówczas będą miały ostre krawędzie.
    Różne efekty można uzyskać poprzez konkretną kolejność nakładania. Przygotowując te obrazki malowałam tuszem, zbierając jego pigment za pomocą wilgotnego pędzelka prosto z wkładu, co dało większą transparentność, niż jakbym zarysowała kawałek papieru na sucho. Jak widać na obrazkach, nawet jasny kolor nałożony na ciemny bardzo dobrze widać i bez problemu można powiedzieć, które kredki zostały użyte.


Z pewnością ogromnym plusem tego tuszu w kredkach jest brak zacieków. Daną plamę barwną można korygować do woli, póki jest mokra. Kiedy wyschnie, śmiało można nałożyć nań kolejną i kolejną i kolejną warstwę, tego samego [jeśli chcemy przyciemnić odcień] lub innego koloru. Na poniższym obrazku bluzka została pomalowana 4 razy, każda warstwa była delikatna, ponieważ chciałam przekonać się, jak ciemna/jasna powinna być, by pasować kolorystycznie do reszty malunku. Spodnie warstwy nie rozpuściły się!


Podczas testowania tuszu Inktense odkryłam niestety problem. Kiedy najpierw pokoloruje się kartkę na "byle jak", dociskając kredkę, a potem spróbuje się rozmyć tusz, spod plamy barwnej prześwitywać będzie nasze pospieszne kolorowanie, tak jak na poniższym obrazku:


Tego zygzaka nie udało mi się pozbyć pomimo wielokrotnego pocierania wilgotnym pędzlem. Jest na to jednak rada, która wymagać będzie cierpliwości i dokładności. Jeśli precyzyjnie, starannie zakoloruje się dany obszar, a następnie rozmyje się go pędzelkiem, wówczas plama barwna będzie jednolita i wyrazista, zupełnie jak w przypadku tych szpilek:



Kilka dodatkowych wskazówek podczas używania tuszu w kredce Inktense:
  • aby warstwy malowane tuszem Inktense były jednolite, warto użyć większego pędzla do rozprowadzenia pigmentu. Inną metodą jest rozcieńczenie wkładu, w sposób, o którym już mówiłam: obcinam/łamię czubek wkładu, wrzucam do wgłębienia w palecie/pojemniczka i daję kroplę wody. By malować, zamaczam w tej zabarwionej wodzie pędzel, odsączam nadmiar [z pędzla nie powinna kapać woda]. Wówczas łatwiej jest uzyskać jednolite w kolorze warstwy. Bez zacieków, bez różnic w odcieniu.
  • jeśli planujemy użyć tego samego pędzla do dwóch [lub większej liczby] kolorów, należy dokładnie wypłukać włosie przed malowaniem następnym kolorem, by pigmenty się nie pomieszały [oczywiście jeśli nie tego nie chcecie]. Jeśli zależy nam na czasie [by nie zdążyło wyschnąć to, co namalowaliśmy], warto mieć pod ręką drugi pędzel z tuszem na włosiu.
  • to samo tyczy się pielęgnacji pędzli po skończonej pracy - ze względu na to, że tusz jest wodoodporny po zaschnięciu, należy porządnie wypłukać włosie, by nie pozostał w nim pigment.
  • również z tych samych powodów należy zachować ostrożność, kiedy podczas tworzenia ubrani jesteśmy na jasno - jeśli tusz odpryśnie i zaschnie, możemy pożegnać się z ulubionym T-shirtem... :(

Co można tworzyć, mając do dyspozycji tak wyraziste kolory? W zasadzie wszystko, wystarczy tylko dopasować tematykę i kolorystykę, a także jej intensywność. Moim zdaniem, świetnie nadają się przede wszystkim do ilustracji przedstawiających np. owoce, warzywa, babeczki, ciasta, kwiaty, różne przedmioty codziennego użytku oraz do wielu, wielu innych, które mogłabym wymieniać bez końca. Sprawdzą się też w kolorowaniu projektów tatuaży, projektów ubrań, a także przy ciekawych portretach, nasyconych pejzażach. Ze względu na czystość i intensywność koloru uważam, że tusz w kredce sprawdzi się w rysunku mangowym! Będzie świetnie współgrał z czarnymi mocnymi konturami, które często cechują ten styl.

Jeśli zaś chodzi o techniki artystyczne, z którymi można łączyć ten produkt marki Derwent... Biorąc pod uwagę efekty, jakie można uzyskać, tusz Inktense najlepiej będzie współpracował z farbami i kredkami akwarelowymi. Ich połączenie będzie wyglądało estetycznie i naturalnie, tak jak na obrazku obok. Nie jesteście w stanie rozróżnić, która część twarzy dziewczyny była malowana akwarelą, a która tuszem, prawda? :) Łącząc te obie techniki, najlepiej zacząć od malowania tuszem, który po wyschnięciu stanie się wodoodporny. Wówczas nakładając kolejne warstwy akwarelą, będzie można kombinować i korygować ile wlezie, bez obawy, że pierwsza warstwa się rozpuści i powstaną zacieki. Uwaga! Niestety niemożliwe jest osiągnięcie ładnego, tonalnego przejścia pomiędzy mokrą akwarelą a tuszem [takiego].



Równie fajny efekt może dać połączenie tych kredek z tuszem i gwaszem. Używane na sucho, zachowują się całkiem jak zwykłe kredki artystyczne i z takimi mogą być łączone. Z kolei na mokro mogą stanowić fajną "warstwę bazową" pod kredki, np. do twarzy, ubrań, tła. Co to znaczy? Na poniższym portrecie Johnny'ego Deppa podstawowy kolor skóry wykonałam akwarelą, na to nałożyłam kredki, by wykonać cienie, zaróżowienia itp.

http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/51/Johnny%20Depp
Choć to nie moje pole zainteresowań, myślę, że tusz w kredce Inktense przyda się także w scrapbookingu, odbijaniu pieczątek [na stempel można pędzlem nałożyć porządną warstwę tuszu i odbić wzór na kartce] i decoupage'u, ponieważ da się nim malować nie tylko na papierze akwarelowym.

 Poniżej filmiki pokazujące różne inne zastosowania serii Inktense:

 
 


Tusz Derwent Inktense jest również przystosowany do malowania na tkaninach! Kredek można użyć na bawełnie oraz jedwabiu. Jeszcze nie miałam okazji samej przekonać się o tym [nadrobię to, jak tylko nadarzy się okazja i uzupełnię info! :D]. Ponoć przy malowaniu na jedwabiu dobrze jest użyć gutty do wykonania konturów - bezbarwnego preparatu, który zapobiega zlewaniu się ze sobą kolorów [chyba, że wymieszanie się barw jest naszym celem :)]. Gutta po praniu odpada od materiału. Najczęściej jest sprzedawana w tubce z dozownikiem, 25ml kosztuje ok. 10zł.


 


Producent zapewnia, że tkaniny ozdobione za pomocą tuszu Inktense są wodoodporne, jeśli po zakończonej pracy pozostawimy wzór do kompletnego wyschnięcia [24 godziny], po czym przeprasujemy go na lewej stronie materiału lub poprzez bawełnianą szmatkę. Dodatkowo zaleca ręczne, delikatne pranie w letniej wodzie. Z biegiem czasu kolory mogą trochę zblednąć.


Czas na wady. Co nie spodobało mi się w tuszu w kredkach Inktense oprócz tego, że, jak wspominałam, nie można ich rozmyć w 100% jeśli dociśnie się kredkę? W zestawie 24 kolorów do gustu nie przypadł mi pomarańczowy - Tangerine. Podpada pod nieco fluorescencyjny odcień, a w takim komplecie raczej przydałby się cieplejszy odcień. Być może inny tusz z tej szerokiej gamy barw to przyjemniejszy pomarańcz. 
Wolałabym również, by outliner nie miał błyszczącego się pod światło grafitu, a był tak samo matowy, jak pozostałe kredki... Nieładnie się odznacza. Nie będę go używać z tuszem Inktense, ale z ołówkami wodorozpuszczalnymi tak :)




Derwent Inktense to nie tylko tusz w kredce. Występuje również w formie szyftów, którymi podobnie jak opisanymi w tej recenzji przyborami, można rysować na sucho lub malować. Sztabki posiadają dokładnie te same cechy, co kredki Inktense, czyli intensywność kolorów, transparentność, wodoodporność po wyschnięciu. Łatwiej z nich zebrać pigment, niż z kredek, można nawet użyć do tego szerokiego pędzla.
Akcesoriami przydatnymi w malowaniu tuszem Inktense w sztyfcie mogą być grippery [wspominałam  o nich tutaj] oraz tarka z pojemniczkiem Grate 'n' Shake, do której można zetrzeć kolorowy pigment, dodać wody i malować płynnym tuszem :) 

Tusz w kredce Inktense można kupić:
  • na sztuki od 3,70 - 4zł
  • w blistrze [6 kolorów]
  • w metalowym opakowaniu [12, 24, 36, 72 kolory, w tym outliner]
  • w drewnianym opakowaniu [18, 48, 72]
  • w zestawie 37 Inktense Selection [22 kolory Inktense w kredce, 10 kolorów Inktense w sztyfcie, 2 uchwyty do sztyftów, gumka do mazania, temperówka, ostrzałka]
  • w zestawie Inktense Intro Set [10 kolorów + rozkładany materiałowy piórnik]
  • w zestawie Inktense Pencil Wrap Set [24 kolory + rozkładany materiałowy piórnik]
  • w zestawie Derwent Watercolour Collection [24, 36 elementów w metalowym opakowaniu, 32 elementy w drewnianym opakowaniu]
  • w zestawie Silk Painting with Derwent Inktense [12 kolorów, 2 kawałki jedwabiu, pędzelek bambusowy, 1 tamborek do rozciągnięcia jedwabiu o średnicy 12,5cm, gutta oraz płyta CD z instrukcjami krok po kroku jak narysować rybę i konika morskiego]


Podsumowując: o ile jestem osobą częściej tworzącą i pewniej czującą się w "suchych technikach", takich ołówki, kredki, pastele, tusz w kredkach Inktense bardzo mile mnie zaskoczył! ^^ Od dawna pragnę nauczyć się porządnie malować akwarelami, ale zawsze miewam z nimi problemy: a to tworzą się zacieki, a to namalowałam zbyt jasną plamę, której nie mogę poprawić poprzez nałożenie kolejnej warstwy, bo będzie się odznaczać... Ten produkt Derwent niweluje takie problemy. Plama wyszła za jasna? Nie ma sprawy, nałożę kolejną warstwę koloru. Chcę pomalować delikatną, dosyć transparentną warstwę, ale obawiam się, że woda rozmoczy poprzednią? Nie ma potrzeby się martwić. 
Zachwyciły mnie też soczyste kolory oraz fakt, że można wybierać spośród 71 odcieni, a także tworzyć kolejne! Niestety brakuje choćby jednego, który mógłby przypominać cielisty [dlatego w swoich pracach do koloru skóry użyłam akwareli firmy Karmański], choć to pewnie kwestia tego, że Derwent nie myślał o zastosowaniu tych kredek do portretów. Super, że jest tak wiele sposobów używania tego tuszu, które dają odmienne efekty. Szkoda, że outliner - który spełnia bardzo przydatną funkcję, ponieważ jest nierozmywalny - błyszczy się jak grafit. Ostatni, wspomniany wcześniej minus - w wypadku zbyt mocnego dociśnięcia kredki do papieru, tuszu nie da się całkowicie rozmyć.


Oto moje prace wykonane tuszem w kredce Derwent Inktense:
http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/467/Ups!
Pin up girl. Praca wykonana na podstawie własnego zdjęcia [odwzorowana została tylko poza; twarz, włosy oraz
ubrania zostały namalowane z wyobraźni]. Tusz w kredce Derwent Inktense, czarny tusz Koh-I-Noor [włosy i spódnica],
biały akryl Renesans [groszek na spódnicy], akwarele Karmański [kolor skóry i zaróżowienia], cienkopis Faber-Castell
http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/468/Babeczka%20z%20malinami
Tusz w kredce Derwent Inktense, kredki akwarelowe Koh-I-Noor Mondeluz & Progresso [ciemnozielona
część liści, plamki-dziurki na cieście]. Wymiary: 14x18cm
http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/463/Marta
Marta. Podtytuł "Ofiara festiwalu Holi" :) Obrazek przedstawia moją przyjaciółkę podczas Festiwalu Kolorów w Krakowie, którego uczestnicy obsypują się kolorowym proszkiem. Tusz w kredkach Derwent Inktense, akwarela Karmański [w kolorze skóry], cienkopis Faber-Castell, biały tusz. Wymiary: 11x8,5cm.
http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/464/Marta
Tusz w kredkach Derwent Inktense, akwarela Karmański [w kolorze skóry], cienkopis
Faber-Castell, biały tusz. Wymiary: 8x10,5cm
http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/465/Motyl
Tusz w kredkach Derwent Inktense, czarny tusz Koh-I-Noor oraz cienkopis Faber-Castell.Wymiary: 12x11cm.

Fragment nieopublikowanej jeszcze pracy.
Tusz w kredkach Derwent Inktense, czarny tusz Koh-I-Noor.
Fragment nieopublikowanej jeszcze pracy.
Tusz w kredkach Derwent Inktense, biały akryl Renesans [groszek na bandanie],
akwarele Karmański [kolor skóry i zaróżowienia] oraz cienkopis Faber-Castell.


Wspaniałe prace innych artystów wykonane tuszem w kredce Derwent Inktense:

Derwent Inktense na jedwabiu

Co myślicie o takim tuszu w kredce? Ktoś miał z nim do czynienia? Jeśli tak, podzielcie się wrażeniami.


89 komentarzy :

  1. Hahaha! Właśnie przed wczoraj je zamówiłam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ps : Ładna babeczka ;p

      Usuń
    2. O, to myślę, że będziesz zadowolona ^^ Ja jestem i planuję teraz bardziej złożone, szczegółowe prace nimi wykonane.
      Dziękuję :D

      Usuń
    3. Ja teraz mam płótno i nie wiem co na nim na malować a teraz mam nowe farby olejne więc jak masz jakiś pomysł to mów od razu!
      ~Ola

      Usuń
  2. Hehe, no cóż. Póki co trzeba ogarnąć portraity polycolor i kupić ładne odcienie farb ;P A jeszcze święta. Kasa wylatuje wręcz z portfela. P.S też mam ecco pigment :P
    ~glamomik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to trzymam kciuki, by udało się kupić wszystkie prezenty i jeszcze zostało na przybory, kredki lub farby :) A w ciągu roku prędzej czy później znajdzie się pewnie okazja, żeby ładnie uśmiechnąć się do kogoś i poprosić o nowe przybory, np. na urodziny :D
      To dobry cienkopis ^^ Mam jeszcze Microna :) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Wiem, że nigdy nie będę miała takiego sprzętu, ale i tak siedzę i czytam...
    Babeczka wygląda tak apetycznie, że chciałoby się ją zjeść! ;)
    Chociaż i tak - z całym szacunkiem dla Ciebie i Twojej twórczości - rysunek ze znakami zodiaku kompletnie mnie rozwalił; ciężko oderwać od niego oczy, te wszystkie szczegóły...
    Czekam z niecierpliwością na Podsumowanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś dostaniesz takie kredki na prezent ^^ A póki co warto choćby kupić 2 sztuki na wypróbowanie :)
      Dziękuję! :) Spokojnie, doskonale zdaję sobie sprawę, że żadna z moich Inktensowych prac nie umywa się do tych stworzonych przez innych artystów, szczególnie do zodiaków, czy japońskiego widoku na pagodę [tak to się nazywa?]. Wciąż się uczę malować i dlatego wolałam namalować coś prostego w formie. Ale mam plan na coś bardziej szczegółowego!
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  4. Malujesz cudownie!! :D
    Babeczka jak prawdziwa, aż ma się ochotę ją schrupać :P
    Też staram się coś namalować z takim efektem ale nie do końca wychodzi
    A i mam pytanie, jakimi kredkami koh-i-noor polycolor (48) namalować odcień skóry taki jak ma Alexis Sanchez: http://www.theclinic.cl/wp-content/uploads/2014/11/alexis-efe-5.jpg ?
    Pozdrowienia dla najlepszej artystki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak pochlebną opinię, ale do cudownego poziomu mi chyba jeszcze brakuje :D
      Skorzystałabym z 2 odcieni brązu, jasnego [do podstawowego koloru skóry] i ciemnego [do cieni] :)
      Dzięki raz jeszcze, pozdrawiam przemiłego anona ^^

      Usuń
    2. Hej, dzięki wielkie za pomoc :)
      Anonim u góry to ja ;)
      I nie bądź taka skromna! Rysujesz naprawdę cudownie! Dzięki tobie też nabrałam ochoty na profesjonalne rysowanie. Jesteś moim mentorem :)
      Pozdrawiam :D

      Usuń
    3. Nie ma sprawy ^^
      Z rysowaniem u mnie lepiej, niż z malowaniem, to fakt :D Dziękuję pięknie i życzę powodzenia w rysowaniu :) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Cudownie Ilojleen jak zawsze! Ja osobiście wezmę udział w podsumowaniu.. ale 2015 roku, chyba, że stworze jakieś w miare dobre prace.. a mam 3 dni.. więc dla mnie to czas w sam raz. Na święta dostane mały zestaw Koh-I-Noor Gioconda (pastel w kredce, gumka chlebowa, węgiel w kredce) ogólnie 12 sztuk. Miałaś może styczność: ;)? Super post, wiadomo, jak zawsze, porady na pewno zastosuje w praktyce! A już teraz życzę Ci Wesołych Radosnych świąt w gronie rodzinnym i dużo prezentów ^^!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje bardzo za pozytywny komentarz ♥
      Oj, to znaczy,że nic nie rysowałaś przez ten rok, czy nic "wyjątkowego", eksperymentalnego?
      Nie miałam styczności z tymi produktami [poza gumką chlebową], ale Koh-I-Noor robi naprawdę dobre przybory w przystępnych cenach :)
      Dzięki wielkie za życzenia! Wzajemnie cudownych Świąt Bożonarodzeniowych i wielu wymarzonych prezentów!

      Usuń
    2. Dziękuje, właściwie.. to moje prace mają cały czas poziom.. słaby. Bardzo słaby, chociaż ostatnio robiłam ''całkiem'' niezłe 2 portrety.. ale nic poza tym, mam także problem ze zdjeciami.. nie mam ani skanera, ani dobrego aparatu ;/ Chociaż kto wie, można liczyć na cuda, że mi się uda :))

      Usuń
    3. Och, to strasznie szkoda :( Jakby Ci się dziś udało zrobić zdjęcie, to ślij! Albo sam opis chociażby :)

      Usuń
  6. Właśnie zastanawiam sie nad kupieniem nowych przyrządów do rysownia/malowana, dlatego recenzja jak najbardziej przydatna :) A malujesz może akwarelami? Szukam jakiś sprawdzonych, dobrej jakości.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że powyższy post jest użyteczny dla Ciebie ^^
      Słabo znam się na asortymencie farb wodnych, bo mało maluję. Z akwareli mam tylko:
      - Euroclass w tubkach, tanie, w miarę dobre, szczególnie dla początkujących
      - Karmański w kostach [tylko 4 kolory], lubię je :)
      - kredki akwarelowe Mondeluz i Progresso [ich recenzję znajdziesz na blogu, link po prawej stronie].
      Żałuję, że nie mogę więcej pomóc, ale polecam to forum. Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
    2. Dziękuję, zawsze to coś pomoże :)

      Usuń
    3. Cieszę się więc, że cokolwiek udało mi się pomóc ^^

      Usuń
  7. Bardzo ciekawy artykuł. Super:) Dziękuje ci za post. ja ostatnio polubiłam moje koh i noory i chyba w nie pójdę!:)

    pozdrawiam, kopytkowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję i pozdrawiam ciepło! ^^ Miłego rysowania!

      Usuń
  8. Jak zwykle interesujący post i śliczne prace ;3 Nawet nie miałam pojęcia, że istnieje taki coś jak tusz w kredce hmm całkiem pomysłowe ;) może kiedyś wypróbuję. Wysłałam już e-maila z pracami na podsumowanie 2014 ;) mam nadzieję, że tym razem wiadomość dojdzie i nie będzie takich problemów jak jakiś czas temu przy rysunkowym wyzwaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję ♥ Też nie miałam pojęcia, dopóki nie dostałam go w łapy :D
      Tak, wiadomość doszła i już odpisałam :)

      Usuń
    2. Mam nadzieję, że niepogniewasz się, że troszkę zmodyfikowałam mojego e-maila ^-^ Pozdrawiam ciepło :D

      Usuń
    3. Jakbym miała zastrzeżenia, to napiszę :D Ale myślę, że nie będzie takiej potrzeby :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  9. Świetnie rysujesz :). Zainspirowałaś mnie do wielu rzeczy. Zastanawiam się nad kupnem tych kredek. Pozdrawiam i zapraszam do siebie Goodlifehavehobby.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję za miłe słowa! Myślę, że nie będziesz zawiedziona Inktensami, zawsze możesz kupić 2 kolory na wypróbowanie ^^ Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  10. ]wehrbjcinreaifoepancpk
    ;-;
    ;-;
    give me little bit of your talent ;-;
    (perfekt inglisz)
    ;-;
    to jest takie genialne ;-;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. THANK YOUUU :D Dziękuję za miłe słowa, choć moje Inktensowe prace nie umywają się do tych stworzonych przez innych :D

      Usuń
    2. *raczej fenk ju xD
      nie ma za co, twoje prace też są bardzo ładne ;)

      Usuń
    3. Skoro fenk ju,to i jor łelkam :D Jeszcze raz dzięki :D

      Usuń
  11. Te kredki są okrągłe? Bo ja mam kilka sztuk i są no... nie okrągłe... tylko takie: http://www.weloveart.pl/kredki-inktense-6-kolorow.html Bo ja uwielbiam okrągłe kredki a te mają takie śliczne kolory. Chciałabym je kupić ale nie lubię rysować "nie okrągłymi" kredkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam 2 z tej serii-jedna jest okrągła, a druga chyba 6-kątna. Myślę, że to zależy od tego, kiedy została wyprodukowana-te starsze są chyba "nie okrągłe", a nowsze okrągłe:D
      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Tak, dokładnie! Nowa seria jest okrągła :)

      Usuń
    3. Dziękuję za odpowiedz:) Odetchnęłam z ulgą. No to idę zamawiać kredki inktense!

      Usuń
    4. Miłego tworzenia ^^

      Usuń
  12. Mam pytanie odnośnie podsumowania:
    Miałam jedną nieskończoną pracę, którą bardzo chciałam umieścić w podsumowaniu, zamierzałam dokończyć ją w tym tygodniu, lecz byłam zawalona sprawdzianami, prezentacjami i wypracowaniami przez co nie zdążyłam. Dokończenie zostało mi na dzisiaj (wczoraj), ale zdaje się, że przeceniłam swoje możliwości. Czy mogłabym wysłać moje podsumowanie jutro (a właściwie od 30 minut- już dzisiaj)? Wiem, że termin upłynął, że źle wygospodarowałam sobie czas, no i że to będzie trochę niesprawiedliwe wobec innych, ale bardzo chciałabym wziąć udział w tej akcji i proszę tylko o jeden dzień. Z góry dziękuję za poświęcony mi czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy, na takie opóźnienie jest dopuszczalne :) Ale od dzisiejszej północy już nie będę przyjmować prac, bo się nie wyrobię z notką w tym roku xD

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za wyrozumiałość :)
      Zgłoszenie wysłane ^^

      Usuń
  13. Wow *-* Cudownie malujesz... <3 Mam pytanie : Czy od dzieciństwa tak dobrze rysowałaś, czy dopiero potem odkryłaś swój talent ? :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam zajrzeć do F.A.Q.

      Usuń
    2. Dziękuję ^^ Tak, w FAQu pełna odpowiedź, a nawet na stronie głównej pod moim zdjęciem :)

      Usuń
  14. Pięknie ! :3 Uwielbiam takie lekkie malunki, farbkami, tuszami. A ja niestety o podsumowaniu zupełnie zapomniałam... ale mi głupio xD No cóż, pooglądam sobie chociaż inne rysuneczki innych bardzo utalentowanych osób *.* A Ciebie widzę szał ogarnął, mnóstwo rysunków i coraz częściej dodajesz notki ! :D A ja odetchnęłam już z jednym rysunkiem na koncie po przerwie na zamówienie, ale warto było, kredki już zamówione :) Ahh, jak się cieszę ! Tyle zdjęć sobie znów zapisałam, wyrabiam się mam już około 500 zdjęć... kiedy ja to narysuję... xD Ale Twoją kolekcję to tylko podziwiać. Także życzę Ci wesołych świąt, jeśli to ostatnia notka przed świętami, a jak nie to życzenia się powtórzą :**
    Pozdrawiam ! ^^
    Martyna :*
    martynaart1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że podobają Ci się moje prace! ^^ Czy ja wiem, czy częściej? :D Staram się trzymać średniej 3 notek na miesiąc, i żeby był choć jeden tutorial pośród nich :)
      Szkoda, że nie nadesłałaś podsumowania :( Mam nadzieję, że w przyszłym roku weźmiesz udział!
      Ach, cudownie, wreszcie będziesz miała wymarzone przybory! Miłego tworzenia :)
      Dziękuję za życzenia, wzajemnie życzę radosnych Świąt! ♥

      Usuń
  15. Cuuudneee! <3 Jak zwykle zresztą... :)

    Mam pytanko: z e-maila ladyinras....@gmail.com wysłałam moje podsumowanie. Nie wiem jednak, cy dotarło, bo coś mi ta poczta szwankuje. Z góry przepraszam, jeśli tak, a Ty po prostu nie odpisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ♥
      Tak, dostałam! Wybacz za tak późną odpowiedź, ale w tym roku dostałam 2 razy więcej zgłoszeń niż w zeszłym + jestem uwikłana w przedświąteczny szał :D

      Usuń
  16. kiedyś chciałaś nagrać filmik jak coś mówisz(podajże w sierpniu na spotkaniu z marcysiąbush :P)
    więc może nagrałabyś coś w takim stylu https://www.youtube.com/watch?v=oHZPoScdLuU ?
    Oczywiście nie chcesz - nie zmuszam :(
    to tylko moja propozycja ;)
    btw. świetny tutorial , czekam na więcej :)
    pozdrawiam serdecznie ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, świetne! *__* Świetny pomysł i jego realizacja, choć historia czasem smutna :( Niestety moje życie nie jest aż tak barwne, jak tej artystki i nie rysuję tak ładnie z wyobraźni ^^' Ale filmik, w którym wydobywam z siebie słowa, na pewno się pokaże! Może przy okazji spotkania z Marcysiąbush, może sama coś nakręcę :)
      Dziękuję i pozdrawiam ♥

      Usuń
    2. Ojej, ale napewno dałabyś radę nabazgrolić jakieś patyczaki ;) Na yt jest jest dużo podobnych filmików , gdzie rysunki nie są wcale ładne^^'Jestem pewna że duża część odbiorców byłaby zainteresowana i byłby to świetny filmik :) Poza tym jeśli nie chcesz ujawniać niektórych rzeczy ze swojego życia to mogłabyś je pominąć :>
      No ale coż - nie - Twój wybór ;)

      Usuń
    3. Skombinuj mi taką tablicę, choćby na kilka dni, to poćwiczę rysowanie nieco ulepszonej wersji patyczaków i pogrzebię w pamięci w poszukiwaniu ciekawych wydarzeń z życia xD Bo nie chodzi o to, że nie chcę czegoś ujawniać, tylko zastanawiam się, co interesującego mogłabym pokazać :D

      Usuń
    4. nie musi to być na tablicy , mogłoby być na zwykłych kartkach z drukarki :)
      Mogłabyś opowiedzieć o tym co się wydarzyło w Twoim życiu artystycznym odkąd się narodziłaś do teraz i o swoich planach na przyszłość(artystycznych oczywiście) :)
      a rysowanie patyczaków mogłabyś poćwiczyć myszką na komputerze żeby papieru nie marnować :)
      ale jak już pisałam wcześniej - to tylko propozycja :>

      Usuń
    5. O tym nie pomyślałam ^^ Dzięki za pomysły i inspiracje! :D

      Usuń
    6. proszę ^.^
      Cała przyjemność po mojej stronie :)

      Usuń
  17. Rysowałaś może kredkami Faber Castell Polychromos? Widziałaś gdzieś może ich recenzje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety :( Nie widziałam, ale recenzje można wygooglować.

      Usuń
  18. I to się nazywa porządnie napisana recenzja produktu. Kto by pomyślał, że aż tyle można wycisnąć z opakowania tuszu w kredkach (albo kredek ze sproszkowanym tuszem?). Z tuszem miałom do czynienia, ale tylko z czarnym i czerwonym. Raz jeden bawiliśmy się w "lawowanie" na zajęciach z Rysunku. Ale raz jeden rysowałam jakiś projekt tuszem i potrzebowałam jeden element pokolorować na czerwono. Miłym zaskoczeniem były kontury, które w ogóle się nie rozmyły o czym nie miałam pojęcia. Brak zacieków, rozmywania to duże plusy. I wodoodporność! Chociaż co do ubrań miałabym wątpliwości. Chyba, że rzeczywiście koszulki będziesz prała ręcznie w nie za wysokich temperaturach ;)
    Obrazki wyglądają fantastycznie i jestem ciekawa tego oka z fioletowym odcieniem.

    A tak poza tym stwierdzam, że na Twoim blogu, gdzie pod każdym postem jest mnóstwo komentarzy przydałaby Ci się wtyczka Disqus. Jest to o tyle wygodne, że jeśli odpowiadasz mi na komentarz, dostaję powiadomienie o tym. Dotyczy to każdego użytkownika.
    W zasadzie podłączenie Disqusa to jest minuta, dwie. Zakładasz tylko szybko konto, które pozwala Ci zewnętrznie monitorować wszelkie komentarze, jednym kliknięciem podłączasz pod blog i ew. wchodzisz w ustawienia i zmieniasz kilka opcji. I działa :D A mówię to, bo wczoraj się tym bawiłam i mi się spodobało!

    Jestem głodna patrzenia na tę muffinkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ^^ Zarówno w rysowaniu, jak i w pisaniu recenzji i tutoriali mam tę samą zasadę: nigdy "po łebkach" :)
      Dzięki również za pozytywną opinię na temat moich prac. Akurat to oko to nic takiego, bardziej bazgroł, ale planuję coś bardziej szczegółowego, niż te prace wykonane Inktensami, które namalowałam do tej pory :D

      Słyszałam o tym Disquisie, widziałam, że ludzie chwalą, ale to chyba wyklucza anonimowe komentarze, prawda?
      A czy kiedy piszesz u mnie na blogu komentarz, pod okienkiem nie wyświetla Ci się "Powiadamiaj mnie"? Bo ja coś takiego widzę u siebie i nie raz w ten sposób byłam mailowo powiadamiana, kiedy pisałam coś na innym blogu.

      Ooo, to Ci apetyt wzrasta na Święta :D

      Usuń
    2. Jak widać mam słabość do takich właśnie bazgrołków. W prostocie siła.

      Specjalnie dla Ciebie przetestowałam Disqusa pod względem anonimowych komentarzy! Osobiście wylogowałam się z serwisu i skomentowałam swój wpis. Znaczy próbowałam i niestety zupełnie wyleciało mi z głowy, że żeby zostawić wpis muszę jakkolwiek potwierdzić swą tożsamość.

      Zaznaczyłam "Powiadamiaj mnie". Zastanawiam się, czy dostane każdorazowo informację o komentarzach czy tylko jak mi odpowiesz.

      Usuń
    3. Mam tak więc nadzieję, że Ci się spodoba w całości... choć wątpię xD
      Ach, czyli jednak nie da się pisać anonimów... a tu pełno moich czytelników pisze z anonima :(

      I co, działa? :)

      Usuń
    4. Tak, działa. Dostałam maila, że mi odpisałaś i że nawet sama skomentowałaś swojego posta :D Myślałam, że będę każdorazowo informowana o wszystkich komentarzach, ale jednak mi tego oszczędzono ^^

      Usuń
    5. To super ^^ Problem z głowy :D

      Usuń
  19. Ooo bardzo ciekawy wpis :) pierwszy raz słyszę o takich kredkach :D i z tego co widzę można nimi uzyskać bardzo fajne efekty :D Może kiedyś się na nie skuszę ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :D Są super, bardzo pomagają przy malowaniu akwarelami, oczywiście same też dają fajne efekty. Nie będziesz zawiedziona ^^

      Usuń
  20. Wycisnęłaś z tych kredek chyba już wszystko xD Świetna recenzja ;) Zapraszam na bloga bo tam czeka na Ciebie mały prezent świąteczny xD pozdrawiam

    http://pozytywnymisz-masz.blogspot.com/2014/12/szalone-selfie.html

    i udostępniłam jedną z Twoich prac .Mam nadzieję że nie masz nic przeciwko?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie! Zawsze staram się pisać wyczerpujące recenzje, by przekazać o nich jak najwięcej informacji. Wierzę, że długie recenzje pomagają w wyborze akcesoriów plastycznych ^^
      Woooow! Ale miła niespodzianka, to wręcz wymarzony prezent świąteczny *___* Dziękuję Ci z całego serca ♥
      Nie, oczywiście, że nie mam :)

      Usuń
  21. Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, wzajemnie, bardzo radosnych i rodzinnych! ^^

      Usuń
  22. Świąt spędzonych w gronie najbliższych, licznych prezentów związanych z Twoją pasją, owocnego i kreatywnego roku 2015 oraz mnóstwa wolnego czasu, pomysłów, weny i chęci do rysowania, wesołych świąt! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie za życzenia! Wzajemnie życzę wszystkiego najcudowniejszego na te Święta [w tym prezentów z przyborami ^^] oraz artystycznego 2015 roku! ♥

      Usuń
  23. Bardzo piękne rysunki oraz wspaniały post!
    Jakich kartek używasz?

    Zapraszam do mnie: http://karola-bloguje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Dziękuję ^^ Link do postu o papierach na prawo :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem pod ogromnym wrażeniem jak posługujesz się nowymi technikami.
    Nie mogę wyjść z podziwu. Ach te kredki. Maja piękne kolorki.
    Nawet pytałam się o ich cenę ostatnio. Świerzbiło mnie, aby je kupić, ale tyle pieniążków...chyba widać warto!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, mam nadzieję, że z czasem efekty będą dorównywały poziomem prac artystów zaprezentowanych w tej notce :)
      No, nie są to niestety kredki za 1zł czy 2zł ^^' Ale ja jestem zadowolona, że je mam, pomogły mi nieco ogarnąć akwarelę :)

      Usuń
  26. Dzięki temu wpisowi mam zamiar pomalować koszulkę nimi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Może pochwalisz się efektem? :D

      Usuń
  27. Gdy już zaczynam myśleć, że wyczerpałem wszystkie pomysły, przychodzą po chwili kolejne. A po przeczytaniu komentarzy dodatkowe kilka. Jak to wyszło, że wczoraj pominąłem te tusze ink... Dziś już, by nie jechać na darmo, najpierw był telefon z pytaniem, czy są. Po sprawdzeniu to dają efekt najbliższy plamy, jaką chce uzyskać. Ba nawet doszedłem do pewnego odkrycia przy Derwent Drawing. Efekt bardzo podobny do tuszu. Tylko przy innym kolorze niż czarny nie można go uzyskać tym samym sposobem. Przetestowałem dwa odcienie czerni w tuszu i jak do tej pory jest zadowalająco. Tylko błagam, aby jutro się nie okazało, że inne kolory w tuszu też są rozczarowaniem, bo farby to jednak nie dla mnie. Do nich to trzeba mieć cierpliwość jak Autorka "Artystycznych Ciekawostek..." [akurat dziś czytałem na tym blogu co nieco].

    Ps. Co ciekawe obsługa zamówiła kredki Polychromos, o które pytałem wczoraj i niebawem będą, choć w zestawie. Tyle że już po tylu sprawdzonych sceptycznie podchodzę do tego tematu. Mam tylko nadzieje, że inne kolory tuszu jutro mnie nie rozczarują.

    Chyba wstyd tyle tu pisać niemal samemu [na usprawiedliwienie mam tylko jedno z marzeń Autora tego bloga] Na szczęście można każdy post usunąć.

    Pozdrawiam.

    Ps. prace na materiale są is=nspirujące.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak myślałem inne kolory tuszu się nie sprawdziły. W tych czarnych coś jednak jest, że tak dobrze wychodzą [pewnie węgiel :)] Powtarza się to przy większości kredek które sprawdziłem. Dotarły dziś te kredki polychromos, ale już nawet nie sprawdzam. Pewnie byłoby podobnie. Poza tym jest cały zestaw za 300 zł a ja jestem już sceptycznie nastawiony. Dwie to bym może sprawdził. Nie ważne bo nareszcie uzyskałem taką plamkę jaką chciałem dzięki pastelom twardym. Bardzo mnie to cieszy :D
      Dziękuje i pozdrawiam.

      Usuń
    2. Właśnie zauważyłam multum komentarzy i musiałam skakać po skrzynce nadawczej, by połączyć chronologię, a jednocześnie powiązania poszczególnych komentarzy :) Ale komentarzy nie będę usuwać, bo i po co :)
      Szkoda, że nie jest Pan zadowolony z tuszu w kredkach Inktense :(

      Usuń
    3. Proszę wybaczyć tę kłopoty z chronologią. Hmm mogłem np. dodać pod każdym komentarzem jakiś podpis i numer orientacyjny. Nie pomyślałem, jak to wygląda z perspektywy Autora bloga od strony technicznej [Swoją drogą ciekawe, jak się prowadzi takiego bloga?] Szczerze to nie wiem, jakie są zasady dobrego savoira vivrego [jakoś dziwnie się to odmienia] w komentowaniu. Pomyślałem, że lepiej dać dany komentarz dotyczący danego produktu w odpowiednim temacie, choć sam się trochę gubiłem i musiałem zapisać w zakładkach, aby potem można było znaleźć odpowiednie miejsce.

      Można by je usunąć choćby po to, aby nie męczyć nikogo z Gości tymi głupotami. I nie obciążać nimi serwerów ;)

      O nie ma co się smucić z takiego powodu :) Na pocieszenie dodam, że nie dałem tak łatwo za wygraną i godzinę po wysłaniu wczorajszego posta okazało się, że jednak ten tusz może się przydać. Będzie to mój numer dwa na liście [1: pastele twarde] Chusteczka nawilżana dla bobasów potrafi sporo zdziałać, jeśli chodzi o wygładzanie powierzchni. Lepsze to niż wszystkie blendery, wiszery i burniszery [wszystko subiektywnie]. Przy okazji nie brudzę palca. Tak więc ta tuszowa recenzja Pani autorstwa okazała się szczęśliwą wskazówką. Pierwsze wrażenie było po ocenie plamy na sucho lub przy zastosowaniu wymienionych wyżej "mikserów". Po potraktowaniu wspomnianą chusteczką byłem miło zaskoczony i cieszyłem się jak bobas. Bardzo podobny efekt do akwareli. A co do numeru jeden i ostatnich testów chaotycznie komentowanych to teraz wydaje mi się zabawne, że po raz kolejny najtańszy produkt [1:pastele t.] okazał się mi najbliższy. A zabawna jest cena np. jednego promarkera czy kredki w stosunku do całego zestawu pasteli twardych. Choć to nie problem to jednak wydaje mi się zabawne, że myślałem, że odpowiednia cena i marka pomogą mi znaleźć swego kolorowego faworyta, a konkurs wygrał zestaw pasteli twardych prezentowany przez M.B. w Jej Artystycznych Ciekawostkach...

      Zatem jestem z tuszu zadowolony po znalezieniu sposobu na nadanie mu gładkiej powierzchni i pewnie nie raz do niego wrócę, gdy nie znajdę jakiejś barwy w pastelach, bo one dały dokładnie taki efekt, jaki chciałem.

      Pozdrawiam.

      Ps. A tak z ciekawości: Pani ulubiony materiał rysunkowy? Mam wrażenie, że już o tym gdzieś przeczytałem, ale teraz nie pamiętam, gdzie to było.

      Usuń
    4. Jeśli chodzi o savoir vivre komentowania, to zasada jest prosta: nie obrażać nikogo, pisać kulturalnie :) I nie mogę zarzucić Panu złamania tych zasad.
      To super, że moja recenzja się panu przydała! A fakt, faktem, niektóre przybory są strasznie drogie :(
      Materiał, czyli przybory? Ołówki i kredki oczywiście :)

      Usuń
    5. A to dopiero. Przy moim charakterze jeszcze ich nie złamałem. Widocznie świetnie udaje albo bardzo się pilnuje.

      A no nie wiem, czy materiał, czy przybory? Tak jakoś mi się napisało.

      Cóż za drewienko i lakier w przypadku kredek dodatkowo się płaci, a nimi de facto nie da się nic narysować.

      Ps. Ciekawe ile trzeba się nastrugać, aby ukończyć np. A4...

      Pozdrawiam.

      Usuń
    6. Drewienko i lakier również spełniają ważne funkcje, drewno ochrania rysik, a lakier drewno :)
      Oj dużo, jeśli ktoś rysuje dobrze zatemperowanymi przyborami, jak ja. Ale to też zależy od miękkości ołówków i kredek.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    7. Przybory górą :)

      Usuń
  28. Pisałem trochę wyżej i w komentarzach pod pastelowym, kredkowym tematem. Byłbym jednak nieuczciwy, gdybym nie sprostował tego, co pisałem wcześniej. Gdy znalazłem sposób na wygodne i skuteczne rozcieranie pasteli twardych [a dziś jeszcze go ulepszyłem, gdy aplikatory z drogerii się nie sprawdziły] okazało się, że świetnie nadaje się też do tuszu. Efekt jest jak dla mnie taki sam. Właśnie sprawdzałem i tusz ma większy zestaw kolorystyczny. Zatem gdy jakiegoś koloru będzie mi brakować to wiadomo ...
    Akurat miałem niebieski, który wziąłem na przetestowanie i przyda się na tło atmosferyczne. Jednak na dziś już koniec rysowania, chyba że ktoś ma ochotę iść za mnie rano do pracy... Tak myślałem...


    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za dodatkowe informacje :D
      Och, chyba nikt nie chce iść do pracy za kogoś, szczególnie osoby, które jeszcze nigdy nie pracowały ;)

      Usuń
    2. Temat: Od pierwszego oddechu...
      Oj tam, oj tam. Pracujemy całe życie nawet jeśli nie zawodowo. :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...