5 stycznia 2015

* Podsumowanie 2014 roku *

Witajcie! ♥

Przepraszam za jednodniowe opóźnienie w publikacji "Podsumowania 2014 roku". Przeliczyłam siły na zamiary, będąc pewna, że w 3 dni uda mi się napisać komentarze do prac ok. 50 osób [jak widać, zapomniałam, że na rysunkowe wyzwanie dostałam 60 prac do oceny - co prawda bardziej wyczerpującej - i zajęło mi to 3 tygodnie xD], po drodze porwały mnie też obowiązki ;) Dokładałam starań, by zdążyć napisać wszystkie komentarze przed północą, ale niestety poległam.
Przepraszam też, jeśli brakuje jakiejś pracy. Przy ok. 250 nadesłanych pracach, któraś łatwo może się zapodziać :( Żałuję, że nie udało mi się otrzymać odpowiedzi paru osób, które prosiłam o ponowny wybór prac, zredagowanie tekstu podsumowania, ponieważ np. tekst był za krótki/nie uzasadniał wyboru prac, przysłanych prac było za dużo/powtarzały się [nie ustalałam limitu, ale wszystkie miały być wyjątkowe, nietypowe dla dotychczasowej twórczości, nie chodziło o pokazanie wszystkich prac z 2014 roku, jak podkreślałam], itp. itd. Kiedy nie odpisały mi, niestety sama musiałam wybrać prace do tych zgłoszeń :( Jeśli czyjejś ważnej pracy brakuje, albo woli inną kombinację [mam na myśli te kilka osób, z którymi nie miałam kontaktu i sama wybrałam ich rysunki z tych nadesłanych], proszę pisać. 
Tyle tytułem wyjaśnienia, czas na pozytywną część notki! n__n Jak wspominałam, byłam bardzo pozytywnie zaskoczona dwukrotnie większą niż w zeszłym roku liczbą zgłoszeń :D Prawie 50! Kiedy tak sobie wyobrażę Was wszystkich stojących razem z pracami, które nadesłaliście... niezwykły widok ^^ Dziękuję bardzo, że tak chętnie podzieliliście się swoimi dokonaniami z ubiegłego roku. Tak liczny udział w porównaniu do tego z 2013 roku świadczy o tym, że nie tylko więcej Was odwiedza tego bloga, ale jesteście też odważniejsi w dzieleniu się swoją twórczością, co jest super! Czyżby moja mowa motywacyjna w zeszłym roku zachęciła kogoś? :D Dobra, koniec paplania, czas na...

PODSUMOWANIE 2014 ROKU


Wszystkie prace można powiększyć, klikając na nie.


KRZYSIEK T.


Trudno podsumować ten rok. Ukończonych prac mam jak na lekarstwo, ale z drugiej strony jestem zadowolony, bo przećwiczyłem sporo nowych dla mnie technik, niektóre z nich okazały się ślepymi uliczkami, a pozostałe warto będzie zgłębiać. Po wszystkich eksperymentach chyba już wiem, w jakim kierunku chciałbym się rozwijać, w których elementach szczególnie muszę trenować i jakich narzędzi będę potrzebował do osiągnięcia celu. Summa summarum, jednak chyba widać pewne postępy, co nastawia optymistycznie na przyszłość.
Osiągnięć wybitnych w tym roku nie mam, ale przedstawię rysunki, w których wypróbowałem coś nowego.
Rok zacząłem od pierwszego pastelowego obrazu na poważnie. Wcześniej, co prawda, zrobiłem dla rozgrzewki malutki obrazek, ale była to w zasadzie tylko wprawka.  Tym razem wybrałem duży format i zakupiłem więcej kolorów.  Efekt końcowy zawisł dumnie na ścianie, ale przez dłuższy czas raczej nie będę pracował z pastelami. Mam naturę bałaganiarza, więc można sobie wyobrazić jak wyglądało mieszkanie pokryte tu i ówdzie cienką warstewką kolorowego pyłu pastelowego. Mazy na meblach wyglądały nawet lepiej niż mój obraz ale musiałem je usunąć. :/ 

Potem przyszła pora na eksperymenty, szczególnie z aerografem, z którym wiązałem duże nadzieje, ale marne efekty skutecznie zniechęciły mnie do pracy na dłuższy czas. Nie da się z marszu zacząć pracy z aerografem. Ołówkowe przyzwyczajenia zupełnie się tutaj nie przydają. Operowanie pistoletem to zupełnie inna para kaloszy.
Końcówka roku była za to lepsza. Pierwszy raz wypróbowałem szary papier. A wszystko przez moje wrodzone lenistwo.  Irytuje mnie biel kartki, kiedy zaczynam nowy rysunek, bo wyobrażam sobie ile pracy mnie czeka. Wymyśliłem więc, że szary kolor załatwi mi problem półtonów i wystarczy tylko dorysować cienie i rozświetlenia. Niestety nie jest tak prosto, ale to już inna historia.


Ostatni rysunek to pierwszy portret starszej osoby. Zmarszczki solidnie dały mi w kość. Ostatecznie jednak trochę zabrakło detalu. Tutaj też, wypróbowałem przeczytaną w jednym z tutoriali poradę. Autor obiecywał, że jedna drobna zmiana poprawi o 5% poziom portretów, oczywiście bez wysiłku. :)  Chodzi konkretnie o to aby pozbyć się wszystkich klasycznych temperówek i zastąpić je skalpelem, nożykiem lub żyletką. :) Dziwnie to brzmiało na początku, ale działa. To, co jest ciekawe dla oka, to różnorodność kreski. Idealne powierzchnie są nudne, plastikowe i sztuczne, szczególnie, jeśli chodzi o odwzorowanie skóry.  Nożyk daje całkowitą kontrolę nad ostrzeniem i z odrobiną wprawy możemy wyrzeźbić rdzeń ołówka na kilka różnych sposobów w zależności od kreski, jaką chcemy uzyskać. Pewna niedoskonałość, która zawsze się wkrada w przypadku ręcznego ostrzenia dodatkowo wpływa korzystnie na zróżnicowanie kreski.
Jakie plany na przyszły rok? Wprowadzać coraz więcej „mokrych technik”, a więc akwareli i akrylu, do wykonania tła pod ołówki i kredki oraz doskonalić technikę pracy z aerografem. 















---
Krzyśku, może  i masz mało ukończonych prac w tym roku, ale wszystkie powodują opad szczęki :) Super, że polubiłeś eksperymentowanie - to widać! Rozśmieszył mnie komentarz na temat pasteli - wszystko fajnie, dopóki się rysuje, ale sprzątanie potem to udręka! Cieszę się, że pastelowy obraz zawisł, nie wolno takiego skarbu ukrywać :) Kolorystyka i detal są przepiękne. Portret św. Jana Pawła II do złudzenia przypomina zdjęcie! W życiu bym nie pomyślała, że po raz pierwszy miałeś do czynienia z rysowaniem zmarszczek. Oby tak dalej! Z niecierpliwością czekam na to, co pokażesz w 2015 roku. Powodzenia z aerografem, wierzę, że przy takich zdolnościach, jak posiadasz, to kwestia krótkiego czasu :)

KARAKOPIARA


Jestem Karolina i mam 15 lat :) Podobnie jak Tobie, 2014 rok upłynął mi na eksperymentowaniu z nowymi metodami rysowania i nie tylko. Przede wszystkim przekonałam się do kredek i tak oto powstał m.in. rysunek przedstawiający jednego z moich sportowców (któremu owy rysunek wysłałam z nadzieją otrzymania autografu, ale nie dostałam go z powrotem :c). Po paromiesięcznej przerwie do nich wróciłam, zaopatrując się w Prismacolor Premier, które są cudowne (polecam!) i wykonałam pierwszy w życiu pełny rysunek kredkami, a także pierwsze zwierzątko w kolorze.
Nigdy nie lubiłam malować, a w tym roku się do tego przekonałam! Zainspirowana przez artystów tworzących akwarelami sama zaczęłam malować własne obrazy ''z głowy''. Co prawda nie idzie mi to tak dobrze jak praca ołówkiem, ale trening czyni mistrza.
Dodatkowo pokochałam minimalizm, zrobiłam re-drawing mojej pracy z 2012r. i wreszcie wykonałam portret ''białe na czarnym''. Założyłam także fanpage'a na facebooku, dzięki któremu poznałam kilka świetnych osób. Oczywiście rysunków było więcej, ale nie chcę zaspamować posta :D
 




---
Zazdroszczę Karolinie, wiecie? :) Ja tak nie potrafiłam rysować, gdy byłam w jej wieku!
Powiedz mi, czego Ty nie potrafisz narysować? Jest w ogóle coś takiego? ;) Masz świetne, dopracowane rysunki, nie boisz się eksperymentować, nie obawiasz się koloru, różnych tematów, technik i stylów. Najbardziej podziwiam kredkowe prace, mam wrażenie, że to Twoja technika! Szczęka mi opadła na widok elfki wojowniczki i jej zbroi:) Do gustu przypadł mi też rysunek sportowca [szkoda, że nie dostałaś go z powrotem :(] i portret na czarnym papierze - tyle tu emocji! ♥ Kontynuuj eksperymenty, bo stworzysz wiele super prac w 2015 roku, jestem tego pewna :)

MAKOT


Jeden z pierwszych, jeśli nie pierwszy, digital art 2014, z którego byłam zadowolona! zajął mi tylko 300 lat xD


---
Tylko 300? xD
Poznajcie moją przyjaciółkę, która ma talent, a chowa się z nim po kątach i jest zbyt krytyczna wobec swojej twórczości :> Skoro Marta wysłała krótkie podsumowanie, pozwólcie, że ja dodam od siebie dwa słowa: Marta rysuje ulubione postacie z filmów/seriali tradycyjnie i digitalowo... z wyobraźni. I robi to bardzo dobrze! Ma oko do wyłapywania detali, które decydują o podobieństwie portretowanej osoby. Potrafi w kwadrans na półleżąco na kolanie naszkicować super rysunek w reprezentowanym na powyższym obrazku stylu [i mam ten szkic, o którym mówię, a nawet 2, ha!]. 
Wybrałaś jedną z moich ulubionych prac Twojego autorstwa. Jest porządnie narysowana i urocza! Ziom, wiem, że w digitalu jest łatwiej ze względu na CTRL + Z, ale masz już takiego skilla, że mam nadzieję, że zrobisz w tym roku użytek ze szkicownika i przyborów ♥ Twórz też digital arty, obyś miała w tym roku dużo weny!

TOMEK


Mongoł - mój pierwszy pełny rysunek wykonany kredkami. Rysowałem go na przestrzeni kilku miesięcy ale ostatecznie udało mi się go ukończyć. Jestem z niego dumny bo to najlepsza praca jaką udało mi się do tej pory wykonać.



Potrójny portret - moje pierwsze zamówienie na potrójny portret. Czas wykonania około 20 godzin. Jako prezent dla mamy z okazji jej urodzin.



I to mój pierwszy rysunek na czarnym papierze:


---
Zdradzę, że znam Tomka osobiście od chyba już 10 lat i mogę powiedzieć, że cieszę się, że po długiej przerwie znowu wziął się za rysowanie, bo jakie są efekty - każdy widzi :) Rysunek przedstawiający Mongoła to majstersztyk! Kolorystyka jest zachwycająca, a narysowanie tak intensywnie zaczerwienionych policzków w taki sposób, by nie wyglądały sztucznie, to nie lada sztuka, a Tobie się udało :) Super, że zdecydowałeś się wypróbować styl "białe na czarnym", bo skórzany strój Kobiety Kot wygląda baaardzo realistycznie i niepotrzebnie narzekasz, że ten styl Ci nie wychodzi. Zepnij 4 litery i rysuj więcej w tym roku, myślę, że nie tylko ja czekam na więcej wspaniałych kredkowych prac [no i sam wiesz - ja jeszcze na Sully'ego ;)]!

RAFAŁ H.

W tym roku mój artystyczny skill się powiększył o nowe techniki. Były kredki kolorowe, białe na czarnym, pastele suche a nawet farby olejne. Za niedługo szykuje mi się w szkole wystawa moich prac i w osiedlowym domu kultury \^__^/ Chciałem dodać że jesteś razem z Marcysią Bush artystycznym motywatorem i drogowskazem. Tak się zastanawiam czy kiedykolwiek dorównam Tobie :3



---
Świetnie, że wypróbowałeś w tym roku nowe style i techniki, bo efekty są bardzo dobre :) Pamiętam Twoje zeszłoroczną niepewność co do swoich umiejętności, ale jak widzisz, poczyniłeś kolejne postępy! Coraz lepiej radzisz sobie z ołówkami i kredkami, a fakt, że będziesz miał wystawę w Domu Kultury, jest na to ewidentnym dowodem! Rysujesz świetne włosy. Gratuluję i dziękuję za miłe słowa :)

KAROLINA


Z tej strony Karolina. Mam 14 lat i rysuję od dzieciństwa. W roku 2014 przełomem w moim rysowaniu była... ospa. Miałam wtedy 3 tygodnie na rysowanie od rana do wieczora i wyszło mi to na dobre. Przede wszystkim zaczęłam przykładać się do cieniowania i kupiłam kilka miękkich ołówków, co było korzystnym posunięciem. :)Niestety nie mam możliwości pokazania moich dawniejszych prac, mogę powiedzieć jednak, ze były trochę puste bez cieniowania i zazwyczaj czarno białe, bo nie używałam wtedy jeszcze kredek. To moja dawniejsza praca, jednak pochodzi z tego okresu (bodajże z lutego)gdy zaczęłam uważniej studiować blog Ilojleen.

 

Kiedyś byłam bardziej ograniczona w tym co rysowałam. Przede wszystkim moje prace przedstawiały moich ulubionych aktorów albo wokalistów (znacznie rzadziej rysowałam kobiety). Dziś mogę powiedzieć, że jest zupełnie inaczej. Nie rysuję ludzi, których lubię. Rysuję ze zdjęć albo rysunków innych osób, te które mnie zainteresują (jestem w trakcie tworzenia portretów całego zespołu-Hunter, jednak to nie moi faworyci muzyczni). Sprawia mi to czasem nawet większą przyjemność niż rysowanie ulubionych osób. Choć czasem fajnie mieć takiego wiszącego na ścianie Ryśka ;)

No więc oto rysunki, które hm....narysowałam stosunkowo niedawno, od września do grudnia.Nadal nie ukończony portret Cary Delvigne w kolorze. Niestety zatrzymałam się w martwym punkcie. Włosy są dla mnie katorgą, nadal nie potrafię ich narysować realistycznie, zawsze powstają poplątane kudły. Mam nadzieję, że do 2015 się poprawię. ;) 
A to aniołek na słoiku-skarbonce (zbierałam na gitarę;)) To był pierwszy raz, kiedy to malowałam na szkle, kontury zaznaczyłam dzięki wykałaczce.
A tu kolejna niedokończona praca (obym skończyła przed 2015). Przedstawia Jessicę Albę. Chciałam podjąć się czegoś skomplikowanego, ale trochę mnie to wymęcza.  Rysuję ją od około 2 miesięcy (z przerwami) w cyklu 30 minut i koniec na dzisiaj.
  
A to owoc mojej 3-godzinnej pracy, dzisiejszej. Bardzo lubię rysować oczy :)


Twój blog i Twoje prace są dla mnie inspiracją za co bardzo dziękuję. Jestem szczęśliwa, że nareszcie i ja mogę wziąć udział w tym podsumowaniu (to dzięki niemu, rok temu trafiłam na ten blog). Nadal jednak wiem, że muszę dokładniej przeanalizować tutorial o rysowaniu włosów. To i bardziej realistyczne rysowanie są moimi celami na najbliższy rok.

---
Muszę przyznać, że wybrałaś sobie ciekawe kryterium tego, co chcesz narysować - zamiast tych, których lubisz, portretujesz tych, którzy Cię inspirują. Choć można uznać, że skoro czujesz się kimś zainspirowana, to troszeczkę go lubisz? :D Tak czy inaczej, masz za sobą udany rok. Widać, że najbardziej kochasz ołówek, lubisz rysować detale [wow, to oko!]. Myślę, że wkrótce świetnie ogarniesz rysowanie włosów, bo jesteś na dobrej drodze :) Mam też nadzieję, że dokończysz portret Cary, bo zapowiada się dobrze. Dziękuję pięknie za miłe słowa na temat bloga i mojej twórczości, powodzenia ♥

IWONA


Mam 13 lat i od niedawna zaczęłam zajmować się rysowaniem i chciałabym Ci wysłać mój pierwszy portret.Nie jest idealny,nic nie cieniowałam,bo po prostu nie umiem a ten nosek wygląda tak...świnkowato (?).Jeśli nie kojarzysz ten postaci,to Ci powiem,że to jest Banshee z tego kanału https://www.youtube.com/user/ZuzannaBorucka 
Twojego bloga czytam od niedawna,ale mam nadzieję,że się jeszcze dużo nauczę :)


---
Iwonko, jesteś młoda, ale już widać, że masz zadatki na dobrego rysownika! Włosy, które narysowałaś, nie są bezsensowną plątaniną kresek, widać, że wiesz, o co chodzi :) Również proporcje są na plus. Oby tak dalej, i na spokojnie! Za niedługo będziesz ładnie cieniować! Powodzenia! ^^


MAREK


Witam, postanowiłem włączyć się do akcji i także spróbuję podsumować swój artystyczny rok, a był to rok dziwny ;) Przy pisaniu podsumowania pojawiło się chyba największe zaskoczenie. Chciałem ustalić, które z moich prac powstały w tym roku i stwierdziłem ze zdziwieniem, że prawie wszystkie, z których jestem nawet zadowolony powstały w tym roku. Najbardziej twórczym okresem był styczeń - marzec gdzie powstało ok 6 dobrych (wg mnie ;) ) szkiców).
Pierwszy rysunek, który mi się dalej podoba, to pierwsze połączenie ołówków i kredek z początku roku.




 Później przyszła kolej na pierwszy w życiu udział w konkursie plastycznym, ogłoszonym przez miejską bibliotekę, na artystyczny ekslibris. Szczęście początkującego pozwoliło zająć mi 1 miejsce w kategorii wiekowej 18+.


Kolejny "pierwszy raz" to kwiecień i wyzwanie na Twoim blogu.

W czerwcu pojawiła się propozycja narysowania portretu na zlecenie. Zlecenie zostało wykonane, aczkolwiek nie jestem bardzo z tego rysunku zadowolony...
Nadeszły wakacje i chęć dodania koloru do swojej twórczości - to był moment na wykonanie pierwszej pracy w całości wykonanej kredkami. Początki były obiecujące, ale pojawił się problem z kolorem skóry, gdzie poległem. Porażka okazała się bardzo dotkliwa.



Spowodowała kryzys i odstawienie jakiegokolwiek rysowania, aż do końca listopada. Niechęć do wzięcia ołówka w rękę była bardzo duża, nie mogłem się przełamać. Próbowałem różnych sposobów na przywrócenie inspiracji, nawet listopadowy, spory zakup (sztaluga stołowa z akcesoriami malarskimi oraz walizka z kompletem przyborów t.j farby, kredki, pastele i markery). Ten zakup oraz kolejna prośba na wykonanie portretu na zamówienie wywołały długo wyczekiwany impuls! :) Mimo długiej przerwy portret wyszedł bardzo dobrze (jak na moje możliwości ;) )

Przyszła też pora na decydujące starcie tego roku, z moim największym do tej pory przeciwnikiem - Motylem! ;)
Postanowiłem wrócić do nieudanego rysunku kredkami, ale pokonując go inną bronią - farbami akrylowymi z magicznej walizki ;) To było moje pierwsze użycie farb w rysunku, i muszę przyznać, że efekt mnie zadowolił.




Obecnie jestem w trakcie malowania kolejnego obrazu farbami, tym razem pierwszy raz na płótnie :)
Podsumowując, to był dziwny rok,z wieloma "pierwszymi razami", ze wzlotami i upadkami, ale na szczęście zakończony na fali wznoszącej :)


---
Marku, cieszę się, że bierzesz aktywny udział życiu tego bloga! Fajnie, że wziąłeś udział w rysunkowym wyzwaniu, a teraz zgłosiłeś się do podsumowania. Rzeczywiście masz za sobą owocny rok! Serdecznie gratuluję zajęcia I miejsca w konkursie, pomysł rewelacyjny :)) Osiągnąłeś bardzo porządny poziom w rysowaniu ołówkiem [szczególnie portretów], więc teraz trzymam kciuki za rozwinięcie umiejętności w innych technikach. Ogromnie cieszy mnie fakt, że udało Ci się pokonać art blocka. W tym roku sama przekonałam się, że to naprawdę dołujące, kiedy patrzysz na przybory, ale nie jesteś w stanie rysować... Gratuluję więc przezwyciężenia kryzysu i wykonania udanych prac, możesz być z siebie dumny! ^^

LOTTA


W charakterze dopingu dla samej siebie, zgłaszam się na podsumowanie 2014.
Pytają cię czasem czytelnicy "mam 16 lat, czy to nie za późno, żeby zacząć rysować". Otóż zacząć można zawsze, mam ponad dwa razy tyle i właśnie zaczęłam. Na razie głównie robię ćwiczenia z dwóch poradników, nadający się do pokazania rysunek mam jeden. To link do zdjęcia:http://www.freeimages.com/photo/1375556

---
Lotto, to świetnie, że zaczęłaś rysować! Na odnalezienie pasji nigdy nie jest za późno. Twój kotek może jest nieco blady, ale może to wina skanera. Widać jednak, że to kot, że ma dobre proporcje i ładne futerko. Dzięki wielkie za wzięcie udziału w podsumowaniu. Dajesz nadzieję i motywację dla tych dorosłych, którzy nie są pewni, czy warto uczyć się rysunku. Bo oczywiście, że warto! :D Powodzenia w dalszym rozwijaniu umiejętności :)

 

 

ANIA C.


Rysuję odkąd pamiętam, jednak do niedawna były to przede wszystkim ilustracje o tematyce bajkowej, oparte na kreskówkach, filmach animowanych, książkach. Uwielbiam kredki, więc to nimi najczęściej wykonuję swoje prace. Do tworzenia portretów namówiła mnie koleżanka, która stwierdziła, że rysując wyłącznie postaci fantastyczne nie rozwinę swoich możliwości. Tak więc od kilku miesięcy, po długiej przerwie od rysowania, uczę się rysunku portretu. Super, że udało mi się w tym czasie odkryć Twoją stronę internetową. Po przeczytaniu recenzji o przyborach, zakupiłam kredki koh-i-noor i naprawdę dają dużo więcej możliwości, niż te, którymi rysowałam do tej pory:-) Największy kłopot sprawia mi naszkicowanie proporcji twarzy, aby w efekcie ująć podobieństwo rysowanej postaci. Zatem, po trudach związanych z podobieństwem wysyłam Ci na podsumowanie roku 2014 portrety Katy Perry: zrobiony kilka miesięcy temu, oraz ten zrobiony w listopadzie ;D


---
Aniu, strasznie się cieszę, że koleżanka namówiła Cię na spróbowanie sił w w portretowaniu! Świetnie Ci to idzie :) Podobieństwo zostało uchwycone, a estetyka prac cieszy oczy - szczególnie technika cieniowania i włosy są cudowne ♥ A jak super posługujesz się kredkami, ach ^^ Nie zaprzestawaj jednak rysowania postaci fantastycznych. Jeśli rysujesz je w stylu realistycznym, obojętnie czy ze zdjęcia czy z wyobraźni, to także ważne ćwiczenie :) Powodzenia, mam nadzieję, że w 2015 roku będzie obfitował w równie udane rysunki!

DARIA


Cześć :) Mam na imię Daria i mam 19 lat. W zeszłym roku zaczęłam przygodę z kredkami i bardzo mi się spodobało. Postanowiłam kontynuować i się rozwijać w tej technice. Chyba już zdążyłam zapomnieć jak rysuję się ołówkiem. Z pieniędzy, które dostałam na gwiazdkę zaopatrzyłam się w kredki. Nie chciałam kupować jednego zestawu, dlatego kupiłam kolory Koh-I-Noor, które mnie interesowały i kilka Derwent, bo ciężko jest znaleźć fajne, cieliste odcienie. Dzięki Tobie zrobiłam sobie bardzo pomocnego kolor charta i zaczęłam działać. Wysłałam Ci tylko te prace, które uważam za przełomowe w swojej rysunkowej przygodzie. 
Tak jak obiecałam w poprzednim podsumowaniu, wypróbowałam technikę białe na czarnym i się zakochałam! Przy pierwszym rysunku (popiersie Lany Del Rey) bałam się, bo były to jak najbardziej nieznane mi ścieżki. Trudno było mi się skupić na rozjaśnianiu a nie cieniowaniu jak w przypadku rysowania na białym papierze. Efekt końcowy bardzo mi się spodobał. Pomyślałam, że warto próbować dalej.
Kolejną pracą był Jesse Rutherford z zespołu The Neighbourhood. Oni wszystkie teledyski mają w barwach właśnie czarno-białych. Bardzo trudno jest znaleźć zdjęcia, na których widać ich kolor skóry, a gdy się już takie znajdzie, okazuje się, że wokalista ma kolorowe tatuaże a nie czarno-białe. Tak więc kiedy znalazłam to zdjęcie pomyślałam, że trzeba jakoś oddać cześć tej ich całej idei. Męczyłam się z tą skórzaną kurtką, ale warto było. 
Później poszłam dalej i tak powstała kolejna Lana Del Rey, ale tym razem w kolorach na czarnym papierze. Myślę sobie, że trzeba by się zaopatrzyć w intensywniejsze kredki, takie jak Faber Castell Polychromos, które byłyby intensywniejsze na czarnym tle.
 

Ogromnie dziękuję Ci Ilojleen, za pokazanie mi do czego służą te białe kredki, które kiedyś były dla mnie wielkim znakiem zapytania pojawiając się w zestawach zakupywanych na podstawówkowe lekcje plastyki. Na pewno będę zgłębiać swoją wiedzę i umiejętności w tym temacie i mam nadzieję, że za rok znów będę mogła zobaczyć poprawę :) W ogóle dziękuję Ci za to, że tu jesteś i poświęcasz nam tyle czasu na tym blogu i że możemy się wiele nauczyć i podpatrzyć nowe techniki oraz wpijać wiedzę jak gąbka.
Wszystkim rysownikom życzę owocnego nowego roku, a pod choinką samych artystycznych dobroci! :)

---
Miło czytać, że brałaś udział w zeszłorocznym podsumowaniu i znów się zgłosiłaś! Świetnie, że spróbowałaś stylu "białe na czarnym", bo pięknie wychodzą Ci takie prace :D Jesse zachwyca detalami, Lana kolorowa ma piękne kolorowe akcenty, a biało-czarna przypomina [w dobrym tego słowa znaczeniu] rzeźbę ♥ Również kredkowe prace na białym papierze są godne pochwały, moją ulubioną - mimo, że jestem zagorzałą portrecistką - jest flakonik perfum :) Bardzo dziękuję za przemiłe słowa dotyczące tego bloga, to motywuje do pisania go! Wszystkiego wspaniałego i artystycznego Ci życzę - np. Polychromosów :))

AGNIESZKA


Zainspirowana Twoim blogiem postanowiłam też podzielić się moimi osiągnięciami w tym roku. Nie rysuję długo, bo zaledwie od 3 lat a swoją przygodę z rysunkiem rozpoczęłam ze stylem mangowym. Pozazdrościłam koleżankom talentu tak więc i ja sama zaczęłam bazgrolić. Wiadomo na początku nie było idealnie ale dzięki przekopaniu internetu w poszukiwaniu tutoriali natrafiłam na Twój blog. I z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że okazał się on jednym z lepszych pod względem wskazówek, recenzji przyborów, tutoriali. Dzięki Tobie nauczyłam się dobierać bardziej kolory, poprawiłam swoją kreskę i zaczęłam zwracać uwagę na to, aby moje prace były bardziej realistyczne (choć na pracach mangowych tego zbytnio nie widać). Dzięki Tobie też staram się robić tła, prace wyglądają pełniej i nie zostawiają uczucia pustki. Zdecydowałam się też zaopatrzyć w porządne narzędzia po Twojej recenzji kredek Derwent (i też takie kupiłam) i muszę przyznać, że jestem z nich szalenie zadowolona :) Sama oceniam swój postęp jako znaczny, poprawiłam się w wielu kwestiach ale staram się dalej doskonalić w tym co robię. Dołączam zdjęcie z poprzedniego roku i obecnego, jako udokumentowanie moich postępów w mangowym stylu :)


W poszukiwaniu czegoś nowego chwyciłam również za długopis. Ciężko było opanować to niewdzięczne narzędzie ale dzięki niemu można uzyskać całkiem nowe, ciekawe efekty. Również załączam mały podgląd moich wysiłków.

Ale żeby nie było, że nie staram się bardziej rozwijać, postanowiłam spróbować moich sił w realizmie. Na pierwszy ogień poszedł lisek. Kompletnie nie wyszedł no ale przecież nie od razu Rzym zbudowano :) Poczytałam więcej Twoich wpisów i metodą prób i błędów doszłam do większej wprawy, także bardziej się przykładam do swoich prac i poświęcam im więcej czasu. Tak też powstało parę prac, niektóre mniej inne bardziej udane. Prawdziwy przełom nastąpił, gdy dostałam ołówki. Zakochałam się w nich a jeszcze dzięki Twoim wskazówkom jak rysować ołówkami, myślę, że jak na moje siły to stworzyłam porządnego tygrysa, moją dumę jak na chwilę obecną :) Oto też i podgląd moich prób.


Tak więc sama widzisz, zrobiłam parę postępów ale i również próbuję czegoś nowego. Zaczynam też rysować portrety ale na razie nie nadają się one aby ujrzeć światło dzienne :D Chciałabym też ogromnie Ci podziękować za cały trud jaki wkładasz w tworzenie bloga, jest on rewelacyjny i na pewno nie tylko mi pomógł w doskonaleniu swoich umiejętności. Życzę Ci wielu sukcesów i obyś nadal zachwycała nas swoim talentem :) 

---
Jejku, ogromnie mi miło, że mój blog stał się dla Ciebie takim źródłem inspiracji, motywacji oraz pomocnej wiedzy. Super, że polubiłaś kredki Derwent - jesteś kolejną osobą, która mi to mówi, więc proszę państwa, jak widać wcale nie wciskam kitu w swoich recenzjach :D Bardzo dobrze radzisz sobie w mandze, również długopisem - ta podstać z obandażowaną ręką prezentuje się naprawdę dobrze ze względu na zróżnicowane techniki cieniowania, jakie zastosowałaś. Twarz wydaje się taka miękka! Na Twoim miejscu nie czepiałabym się tak liska, choć sowa i tygrys robią fenomenalne wrażenie! Gratuluję tak udanej różnorodności w Twojej twórczości! Dzięki wielkie za miłe słowa i życzenia ♥ Trzymam kciuki za Twoje portrety!


AGNIESZKA S.



Na imię mi  Agnieszka i mam 19 lat. Muszę przyznać, ze w 2014 roku sporo u mnie się działo na przestrzeni artystycznej, czego zasługą były pomaturalne 4,5 - miesięczne wakacje, kiedy to prac utworzyłam ileś tam dziesiąt :) Wypróbowałam kilka nowych technik: najpierw wzięłam się za kredki i jest to teraz moja ulubiona technika i najlepiej mi wychodzi. Potem były akwarele - druga w kolejności ulubiona technika, której to najbardziej nie umiem opanować. Później farby akrylowe, węgiel, sepia, tusz, ołówki wodorozpuszczalne, technika białe na czarnym (tu się nie umiem przestawić) oraz farby olejne, o których jeszcze niewiele mogłabym powiedzieć, bo jestem w trakcie malowania pierwszego obrazu, choć zaczęłam we wrześniu (długo schną + studia). W tym roku zaczęłam też mieszać różne techniki.
Najważniejszym dla mnie wydarzeniem w 2014 było zajęcie pierwszego miejsca w konkursie pt. "Postać ze snu" organizowanym przez Marcysiębush. ​Pracę namalowałam z wyobraźni między innymi akwarelami i tuszem.

Założyłam sobie w tym roku konto na Deviantarcie - Ryboza -  i muszę przyznać, że pochlebne opinie są bardzo motywujące :) Mój najbardziej udany rysunek aż 51 osób wrzuciło sobie do ulubionych (w porównaniu do innych to malutko, ale dla mnie to bardzo dużo):



















The essence of summer, czyli ciepełko - kredki, pisaki i troszeczkę pasteli suchych na tło, A3 niebieskie. Ze zdjęcia (a konkretniej z reklamy żelu pod prysznic) przerysowałam tylko pozę tej pani i światłocień tak mniej więcej. Nazwałam sobie takie coś roboczo "wyobraźnia wspomagana" i stosuję ją do większości moich prac. Całkowicie z wyobraźni rzadko kiedy mi wychodzi (praca konkursowa to wersja nr 3), a dokładne przerysowanie zdjęcia zabiera mi dużo czasu.
 
Dołączam kilka bardziej udanych prac:
 

   
 
 akwarele, tusz, 30x40cm - całkowicie z wyobraźni

 ---
Oj tak, dłuższa przerwa działa na rysowników bardzo motywująco! Mają czas się skupić tylko na tworzeniu, żadna matematyka czy makroekonomia nie zawraca im głowy, nic nie stresuje, pojawi się większa chęć do eksperymentowania, jest więcej czasu na rozmyślanie nad tym co i jak narysować :) To bardzo dobrze, że wypróbowałaś tyle różnych technik, to bardzo rozwijające. Gratuluję wygranej w konkursie Marcysibush - jak zobaczyłam Twój obrazek, pomyślałam sobie "wow, to jest dopiero kreatywna i estetyczna praca!". Pozostałe portrety, które nadesłałaś, również prezentują wysoki poziom. Super praca z wyobraźni, te kolory na okularach przywodzą mi na myśl Festiwal Kolorów, gdzie ludzie obrzucają się kolorowym proszkiem :) Dzięki, że po raz kolejny wzięłaś udział w podsumowaniu!

 JUSTYNA


To chyba właśnie w 2014 roku odkryłam Twojego bloga i strasznie się z tego cieszę, bo dałaś mi dużo motywacji i pomogłaś w pewnych kwestiach :)
Hmm, moje osiągnięcia w tym roku? Pierwszy raz malowałam farbami (pomijając prace w podstawówce) i to chyba było moje największe osiągnięcie! Ta praca wisi teraz na wystawie w szkole, jestem z siebie taaaka dumna! :) A poza tym rysowałam również cienkopisami i ołówkami- nauczyłam się lepiej cieniować. Jeszcze dużo pracy przede mną, ale z pewnością zrobiłam progres :)




---
Witam nową czytelniczkę! :) Dziękuję i cieszę się, że mój blog Ci pomógł. Moje gratulacje, jeśli chodzi o wystawę! Oby Twoje kolejne dzieła również odnosiły sukcesy :) Podoba mi się, jak kreatywnie podchodzisz do swojej twórczości - to dobra zapowiedź na przyszłość. Ładnie rysujesz włosy. Szlifuj swój talent, bo warto ^^


GLAMONIK

Witam, nazywam się Kamil, mam 15 lat, tworzę jako glamonik, moje prace są zamieszczone na glamonik.deviantart.com. Rysuję od 2 lat w różnych technikach. Najbardziej lubię kredki, farby i techniki łączone. Jestem fanem zarówno bloga Marcysibush, jak i Twojego ;) Moje początkowe prace są okropne - chociaż i teraz zdarza mi się cofnąć o 2 kroki podczas rysowania. Prace z 2012 są zamieszczone na deviantarcie. Niektóre "wpadki rysunkowe" nawet z 2014 również tam są. Jeżeli chodzi o 2014 to moim największym "osiągnięciem" jest rysowanie z wyobraźni i powrót do ołówków. Przesyłam : 2 kosmitki w akwareli i 1 ołówkowy portret (również z wyobraźni). W konkursie marcysibush na postać ze snu dostałem wyróżnienie i piękną zakładkę :P


---
Kamilu, również Twoja kreatywność jest na plus! Świetnie, że wprowadzasz w swoje prace takie niecodzienne motywy i masz odwagę tworzyć coś innego, niż "śliczne" obrazki. Nie mam oczywiście na myśli, że są brzydkie, bo poziom wykonania jest bardzo dobry, chodzi mi oczywiście o nietypowość twarzy i innych elementów portretów. Fajnie operujesz różnymi przyborami, w każdej technice się odnajdujesz, więc nie bądź dla siebie taki ostry :) Oby więcej takich prac w 2015 roku!

ANETA


Witam. Moje podsumowanie będzie krótkie, gdyż ostatnio jakoś daleko mi do ołówków i kartek. W folderze "propozycje" mam kilka obrazków, zdjęć, które chciałabym narysować, ale coś zawsze mi nie po drodze, aby w końcu coś narysować. Jednak zmobilizował mnie ślub kuzynki i chęć zrobienia oryginalnego prezentu. Po dobrych dwóch latach bez rysowania myślę, że portret pary młodej nie wyszedł
źle. Z rysunku najbardziej podoba mi się koszula Wojtka i jego krawat, nieszczęsne włosy, które zawsze boję się rysować, wyszły też całkiem dobrze (moim zdaniem). Popracować muszę nad cieniowaniem twarzy. To chyba najtrudniejsza część rysunku jak dla mnie, bo w sumie nigdy mi nie wychodzi ekstra. Anegdotką do tego rysunku jest to, że dokańczałam portret w dniu ślubu rano, przed wyjściem do fryzjera, lekko pod wpływem zabawy dnia poprzedniego z okazji tradycyjnego tłuczenia butelek :D
Drugim (prostym) rysunkiem wykonanym przeze mnie jest Aniołek Stróż dla mojego chrześniaka, wykonany właśnie na chrzciny w ramach prezentu. Jest to mój pierwszy rysunek tego typu z użyciem ołówków i długopisów żelowych. Obrazek podpatrzony z grafik google i przerysowany.
Być może 2015 rok przyniesie mi wenę i chęć na relaks po pracy w postaci rysowania :)


---
Jesteś osobą o dobrym serduszku, skoro tak chętnie tworzysz dla innych ^^ Jestem przekonana, że ślubny portret bardzo ucieszył nowożeńców, to super pomysł, bo to własnoręczne wykonany prezent, nie kupiony :) Hahah, mimo, że kończyłaś rysować w pośpiechu i odczuwając nocną zabawę, to bardzo udana praca! Zaś aniołek jest bardzo uroczy, nawet, jeśli to nie jest Twój własny projekt, tylko odwzorowywany. Wykonałaś naprawdę ładną kartkę :) Życzę Ci wielu równie dobrych prac w 2015 roku.

KASIA

Mam 15 lat, rysuję praktycznie od 1 klasy podstawówki. Ale na poważnie, zajęłam się rysunkiem końcem maja tego roku. Było to tak jakby z przymusu, bo musiałam narysować czyjś portret do projektu. Zaglądałam na różne blogi, żeby nauczyć się rysować realistyczne portrety. Z czasem szło mi coraz lepiej, ale nigdy nie miałam cierpliwości, dlatego większość rysunków zaczynam, ale nie mam weny, żeby je skończyć. Moim ulubionym narzędziem jest ołówek, a obiekty, które najczęściej rysuję to ludzkie, albo zwierzęce "twarze". Ogólnie jestem zadowolona ze swoich postępów, ale do Ciebie Dominiko jeszcze dużo mi brakuje. Zdjęcia wstawię w kolejności: od najstarszych do najnowszych rysunków :) Ps zapomniałam o najważniejszym: twój blog był dla mnie wielką motywacją i to właśnie jemu zawdzięczam swój postęp. Dziękuję :)

Portret z wyobraźni

---
To super, że odkryłaś, że lubisz rysowanie, nawet jeśli pierwsze podejście do tworzenia było trochę z przymusu :) Widać, że masz talent, który szlifowany poprzez ćwiczenia, rozkwitnie ^^ Rysowanie włosów oraz sierści idzie Ci całkiem dobrze, widzę, że i z cieniowaniem sobie radzisz. Zwracasz uwagę na szczegóły i podobieństwo już na tak wczesnym etapie "rysowania na poważnie" :) Ja mam za sobą 12 lat doświadczenia, także spokojnie i bez pośpiechu. Niewykluczone, że osiągniesz taki poziom znacznie szybciej niż ja :) Dziękuję za pochlebne słowa na temat bloga, powodzenia! ♥


ANDZIA


Witam u mnie w tym roku działo się dużo, mniej ołówków więcej cienkopisów od kropkowania poprzez wzorki i prace ilustracyjne po nieokreślone stylem linie ;) Ciężko mi było się zdecydować jakie prace mam dodać wiele z nich jest bardzo różnorodnych ;) W każdym razie starałam się wybrać te najlepsze ^^ Więcej można zobaczyć na FB https://www.facebook.com/pages/Andzia-Art/481751251873639 oraz utworzonym w tym roku Instagramie : http://instagram.com/andziaart
Co do portretu [ołówkowego] to pierwszy raz udało mi się narysować tak realistyczne włosy, (które przed jak i po tym portrecie wychodzą mi średnio;p ) jestem z nich dumna :D








---
Ania jak zwykle zaprezentowała dużą różnorodność w swojej twórczości :) Podziwiam cierpliwość oraz poziom, jaki osiągnęłaś w rysowaniu cienkopisami za pomocą kropek i linii. Odnalazłaś swój styl, który naprawdę Ci pasuje! Elsa, Johnny Depp, dziewczyna z gałką oczną w ustach zachwycają. Inne prace cienkopisami oczywiście im nie ustępują! Cieszę się, że nie porzuciłaś rysowania ołówkiem, bo wciąż Ci idzie świetnie. Mam nadzieję, że ujrzę u Ciebie taką samą różnorodność w 2015 roku ^^

PAULINA


Witaj! Nazywam się Paulina i mam 15 lat. Zawsze chciałam nauczyć się rysować, ale nigdy mi to nie wychodziło.W 2012 roku zawzięłam się i  narysowałam pierwszy portret królika, który był wreszcie do czegoś podobny... Teraz nie mam jakoś motywacji do rysowania, więc robię to rzadko i często nie kończę prac. Zaczęłam rysować nawet na Twoje Wyzwanie Rysunkowe ale jakoś tak wyszło, że w końcu nie dokończyłam rysunku. Cała ja. A oto niedokończony rysunek (nie umiem rysować włosów):

Ten rok obfitował w ilość 'pierwszych razów'. Jestem zachwycona techniką 'białe na czarnym', którą poznałam na twoim blogu i głównie takim sposobem obecnie rysuję. Choć bardziej chcę rysować ludzi i osiągnąć fotorealizm, to na papierze lądują najczęściej zwierzęta. To mój pierwszy rysunek na czarnym papierze:           




Pierwszy rysunek, który miał być wzorowany techniką kontrastów:

No i jeszcze twarz, którą zaczynałam rysować z sześć razy i w końcu skończyłam!



 ---
Oj, szkoda, że nie dokończyłaś pracy na wyzwanie, bo zapowiadała się super :( Oczy wyszły pięknie! Miło mi słyszeć, że dzięki mojemu blogowi polubiłaś styl "białe na czarnym", bo naprawdę dobrze sobie z nim radzisz :) Sierść wychodzi Ci taka miękka i gęsta! ^^ Minimalistyczne portrety również zasługują na uwagę. Mam wrażenie, że bardzo lubisz rysować oczy, bo są wyjątkowe :) Podziwiam za wytrwałość [6-ciokrotne podejście do jednego rysunku :)]! Może w tym roku pokusisz się o kolor? :) Powodzenia, trzymam kciuki za owocny 2015 rok!


RAFAŁ


Praca sprzed chyba 2-3 miesięcy. Przedstawia Chloe Moretz, aktorkę <moją życiową miłość xd> znaną min. z filmu "Kick-Ass", od tamtego czasu moje rysowanie stanęło troszkę w miejscu, ale nie do końca, powstało dużo niedokończonych projektów i nieudanych rysunków, w tym portret Jennifer Lawrence, ale biorę się za siebie! I jestem w trakcie odmieniania swojego życia :)

 - Pierwsze użycie na pracy czegoś prócz ołówka, tutaj - tusz kreślarski (wyszło tak sobie ;p)
- Moja pierwsza "zaawansowana" praca, spędziłem przy niej 20-30h, choć efekt w porównaniu do Twoich nijaki ;d
- W zasadzie, rzeczywiście po raz pierwszy narysowałem tu otwarte usta (z krzywymi zębami xd).
Tak myślałem nad wyjątkowymi pracami i mam coś... nietypowego, że tak powiem, otóż kilka dni temu zrobiłem 2 maski. tzn pomalowałem je. Nie wiem czy to się zalicza, ale w sumie jest to malowanie, tylko nie po kartce. Jest to pierwszy taki "projekt" przeze mnie stworzony, malowałem temperami, niebieską ciemną, oraz czarną.

 ---
Ogromnie podoba mi się takie pełne optymizmu i zapału podejście, jak ma Rafał! ^^ Życzę Ci, byś nigdy nie stracił tego entuzjazmu i tworzył. Widziałam inne Twoje prace i wiem, że to tylko kwestia czasu i ćwiczeń, byś rozwinął swoje umiejętności na jeszcze wyższy poziom :) Portret kobiety jest udany! Super, że dosłałeś też maski. Są dosyć mroczne [nie, żeby mi to przeszkadzało :D], ale to fajny pomysł na wykorzystanie swoich umiejętności nie tylko na papierze czy płótnie :) Portretuj dalej, więcej udanych prac w 2015 roku życzę :)

MIREK



Rysować zacząłem gdzieś na pocz. listopada (za namową koleżanki-malarki). Pierwszy rysunek - cienkopisem - to ten spartański bębniarz. 
 
Potem znalazłem gdzieś w domu miękki ołówek - i powstało parę rysunków, m. in. spartanin. Znalazłem też twarde ołówki, więc powstał Steve McQueen (oczywiście w każdej linii rysunków było więcej). W końcu znalazłem Twojego bloga, podpatrzyłem w co się wyposażyć, jakie są techniki rysunku, jak rysować pewne elementy - no i się zaczęło :-).
Kolejne kamienie milowe to Winters (pierwszy uznany za udany), Nicolson, scena z Antychrysta, ułan. I tak rysuję i rysuję...W każdym jest jakiś nowy element (pierwszy raz cieniowanie, pierwszy raz błysk w oczach, pierwszy raz faktura ubrania, pierwszy raz koń, pierwszy raz sylwetka - po prostu robię małe kroczki) - to styl się w zakresie techniki chyba już ujednolicił.


Nicolson (pierwszy w pełni cieniowany, z błyskiem w oku i siwizną), ułan (pierwszy bądź co bądź koń) i scena z Antychrysta (bo pierwsza scena, a nie tylko portret), Mel Gibson (pierwszy raz dobrze oddane emocje + zmiana sposobu cieniowania), Audrey (zmiana stylu i pierwszy kok - mordęga!), oraz dziewczynka z Afganistanu (też próba innego stylu – brak krawędzi, plus próba wyrażenia emocji tylko oczami). Widzę postęp, prace "udane" kilka dni wcześniej uznaję za przeciętne, no i ciągle się uczę. A w dużej części dzięki temu, że zechciałaś kiedyś poświęcić swój czas na podzielenie się z innymi. I pracami, i wiedzą, i talentem.
 




---
Jak widać na przykładzie Mirka, warto czasem słuchać znajomych, zachęcających do spróbowania czegoś nowego! Cieszę się, że znajoma artystka namówiła Cię na rozpoczęcie przygody z rysowaniem! Zrobiłeś naprawdę duże postępy w tak krótkim czasie, Nicholson jest świetny. W ciągu dwóch miesięcy od prostego szkicu przeszedłeś do pocieniowanych, szczegółowych portretów z porządnym podobieństwem. Mnie zajęło to więcej czasu... :) Gratuluję i mam nadzieję, że za rok nie będzie można odróżnić Twoich prac od zdjęć ;)

ANULKA



Do rysowania ciągnęło mnie od małego. W przedszkolu zamiast bawić się w sklep, "gliniankami" rysowałam smerfy:) W 2013 rozpoczęłam współpracę z firmą lilla lou. Przygotowywałam dla nich coś ala szkoły rysowania. Kiedyś czekając aż zdjęcia załączą się w emailu weszłam na bloga pewnej dziewczyny gdzie był link do twojego... i się zaczęło! Na początku pokazywania wszystkim "Mamo spójrz jak ona rysuje!" "Tata popatrz TO jest narysowane!". Jakoś się tak złożyło że chyba 2 tygodnie po znalezieniu twego wspaniałego bloga zachorowałam. Wtedy właśnie powstał mój pierwszy portret. Był on kopią twojego rysunku: http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/163/Sara%20Ramirez. Wtedy bardzo mi się podobał efekt. Szalałam z radości. Kupiłam ołówki i przez miesiąc narysowałam co najmniej 20 portretów. Jednak przyszedł koniec maja no i niestety ja- osoba ambitna pasek na świadectwie muszę mieć. Rysowanie
poszło w kąt. Dopiero w lipcu wyjęłam z szafy zakurzone kredki. I co? Okazało się że do portretów mnie już nie ciągnie! Nie chciało mi się rysować ludzi. Przerzuciłam się na martwą naturę.

Z tego okresu (lipiec, sierpień, wrzesień, październik i połowa listopada) mam do pokazania trzy prace:
- pierwsza to pomarańczki... Była to pierwsza praca nad którą siedziałam dłużej niż 1,5 godziny.
- niebieskie kwiaty- pierwsza praca z której byłam NAPRAWDĘ zadowolona.
- czerwony kwiat- praca na początku zaliczała się do nieudanych dopiero kiedy zrobiłam tło węglem spojrzałam i powiedziałam : "Może nie jest tak źle?"

W połowie listopada,a tak właściwie pod koniec (26.11) dostałam tableta i wtedy narysowałam  "Diabolinę". Był to wielki powrót do portretowania! Od tego czasu narysowałam 7 portretów jednak podobają mi się tylko 4.
 
Co do prac jakie załączyłam: 
- Bednarek - druga praca z dredami... Podobieństwa nie ma ale z dredów jestem powiedzmy zadowolona (chociaż jak patrzę na twoje prace to łza się w oku kręci)
- Jack Sparrow - pierwsza praca z dredami i pierwszy w życiu narysowany mężczyzna!
Musze się przyznać że bardziej ciągnie mnie do kredek niż do ołówków. Może dlatego że ja tak kocham kolory!
Co do osiągnięć to do najważniejszych muszę zaliczyć:
- II miejsce w konkursie "Narkotykom mówię nie" - męczyłam się z tą pracą ponad 6 godzin.
Wiem że muszę się jeszcze sporo nauczyć a proporcje i cieniowanie pozostawiają wiele do życzenia. Ale myślę że za rok moje pracę będą już chociaż troszkę lepsze:)


---

Anulko! Widać, że kochasz kolory i dzięki temu Twoja twórczość jest kolorowa, radosna, przyciąga wzrok :) Naprawdę miło patrzy się na owoce i kwiaty, a także na portrety przez Ciebie stworzone. Warto dodać, że dobrze radzisz sobie z dobieraniem kolorów, portret Kamila Bednarka ma ładny odcień skóry! Super, że próbujesz różnej tematyki. Serdeczne gratulacje z powodu współpracy z Lilla Lou oraz zajęcia II miejsca w konkursie - wysiłek się opłacił :)) Jestem pewna, że 2015 rok przyniesie kolejne postępy! Muszę też dodać, że fakt, iż dostałaś kopa do portretowania dzięki mojej stronie, bardzo mi schlebia, dziękuję ^^


PAWEŁ


Witam serdecznie. Na imie mi Paweł mam 33 lata. Rysuje od niedawna,bo zaledwie 9 miesięcy. Bardzo chciałbym się podzielic moimi osiągnięciami i usłyszeć Twoją opinię oraz wskazówki na pszyszłość. Na początku zaczne od czego zaczęła się moja pasja do rysowania. W listopadzie 2013 przy zabawie z moim 3 letnim synkiem,złamałem rekę w nadgarstku.Na moje nieszczęście to moja wiodąca ręka :( .W szpitalu na prześwietleniu wykryto guza,po biopsji okazało się,że to guz olbrzymiokomorkowy kosci,na szczęście niezłosliwy.20 lutego odbyła się operacja i moja reka powedrowała na 11 tygodni do gipsu. Z nudow oglądałem na you tube jak ludzie pięknie potrafią rysować jedynie za pomocą olówka. Zachwyciło mnie to,więc postanowiłem,że chce nauczyć się rysować.Pod koniec marca stworzyłem pierwszy „portret’’rysowałem ołówkami impression na kartce ze zwykłego bloku rysunkowego.

  
Wyszło niezbyt,ale na pierwszy w życiu to całkiem przyzwoicie ,Żona nie cierpi tej pracy
Potem już poleciało…



300 To pierwsza praca już bez gipsu
Pierwsza praca ołówkami Faber-Castell (portret kolegi na urodziny )


  Wszyscy rysują ołówkami koh-i-noor,wiec ja też

  
 
Aktualnie pracuje nad nad rysunkiem Ricsona Gracie,to moja pierwsza praca przedstawiająca całą sylwetke na formacie A3,wszystkie wcześniejsze był na A4.


I tak mniej więcej wygląda moja twórczość na rok 2014,dodam jeszcze,że wszystkie prace rysuje od reki bez linijek,rzutowania i innych przyborów na czuja z telefonu o przekatnej ok.4”
Czytam regularnie Twojego bloga,tutoriale bardzo mi się przydaja zwłaszcza te z prac ołówkiem ,jestem pełen podziwu dla twoich umiejętności,talentu i z jaką pasja prowadzisz bloga,pomagając tym samym,głodnym wiedzy,młodym rysownikom.

---
Bardzo się cieszę, że Paweł zgłosił się do podsumowania! Jego historia jest dowodem na to, że nic nie jest stracone, jeśli pasji do rysowania nie odkryło się w wieku nastoletnim, oraz że nawet przeciwności losu nie są w stanie przeszkodzić w jej rozwijaniu. 
Dziękuję Ci za to, że podzieliłeś się swoją historią, bo wierzę, że może ona zmotywować osoby dorosłe, które zastanawiają się, czy nie jest za późno na naukę rysowania, oraz te, które mają podobne doświadczenie z guzem w ręce [jeśli takie zaglądają na tego bloga, choć mam nadzieję, że to rzadki przypadek]. Twoje prace są wspaniałe, szczególnie podoba mi się pan z industrialem w uchu oraz portret aktora z "Pasji". Świetnie cieniujesz i oddajesz faktury, nawet blond włosy nie są dla Ciebie straszne! Portret dla kolegi jest super [sama w 2014 roku "popełniłam" taki osadzony w innej rzeczywistości rysunek, jeśli mogę tak to ująć]. Dziękuję pięknie za miłe słowa i życzę Ci wszystkiego dobrego i kolejnych, udanych prac :)

BASIA


W tym roku: po raz pierwszy kupiłam farby olejne i uczę się nimi malować, częściej używałam kredek zamiast ołówka, umieściłam wszystkie rysunki w segregatorze, przełamałam się i założyłam konto na deviantarcie (http://steyfi.deviantart.com/). Ogólnie poświęcam więcej czasu na rozwój artystyczny (pomimo zbliżającej się matury:)).
Na rysunkach: 
1. Pierwszy raz narysowałam korę drzewa 
2.Udało mi się narysować osobę przypominającą tą ze zdjęcia 
3.Pierwszy raz użyłam kredek akwarelowych rozmywając je wodą
 

 
---
Ooo, same sukcesy i pozytywne zmiany w tym roku! :) Nadesłałaś bardzo dobre prace, podoba mi się, że zwracasz uwagę nie tylko na najważniejszy element rysunku [portretowaną osobę, sowę...], ale z precyzją i starannością zajmujesz się też pozostałą częścią kartki. Wiele osób nie rysuje tła albo się do niego nie przykłada, a Ty to robisz na wysokim poziomie :) Bardzo fajnie dobrałaś kolorystykę rysunku z sową! Zerknęłam na Twój profil na dA, masz wiele bardzo fajnych portretów, np. Barbary Streisand :) Weny i samych udanych prac w 2015r. Ci życzę!

ROSOMIĄTKO


Rysuję właściwie odkąd pamiętam, na poważnie od lutego 2007 r.(chociaż nie wiem, czy w wieku 7 lat można mówić o robieniu czegokolwiek na poważnie...) Jednak na bloga trafiłam dopiero w lipcu tego roku. Od tamtego momentu wchodzę regularnie a moje rysunki jakimś dziwnym trafem są znacznie lepsze… ;) Jednym z sukcesów jest narysowanie w marcu pierwszego, w miarę udanego człowieka. Jest to Magneto – postać z filmu „X-men Przeszłość, która nadejdzie”, grana przez Michaela Fassbendera. Jak teraz na niego patrzę, to zastanawiam się, co spowodowało, że uważałam go za udany, no ale cóż…Najczęściej rysuję konie, które wprost ubóstwiam. Pod koniec sierpnia udało mi się stworzyć dwie prace, które naprawdę mi się podobały (a to duży sukces) i które podsyłam.


Kilka tygodni później stoczyłam walkę z lwem, z której wyszłam – moim zdaniem – zwycięsko :) Oto efekt.

Oczywiście to nie jedyne rysunki, które narysowałam – jak się jest uzależnionym, jak ja, ciężko wytrzymać bez kartki i ołówka ;P Powyższe są po prostu najbardziej udane.  Pozdrawiam cieplutko i życzę wszystkim weny oraz wielu udanych prac!

---
Rosomiątko, to fajnie, że zdecydowałaś się wziąć udział w podsumowaniu :) Ja również uwielbiałam rysować konie, to piękne zwierzęta i bardzo wdzięczny temat do rysowania. W tym roku nawet planuję narysować to czterokopytne stworzenie [prośba babci :)]. Lew także wyszedł Ci niczego sobie! Może jest troszkę blady, ale na pewno nie wygląda łyso, widać, że ma bujną grzywę :) Doskonale rozumiem Twoje uzależnienie od rysowania, dla mnie dzień bez rysowania to dzień stracony... a niestety przyznam, że sporo było w tym roku takich dni :( Mam nadzieję, że to się zmieni, a także i Ty również będziesz miała takich jak najmniej. Rysuj, bo widzę potencjał! ^^

OLA W.


Wysyłam moje 2 prace. Przez ostatnie 6 miesięcy miałam trudny okres w życiu, ale nie poddawałam się. Pierwszy rysunek (portret farbami) "odświeżyłam" po tym czasie i zaskoczyłam samą siebie :D. Drugi - portret Daenerys z "gry o tron" to mój pierwszy, tak bardzo realistyczny rysunek ołówkami. W dużej mierze zainspirowałaś mnie Ty, za co Ci mega dziękuję. Mam nadzieję, że rysunki się podobają.


---
Mam nadzieję, że wszystko jest już u Ciebie w porządku :* Widzę, że masz dryg do rysowania oczu, bo to one najbardziej przykuły moją uwagę w nadesłanych przez Ciebie pracach. Te dwie prace powyżej mają bardzo przyjemną, ciepłą kolorystykę - dobrze radzisz sobie z dobieraniem barw, którymi wykonujesz skórę. Oby 2015 rok okazał być się dla Ciebie lepszy pod względem osobistym i oby przyniósł wiele udanych prac :) Miło mi, że Cię zainspirowałam ♥

OLA M.


Rok 2014 przyniósł mi wiele rysunków, tych udanych, oraz tych mniej, chociaż udanych było znacznie więcej. Na początku roku, korzystając z wolnego, narysowałam Harrego i Voldka. Postanowiłam ich pewnego pięknego dnia opublikować na facebooku, rówieśnicy na korytarzu chwalili mój rysunek, było miło. Była to jedna z moich najlepszych prac, może nie najlepsza, ale miło wspominam.
Przez większą część wakacji siedziałam i cieniowałam jedną twarz. I wycierałam. I pieprzyki. I wszytko. I wyszła najpiękniejsza skóra, jaką w życiu narysowałam. Nikt normalny nie cieszyłby się ze skóry, ale jest w s p a n i a ł a. Próbowałam również innych technik - węgla, sagwiny, kredek akwarelowych, akwareli, pasteli. :D Jestem w trakcie rysunku pastelami i kredkami akwarelowymi, ale opornie mi to jakoś idzie, ponieważ myślę tylko o matematyce. Jest to jednak pierwsza moja poważniejsza praca w kolorze, i mam zamiar skończyć ją... kiedyś. Starałam się też blogować, ale jestem chyba jednak zbyt leniwa (hehehoho).


Dorzucę od siebie strusia, który był moją pierwszą pracą na czarnym papierze i pierwszą w życiu własną w miarę przyzwoitą kartkę świąteczną, i to akwarelkami. :D


---
Olu, możesz być z siebie dumna! Ołówkowe portrety Harry'ego, Voldermorta oraz Thomasa z "Więźnia Labiryntu" są Świetne! Tak, przez duże "ś" :) Wykonałaś kawał dobrej roboty, tak szczegółowo wykonując skórę oraz inne detale. Jest genialnie. Zachęcam Cię też do dalszej pracy nad niedokończonym, kredkowym portretem. Bardzo dobrze uchwyciłaś odcień skóry, a kolorowanie jest takie miękkie :) Dobrze, że w minionym roku podjęłaś się innych pierwszych razów, bo 2 powyższe prace są bardzo fajne ^^ Trzymam kciuki za większe chęci do blogowania i nowe, udane prace!

Ilthin

W tym roku zaczęłam rysować zdecydowanie częściej. Wcześniej było to sporadyczne i bardzo łatwo zniechęcałam sie błędami, lecz postanowiłam sobie, że nie zmarnuję kolejnego roku. I myślę, że w pewnym stopniu osiągnęłam swój cel :). Początek 2014 należał do ołówków. Pracowałam głównie nad proporcjami i cieniowaniem (Twój blog także mi w tym pomógł :)). Gdzieś na początku wiosny zainwestowałam w kredki i był to skok na głęboką wodę, bo nigdy nie rysowałam na poważnie kredkami. Z początku wydawało mi się, że zmarnowałam wydane pieniadze- nie szło mi specjalnie rysowanie tym medium. Moje ołowkowe prace też mnie nie zachwycały, mimo że dużo pracowałam nad tym, aby wyglądały lepiej. Ale okazało się, że przestoje w rysowaniu też się do czegoś przydają :). W wakacje zrobiłam powrót do ołówków i tym razem byłam zadowolona z efektu. Z rysunku byłam szczególnie dumna, ponieważ był po części rysowany z wyobraźni,a na dodatek po raz pierwszy udało mi sie wycieniować twarz "na gładko" bez rozmazywania.

 
(Rysunek "przełomowy"- Teraz widzę wiele błedów, ale mimo to wciąż jestem z niego zadowolona)

Postanowiłam wykorzystać to ,że mi dobrze szło i zrobić kolejne podejście do kredek. Tym razem się udało i powstały dwa rysunki na czarnym papierze (tu była lekka inspiracja Twoją serią na czarnych kartkach, tyle że ja postanowiłam zrobić to na kolorowo - bo i temat był kolorowo bajkowy)


(Jeden z rysunków na czarnym papierze - Kot w butach.Był on pierwszym nad którym pracowałam tak długo, bo blisko miesiąc. Był także najdokładniej odwzorowanym zdjęciem(a raczej grafiką) z mojej kolekcji.)

Mniej więcej w tym samym czasie założyłam konto na deviantArt (http://ilthin.deviantart.com/). Bardzo zaskoczył mnie pozytywne reakcje na moje prace - to daje taaaaką motywację do dalszego rysowania :). Ale czasu na rysowanie było coraz mniej - znów zaczęła się szkoła. Mimo to dalej staram się często rysować, nawet jesli nie jakieś większe projekty to proste szkice. Na zakończenie mój najnowszy rysunek. Tym razem odważyłam się na podejście do realizmu kredkowego (z biegiem czasu to właśnie kredki stały się moim ulubionymi przyborami, mimo mojej początkowej niechęci do nich). Jestem z niego bardzo zadowolona, a to z tego powodu, że udało mi sie tutaj narysowac realistycznego człowieka.

(Rysunek przedstawia Freddiego Mercurego, wokalistę mojego ulubionego zespołu jakim jest Queen. Najbardziej jestem tu dumna z dynamicznej pozy i białych spodni, których udało mi się nie zepsuć :))

Jeszcze raz dziękuję, że nie tylko wspaniale rysujesz, ale przy tym dzielisz sie z nami swoją wiedzą. Twoje wskazówki są naprawde pomocne, a fajnie też, że znajdujesz czas na takie akcje jak ta.

---
Świetnie, że zrealizowałaś cel częstszego rysowania, bo Twoje prace są super! Masz słuszność, będąc zadowoloną z efektów zarówno rysunków ołówkowych i kredkowych :) Freddie wyszedł doskonale, realistycznie. Trudna poza została odwzorowana znakomicie, a technika kolorowania i sama kolorystyka są na bardzo dobrym poziomie. Kredki to to, co czujesz! Dobrze, że założyłaś Deviantarta - prawda jest taka, że pozytywny feedback podbudowuje, zachęca do tworzenia, co z kolei przeradza się na udane prace. Życzę równie owocnych miesięcy w 2015 roku! Niezwykle się cieszę, że mój blog okazał się być dla Ciebie pomocny, dziękuję ♥

LUNA

Rysowaniem na poważnie zaczęłam od połowy lipca tego roku dzięki Twojemu blogowi. Natchniona postanowiłam znowu zacząć rysować. I tak to sie stało. Po prawie roku leniuchowania zaczęłam rysować. Spróbowałam fotorealizm-na samym początku powiedzieliśmy sobie " żegnaj". Na drugi ogień poszły magiczne stworzenia. A szczególnie postanowiłam narysować wilka ,ale nie realistycznego tylko "magicznego". I tak oto powstała pierwsza praca tego pięknego stworzenia.
Na trzeci ogień poszła mangowa dziewczyna ,która także została pierwszy raz w moim życiu pomalowana kredkami akwarelowymi w których sie po prostu zakochałam. Niedługo może znowu spróbuje sił w fotorealizmie ,ale na razie zostanę przy moich fantastycznych rysunkach. Niestety nie mogłam przesłać zdjęcia dziewczyny.


---
Choć nie znam się na tym stylu, widzę, że Ty dobrze się w nim czujesz. Szczególnie udany wydaje się drugi rysunek :) Może kiedyś spróbujesz połączyć ten styl z realizmem? Odpowiednio wycieniować postać wilka, by wydawała się trójwymiarowa? To tylko moja sugestia oczywiście, która mogłaby być fajną propozycją do podsumowania 2015 roku, oczywiście jeśli ponownie weźmiesz udział w tej akcji ^^ Żałuję, że nie dałaś rady przesłać portretu, o którym wspominasz. Mam nadzieję, że stworzysz wiele fantastycznych stworzeń i prac akwarelowych w tym roku, powodzenia!

NATALIA O.


Rysuję najzwyklejszym czarnym długopisem z parkera (tym za 2 dyszki). w załączniku moja ulubiona praca z tego roku. jest to moja najlepsza praca przedstawiająca człowieka, co prawda z łatwiejszej do narysowania perspektywy. miło byłoby usłyszeć parę słów na jej temat od kogoś kto się na rzeczy zna, bo nie spodziewam się że trafię do podsumowania. więc przedstawiam: Sam Carter, wokalista zespołu Architects :)


---
Może i profil nie jest trudny do narysowania, ale taka krzycząca mina wymaga pewnych umiejętności, które Ty... posiadasz ^^ Świetnie oddałaś wyraz twarzy Sama, doskonale wykonałaś sprzęt muzyczny [mikrofon i słuchawki], a technika kreskowania jest oszczędna, ale wyrazista. Podoba mi się taki kontrast :) Życzę kolejnych, udanych prac w 2015 roku!

AGNIESZKA

Muszę Ci na wstepie bardzo podziękować, ponieważ, gdyby nie Ty, nigdy nie zabrałabym się z powrotem za rysowanie. Przed poznaniem Twojego bloga, stwierdziłam, że rysowanie nie za bardzo sprawia mi radość. Nie miałam ochoty dlużej się tym zajmować. Gdy jednak trafiłam na Twoją stronę, zdałam sobie sprawę, że moim marzeniem jest dojście w tej sztuce do perfekcji, tak by moje portrety przypominały niektóre z Twoich dzieł. Mam 14 lat i w tym roku narysowałam pierwszy portret "na poważnie". Wcześniej tworzyłam tylko jakieś małe rysuneczki na lekcje plastyki. Rysowałam go przez cały rok, z powodu chronicznego braku czasu. Skończyłam w listopadzie. Jestem niesamowicie dumna, że wyszedł tak, jak sobie to wyobrażałam. Ciężkie było dla mnie zmierzenie się z włosami, które w poprzednich pracach rysowałam tylko pobieżnie i nie poświęcałam im zbytniej uwagi. Broda to była droga przez mękę... Och, no i muszę się pochwalić ;) W mojej szkole odbywała się ostatnio wystawa połączona z konkursem talentów, w której zdecydowałam się wziąć udział. Byłam przeszczęśliwa, gdy moja praca otrzymała Grand Prix  i 1. miejsce w wyniku głosowania jury :D By the way, zdjęcie wyszło lekko niebieskawe z braku dobrego światła, na żywo wygląda trochę lepiej. :)


---
Serdecznie Ci dziękuję, Aga! Dowiedzieć się od kogoś, że jestem dla niego inspiracją czy zachęciłam do powrotu do rysowania to niezwykle motywująca rzecz C: Jestem wręcz zachwycona poziomem, jaki reprezentuje ten portret dr House'a! I jeszcze mówisz, że w rzeczywistości wygląda lepiej! I że masz 14 lat! Dziewczyno, masz naprawdę duży talent! Wybacz, pójdę skasować swoje portrety Hugh Lauriego z Internetu... ;)) Gratuluję także wygranej w konkursie! To był dla Ciebie rok sukcesów i mam nadzieję, że i 2015 będzie taki sam!

JULIA

Po pierwsze - tak bardzo chciałabym Ci podziękowac za Twojego bloga - baaardzo mi pomaga i inspiruje oraz zachęca do dalszej pracy, więc chwała Ci za to, bo jak patrzę, Twój to naprawdę jedyny porzadny blog o rysowaniu
A więc, przejdźmy do rzeczy.
Otóż ten rok był dla mnie rokiem chaotycznym - testy gimnazjalne, nowa szkoła, mnóóóóstwo nauki. Starałam się znaleźć czas na rysowanie, jednak było go naprawdę mało. Gdy ogłosiłaś podsumowanie, zdałam sobie sprawę, jak mało prac zrobiłam!Część z nich można znaleźć tutaj: http://ladyinraspberrycloak.tumblr.com/ . Blog nie jest jednak dopracowany - nie mogę sobie znaleźć odpowiedniego motywu, za rzadko coś wrzucam póki co, itp.Chociaż, są tam moje tegoroczne prace, które naprawdę lubię Jak możesz zauważyć (lub nie, wiec i tak powiem), jestem w trakcie poszukiwań, ale myślę, że znalazłam już moją ulubioną technikę - akwarele. Zaczęłam od kredek akwarelowych, a teraz zbieram sie do zakupu farb z prawdziwego zdarzenia. Kocham prace tego typu
i chciałabym tworzyć ich więcej! Oprócz tego, spróbowałam zrobić kilka prac techniką białe-na-czarnym - oprócz prac na blogu zrobiłam jeszcze portret Benedicta Cumberbatcha.
Nie mam wielu prac - duża część z nich to nieudane, niedokończone szkice, ćwiczenia, więc z moich "dzieł" promuję Benedicta oraz te, które są na moim blogu Mam nadzieję, że w tym roku naprawdę uda mi się zrobić duży progres i mam zamiar tego dopilnować. (Może oprócz akwareli spróbuję jeszcze markery, ko wie....? )
W każdym razie, rok był udany, ponieważ powróciłam do rysowania i wychodzi mi ona w moim przekonaniu całkiem-całkiem. Jestem na przykład bardzo zadowolona ze szkicu zrobionego na apelu (ćśśśśś....!) na podstawie fotografii Sachy Kalis (odsyłam do jej strony - te zdjęcia to prawdziwa inspiracja! http://www.sachakalis.com/ )



---
Dzięki wielkie za miłe słowa! Takie komentarze sprawiają mi dużą radość ♥
Widzę, że jesteś kolejną osobą, która próbuje różnych rzeczy i rysuje, mimo nawału obowiązków i nauki, to super ^^ Choć jak mówisz, czasu miałaś niewiele - to jednak próbowałaś! Podziwiam Cię za chęci do tworzenia akwarelami. Ja już od wielu lat powtarzam, że kocham akwarele i pragnę opanować malowanie tymi farbami wodnymi, ale jakoś mi nie idzie [może teraz, przy wspomaganiu tuszu w  kredce, co nieco się uda :))]. Tak czy inaczej - wszystkie prace, które nadesłałaś, są super - i ten delikatny szkic dziewczyny, i Ben na czarnym papierze i wesoła wiedźma z "Meridy" [tu bardzo fajnie dobrałaś kolorystykę] :) Obyś szybko weszła w posiadanie akwareli :) Trzymam też kciuki za markery!
P.S. Dzięki za linka do tej stronki, inspirujące zdjęcia!

WIKTORIA

Na poważnie rysuje od początku tego roku, a Twojego bloga obserwuje od 3 lat. Bardzo pomaga mi, i wielu innym rysownikom. Chcąc bardzo wziąć udział w podsumowaniu, nie mogłam się powstrzymać, myśląc, że na kolejną szanse, trzeba czekać rok. Więc postanowiłam pokazać, pierwszy poważny portret ołówkami. Mam nadzieje, że za rok, z podniesioną głową wezmę udział w kolejnym podsumowaniu, i będę dumna z osiągniętego progressu.


---
Fajnie, że zdecydowałaś się, że weźmiesz udział w podsumowaniu! Co prawda zdjęcie jest niewyraźne, ale nie da się zaprzeczyć, że masz talent, który trzeba oszlifować :)  Ładnie narysowałaś włosy i oczy, które wyrażają emocje - są bardzo radosne. Zresztą to samo "mówi" reszta twarzy. Jak na pierwszy raz jest super, tak trzymaj ^^

MARGORIA

Przez dłuższy czas obserwuje Twój blog, a teraz zebrałam się na odwagę, żeby wziąć "czynny udział" w jego tworzeniu. Praca na załączonym zdjęciu jest moim głównym osiągnięciem tego roku, jest najbliżej perfekcji ze wszystkich mojego autorstwa i nawet jestem z niej dumna :) Poza tym udało mi się spróbować wielu nowych dla mnie technik (zawsze liczył się tylko ołówek), jednak robię w nich dopiero malutkie kroczki i wolę się tym nie chwalić. Dużo pracy włożyłam także ostatnimi czasy w ozdoby świąteczne i choinkowe (bombki, świeczki itp.), jednak przykładów brak, bo wszystkie poszły na prezenty :)




---
Ach, bardzo się cieszę, że zaczęłaś czynnie uczestniczyć w życiu bloga i przesłałaś ten uroczy portrecik! Dzieci są trudne do rysowania ze względu na inne proporcje twarzy, niż u dorosłego człowieka, a Tobie ten portret jak najbardziej wyszedł. Te oczyska są super! Szkoda, że nie odważyłaś się przesłać innych prac [mam nadzieję, że w przyszłym roku zobaczę ich więcej ^^] oraz że ja i czytelnicy nie zobaczymy zdjęć ozdób świątecznych, które wykonałaś. Jednakże, sam pomysł super, w sam raz na Święta i w dodatku od serca :)


 MAJA

Mam na imię Maja i mam 14 lat. Ostatni rok był dla mnie zdecydowanym przełomem. Po kilku latach przerwy powróciłam do mojej zapomnianej rysunkowej (chyba mogę już ją tak nazwać) pasji i po raz pierwszy zajęłam się nią "na poważnie". W dużej mierze zawdzięczam to Tobie oraz Twojemu blogowi, dzięki któremu wiele się nauczyłam i (co w moim przypadku bardzo ważne) nie dałam się lenistwu :)
Wszystko zaczęło się kiedy na wiosnę trafiłam na Twojego bloga i postanowiłam wziąć udział w wyzwaniu. Choć mój rysunek pozostawiał jeszcze wiele do życzenia, nie zniechęciło mnie to, a wręcz przeciwnie- zmotywowało do dalszej pracy nad swoimi umiejętnościami. Największą trudność sprawiało mi poprawne odwzorowywanie proporcji. W nauce bardzo pomogły mi wskazówki zawarte na Twoim blogu. Na razie korzystam z metody kratkowania, ale niedługo chciałabym przerzucić się na linijkę. Pierwszą pracą, z której byłam naprawdę zadowolona z proporcji był portret Cristiny Otero. Pod wpływem wpisu na Twoim blogu postanowiłam spróbować swoich sił w stylu minimalistycznym. Tak powstał portret Twiggy Lawson. Jest to jednocześnie mój pierwszy rysunek stworzony bez rozmazywania ołówka. Zainspirowana barwnymi fotografiami Cristiny, narysowałam swój pierwszy portret kredkami, wzorując się na jednym z jej zdjęć. Bardzo dobrze wspominam tworzenie tego rysunku, ponieważ pierwszy raz miałam okazję odwzorować postać z tak niecodzienną mimiką :) Następnie poszłam o krok dalej i sięgnęłam po kurzące się w mojej szufladzie pastele olejne, którymi narysowałam kopię dzieła Stanisława Wyspiańskiego. Roczne zmagania zakończyłam eksperymentem ze stylem pointylistycznym, który kusił mnie już od dłuższego czasu, ale jakoś nie miałam odwagi spróbować.
 Mimo, że ostatnie 12 miesięcy było dla mnie dość pracowite, to i tak mam świadomość, że sporo czasu zmarnowałam i nie zrealizowałam wielu pomysłów. Dlatego choć rok się jeszcze nie skończył, mam już wiele planów na następny :) 



---
Czy Wam też opadła szczęka na widok prac 14-letniej Mai? Każda inna, a każda na tak samo genialnym poziomie! 
Naprawdę jestem ogromnie zadowolona, że pokazałaś na moim blogu swoje rysunki,a bardzo schlebiające jest słyszeć, że pomógł Ci on rozwinąć talent i inspirował Cię do wykonywania tych cudownych prac n__n Nie zarzucaj sobie, że zmarnowałaś czas. Powyższe dzieła cechują się wyjątkowym poziomem, co więcej, każda z nich jest inna, a więc eksperymentowałaś w tym roku, a nie spoczęłaś na laurach w tzw. "comfort zone" :) Świetnie, że wypróbowałaś pastele olejne. Dla mnie to ciężki kawałek chleba :) Pointylizm również na bardzo dobrym poziomie, nie wspominając już o pięknych portretach Cristiny. Oby tak dalej, trzymam kciuki za realizację planów na 2015 rok!

SHOSHANA


Na początku chciałam bardzo ale to bardzo Ci podziekować za to co robisz dla nas, tych ktorzy chcą rysowac :) Twoj blog okazal sie najbardziej pomocnym blogiem dot. rysowania. Wszystko jest tak przejrzyscie i dokladnie tlumaczone ze pewnego czerwcowego dnia (b.r.) powiedzialam ze sprobuje i ja !!! W wieku 13 lat (teraz mam 26) rysowalam jakies smieszne postacie z bajki, gdyz chyba troche odziedziczylam talentu po moim tacie... ale nigdy nie pokusilam sie o portret... Nie wierzylam ze wyjdzie mi cokolwiek podobnego do twarzy :)haha :) Troche prawde mowiac balam sie porazki.. Na poczatku narysowalam usta, oko, usta z zagiętym wysuniętym  jezykiem na cala kartke A4 zeby dobrze sie zapoznac ze sposobem ich rysowania. Pozniej na tapete poszly wlosy w warkoczu (w zalaczniku) - pomysl zaczerpniety z Twojego bloga :):) To byly pierwsze wlosy jakie kiedykolwiek w zyciu narysowalam, kolejne wlosy były kręcone, pomysl zaczerpnięty z rysunku Brittany Schall (United States).
W kolejnym ruchu zdecydowalam sie pokusic o portret aktorki Taissy Farmigi z serialu "American Horror Story"(patrz załacznik)..... i to byl moj pierwszy narysowany przeze mnie portret. Kolejny to profil..... ekhm.... miala byc Paris Hilton ale gdzies zagubilam podobienstwo rysujac...;P , pozniej niestety byl slabszy okres w moim zyciu zwiazany z przeprowadzka z dala od rodziny... zaniedbalam rysowanie... 15 grudnia weszlam na Twojego bloga po polrocznej przerwie i zobaczylam ze przedluzasz okres posumowan o kolejne pare dni!!! To byl znak ze musze wrocic do rysowania!!! Postanowilam narysować Angeline Jolie w roli Maleficent :) oczywiscie wg Twoich cudownych wskazówek :) To bylo moje pierwsze uzycie kredek :)  Niestety rysunek nie zostal dokonczony z powodu braku czasu... i troche tez braku umiejetnosci narysowania skórzanego ubrania....;/ 
Wierze w to ze z kazdym kolejnym portretem bedzie szlo mi lepiej. Wiem teraz tez na pewno ze nie moge zaniedbac rysowania gdyz portret Angeliny Jolie wyszedl mi calkiem niezle jak na trzeci narysowany w zyciu portret....:) i dalej moze byc tylko lepiej:)




---
Dziękuję Ci bardzo za pozytywne słowa dotyczące mojego bloga, cieszę się, że jest dla Ciebie inspiracją! Super, że postanowiłaś spróbować portretowania i myślę, że wybrałaś dla siebie dobrą metodę - małymi kroczkami do celu. Naprawdę pięknie wychodzą Ci włosy. Są lśniące, gładkie, ma się ochotę ich dotknąć. Rozumiem, że usamodzielnienie się to mocne, znaczące doświadczenie życiowe, które może niekorzystnie wpłynąć na chęci do rysowania. Choć nie mieszkam jeszcze sama, to poprzez pewne doświadczenia też poznałam, czym jest art block. Tak czy inaczej, jestem zadowolona, że powróciłaś do rysowania, a pierwsza próba zmierzenia się z kredkami wyszła świetnie! Koniecznie dokończ Angelinę i pochwal się za rok nowymi, udanymi portretami :)

WIOLETA


Mam 16 lat. Ponad rok temu zajęłam się na poważnie rysowaniem - głównie w stylu mangowym. Na początku szło mi tragicznie. Chwilami nawet chciałam z tym skończyć. Jednak z czasem zrobiłam duży postęp. :) Moim sukcesem jest narysowanie pierwszej całkiem proporcjonalnej postaci mangowej (anioł na zamieszczonym obrazku) i narysowanie pierwszego "realistycznego" portretu. Niestety plastyka w moim liceum to tylko zajęcie pozalekcyjne. Konkursów w naszej miejscowości też nie organizują (chyba, że dla przedszkolaków), ale w klasie i w rodzinie wszyscy bardzo chwalą moje prace.


---
Dobrze, że nie zniechęciłaś się i nie przestałaś rysować. Wiedz, że każdy na początku popełnia błędy, a z czasem jest ich coraz mniej. To naturalna kolej rzeczy, tak samo jest z gotowaniem czy jazdą na rowerze ^^ Mam nadzieję, że pomimo braku zajęć plastycznych [jeśli nie zapiszesz się na te pozalekcyjne], nie zaniechasz rysowania. Na mandze się nie znam, ale portret dziewczyny jest bardzo ładny! Ma duże, wesołe, emanujące ciekawością oczy. Trochę słabo widać usta i nos, ale wydają się być dobrze narysowane. Rysuj, rysuj, życzę powodzenia ^^


MARYSIA


Jestem Marysia i mam 13 lat. Swoją przygodę z rysowaniem zaczęłam w grudniu 2013 i dzięki Twojemu blogowi szybko robię postępy. Zaczęłam od ołówkowych portretów. Na rysunku Gary'ego Oldmana jako Syriusza Black'a pierwszy raz włosy (moja pięta achillesowa ;) ) wyszły mi tak realistycznie, ale i tak daleko mi do twoich prac.Sięgałam również po kredki. Mój pierwszy kredkowy portret przedstawia Tom'a Hiddleston'a jako Lokiego i został wykonany jedynie zestawem 24 kolorów! Tak bardzo spodobała mi się ta technika, że dzisiaj się mogę pochwalić zestawem 72 kredek Koh-i-Noor Polycolor. Właśnie nimi została wykonana moja najnowsza praca przedstawiająca Evangelinę Lilly jako Tauriel. Spróbowałam również rysowania prac na czarnym papierze i tak powstał lew, który wyciągnął ze mnie siódme poty ;D Również spróbowałam stylu minimalistycznego (Kaya Scodelario), pasteli olejnych (Robert Downey Jr.) i akwareli (Emma Watson), które bardzo mi się spodobały, chociaż nigdy nie lubiłam malować farbami.Jedną z motywacji, aby rysować dalej była wystawa prac w mojej szkole, która bardzo się spodobała :D
Chciałam jeszcze bardzo Ci podziękować, Ilojleen, za to, że wkładasz tyle serca w tego bloga i tak bardzo nam pomagasz. Bez twojej pomocy na pewno bym tyle nie osiągnęłam.

 



---
Jak miło widzieć kolejną młodą osobę, której prace są znacznie lepsze, niż moje, które wykonałam będąc w tym samym wieku C: Patrząc na portret Gary'ego Oldmana jako Syriusza, ciężko uwierzyć, że włosy są Twoją zmorą. Loki... Gratuluję, że przy tak mały zestawie kredek osiągnęłaś taki efekt! Ja jestem maniaczką łączenia dużej liczby kolorów i dlatego drugi zestaw kredkowy, który kupiłam, miał 72 kolory :D Ale i Ty nie oparłaś się pokusie posiadania większego kompletu, jak mówisz ^^ To, że sięgasz po inne techniki, jest bardzo fajne, a myślę, że i Ty uważasz efekty swoich eksperymentów za udane. A przynajmniej powinnaś :D Podziwiam portrety akwarelowy oraz wykonany pastelami olejnymi. Powodzenia w 2015 roku! c:



KATARI


Rysuję właściwie od zawsze, ale wiem co robię od ok.1,5 roku od kiedy trafiłam na twojego bloga i dostałam olśnienia... ołówki mają różne grubości a ja mam tylko HB i od tego momentu można powiedzieć że zaczęłam naprawdę rysować. Rok 2014 jest dla mnie wielkim progresem pod względem realizmu no prawie bo trochę mi zostało z rysowania "mangi" a przynajmniej postaci tego typu.

 Po  "czystej mandze" postanowiłam dodać element realizmu czym tutaj była pierwsza próba rysowania włosów Twoim sposobem.
I ostatnie prace podsumowujące ten rok ...  Pierwsza poważniejsza praca z kredkami, i tuszem;

 Pierwszy realistyczny rysunek, Nero z gry DMC4 (z gry a co tam xD);

---
O, ładny przeskok od mangi do realizmu! :) Ten nos i ta zbrojna rękawica [?] na dłoni na ostatniej pracy są niesamowite. W następnej kolejności podoba mi się praca wykonana kredkami i tuszem, jest taka eteryczna, delikatna. Ogólnie widać, że w ciągu tego roku nauczyłaś się, jak cieniować, postawiłaś sobie wyżej poprzeczkę, jeśli chodzi o trudność tego, co rysujesz. Same postępy ^^ Obyś kontynuowała rysowanie, bo potencjał jest duuuży!

ZUZANNA



Piszę przede wszystkim, żeby Ci podziękować Dominiko - myślę, że gdybym nie odkryła Twojego bloga i nie zaczytała się w nim, to do dzisiaj narysowanie człowieka byłoby dla mnie "mission impossible" ;) Myślę, że właśnie pierwsze kroki w rysowaniu ludzi są moim największym osiągnięciem w tym roku. Zaczęłam od techniki ołówkowej (która zmusiła mnie do przełamania się i porzucenia ołówka HB, na rzecz całej gamy twardości ołówków!), a potem stawiałam sobie poprzeczkę coraz wyżej, jak portret w suchych pastelach. W ramach szkolnego projektu edukacyjnego namalowałam nawet wszystkich naszych polskich noblistów na ścianie, która umożliwiała mi przedstawienie ich w skali 1:1. Nigdy nie wierzyłam, że odważę się na malowanie i to w dodatku ludzi, skoro mój pierwszy portret ma zaledwie pół roku. Może nie będę nigdy Janem Matejko, ale mogę powiedzieć, ze farby sobie już "oswoiłam" ;) Do tego nadal kontynuuje portretowanie zwierząt - myślę, że praca nad techniką przy rysowaniu ludzi pomogła mi poprawić się w rysowaniu zwierząt. W taki razie myślę, że mogę zaliczyć ten rok jako udany i na pewno peeełen zmian. Na nowy rok, życzę Ci Ilojleen, żeby nadal tworzyła tak piękne prace i inspirowała rysowników tak jak zainspirowałaś mnie – jeszcze raz dziękuję :)





---
No, no, no! Niezwykły realizm i kolejna osoba, która ma zaledwie 14 lat, a tak rysuje! ♥ Piękne zwierzęta, genialne portrety. Bardzo mi schlebiasz, mówiąc, że to moja zasługa, ale gdyby nie Twój talent i samozaparcie, poziom Twoich prac nie byłby tak wysoki ^^ A charakteryzują się one estetyką, profesjonalizmem. To niewiarygodne, że narysowałaś polskich noblistów na tak dużym formacie, wow! :) Pani Wisława wygląda tak uroczo i realistycznie. Szkoda, że nie nadesłałaś żadnego obrazu namalowanego farbami, bardzo chciałabym go zobaczyć... Bardzo dziękuję za życzenia i wzajemnie wszystkiego dobrego i artystycznego w 2015 roku, nie waż się zaprzestawać rysować :D

MARYLA


Mam na imię Maryla i mam 15 lat. Rysuję od najmłodszych lat ale tak,, na poważnie" wzięłam się za to w 2012. Zaczęło się to wszystko od tego że mama kupiła mi książkę o rysowaniu i w ten sposób zaszczępiła we mnie ,,artrusa" :) W 2013 przeżywałam tzw. artblocka . Patrząc na białą kartkę nie wiedziałam co z tym zrobić xD ale taki okres miał chyba każdy artysta ;) Od 2014 zaczęłam ćwiczyć żeby zrealizować swoje marzenia . Rozwijam się w dosyć szybkim tempie. Lubię rysować portrety ale przyjemność sprawia mi rysowanie koni ;)


Moim ulubionym przyborem są kredki ;3 i to z nimi najwięcej ćwiczę .Ten rok był dla mnie rokiem wielkich eksperymentów i zmian. Oczywiście nadal się ,,gniewam" z ołówkami ale wykonałam nimi kilka rysunków tak dla ćwiczeń i sprawdzenia swoich możliwości ;)
  

Próbowałam też nowych technik:
- kredki akwarelowe 
- pastele olejne 
Włosy tylko malowane kredkami resztę pastelami rozcieranymi paluchem;3



Walczyłam też z farbami. Rysowałam na blejtramach farbami akrylowymi:
Uwielbiam rysować portrety ale z uchwyceniem podobieństwa to u mnie ciężko xD dlatego stosuję metodę kratek ;)
 
W tym roku po raz pierwszy od dłuższego czasu narysowałam zwierzęta, które w miarę mnie usatysfakcjonowały i dały kopa do dalszych prób.  Jeżeli kogoś interesuję moja twórczość to zapraszam na bloga  Pozytywny Misz-masz  na którego na bieżąco wstawiam swoje aktualne prace ;)
 



Uważam ,że pomysł z podsumowaniem to na prawdę świetna sprawa, bo można samemu prześledzić swoje dokonania ;3
 

---
Marylko, jestem pod naprawdę dużym wrażeniem, ile różnych tematów, stylów i technik wypróbowałaś w tym roku. Może ten zapał, ta pozytywna energia i ogromne chęci do rysowania wzięły się z art blocka z 2013 roku? Tak czy inaczej, to mega udany rok dla Ciebie. W każdej technice i temacie się odnajdujesz, ale Twoim konikiem [nomen omen] są konie i kredki :) Myślę, że również bardzo dobrze radzisz sobie z portretami! Świąteczne psiaki wyszły przeuroczo ♥
Chcę też z przyjemnością nadmienić, że Maryla wykonała 2 portrety przedstawiające mnie i Marcysiębush, które bardzo mnie ucieszyły i które zaprezentuję wkrótce tutaj na blogu n__n

NATALIA R.


Kiedy ostatnim razem przegapiłam końcoworoczne podsumowanie twórczości, obiecałam sobie, że kolejnego razu już nie przepuszczę :D Myślę, że minione 12 miesięcy, były dla mnie niezwykle owocne :) Aby w pewien sposób uporządkować swoje prace, w końcu stworzyłam galerię (marszolek.blogspot.com). Mimo, że nie odstępowałam mojego ukochanego realizmu na krok, skusiłam się na małe eksperymentowanie… udało mi się wzbogacić rysunki o nowe techniki, a jednocześnie ulepszyć te, które towarzyszą mi od samego początku.
Rok 2014 rozpoczęłam od portretu Emmy Watson, dzięki któremu zmierzyłam się z odwzorowywaniem dużej powierzchni materiału. Milowym krokiem był dla mnie pierwszy podwójny portret, czyli Leonardo DiCaprio i Kate Winslet w scenie z „Titanica”. Dużym wyzwaniem wydawały się mi kręcone włosy Kate, jednak jak się okazało, tak dałam się wkręcić w ten rysunek, że jednego dnia spędziłam z ołówkiem w ręku prawie 8 godzin!




Do tegorocznych sukcesów zaliczam również portrety Sandry Bullock i Benedicta Cumberbatcha (mimo, że dopiero po pewnym czasie zauważyłam wiele niedociągnięć).



W tym roku armię moich ołówków zasilił oddział kredek Koh-i-noora. Początkowo z dużym dystansem podchodziłam do pomysłu rysowania kolorowych portretów, więc swoje kredkowe eksperymenty postanowiłam rozpocząć od zwierząt. Tak powstał rysunek szczurka i zimorodka. Dopiero później postanowiłam zmierzyć się z ludzką twarzą. Padło na delikatny rysunek Ani Shirley :)


Za swoje największe osiągnięcie uważam jednak inny kredkowy rysunek. Męczyłam go bardzo długo, ale w końcu jest to praca, z której jestem w pełni zadowolona :D



Jako mój wielki sukces uważam również to, że w końcu udało mi się zmobilizować do pracy z ołówkami/kredkami przez cały rok, bez żadnych dłuższych przerw. Pomysły i chęci na próbowanie nowych technik są, tak więc myślę, że kolejny rok będzie nie mniej owocny, niż obecny :) 

---
Jak już napisałam Natalii w mailu, ma genialne prace! Miło jest patrzeć na tak dopracowane, estetyczne rysunki, które obfitują w tyle detali. Dobrze, że nie przeoczyła podsumowania w tym roku :) Bardzo podobają mi się Twoje ołówkowe portrety, ale jestem też zachwycona kredkowymi pracami. Technika kolorowania jest taka miękka, przyjemna dla oka, staranna. Szczególnie tę miękkość widać na pracach przedstawiających zwierzęta. Spodobało mi się także, jak ładnie mieszasz kolory, niektóre fragmenty rysunków "mienią się" barwami ^^ Praca "Pożegnanie" chwyta za serce :) Gratuluję talentu i pracowitości w 2014 roku!


ULA


Mam na imię Ula, mam prawie 16 lat, zaczęłam rysować "na poważnie" na przełomie marca i kwietnia tego roku. Jestem wielką fanką Linkin Park, więc któregoś razu pomyślałam, że może narysuję wokalistę, czyli Chestera. Wśród załączników nie ma tego rysunku, gdyż szczerze mówiąc nie mogę na niego patrzeć. Był rysowany wyłącznie z patrzenia na zdjęcie w telefonie, raptem jednym
zwykłym ołówkiem. Chcąc rysować dalej stwierdziłam, że muszę się duuużo podszkolić, dlatego zaczęłam szukać blogów z poradami i w ten sposób znalazłam Twojego bloga. Obejrzałam wszystkie Twoje prace i stwierdziłam, że jeżeli w ciągu bodajże 12 lat zrobiłaś tak kolosalne postępy, to może mi też uda się tak podszkolić w przyszłości. Później powstał rysunek, który w załączniku jest pod nazwą "Mike 1 FA". Kilka kolejnych rysunków było rysowanych w kwietniu/maju i również są to członkowie Linkin Park, gdyż te portrety wysłałam do kroniki, która została wręczona zespołowi przed koncertem w czerwcu. W tym czasie powstał też pierwszy obrazek farbami na ciemnym papierze (w załączniku jako "Brad Delson FA). W maju zaczęłam pierwszy rysunek kredkami, ale nadal go nie dokończyłam ("Chester niedokończony FA") i myślę, że jak na pierwszy rysunek na poważnie kredkami wygląda dość nieźle. Jedyne kredki, które na razie mam to Koh-I-Noor Triocolor. Miałam też kilka zamówień ("rodzice p rehab FA", "rodzina FA", "motor FA", "Mike 2 FA"). Rysunek "Emma FA" narysowałam na konkurs. Najbardziej jestem dumna z rysunku zatytułowanego "Mike 2 FA". Widać tu, jakie zrobiłam postępy w cieniowaniu, rysowaniu włosów. Porównując to do pierwszego Mike'a widać dużą różnicę, czyli postęp osiągnięty w pół roku. W listopadzie założyłam bloga florence-art.blogspot.com ale nie mam czasu na dopracowanie go, dlatego niestety najnowsze wpisy to tylko rysunki bez żadnego opisu. 






---
Fantastyczne prace, Ulu! ♥ Mam wrażenie, jakbyś rysowała kilka lat, a nie niecały rok. Nie wiem, jak wyglądał ten pierwszy Chester, ale kolosalne postępy już zrobiłaś! Moje wrażenie potęguje fakt, iż, jak mówisz, masz tylko kredki Triocolor. Potrafisz nimi uzyskać świetny kolor skóry :) Jeśli chodzi o ołówkowe portrety, moim zdaniem Mike nr 1 też był świetny, ale chyba najbardziej podoba mi się Rob :) Niedokończony Chester również prezentuje się niezwykle, może go takiego zostawisz? ^^ Jestem przekonana, że w 2015 roku stworzysz wiele prac powodujących opad szczeny :D Tego Ci życzę!

KLAUDIA

Cześć jestem Klaudia i mam 15 lat. Moją pasją jest rysowanie. Na twój blog natknęłam się przypadkiem gdy szukałam jakichś informacji o cieniowaniu. Dzięki tobie i twoim świetnym wskazówkom dotyczących rysowania poczyniłam znaczne postępy. Chciałabym pokazać Ci mój pierwszy portret narysowany "na poważnie" Został wykonany w marcu tego roku gdyż rysuję od niedawna. Jak widać Frodo wyszedł koszmarnie ;/. Oglądając twoje prace zdeterminowałam się do działania i dużo ćwiczyłam, aby osiągnąć zadowalające efekty. Myślę, że poprawiłam swoją techniką cieniowania i proporcje twarzy, a wszystko dzięki twoim tutorialom i mojej mobilizacji ;D. Myślę, że portret Jacka Sparrow'a to praca , na której widać znaczny postęp jaki dokonałam w tym roku. Oglądając twoje kredkowe prace również zainspirowałaś mnie do działania, zakupiłam odpowiednie przybory i spróbowałam swoich sił w kredkowych portretach ^^ Uważam, że jak na początek to mój Harry Potter nawet przypomina Harrego Pottera xD "masło maślane ;-;" Zajęłam także II miejsce w konkursie plastycznym niestety nie skserowałam pracy :(. Chciałabym Ci bardzo podziękować za wszystkie wskazówki którymi dzielisz się z nami, gratuluję dokładności i cierpliwości jaką wkładasz w swoje rysunki i bloga. Oby tak dalej ;) Mam nadzieję, że kiedyś dorównam Ci w rysowaniu.



 ---
Wow, duży progress w tym roku! Nie uważam, że Frodo jest koszmarny, ale różnica pomiędzy nim a Jackiem robi wrażenie :D Bardzo podoba mi się to miękkie, gładkie cieniowanie i ta precyzja, i te detale, które cechują portret kapitana Sparrowa! ^^ Dzięki moim tutorialom poczyniłaś takie postępy oraz zainspirowana moimi kredkowymi rysunkami stworzyłaś tak świetny portret Harry'ego? Czuję ogromną radość z tego powodu C: Zazdroszczę tak harmonijnego dobrania kolorów w portrecie Daniela Radcliffe'a. Gratuluję także zajęcia II miejsca w konkursie, to świetnie! Dziękuję za przemiłe słowa i wzajemnie życzę: oby tak dalej, a nawet lepiej! :)

LUNA LOVEGOOD


Znalazłam twój blog pod koniec poprzedniego roku i nie kryje że bardzo mi pomógł :) A więc:Ron, którego włosy były gorsze niż są obecnie ale byłam niesamowicie z nich zadowolona(dzięki twoim poradom).

Shailene Woodly  (pierwszy kredkami ^.^)
Gale metoda białe na czarnym, Demi Lovato (dla siostry) uśmiech nie wyszedł >.< ale pierwszy raz włosy mi tak dobrze wyszły :D

Tadeusz Kościuszko- nie takie zastosowanie jak powinno być, ale konkurs wygrany
 
Selena Gomez dla kolegi :) Sędzia Anna Maria Wesołowska - zlecone zadanie przez dyrekcję  gdyż ta pani nas odwiedziła :) Augustus i Hazel Grace - bohaterowie książki i filmu na którym dostałam kompletnego bzika :D To wszystko (był jeszcze biskup ale zdj. brak :( 





---
Julka postawiła na dużą różnorodność, i super! Na pochwałę zasługuje fakt, że w dobrze radzisz sobie i w kredkach, i w ołówkach i w stylu "białe na czarnym". Ładnie cieniujesz, ładnie dobierasz kolory. Najbardziej do gustu przypadł mi portret Shailene Woodley samej oraz ten z nią i Anselem Elgortem. Wygrałaś konkurs szkolny - moje gratulacje! ^^ Powinnaś być z siebie dumna, bo to naprawdę był owocny rok!

MARGOTT


Pierwsza praca/portret na kolorowym papierze [mysterious lady](2014-01-09)
Pierwszy portret z użyciem określonej palety kolorów - odcieni niebieskiego [Monochromatic beauty (2014-02-06)
Mała zmiana tematyki, prac akwarelowych[colorfull journey] (2014-03-02) 



 
Mój pierwszy od dawna realistyczny konik akwarelkowy [Moonlit arrow] (2014-03-17) Nie pamiętam kiedy ostatni raz malowałam konie, to chyba były czasy podstawówki :D
Pierwszy w życiu narysowany smok,  uwielbiam je jednak nie miałam dotychczas odwagi stworzyć jakiegoś. Trochę wyszedł krzywo ale i tak go lubię bo w końcu się przełamałam. (2014-03-23)[Cherry dragon]

 Moja pierwsza architektura, zobaczyłam zdjęcie i nie mogłam się powstrzymać ;) (2014-03-24)[Domek na Krecie]
Wykonując tą pracę całkowicie się zakochałam w tych słodkich laleczkach, co zaowocowało kilkoma pracami o tej tematyce i pewnie będzie ich więcej :D (2014-04-08)[Kokeshi]


 Eksperyment z kolorem na czarnym papierze (2014-04-09)
Ta praca jest wyjątkowa, gdyż stworzenie jej było niezłym wyzwaniem, ze względu na tematykę. Miałam pokazać na niej uczucia między postaciami. (2014-07-01)


 Paca na podstawie szkicu wykonanego na podstawie szkicu z pleneru ( w końcu odważyłam się wyjść z czterech ścian) (2014-07-08)
Moja mała obsesja łapacze snów na razie tylko kilka, ale będzie więcej. Takie małe coś na odstresowanie i oswojenie przy okazji z markerami. (2014-10-01)

Lubię tą pracę, bo chyba w końcu trochę opanowałam akwarelki. ( w końcu przetestowałam nowy blok klejony z 4 stron, więc na plener idealny)(2014-10-13)
Mały eksperyment z ołówkiem akwarelowym(2014-10-17)


Moj pierwszy w tym roku portret ołówkowy, a przy okazji sprawdzenie postępu w rysowaniu. Mam jeszcze jeden ołowkowy portret w większym formacie - A3, jednak jeszcze nie skończony.(2014-11-11)

Ten rok zaczynałam rękodziełem i tak też się kończy. Moje cudeńka wykonane jako podarki, z których jestem niezmiernie dumna, bo to takie moje pierwsze razy rękodzielnicze :D szkatułka (2014-01-04) - coś prostego na sam początek ( nadal nie lubię akryli) 

notes (100_7333)- jak ja się bałam że coś nie wyjdzie, że zły klej, albo że się rozleci, że źle papier zszyję. Wyszło całkiem przyzwoicie.
torba (100_7339) - dawno nie siedziałam przed maszyną do szycia, pamiętam jak byłam bardzo mała ok 6 - 7 lat to babcia mnie uczyła szyć ale na takiej starej maszynie ( podobna do tej http://odkrywca.pl/forum_pics/picsforum22/maszyna_copy1.jpg ) to były czasy :) . Szycie tej torby to było niezłe wyzwanie, nie byłam pewna czy wyjdzie tak jak to obmyśliłam. 


Mama dawała mi małe wskazówki i jakoś poszło, więc chyba odziedziczyłam jakąś smykałkę do tego po niej :D . Teraz pewnie więcej takich toreb naprodukuję z nadrukami oczywiście. Rany a z malowaniem to dopiero było ciężko. Nie miałam pojęcia jak to będzie bo to też mój pierwszy raz :P
Sami oceńcie efekt :D 

---
Miło mi, że po roku znowu wzięłaś udział w podsumowaniu, Gosiu, a jeszcze bardziej cieszy mnie to, że nie spoczęłaś na laurach, a dostałaś tak dużej weny do wypróbowania różnorodnych technik oraz stylów! ^^ Świetnie, że podjęłaś się eksperymentowania, bo wychodzi Ci to dobrze. Do gustu przypadła mi lekkość Twoich akwarelek, są takie, jak akwarele powinny być. Fajnie, że nadesłałaś też prace typu handmade, każda z nich ma coś w sobie. Nie miałabym nic przeciwko noszeniu takiego notesu w torbie z mini Grootem :) Ciekawa jestem, co wykombinujesz w tym roku :> Powodzenia i tak trzymaj!

Marcin

Jestem Marcin i mam 16 lat. Rysować na poważnie zacząłem dość nie dawno bo około 1,5 roku temu. Pasja rysowania była we mnie od zawsze. Od kąd pamiętam kupowałem książki z projektami domów i potem je przerysowywałem do swojego zeszytu. Moje rysunki mają różną tematyke ale przedewszystkim zajmuje się portretami. W tym roku narysowałem większość sowich rysunków. Pierwszym rysunkiem w tym roku był oczywiście portret. W tym roku także nastapił wielki krok w rysowaniu portretów ponieważ zacząłem cieniować całą twarz, a nie jak wcześniej tylko zarysy poszczególnych elementów takich jak np. nos, oczy... co do oczów po zmianach stały się one bardziej realistyczne :D Szczególnie zadowolony jestem z portretu mojej idolki Sylwii Grzeszczak ;) Od września poszedłem do nowej szkoły. Poznałem nowych znajomych, nauczycieli, a także nową wychowawczynie Panią Marte która umożliwiła mi wystartowanie w konkursach, a tym samym
pokazanie moich prac większej liczbie osób. Przy pomocy Pani Marty także narysowałem swój pierwszy rysunek architektoniczny. Gdy pokazałem moje prace szerszej publiczności od razu znaleźli się tacy którzy złożyli mi pierwsze zamówienia na portrety i wtedy zarobiłem moje pierwsze pieniadze na moich pracach. Pani Marta bardzo pomaga mi w rozwijaniu moich umiejętności za co serdecznie Jej Dziękuje :D W tym roku także założyłem strone na facebooku z moimi pracami https://www.facebook.com/pages/To-jest-to-co-lubie/568699223244183 oraz kupiłem sobie teczke z tworzywa sztucznego aby przechowywać prace. Ostatnią prace którą wykonałem był to portret na zamówiene. W ostatnią środe dostałem nagrode za zajęcie pierwszego miejsca w konkursie plastycznym. Byłem bardzo zaskoczony z otrzymania nagrody i zadowolony ze swojej pracy :) Mam nadziej że przyszły rok przyniesie mi także duże postępy w rysowaniu. 





 

 
 


---
Marcinie, rzeczywiście możesz być zadowolony z sukcesów ubiegłego roku. Postępy w rysowaniu, wygrana w konkursie, zlecenia... Nic, tylko się cieszyć! Widać, że lubisz Sylwię Grzeszczak, bo jej portret wyszedł Ci najlepiej ^^ Upodobałeś sobie także kwiaty, fajnie Ci wychodzą. Tak czy siak, podoba mi się, że zwracasz uwagę na detale i stosujesz kontrasty, to dodaje Twoim pracom dynamizmu. Cieszę się, że znalazła się osoba, która motywuje Cię do dalszej pracy i wspiera, bo to ważne. Pani Marta poznała się na Twoim talencie :) Mam nadzieję, że dalej będziesz rysował, a 2015 rok przyniesie kolejne udane rysunki. Może spróbujesz poeksperymentować z kolorem? ^^


Ilojleen


Miniony rok, zupełnie jak poprzedni, okazał się dla mnie rokiem eksperymentów, nowości, a biedne ołówki znowu poszły w odstawkę na rzecz kredek [i stworzyłam tylko 3 prace ołówkiem :(]. Już od samego początku roku zmierzyłam się z nieznanym - ołówkami wodorozpuszczalnymi w kombinacjach z tuszem i akwarelami. Wtedy stworzyłam pracę, której po raz pierwszy tematem głównym była architektura. Padło na fragment  Zamku Orawskiego na Słowacji.


Następnie próbowałam dogadać się ze zwierzakami, których rysowania raczej się wystrzegałam przez te wszystkie lata... Poniżej prezentuję pierwszego kota w kolorze [i na białym papierze, w zeszłym roku rysowałam już mruczka, ale na czarnej kartce, co jest o wiele łatwiejsze] i pierwsze żaby w kolorze.


A to pierwsza "ever" narysowana przeze mnie żabka :) Po raz pierwszy wykorzystałam tu farbę akrylową zamiast białego żelopisu.


Pozostając w temacie zwierzaków - nigdy wcześniej nie odważyłam się na narysowanie psa w kolorze:



W 2014 roku uchwyciłam na papierze także wiele nietypowych min, mimo, że zwykłam rysować poważne portrety. Tylko jeden z tych rysunków z minami jest "wyjątkowy" - ten przedstawiający mnie i Marcysiębush. To pierwszy raz, kiedy wykonałam swój realistyczny autoportret kredkami i kiedy narysowałam znajomą osobę tymi przyborami.
Gdzieś od końca maja do sierpnia męczył mnie pierwszy w życiu art block. Nieprzyjemne doświadczenie. Chce się rysować, ale się nie chce. Na szczęście przy odrobinie wysiłku i osobistej motywacji udało mi się go przezwyciężyć.

Nigdy wcześniej nie rysowałam kredkami w stylu minimalistycznym, nie rysowałam skóry-materiału [portret Diaboliny], ani nie rysowałam portretu węglem, tym bardziej osoby ciemnoskórej [portret Murzynki]. 


Portret Angeliny przyczynił się do małego, Tumblrowego sukcesu. Po raz pierwszy udało mi się dostać ponad 1000 notek [na tym poście, pokazującym rysowanie Diaboliny krok po kroku].

Stworzyłam też pierwsze prace tuszem. Pin up girl po lewej stronie to pierwsza tego typu namalowana ilustracja, gdzie bazowałam na własnym zdjęciu, ale mocno "poprawiłam" je wyobraźnią. Po prawej stronie pierwsze "tuszowe jedzonko" :) Na dole: pierwszy namalowany portrecik [wymiary: 11x8,5cm] osoby, którą znam osobiście [Makot ^].




Ogółem w 2014 roku stworzyłam 34 prace, jeszcze nie wszystkie zostały opublikowane, jak np. pierwsze starcie z rysowaniem samolotu i mini karykaturą [na lewo] oraz pierwsza kredkowa architektura w połączeniu z nietypowym portretem :) Oba rysunki zostaną opublikowane w styczniu, tutaj tylko fragmenty ^^



 Zaczęłam też pierwszy taki rysunek, którego jakieś 75% będzie z wyobraźni, a pozostałą część będzie stanowił autoportet.



Jeśli ktoś byłby zainteresowany obejrzeniem wszystkich moich prac, zapraszam tutaj albo zachęcam do kliknięcia poniższego obrazka :)

http://ilojleenart.tumblr.com/post/106727143987/art-summary-of-2014-i-both-like-and-dislike-this

I ostatnie sukcesy 2014 roku, choć dotyczące prac z poprzednich lat: mój rysunek przedstawiający 30 Seconds To Mars został udostępniony na ich profilu na Twitterze, a portret Mishy Collinsa jako Castiela został prawdopodobnie przez niego zauważony xD
---
Dominiko, cieszę się, że nadesłałaś swoje prace... OK, to był żart ;))



Jestem zaszczycona, że tyle utalentowanych osób odwiedza ten blog. Zastanawiam się tylko po co, skoro tak dobrze Wam idzie i paru rzeczy mogłabym się uczyć od Was :D Jak szczerze zresztą napisałam niektórym osobom, ich słowa o tym, że uczą się ode mnie, wzorują się na moich pracach albo inspirują się nimi, jest niezwykle dla mnie motywujące i podnoszące na duchu ♥ Rozpiera mnie radość, że coraz więcej z Was próbuje stylu "białe na czarnym", który uwielbiam i staram się rozpowszechnić! Cieszę się też, że próbujecie swoich sił w różnych tematach, technikach i stylach. Nie mam nic przeciwko częstemu rysowaniu tego samego, ale zawsze fajnie jest spróbować czegoś nowego, kiedy ma się ochotę, prawda? Oby rok 2015 był dla Was równie udany, owocny, kreatywny! Życzę wszystkim nieustającej weny, czasu na rysowanie, a także osób, które będą Was wspierały w tym, co robicie [jeśli takie się nie znajdą - macie mnie ^^]. Trzymajcie się artystycznie!

Dominika




67 komentarzy :

  1. Witam, tu Glamonik, dziękuję za opinię, muszę przyznać, że grono prac wielkie i różnorodne, a większość z nich bije na łeb moje kosmitki, ale cóż. Zostaje mi pogratulować wszystkim, bo ich prace są piękne i Tobie, że nie umarłaś(jak na moim portrecie) od takiej ilości pracy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi właśnie szczerze mówiąc najbardziej podobały się twoje kosmitki! Chociaż pozostałe prace też przepiękne ;)

      Usuń
    2. O mamuniu, a to szok. Ludzie zazwyczaj ich nie lubią, bo średnio je rozumieją. Żeby je zrozumieć trzeba zrozumieć mnie, a to to jest chyba niemożliwe. Dziękuję bardzo ;)
      ~glamonik

      Usuń
    3. Mnie też się podobają kosmitki. Trzeba przyznać, że masz wyobraźnię i potrafisz z niej zrobić użytek. Technika jak na Twój wiek fenomenalna. Oryginalność jest Twoją największą siłą. Rozwijaj się a może być o Tobie głośno w światku sztuki.

      Usuń
    4. No dziękuję bardzo. Nie spodziewałem się że, komuś się spodoba. Krzyśku, masz mojego watcha na deviantarcie. Twórz dalej i fotki i rysunki :)

      Usuń
    5. Masz niezłą galerie na deviancie. Na pewno będę zaglądał.

      Usuń
    6. Dzięki, ty również. U mnie to mieszanka stylów i prac udanych i nieudanych :)

      Usuń
    7. Glamonik - Nie ma za co! Naprawdę, trochę wiary w siebie! Jak widzisz, innym też podobają się Twoje postaci ^^

      Usuń
  2. Ojej, tyle inspiracji w jednej notce. Aż przyjemnie oglądać postępy innych osób - to tak motywuje do działania. Cel na następny rok: rysować conajmniej tak dobrze jak osoby z podsumowania ;). Ocenić 50 podsumowań w trzy dni to naprawdę mnóstwo pracy. Gdybym ja miała to zrobic to napewno zajęłoby mi to więcej czasu (szczególnie, że zapewne zatrzymywałabym sie przy każdej z prac i podziwiała przez długi czas każdą z osobna ;) ) Twoje prace również zachwycają - najbardziej podobaja mi się te kredkowe :).
    Ilthin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, że pełno inspiracji i motywacji? ^^
      Ja też wpatrywałam się w prace, co wydłużyło proces pisania hah :) Trudno nie przyglądać się dokładnie takim dziełom.
      Dziękuję bardzo i trzymam kciuki za realizację celu! ♥

      Usuń
  3. Witam!
    Wszystkie prace są moim zdaniem wspaniałe, a autorzy - młodsi, starsi czy bardziej doświadzczeni - wykonali świetną robotę! :D
    Najbardziej chyba jednak przypadły mi do gustu wszystkie prace Agnieszki S, Zuzanny oraz Natalii R. Nie wiem czy nie pomieszałam troszeczkę imion XD. No i portret Mongoła! Nie mogłam się przestać zachwycać! :D
    Co do Twojego bloga Ilojleen... Sama nie mogę uwierzyć ile razy uratował mi tyłek, kiedy nie miałam pojęcia jak coś zrobić. No i (aż wstyd się przyznać) dzięki Tobie właściwie zakupiłam zestaw ołówkó koh-i-noor. Jeden ołówek hb zdecydowanie nie jest wystarczający teraz... :)
    Właściwie obserwuję tego bloga od dobrych trzech, albo czterech miesięcy, a dopiero teraz się odezwałam... :)
    Oprócz ołówków możnaby powiedzieć, że wiele się dowiedziałam o innych przyborach i je zakpuiłam (chociaż było to w pewnym sensie skomplikowane).
    Pozdrawiam i życzę dużo, dużo weny i pomysłów! :D
    PS. Naprawdę masz talent i to wspaniałe, że dzielisz się wskazówkami i swoją wiedzą z innymi.
    Patrycja. M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za pochwały wobec uczestników podsumowania i za opinię na ich temat ^^ No i jestem ogromnie wdzięczna za słowa skierowane pod adresem mojego bloga oraz twórczości! ♥ Cieszę się, że moje prace Ci się podobają, a blog okazał się być użyteczny. Dzięki raz jeszcze i wzajemnie życzę weny i powodzenia w rysowaniu c: Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  4. Chciałabym pozdrowić Krzyśka, który wygrałby podsumowanie, jeżeli byłoby konkursem (jesteś zajebisty, bro), Andzię i jej dotwork (takie to piękne, zawsze chciałam, ale jestem zbyt niespokojna) i Ulę i jej niedokończonego Chestera. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdyby był konkurs na najciekawiej oddaną skórę wygrałaby Ola. :) Detal godny podziwu.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Aleksandra - wymieniłaś bardzo utalentowane osoby, prace Krzyśka są mega! :)
      Krzysiek - skóra narysowana na portrecie Thomasa/Dylana jest godna podziwu, tak szczegółową skórę sama rysowałam chyba z 2 lata temu...

      Usuń
  5. Tyle tutaj fantastycznych prac. Najbardziej podoba mi się Mongoł Tomka. Technicznie doskonały portret. Elficka wojowniczka Karoliny też zrobiła na mnie wrażenie. Niezwykłe są prace najmłodszych. Aż strach pomyśleć jaki poziom możecie osiągnąć skoro w wieku 13,14,15, czy 16 lat rysujecie tak dobrze. ;) Macie gigantyczny talent i całe życie przed sobą, nie zmarnujcie tego.
    Dziękuję Dominice za tytaniczną pracę włożoną w to podsumowanie i prowadzenie bloga. Gratuluję 34 ukończonych prac. Piękny wynik, szczególnie biorąc pod uwagę ich wysoką jakość. Jestem ciekaw tego lotniczego rysunku. To bardzo bliska mi tematyka.
    Życzę Ci Dominiko i wszystkim aby ten rok był równie albo nawet jeszcze bardziej owocny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, że napisałeś coś o nadesłanych pracach, super, że Ci się podobają! :) Też zwróciłam na to uwagę, że pełno tu utalentowanych osób w wieku nastoletnim. Ciekawe, jak będą rysować za kilka lat, jeśli już reprezentują taki wysoki poziom!
      Dziękuję też za docenienie mojej pracy nad tym podsumowaniem i za pochlebne słowa o mojej twórczości z 2014 roku :) Samolot umieszczę lada dzień! Mam nadzieję, że Ci się spodoba :)
      Nawzajem, Krzyśku! Naprawdę nie mogę się doczekać, co pokażesz w tym roku ^^ Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  6. Dziękuję za opinię. Co do twojego... " Ten nos i ta zbrojna rękawica [?] " mogę powiedzieć że przy "tym" nosie najdłużej się męczyłam,ten rysunek robiłam prwaie 3 miesiące z przerwami czasami wymuszonymi przez kota(potrafi się położyćna rysunek ;_;) i bardzo się cieszę że ci się podoba :D niestety to nie jest rękawica, lecz demoniczna ręka:P
    Kontynuować będę a właściwie już to robię(już jeden rysunek skończony z abieram się za kolejne:)).
    Ostatnio przekonałam się do farb i kredek akwarelowych, jednak planuje zająć się jeszcze kredkami zwłaszcza że z okazji świąt wpadły w moje ręce polycolory(w końcu :D, chociaż mam wrażenie że trochę się marnują przez brak jakiejkolwiek pracy z kredkami nie licząc czarnowłosej)
    Po obejrzeniu tylu prac dostałam chęci do pracy:) Jestem też ciekawa twojego autoportretu z 75% z wyobraźni, mam wrażenie że widze tam potworki albo się myle:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, nie znam się xD Ale nie ma za co! Koty chyba lubią pomagać, widziałam wiele zdjęć tych zwierzaków leżących na rysunkach xD
      Dobrze słyszeć, że masz nowe przybory, a także chęci do tworzenia :D Powodzenia! ^^
      P.S. Właściwie to demony :) Trochę niewystarczająco straszne mi wyszły, stąd brak chęci do skończenia tego rysunku, ale mam nadzieję, że to się zmieni :)

      Usuń
    2. Widzisz też się nie znam:D
      Również mam nadzieję ze to się zmieni chciałabym zobaczyć końcowy efekt:)

      Usuń
    3. Aa i czasami te małe łapki chcą zabrać ołówek, demony też nie muszą być straszne zawsze możesz dorysować im różowe wstążki i określisz nową modę na rysowanie potworów i demonów:D

      Usuń
    4. Eee, nie, że się nie znasz, tylko małe zdjęcie jest, a moje demony to pokraki xD Chciałabym jednak, by były straszne, więc nici z wstążeczek :c

      Usuń
  7. Hej! ^-^ Jeszcze raz najlepszego w 2015 roku!
    Dzięki za miłe słowa i pochwalenie moich prac - czuję się taaaka dumna. Z akwarelami w sumie śmieszna rzecz, bo Mikołaj miał mi przynieść, ale że niestety niezbyt zna się na tych sprawach, dostałam koleje farby akrylowe :P Ale, dostałam także płótna, więc chcę spróbować stworzyć coś z nimi.
    Nie ma za co, jeśli chodzi o stronę, mam nadzieję, że przyda Ci się w ćwiczeniu akwareli i tuszu.
    Pozdrawiam jeszcze raz ciepło z lekko zaśnieżonej Warszawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i nie ma za co ♥ Czyli dostałaś farby wodne, to nie aż taka duża pomyłka haha :D A tak na serio, zawsze się przydadzą i będziesz mogła spróbować czegoś innego :)
      Również pozdrawiam z delikatnie oprószonego śniegiem Krakowa ^^

      Usuń
  8. tu magot, dzień dobry! dziękuję strasznie za tyle miłych rzeczy, o borze szumiący <33 nie musiałaś! <3 w sumie to wypadam tu strasznie lamersko, ale cóż! nie mogę przestać podziwiać Twoich osiągnięć D:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dzień dobry, dzień dobry, wszystkie zasłużone! ♥ Nie wypadłaś lamersko, głupku! Szkoda tylko, że nie pokazałaś więcej prac :>
      Dziękować ♥ Mam nadzieję, że ukochasz też Dylana, jak już go skończę :D

      Usuń
  9. Hej :)
    Dziękuję za takie miłe słowa! Ja to powinnam schować się pod stół przy talencie innych ;) Gratuluję wszystkim talentu, naprawdę dobrych tutaj w Polsce mamy artystów :D
    Życzę jeszcze owocniejszego roku,
    Marysia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, wcale tak nie uważam :) Cieszę się, że nadesłałaś tak fajne prace!
      Wzajemnie! ♥

      Usuń
  10. Zazdrość mnie żre na widok prac wielu z uczestników podsumowania. Ciekawe, czy do was kiedyś doskoczę?
    Poza rysowaniem muszę poćwiczyć skanowanie ;-) Faktycznie, mój rysunek w naturze nie jest taki blady. Następnym razem pomajstruję przy ustawieniach do skutku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź czy na skanerze nie masz opcji do drukowania obrazów kolory są wtedy takie jak w rzeczywistości ;)

      Usuń
    2. Lotta -z pewnością, spójrz, jakie postępy poczynili inni w krótkim czasie ^^ Może warto zmienić kontrast albo poziomy?

      Usuń
  11. Ha, wiedziałam, że w tym roku też lepiej swoich prac nie wysyłać. Nie pasują do tych małych dzieł sztuki :D
    Życzę wszystkim jeszcze wspanialszych prac w tym roku ;)

    wierszownik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, nie mów tak! ;p Szkoda, że nie wzięłaś udziału :(
      Wzajemnie wszystkiego artystycznego!

      Usuń
  12. Tyle tutaj cudownych prac! Mam motywację, żeby w podsumowaniu 2015 pomyśleć nie (jak teraz) "słabe te moje prace, trochę wstyd", ale "nareszcie dorównuję innym uczestnikom"! :D
    Pozdrawiam, dziękuję za opinię i szczęśliwego Nowego Roku- dużo czasu na takie piękne rysunki! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ nie ma za co, cała przyjemność po mojej stronie ^^ Cieszę się, że ta akcja Cię motywuje i inspiruje ^^ Pozdrawiam i życzę wzajemnie wszystkiego naj i samych udanych prac :)

      Usuń
  13. Piękne to wszystko :) Nie to co moje rysunki.
    Najpierw miałam coś wysłać, ale po pewnym czasie zrezygnowałam. Nie żałuję, bo poziomem znacznie odstaję od wszystkich prac z podsumowania XD No ale rysuję dopiero od lutego 2014, więc... W każdym razie kiedy zobaczyłam te obrazki, w końcu zabrałam się do rysowania. Od września nie było na to czasu.
    Pozdrawiam i życzę weny
    Lily
    PS. Kiedy będzie tutorial o rysowaniu kredkami? Od kwietnia zeszłego roku na niego czekam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie zdecydowałaś na wysłanie podsumowania! Nie liczy się, kto kiedy zaczął, jak wyglądają jego rysunki, tylko co osiągnął, jakie małe i duże sukcesy miały miejsce w tym roku :)

      To dużo czasu, może warto byłoby przez te miesiące samemu poćwiczyć? ;) Mogłam wtedy napisać ten tutorial, ale byłby dosyć ubogi. Im więcej doświadczenia mam w danej kwestii, tym więcej wartościowej wiedzy mogę przekazać, a tak się składa, że wówczas miałam za sobą niewiele kredkowych prac. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    2. Ćwiczyłam, ćwiczyłam :) Podobno nawet mi to wychodzi, ale chciałabym poznać kilka wskazówek i porad, żeby wychodziło jeszcze lepiej. Także czekam :)
      Pozdrawiam
      Lily

      Usuń
    3. Widzisz, ja też musiałam poćwiczyć :D Mam nadzieję więc, że dowiesz się czegoś nowego :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  14. Bardzo dziękuję za pochlebną opinię- wiele dla mnie znaczy, zwłaszcza, że padła z ust tak doświadczonej i uzdolnionej osoby :)
    Cieszę się, że tyle różnych osób przysłało swoje prace. To bardzo inspirujące i motywujące do działania, a poza tym będę miała w czym zaczytywać się oczekując na kolejne podsumowanie (poprzednie przeczytałam chyba kilkadziesiąt razy) :D
    Mam nadzieję, że podsumowania staną się blogową tradycją, bo to naprawdę wspaniała akcja i z pewnością będę brać udział w każdej ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maju, może masz krótki "staż rysunkowy", ale masz ogromne zdolności :) W tym wieku tworzyć tak zachwycające prace... aż człowieka zazdrość bierze, że tak nie potrafił wtedy :) Tak więc nie ma za co!
      Ojej, cieszę się, że doświadczenia czytelników tak bardzo Cię wciągnęły i zainspirowały :D
      To już drugi rok, więc wszystko idzie na dobrej drodze do ustanowienia tradycji ^^ Super, że piszesz się na kolejne podsumowanie. Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  15. Po godzinnym studiowaniu, oglądaniu i zachwycaniu się wszystkimi rysunkami w tym poscie jestem w szoku tylu wspaniałych artystów mamy ;3 Podziwiam Cie za Twoją ogromną wytrwałość i determinacje żeby w tak krótkim czasie tyle napisać o_O . Dziękuję bardzo za miłe słowa i bardzo się cieszę, że moje portrety Ci się spodobały :3 Doceniona twórczość to chyba największy prezent ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem pozytywnie zaskoczona i zadowolona, bo w tym roku objawiły się nowe talenty [na blogu przynajmniej] i to w takiej ilości! Nie ma sprawy, bardzo ładnie rysujesz, i ja dziękuję za docenienie mojej pracy ^^

      Usuń
    2. A zdradzisz nam o czym będzie następna notka ? ;3 ♥

      Usuń
    3. Jutro podejmę decyzję, tylko najpierw chcę się o coś zapytać czytelników :))

      Usuń
  16. Dziękuję za miłe słowa - podbudowały mnie bardzo (tak, że kolejny portret ukończony ;) ). Dobrze jest mieć takiego mentora jak Ty :) Dzięki wielkie za to, że prowadzisz blog, dzielisz się doświadczeniami, wiedza i inspirujesz! Gratuluję wszystkim, którzy nadesłali prace, bo są bardzo dobre, a niektóre wręcz świetne. Zazdroszczę talentu i umiejętności :) Pozdrawiam, Marek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, nie wiedziałam, że moje słowa mają aż taką motywującą moc, cieszę się bardzo i dziękuję za przemiły komentarz :)) Pozdrawiam ciepło i życzę owocnego artystycznie 2015 roku!

      Usuń
  17. Ja również bardzo dziękuje za miłe słowa, które wręcz dodały mi skrzydeł, życzę sukcesów wszystkim artystom!
    Rafał, ten od masek - jedną możecie zobaczyć na fanpejdżu "demonologia" na facebooku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała przyjemność po mojej stronie ^^ Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  18. Dziękuje bardzo za taką miłą opinie o moich pracach <3 szybko się nudzę jednym stylem i wydaje mi się, że to właśnie z tego wynika ta różnorodność :D Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co! :D Jeśli tylko czujesz potrzebę różnorodności, to super ^^

      Usuń
  19. Mega obrazki, pozdrawiam wszystkich autorów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podobają Ci się prace czytelników bloga:)

      Usuń
  20. Szkoda, że nie poznałam tego bloga wcześniej! Jestem naprawdę pozytywnie podbudowana faktem, że są osoby które tyle czasu poświęcają dla swojej pasji i dla tego, żeby pomagać innym w rozwijaniu się. Ja dopiero zaczynam ''artystyczną'' przygodę. Będę zaglądała na Twój blog, żeby się inspirować i motywować. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za przemiłe słowa! Mam nadzieję, że mój blog pomoże Ci w rozwijaniu umiejętności :) Życzę niekończącej się weny! ^^
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  21. Wszystkie rysunki są boskie, zapierają dech w piersiach normalnie.
    A ja Dominiko uroczyście obiecuję wziąć udział w następnym podsumowaniu.
    Żałuję, że nie zdążyłam :(
    Twoja Diabolina Ilojleen i te zwierzaczki to po prostu mistrzostwo.!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marto, dziękuję ślicznie za miły komentarz! Uradował mnie ^^
      To mam ogromną nadzieję, że w tym roku uda Ci się wziąć udział! :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  22. Jestem pod wrażeniem wszystkich prac. Nie będę wymieniać, czyje najbardziej mi się podobają, bo tego jest za dużo... Ja niestety przez większą część roku miałam również jakby 'art block'a'. Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej. Rysunki w notce prezentują tak wysoki poziom, że wstyd mi kiedy pomyślę o moich :D
    Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Tyle pięknych prac :D
      Przykro mi, że miałaś art blocka. Dla mnie te 2 miesiące były ciężkie bez rysowania :( Mam nadzieję, że teraz jest u Ciebie OK i stworzysz w 2015 wiele fajnych prac :) Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  23. Jak ja zaraz sieknę Bloggera... Właśnie przed chwilą ogarnęłam, ze Podsumowanie już dawno jest, a ja przez te 2 tygodnie wchodziłam codziennie i patrzyłam, bo chyba za głupia byłam, żeby po prostu zajrzeć na bloga...
    Moją jedyną reakcją po zobaczeniu innych prac było "I co ja robię tu u-u..." i śpiewające portrety Troszkę szkoda, że moje twory psują tak cudną galerię, ale przynajmniej mam nauczkę, żeby za rok nie wysyłać ;P
    Podziwiam, że chciało i udało Ci się tyle prac ocenić w tak krótkim czasie, i czekam na jakieś konie ;D
    Pozdrawiam, Rosomiątko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, to rzeczywiście głupio z tym Bloggerem. Mi też czasem wyczynia cuda :/
      Hej, proszę tak nie mówić :D Bardzo się cieszę, że wzięłaś udział. Zbyt krytycznie podchodzisz do swoich prac! I mam nadzieję, że weźmiesz udział w Podsumowaniu 2015 roku :) Pozdrawiam serdecznie!

      P.S. Jakiś konik będzie, bo babcia sobie zażyczyła ^^

      Usuń
  24. Jej, Byłam przekonana, że komentowałam ten post, a jednak nie :d
    Co tu dużo mówić, tyle niesamowitych prac, że aż brak słów :o

    Z jednej strony żałuję, że nie wzięłam udziału, ale z drugiej strony to moją przygodę z rysunkiem zaczęłam dopiero w czerwcu w 'wpadnięciu' na twojego bloga (wcześniej coś tam gryzdałam, ale wtedy kupiłam sobie zestaw ołówków, gumkę chlebową, kredki etc.) wzięłam się do ćwiczeń, a że wakacje się zbliżały to było dużo czasu, a twoje porady sprawiły, że niemożliwe stało się w malutkim stopniu dla mnie możliwe <3 Niestety potem po nieudanej pracy załapałam miesięcznego Art Block'a, więc niewiele miałam prac, które mogłabym pokazać i które prezentowały by jakiś poziom.

    W każdym bądź razie, jeśli zdecydujesz się za rok zorganizować takie podsumowanie to postaram się przełamać i coś podesłać.
    Myślę, że ten rok będzie dość artystyczny, stałam się dumną posiadaczką tableta graficznego, choć nie miałam pojęcia, że to wyższa szkoła jazdy ;-; No ale program mi nie działa na moim laptopie (kocham mojego Szajsunga <3), więc wezmę się w końcu za ćwiczenie rysunku tradycyjnego i mam zamiar ujarzmić kredki ;D Przyjaciółka nakręciła mnie na założenie Deviantart'a, sama ma już od roku i widać u niej duży progres. Tam zawsze można zaczerpnąć jakiś porad i przełamać swój strach przed pokazywaniem rysunków, bo wstydzę się pokazywać moje rysunki, a czas najwyższy przestać się wszystkiego wstydzić, za złą anatomie lub złe cieniowanie mnie przecież nie zbiją ;-;
    Także jak uda mi się coś naskrobać w tym roku to myślę, że wezmę udział(jak nie zapomnę, bo w tym roku chciałam chociaż opis podesłać c:)

    Matko! Przepraszam Cię, że się tak okropnie rozpisałam :C

    Pozdrawiam i życzę dużo sukcesów artystycznych :)
    Mian

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic nie szkodzi, że się rozpisałaś ani że wcześniej nie komentowałaś tego posta :D

      Mimo krótkiego "stażu" rysowania, żałuję, że nie wzięłaś udziału w podsumowaniu! Każda praca była mile widziana :) Dobrze jednak, że art block minął tak szybko! Na ten rok życzę Ci opanowania tableta [jak już program będzie działał],odkrycia radości płynącej z rysowania kredkami i sukcesów na dA! No i oczywiście weny i udanych prac!

      Będę czekać w grudniu na Twoje podsumowanie :) Pozdrawiam!

      Usuń
  25. Mam głupi zwyczaj rozpisywania się ;-;
    Dziękuję bardzo :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale naprawdę to nic nie szkodzi, że się rozpisujesz, wręcz przeciwnie :D

      Usuń
  26. Cudowny post, nie wiem co napisać. Dużo sukcesów i oby tak dalej. Pozdrawiam, Zuza:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...