27 marca 2015

Jak rysować kredkami


Co to są kredki? 

Kredki to jeden z pierwszych przyborów plastycznych, z jakimi spotykamy się w życiu. Dzieci lubią kolory, szczególnie intensywne [związane jest to z ich nierozwiniętym w pełni systemem percepcji; jaskrawe kolory są dla nich bardziej widoczne, niż te niskonasycone]  - ponoć nawet niespełna roczne niemowlaki mają swoje ulubione kolory! We wczesnym dzieciństwie jesteśmy więc obdarowywani pastelami olejnymi, farbkami, kredą i kredkami, czyli wszelkiego rodzaju kolorowymi przyborami!


Pierwsze zapiski o kredkach przypadają na czasy antyku, których autorem jest m.in. Pliniusz Starszy. Dawniej kredek nie traktowano jako niezależnej techniki artystycznej, a akcesorium do zaznaczania, odznaczania, poprawiania. Dopiero w XIX/XX wieku zaczęto produkować kredki o lepszej jakości, a artyści z czasem zaczęli walczyć o uznanie dzieł wykonanych nimi za sztukę. Jedne z pierwszych marek kredek, które zaczęto sprzedawać w I poł. ubiegłego wieku to Faber-Castell, Caran d'Ache i Prismacolor, Derwent*.
[źródło: Wikipedia]



Kredki różnią się jakością, na którą składa się między innymi światłotrwałość* i napigmentowanie**. Są dostępne w różnych kolorach, rozmiarach i kształtach, większość z nich przypomina jednak zwykły ołówek, tyle że z kolorowym wkładem. Trzonek najczęściej wykonany z drzewa cedrowego, choć tańsze kredki posiadają drewno bardziej powszechnego i tańszego gatunku.

Kredki w konkretnym zestawie nie różnią się od siebie miękkością/twardością [nie tak, jak ołówki] - w jednym zestawie są raczej takie same. Jednakże, kredki poszczególnych firm różnią się od siebie.

* Światłotrwałość to odporność na działanie promieni słonecznych i światła. Im wyższa światłotrwałość, tym dłużej rysunek wykonany danymi kredkami pozostanie

** Ile pigmentu [i jakiej jakości] zostało użytego do wyprodukowania danego rdzenia kredki.

PODZIAŁ KREDEK

Podziału kredek dokonać można ze względu na różne kryteria, takie jak rodzaj spoiwa oraz miękkość, które to czynniki wiążą się ze sobą.

SPOIWO 


Składnikiem, który łączy kolorowy pigment i różne inne dodatki, jest spoiwo. Spoiwem kredek może być olej lub wosk lub guma arabska.

Kredki na bazie oleju - odporne na wodę, ale można je rozmywać alkoholem. Nie łamią się tak łatwo, jak te stworzone na bazie wosku. Przykłady olejowych kredek: Koh-I-Noor Polycolor, Faber-Castell Polychromos.

Kredki na bazie wosku - warstwy łatwo się na siebie nakładają, rysiki są bardziej podatne na łamanie, jeśli kredki zatemperowano do ostrej końcówki. Przykłady woskowych kredek: Derwent Coloursoft, Prismacolor Premier.

Kredki na bazie gumy arabskiej - zawierają ją kredki akwarelowe. Dzięki niej są tak miękkie i mogą łatwo się rozmywać pod wpływem wody. Przykłady kredek akwarelowych: Koh-I-Noor Mondeluz i Progresso, Faber-Castell ART Grip Aquarelle, CretaColor Marino.

Na rynku pojawiły się również inne rodzaje kredek, takie jak tusz w kredce.

 MIĘKKOŚĆ


Spoiwo rdzenia wpływa na miękkość/twardość kredek, dlatego kredki można podzielić również na:
 - kredki miękkie - np. Derwent Coloursoft, Koh-I-Noor Polycolor, Prismacolor Premiere, Colorino Kids
- kredki średnie - np. Derwent Artists, Faber-Castell Ecco
- kredki twarde - np. Renesans Colore, ale też wiele różnych tanich kredek z supermarketów, kiosków, głównie przeznaczone dla dzieci, choć to nie znaczy, że nie można stworzyć nimi porządnego rysunku :)

Ja posiadam kredki na sztuki i w zestawach:


  1. Derwent Coloursoft - 72 kolory
  2. Derwent Artists - zestaw 24 kolorów + kilka kolorów kupionych osobno
  3. Koh-I-Noor Polycolor - seria 3800 [pojedynczo kupione kolory]
  4. Kredki akwarelowe Koh-I-Noor Progresso 
  5. Koh-I-Noor Polycolor - zestaw portretowy
  6. Koh-I-Noor Polycolor - seria 3818, 48 kolorów [brakuje 2]
  7. Derwent Coloursoft i Derwent Artists
  8. Koh-I-Noor Polycolor - seria 3800, 48 kolorów
  9. Koh-I-Noor Magic i Magic Trio
  10. Koh-I-Noor Triocolor
  11. Derwent Drawing [na zdjęciu tylko 3 kolory, ale obecnie posiadam całą gamę 24 kolorów]
  12. Kredki akwarelowe Koh-I-Noor Mondeluz
  13. Faber-Castell - 36 kolorów
  14. Faber-Castell Art Grip - kredki zwykłe i akwarelowe, CretaColor - czarna kredka akwarelowa, Koh-I-Noor - kredka Magic, Koh-I-Noor - czerwona kredka akwarelowa
    Kredki, których nie ma na zdjęciu, a które mam w swojej kolekcji:
  15. Renesans Colore, 12 kolorów
  16. Lyra Color Giants, 2 kolory
  17. Derwent Inktense, tusz w kredce, 24 kolory
  18. Faber-Castell Polychromos, 36 kolorów + 1 kupiony osobno

Kredki w zestawach Koh-I-Noor nr 5 i 8 są pomieszane.
O opinię na temat wyżej wymienionych kredek można mnie pytać. Innych kredek nie posiadam, nie zdania na ich temat!


Wśród rysowników można znaleźć osoby, które uwielbiają tworzyć kredkami miękkimi, są takie, które preferują kredki twarde, są też takie, którym to nie sprawia różnicy, znajdą się też i tacy, którzy lubią mieszać kredki miękkie z twardymi, np. ja ^^
Różnice w preferencjach mają swoje źródło w efektach, które można uzyskać danymi kredkami. W teorii wszystkie kredki nadają się do wszystkiego, z czym się zgadzam, aczkolwiek zauważyłam, że rysiki twarde sprawdzą się w danym zastosowaniu lepiej, niż rysiki miękkie. Uwaga! Nie oznacza to jednak, że w ogóle nie możecie narysować danej rzeczy, bo nie macie twardych lub miękkich kredek! Wszystko się da jak tylko się chce :)


Twarde i pośrednie kredki
Zauważyłam, że kredki o twardszych/umiarkowanie miękkich grafitach nadają się do rysowania delikatnych cieni, np. białej koszuli, delikatnych tkanin, cieni na gałce ocznej [w tym przypadku zamiast niebieskiej kredki można użyć też szarej, ale zależy to od kolorystyki pozostałej części rysunku]. Twarde kredki nadają się także doskonale do detali, ponieważ ich wkłady zatemperowane do szpica nie łamią się. Dają możliwość wykonania precyzyjnych linii o nieposzarpanych krawędziach, przez co włosy mogą wyjść gładkie, naturalne.
Twarde kredki stosuję czasem jako bazę podkładową dla miękkich kredek. Sprawdzają się też one jako blender, o czym będzie mowa w dalszej części postu.


Koszula wykonana kredką Derwent Artists
"Wadą" niektórych twardych kredek jest to, iż nie mogą nie dać tak wyrazistych, żywych, barwnych efektów, jak kredki miękkie, szczególnie na gładkich papierach. Nie jest to oczywiście reguła, jednak z własnego doświadczenia zauważyłam, że twarde rysiki lepiej rysują na kartkach o delikatnej nawet, porowatej fakturze.

Miękkie kredki
Bez względu na papier, na którym rysujemy, kredki miękkie zawsze zostawią nasycone, wyraziste kreski. Będą dobrze się mieszać, nakładać na siebie, co czyni je doskonałymi przyborami do wszystkiego, ale - jak dla mnie - przede wszystkim do kolorowania twarzy, tła. Bardzo miękkie kredki Derwent Drawing np. idealnie nadają się do rysowania futra, skołtunionych włosów, wełnianych swetrów, krzaków i niewyraźnych elementów. Miękkie woskowe rysiki ułatwiają wygładzenie kolorowania.

Jak wspominałam, osobiście lubię mieszać twarde i miękkie kredki, ale zdecydowanie częściej używam miękkich.

Papier do kredek i inne przybory


Zarówno kolor, jak i powierzchnia papieru będą mieć wpływ na efekt końcowy rysunku. Inny efekt, bardziej wygładzony da papier gładki, śliski, a odmienny da papier o porowatej powierzchni. Barwa papieru wiąże się z doborem kolorystyki pracy i może warunkować, jakie kredki powinniśmy wybrać. Dziwnie może wyglądać różowa kredka na zielonym papierze, ale co kto lubi - może akurat ktoś preferuje taką ekstrawagancję :) Papier w odcieniach brązu, beżu, piaskowym, bladoróżowym może doskonale robić za tony pośrednie w portretowaniu, zielony, niebieski - w pejzażu. Z kredkami świetnie współpracuje także czarny papier. Nie tylko robi za tło, którego nie musimy sami zakolorować, ale również nadaje atmosfery tajemniczości. Napisałam cały cykl tutoriali na temat tworzenia rysunków na czarnym papierze - tutaj 1 część.
Ja używam bloków firmy Canson [białego rysunkowego i czarnego].


Do rysowania kredkami przyda się też blender. To pozbawiona kolorowego pigmentu kredka, która pomaga pozbyć się widocznych białych porów kartki oraz wymieszać dobrze kolory [więcej na temat blendera napisałam tutaj]. Jej wkład stanowi spoiwo olejowe [np. Koh-I-Noor] lub woskowe [Derwent], dlatego najlepiej kupić blender tej firmy, której kredki posiadamy [jeśli to oczywiście możliwe]. Nie jest to oczywiście konieczne, bowiem mój Derwentowski blender ładnie radzi sobie z kredkami Koh-I-Noor Polycolor. Z kolei w ogóle nie przypadł mi do gustu ten przybór firmy Lyra.

Burnisher to przybór, o którym nie raz słyszałam, ale jakoś nigdy nie korzystałam, więc opis jego właściwości zapożyczę ze strony sklepplastyczny.pl: "Umożliwia uzyskanie efektów lśniącego szkła, połyskliwych powierzchni i metali. Znakomicie wydobywa subtelne detale takie jak błysk w oku, lśnienie kropel wody itp. Dodatkowo burnisher pozwala zabezpieczyć prace z zachowaniem intensywności kolorów. Wygładza nierówności papieru, pokrywając prace delikatną woskową powłoką. Nakładanie warstwy zabezpieczającej powoduje wiązanie pigmentu kredki, pasteli czy grafitu ołówka z papierem, w efekcie czego otrzymujemy bardzo gładką, błyszczącą powierzchnię przypominającą fotografię. Kolory stają się żywsze, a praca nabiera blasku". Jeśli tylko nabędę burnisher, napiszę o własnych odczuciach płynących z jego używania :)

By ułatwić sobie rysowanie jasnych detali, takich jak odbić światła w oczach, na ustach, wzorków, koronek, odstających włosków, białego zarostu, warto zaopatrzyć się w biały żelopis lub inną, białą farbę.

WYKONANIE SZKICU


Do przygotowania szkicu do rysunku kredkami zawsze wybieram - tak jak w przypadku szkicowania ołówkiem - dobrze zatemperowany ołówek 2B. Następnie odwzorowuję zdjęcie, które chce wykonać kredkami. Sposób: dowolnie przez Was preferowany! Odradzam jednak gęsty gridding/kratkowanie wykonany ołówkiem twardszym od 2B, bo zostają ślady po kratkowaniu. Nie wygląda to estetycznie... Jeśli ktoś woli tę metodę, polecam stosować miękki ołówek i naprawdę, bardzo delikatnie rysować kratki.
Porada dla osób rysujących z wyobraźni: jeśli zamierzacie puścić wodze fantazji i na bieżąco wymyślać elementy rysunku, polecam wykonać taki wstępny szkic na osobnej kartce. Da Wam to możliwość całkowicie swobodnej pracy, możliwość wielu korekt bez martwienia się o niszczenie papieru, po którym potem mogłoby być Wam trudno rysować kredkami.
Należy pamiętać, że kredki ciężko wymazać, więc lepiej nie zaczynać kolorowania, dopóki porządnie nie wykonamy szkicu i nie upewnimy się, że wszystko wygląda tak, jak powinno!

TECHNIKA KOLOROWANIA


Technika kolorowania kredkami jest podobna do cieniowania ołówkami: można rysować elipsami/kółkami  [circulism] lub kreskami, jak wygodniej [chociaż włosy czy sierść oczywiście kreskami :))]. Przy kolorowaniu warstwowym, szczególnie miękkimi kredkami, które dobrze się mieszają i późniejszym planowanym wygładzeniu warstw blenderem, technika nie ma jakiegoś wielkiego znaczenia [ale ogólnie trochę ma :D], ponieważ potem wszystko "zleje się" w jedną, gładką całość.

Różne metody kolorowania

- metoda elips/kółek [circulism] - rysowanie za pomocą nieustannego rysowania okręgów bez odrywania kredki od kartki, pozwala równomiernie ją wykolorować. Skuteczne jest przyciemnianie rysunku przez metodę elips [poprzez powielanie okręgów w jednym miejscu].


video

 
- kreskowanie [hatching] - wówczas łatwo jest "przyciemnić" rysunek poprzez zagęszczenie kredek równoległych względem siebie. Metoda dobra do pokazania, czy dana powierzchnia jest prosta, wypukła, czy wklęsła.

  video


- kreskowanie na krzyż [cross-hatching] - jak wyżej, z tym, że kreski krzyżują się ze sobą.


video


- kreski w miarę równoległe, położone ciasno -  nieco inna metoda, niż kreskowanie. Nie chodzi w niej o to, by kreski były narysowanie idealnie równolegle i były proste, jak to ma miejsce w hatchingu. Chodzi po prostu o dokładne wykolorowanie danego obszaru w szybki sposób. Dobry sposób na warstwę bazową przy woskowych kredkach.

- linie równoległe, biegnące wzdłuż konturów/kształtów - podobne do kreskowania, ale linie nie są w miarę proste, a krzywe. Ta metoda pasuje do zaznaczenia, że kolorowany przedmiot jest obły, wklęsły, ogólnie rzecz biorąc - przestrzenny. Poprawia pracę nadgarstka ze względu na różnorodność skrętów linii i konieczność precyzyjnego ich powielania obok siebie.


video


- wolna amerykanka - to mój sposób kolorowania ;) Łączę metodę kresek i elips, ponieważ stosuję najczęściej kredki na bazie wosku, które ładnie się mieszają i łatwo je wygładzić :)

W zależności od wybranej techniki kolorowania, należy zwrócić też uwagę na odległość stawianych obok siebie kresek. Przy metodzie kółek, kreski powinny na siebie ciasno nachodzić, co nie jest wskazane przy hatchingu i cross-hatchingu, gdzie charakterystyczne są przerwy pomiędzy nimi.


Siła nacisku kredki
Lepiej głaskać rysunek, niż mocno dociskać, przez co ułatwione będzie nakładanie kolejnych warstw [szczególnie w przypadku kredek na bazie wosku - po nadmiernym dociskaniu pierwszej warstwy, druga może nie chcieć się nałożyć]. Przyznam jednak, że czasem pojawiły się u mnie wyjątki, kiedy nie głaskałam rysunku, a mocniej dociskałam rysik, np. przy rysowaniu włosów [oraz odstających, pojedynczych włosków we fryzurze], wzorów na ubraniu, czy wykolorowanego na jeden kolor fragmentu rysunku [np. czerwonych ust]. Również ostatnią warstwę zdarza mi się wykonywać przy większym nacisku kredki - robię to po to, by kolory dobrze się wymieszały, a białe pory kartki całkiem zniknęły.
Poprzez siłę nacisku poniekąd zmieniamy również... kolor kredki! Kolorując delikatnie, otrzymujemy jaśniejszy odcień, dociskając - głębszy i ciemniejszy, co szczególnie widać na podstawie czerni.

A - mocniej dociśnięta kredka
B - lekkie kolorowanie

Kredka zatemperowana czy nie?
Zazwyczaj kredki powinny być dobrze zastrugane, bowiem rysik "wpada" w nierówności papieru i doskonale pokrywa pory kartki.
 


Do rysowania gładkich włosów, rzęs kredki muszą być dobrze zastrugane. Poszarpana linia nadałaby im nieco nienaturalny wygląd, szczególnie rzęsom. Jednak włosy mogą być nieuczesane i potargane - wówczas warto nie temperować kredki. To samo tyczy się rysowania futra [za wyjątkiem gładkiego, lśniącego futra]. Poszarpane brzegi linii dadzą wrażenie puszystego futerka.
Niezatemperowana kredka nadaje się również do warstwy bazowej, ale wtedy, kiedy korzystamy z miękkich, dobrze mieszających się kredek, na które chcemy nałożyć kolejne warstwy. Osobiście, kolorując twarz, czasem rysuję pierwszą warstwę lekko stępioną kredką, bo pory kartki, które są widoczne, i tak znikną pod kolejnymi warstwami.

Jak i gdzie zacząć rysowanie oraz wykonywać warstwy?

Od zawsze preferowałam rysowanie pracy partiami, poczynając od oczu. Nie dla mnie jest wykonywanie portretu od ogółu do szczegółu, za bardzo się przy tym gubię [poza tworzeniem akwarelami i pastelami, wówczas zawsze szczegóły zostawiam na koniec]. Oczywiście tę metodę stosuję zarówno w rysowaniu kredkami, jak i ołówkami, ale do poszczególnych partii [np. rysując tęczówkę nie rysuję od razu jej detali, tylko zaczynam od ogólnego wykolorowania jej, dopiero potem dodaję szczegóły takie jak odbicia światła, włókna tęczówki]. Generalnie jednak, preferuję sukcesywne wypełnianie twarzy lub innej rzeczy, którą rysuję, ale nie oznacza to, że musicie podążać moimi śladami :) Warto, by każdy znalazł taką metodę, jaka mu odpowiada, jednak podrzucę parę porad, które akurat mogą Wam spasować :)

Są dwie metody nakładania kolorów. Wielu rysowników stosuje metodę wstępnego zaznaczenia najciemniejszych miejsc, cieni, jednym kolorem [np. genialna Crimefish] i dopiero nakładają nań jaśniejsze odcienie. To metoda skuteczna, aczkolwiek niepraktykowana przeze mnie, ale naturalnie, jeśli kiedyś ją wypróbuję, napiszę o niej :)

Zaś inni rysownicy - w tym ja - rozpoczynają od nałożenia najjaśniejszej warstwy i stopniowo przyciemniają rysunek ciemniejszymi odcieniami. Dzięki temu ostrożnemu kolorowaniu możemy uzyskać dokładnie taki odcień lub walor, jaki chcemy. Nie musimy obawiać się, że coś wyszło za ciemne, bo na bieżąco kontrolujemy to "przyciemnianie".



Kolorowanie [i nakładanie kolejnych warstw] dobrze jest zaczynać od rysowania od krawędzi, np. policzek polecam wypełniać od linii twarzy, a kierować się w stronę jego środka, nie odwrotnie. To stopniowe kolorowanie ułatwi też oszacowanie, czy dobrze wykonujemy rysy twarzy, co przekłada się na podobieństwo portretowanej osoby [np. za mało pokolorowany policzek może sprawiać wrażenie wypukłego, pulchnego].




Kiedy dodaję drugi, trzeci, następny kolor, to nie omijam tego pierwszego na pierwszej warstwie, ale koloruję też po nim. Dzięki temu cieniowanie rysunku jest spójne. Poniżej po lewej stronie widzicie kółko pokolorowane jednym kolorem. Po prawej kółko pokolorowane jest już dwoma kolorami [choć drugi kolor nie został nałożony w całości].


Oba kółka pokolorowałam metodą cyrkulizmu. Dla mnie dwa najlepsze sposoby łączenia kolorów warstwami to właśnie kolorowanie za pomocą wykonywania kółek/elips lub kolorowanie metodą podobną do cross-hatchingu, jednak bez pozostawiania przerw pomiędzy poszczególnymi kreskami. Zapewnia to dokładne wypełnienie porów kartki. Dla ułatwienia, arkuszem papieru można obracać :)

video



Kiedy chce się połączyć dwa kolory w tym jeden naprawdę ciemny [jak czarny, granatowy], czasem lepiej jest nakładać najpierw delikatnie ciemny kolor, potem jasny, choć nie zawsze ta reguła się sprawdza. Kredki trzeba po prostu wyczuć, szczególnie kiedy łączy się kredki woskowe, bądź woskowe z olejnymi. Na podstawie poniższych fragmentów rysunku można łatwo dostrzec różnicę pomiędzy udanym, a nieudanym kolorowaniem:



Widać, że czoło jest całkiem gładkie, kolory ładnie połączyły się, ale w przypadku ucha i kawałka policzka widać jakby kropeczki. To dlatego, że zmieniłam kolejność kolorowania. Niestety nie ma na to uniwersalnej recepty, specjalnego triku, dzięki któremu wszystko zawsze będzie się udawało.

Kolory kredek same mogą ładnie mieszać się ze sobą, a czasem bardzo pomaga praktyczny, wspomniany wcześniej blender
Mogą go jednak zastąpić jasne kredki o miękkim wkładzie [np. bladoróżowa, jasnopiaskowa, biała]. Takie blendowanie służy nie tylko łączeniu kolorów, ale także pozbywaniu się widocznych porów kartki.

Nawet z kombinacji dwóch kredek można uzyskać 2 różne kolory, w zależności od tego, który nałoży się najpierw. Może nie widać tego na skanie, ale jest subtelna różnica:




Kolory

Co się składa na kolor? Jego intensywność [czy jest blady czy żywy, soczysty], odcień [ciepły, czy zimny], oraz walor [czy jest jasny, czy ciemny]. Cechy te warunkują wybór kredek, po które sięgniemy oraz w rezultacie kolorystykę naszego rysunku.

Choć sama posiadam dużo kredek, a co za tym idzie jeszcze więcej odcieni [możliwych do uzyskania poprzez mieszanie kredek], powiem Wam, że tak naprawdę nie trzeba zestawu 72 czy więcej kredek, by osiągnąć wspaniałe rezultaty w portretach i pracach o innej tematyce. Żyjącym na to dowodem jest Marcysiabush, która przy użyciu 24 kredek [!] jest w stanie stworzyć cuda. Każdy, kto widział jej portrety, wie, że są świetne ^^ Uzyskiwanie takich efektów wiąże się z znajomością łączenia kolorów. Przecież bywa tak, że w gamie kolorów kredek, które posiadamy, brakuje jakiegoś koloru. Wówczas trzeba go stworzyć samemu poprzez połączenie ze sobą dwóch odcieni, a można dokonać tego przez nakładanie warstw i użycie blendera [można poradzić sobie i bez niego]. Tu pomoże wiedza o kolorach prymarnych, czyli łączenie takich "podstawowych" kolorów jak żółty, niebieski, czerwony. Myślę, że każdy kojarzy coś takiego:



Choć ten kołowy schemat jest dosyć ubogi, to jest też bardzo ważny i nauczy Was podstaw.

Kolory żółty, czerwony i niebieski to kolory podstawowe. Nie mogą być otrzymane poprzez mieszanie innych barw, ale wymieszanie dwóch kolorów podstawowych stworzy nowe kolory, zwane pochodnymi/wtórnymi. Po dodaniu do siebie żółtego i niebieskiego, otrzymamy zielony. Gdy niebieski połączymy z czerwonym, otrzymamy fiolet. Kolor pomarańczowy powstanie na skutek wymieszania czerwieni z żółcią.

Każdy z tych kolorów można rozjaśnić, dodając białej lub czarnej farby, jak również zmienić odcień,  mieszając kolor podstawowy [w kółku] z kolorem pochodnym [kwadraty].

Kolory dopełniające to te, które leżą na przeciwko siebie na powyższym kole kolorów. Żółty to kolor dopełniający fioletu, czerwień zieleni, a niebieski pomarańczowego. Zmieszane ze sobą w równych proporcjach powinny dać odcień szary lub czarny. Są dosyć kontrastowe względem siebie, dlatego nadają się do ożywienia pracy. Wymieszanie kolorów dopełniających daje kolory złamane, które się wydają bure, szare.

[źródło: A. Gair Jak rysować i malować ludzi]

Kolory można podzielić jeszcze na barwy ciepłe i zimne.


Barwy ciepłe to żółcie, pomarańcze, czerwienie, a także zieleń oraz róż/fiolet, które mają ciepłe, przyjemne zabarwienie. Barwy zimne to niebieski, zielony, fiolet, ale takie z zimnym zabarwieniem.  Ale skąd wiemy, że dany odcień zieleni jest ciepły, a nie zimny? Oprócz instynktu, przyda się też obserwacja. Jak mówi Ciocia Wikipedia: określenie barwa ciepła "może dotyczyć właściwie każdej barwy bardziej przesuniętej w stronę czerwieni niż barwa subiektywnie odbierana jako 'czysta'. Np. zieleń o odcieniu oliwkowym jest uznawana za ciepłą, a o odcieniu szmaragdowym – za zimną, przy czym to przyporządkowanie może się znacznie różnić w zależności od indywidualnych cech percepcji obserwatora".

Warto wiedzieć, że ciepłe barwy przybliżają, zimne oddalają rzeczy narysowane na naszej pracy. Dlatego też wydaje się, że dziewczyna na rysunku stoi blisko [no i oczywiście z powodu tego, że znajduje się na pierwszym planie i jest duża, a budynek mniejszy i znajduje się w tle :)].

http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/472/Ania

Jak dobierać paletę barw kolorów?

Kiedy ktoś posiada wiele odcieni kredek, może najzwyczajniej dobierać kolory takie, jak je widzi na zdjęciu. To najpopularniejsza, najczęściej praktykowana metoda. Jest bezpieczna, ponieważ nie ma ryzyka, że kolory będą się ze sobą gryzły [chyba, że nie pasują do siebie też na zdjęciu ;)]. Kiedy ktoś nie ma dużej palety barw pośród kredek, musi kombinować i mieszać kolory, by jak najbardziej przypominały kolorystyką fotografię.
Inna opcja to wybór kolorów analogowych, podobnych do siebie. Wówczas nawet żywe kolory będą ze sobą harmonizowały. Taka praca będzie przyjemna dla oczu, ale może się zdarzyć, że będzie mdła, a kolory będą się ze sobą zlewać.

http://www.colormatters.com/color-and-design/basic-color-theory

Można także stworzyć kontrastowy, żywy rysunek opierając się na kolorach dopełniających.

http://www.colormatters.com/color-and-design/basic-color-theory

Należy przemyśleć dobór każdego koloru. Nie można zmieniać sobie raz tak, raz tak. Np. jeśli cała twarz jest jednakowo oświetlona, to nie można rysować cienia pod nosem w kolorze zimnego brązu, a pod okiem ciepłego, chyba, że taka różnica odcieni jest wyraźnie widoczna na zdjęciu [zależy to od oświetlenia]. Możliwość korzystania z wielu kolorów czasem ułatwia, a czasem utrudnia pracę kredkami.

Rysując, można poprzestać na jednej warstwie kolorystycznej, ale często jest tak, że im więcej różnych kolorów - ciekawszy, pełniejszy, bardziej realistyczny efekt pracy. Rysując twarz, ciężko pokolorować ją jednym kolorem, bo to daje wrażenie płaskości, wato wybrać dodatkowe kolory, które ożywią pracę, np. dodać do twarzy trochę czerwieni lub brązu. Np. twarz Dylana jest bardziej "prawdziwa" niż Cate, nie tylko przez szczegóły, ale też szerszą gamę kolorystyczną.

http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/474/Nogitsunehttp://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/444/Cate%20Blanchett

Czasem warto dodać nietypowy kolor do cieniowania, da ciekawy efekt - fiolet do brązowych włosów, niebieski do roślin, trochę fioletu na twarz. Do narysowania poniższych włosów, użyłam nie tylko brązu i czerni. Nie chodzi mi jednak o odznaczające się różowe pasemko :) Jeśli dobrze się przyjrzycie, dostrzeżecie także kolor fioletowy i niebieski.


Wykorzystałam ten trik nie pierwszy raz. Wcześniej, 4 lata temu, stworzyłam pierwszy portret kredkami [nie był zbyt skomplikowany, dlatego swoim pierwszym poważnym portretem kredkami nazywam ten przedstawiający Aidana Turnera]. Tu z kolei wykorzystałam kredki o kolorze intensywnego różu i bordo.



Kolorowy rysunek kredkami nie musi wiernie odwzorowywać zdjęcia. Można "pobawić" się kolorami, do pewnych elementów użyć niestandardowych kolorów lub celowo użyć więcej kolorów, niż dostrzegamy na zdjęciu, jak ja np. zrobiłam rysując poniższe oczy:

 



Do wybierania palety barw polecam te strony:
Tutaj jest bardzo fajny artykuł na temat kolorów: Barwa i kolor, a tu interaktywne koło barw.

Ile kredek w ogóle potrzeba, by starczyło kolorów?

Jak napisałam wcześniej, nie musimy mieć tysiąca kredek, byśmy byli w stanie stworzyć realistyczny rysunek, wystarczą nawet 24 kolory. Jednakże posiadanie obszernego zestawu kredek bardzo ułatwia rysowanie. Nie trzeba kombinować, głowić się, jakie kolory wymieszać by uzyskać ten, który chcemy, nie trzeba nakładać wielu warstw. Wszystko jest dosłownie pod ręką :) Ja jestem takim małym leniem, dlatego wolę większe zestawy :) Wydaje mi się, że najbardziej optymalny zestaw to 36-48 kolorów, który będzie idealnym wyśrodkowaniem między nieco ograniczonym zestawem 24, a rozbudowanym zestawem 72 lub większej liczby kredek.
Z drugiej strony, nadmiar kolorów i nieumiejętne ich dobieranie może poskutkować tym, że dobierzemy gryzącą się kolorystykę  i nie będziemy z przyjemnością patrzeć na to, co stworzyliśmy. Tak więc przed przystąpieniem do rysowania warto na osobnej kartce wypróbować kolory i instynktownie stwierdzić, czy do siebie pasują, lub sprawdzić to na kole barw :)

http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/453/Kot
Ten rysunek kota wykonałam nie więcej niż 10 kolorami, do czego kilka zeszło
na wykonanie tęczówek. Do sierści użyłam 3 kolorów i w jednym miejscu [na
czole] dosłownie odrobinę czwartego.

Oprócz standardowego zestawu kolorów, oto kredki, które warto posiadać:

Derwent Coloursoft White - ta biała kredka jest wyjątkowa. Może to dziwne stwierdzenie, szczególnie biorąc pod uwagę jej kolor, postrzegany przez wiele osób jako bezużyteczny, ale to moja ulubiona kredka spośród wszystkich, które posiadam. Jest naprawdę biała i mięciutka, świetnie odznacza się na czarnym papierze [zwykła twarda biała kredka z najtańszego zestawu dla dzieci mogłaby nie zostawić śladu na tak ciemno barwionym arkuszu]. Doskonale sprawdza się jako blender, mieszając kolory - rozjaśnia je przy tym nieco, co czasem jest wadą, a czasem zaletą. Również fajnie nadaje się do wykonywania odbić na okularach i wzorów na warstwie w kolorze ciemnym, jej miękkość i biel pozwalają bowiem na rysowanie po ciemnych kolorach. Poniekąd służy jako gumka, co bliżej wyjaśnię przy okazji poprawiania błędów ;) Zbliżony substytut: Kredka Koh-I-Noor Mondeluz lub Derwent Drawing Chinese White.
 

Derwent Artists Rust - niezastąpiona do wykonywania ust, rumieńców, żyłek na gałkach ocznych. Ma naturalny odcień, który pasuje do portretów w różnych kolorystykach. Można ją zastąpić inną kredką w kolorze terracotty [rdzawym/rudawym] innej firmy, ale mi bardzo odpowiada jej umiarkowana miękkość.
 

Derwent Drawing Light Sienna - najbardziej cielista kredka, którą udało mi się wyhaczyć na sztuki. Lubię nią rysować pierwszą warstwę skóry na portrecie. Ponieważ jest woskowa, ładnie miesza się z kolejnymi warstwami. Najbliższym substytutem tej kredki, zbliżonym miękkością i kolorem jest kredka Koh-I-Noor Polycolor nr 9. 

Notatki z kolorowania

Niezwykle przydatny - nawet rysownikom posiadającym jeden, mały zestaw kredek - jest wzornik kolorów, o którym pisałam tutaj. Dzięki takiej tabelce kolorów, wiemy, jaki dokładnie dana kredka ma odcień [bo jednak zdarza się, że kolor trzonka lub rysika nie pokrywa się z kolorem pozostawianym przez rysik].


Ułatwia to pracę, skraca czas zastanawiania się nad wyborem potrzebnego nam koloru.


Im więcej portretów narysujemy, tym większe doświadczenie na temat doboru kolorów zyskujemy. Jednak jesteśmy tylko ludźmi i nie jesteśmy w stanie wszystkiego zapamiętać. Dlatego oprócz wzorników kolorów, warto zapisać sobie kombinacje kolorów kredek, które współgrają ze sobą, np. "kolor fioletowy X pasuje do fioletu Y", "tym odcieniem X zieleni da się przygasić czerwień Y", "ten róż X i kremowy Y dają super cielisty odcień" oraz pasujące do danych elementów portretu pojedyncze kolory, np. "ten fiolet nadaje się do cieni pod oczami", "ten rudawy kolor jest doskonały do naturalnego koloru ust". Możecie zapisać sobie także jak wykonaliście dany portret, np. "Portret mamy. I warstwa - kredka nr X. Jako II warstwę użyłem kredek Y, Z. Potem różowe policzki wykonałem odcieniem X". Załóżcie sobie taki notatniczek i wzbogaćcie tekst o przykłady, wypróbowując w nim kredki.

STRICTE PORTRETOWE PORADY

Na wstępie chciałabym podkreślić, że poniższe porady dotyczą realistycznych portretów, bowiem takimi się głównie zajmuję :)

Oczy

Aby oczy w portretach kredkowych były realistyczne, z grubsza trzeba zrobić to samo, co rysując oczy ołówkami: warto zaznaczyć żyłki na gałce, wycieniować samą gałkę i ominąć odbicia światła. Do pocieniowania gałki ocznej warto sięgnąć po szarą albo bladoniebieską kredkę. Świetnie sprawdza się kolor zimny szary, o zabarwieniu niebieskim. Niektóre miejsca należy zostawić puste jako punkty, w których obija się światło [albo można zakolorować całość, a potem użyć żelopisu lub białej farby]. Zazwyczaj - przy portrecie en face - najciemniejszy cień jest w górnej części gałki ocznej, ale może się to zmieniać w zależności od kierunku padania światła oraz perspektywy. Rysowanie żyłek na gałce jest proste: za pomocą różowej, rdzawej lub czerwonej kredki lekko rysujemy rozgałęzienia wychodzące z kącików oczu lub ich okolic. Jeśli ktoś się głowi, jak to zrobić, by nie wyszło sztucznie, może pogooglować zdjęcia oczu :)
Jak pisałam przy okazji tutorialu o rysowaniu oczu kredkami, kolorowanie zaczynam od narysowania czarną kredką źrenic i konturów tęczówki, a dopiero potem zabieram się za wypełnianie tęczówki. Nie jest to jednak sztywna zasada. Równie dobrze można zacząć od kolorowania tęczówki :) Pamiętajcie, by zaobserwować daną rzecz: na niektórych zdjęciach rzęsy odbijają się w miejscu, gdzie pada na nie światło. Warto dorysować tych parę czarnych kresek, by oko wyglądało ciekawiej.

http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/474/Nogitsune


Włosy

Włosy to najprostsza sprawa, jeśli chodzi o kolorystykę - rzadko kiedy mienią się feerią barw; jak wspomniałam przy okazji tutoriali o rysowaniu włosów, wystarczą 2-3 kolory, by wykonać naturalnie wyglądającą fryzurę. Jeśli zaś chodzi o sposób wykonania, zapraszam do zapoznania się z następującymi tutorialami:

Warto zapamiętać, że im większy kontrast, tym bardziej włosy lśniące się wydają. Im więcej linii widać w pasmach, a i samych pasm jest dużo, tym bardziej fryzura wygląda na puszystą, gęstą. Aby dodać włosom realizmu warto wykonać odstające włoski - nawet jeśli nie widać ich na zdjęciu. Można je narysować białą/kremową kredką lub inną, jasną kredką w kolorze zbliżonym do fryzury. Włoski dodajemy w obrębie fryzury i na jej krawędziach.

Nieco trudniejsze jest rysowanie murzyńskich loczków, ale jeśli kiedyś podejmę się tego wyzwania, tutorial na ten temat z pewnością ukaże się na blogu :)


Skóra

Narysowanie realistycznie wyglądającej, o naturalnym odcieniu skóry to największe wyzwanie, jeśli chodzi o portretowanie kredkami. Niejednokrotnie twarze wychodzą za pomarańczowe lub zbyt intensywnie różowe. Jednak jest to dobry punkt wyjściowy, bo właśnie mniej więcej przy użyciu takich kolorów koloruje się twarz. Podobnie jak do wykonania włosów, powinny wystarczyć 3 kolory na odcień skóry, ale można użyć więcej kredek. A jakie są te 3 kolory? W zależności od karnacji, zmieniają się oczywiście kolory kredek, których musimy użyć, ale ogólnie potrzebny jest podstawowy odcień skóry, którym zakolorujemy całą twarz, kolor pośredni do nieco ciemniejszych miejsc oraz kolor ciemny do najciemniejszych miejsc/cieni. Ja zazwyczaj używam większej ilości kolorów, co raz kończy się sukcesem, a raz nie :D Wciąż się uczę, jak kolorować twarz :) Wiem np., że ruda kredka pasuje do skóry brzoskwiniowej, lekko pomarańczowe, kolory takie jak rudy, terracota nadają się do rysowania ust lub zaróżowień na twarzy, np. zmarzniętego nosa, że dobrze komponują się ze sobą takie kolory: ciepły brąz, pomarańcz, żółty, ciepły, soczysty czerwony a także, że nadmierne, nieodpowiednie użycie zimnego, ciemnego brązu może sprawić, że twarz wyda się brudna, ziemista, a fioletu - posiniaczona. Więcej w dalszej części postu.
Postaram się teraz podpowiedzieć, jakie kolory należy używać przy danej karnacji/kolorystyce zdjęcia.



TYP I - JASNA SKÓRA
Skóra typowo... cielista xD To znaczy różowa, lekko łososiowa. Bazą powinien być blady róż, kolor łososiowy, ale jasny, również bladobrzoskwiniowy. Pokrywam nim całą twarz, a dopiero nań nakładam kolejne kolory. Do zaróżowień [policzki, broda, zaróżowiony nos, uszy] przy bladoróżowej skórze nadaje się ciepło różowa kredka średniego odcieniu. Do jaśniejszych cieni na twarzy stosuję róż wenecki. Nim zaznaczyłam cienie wokół oczu, cienie na nosie i czole na portrecie swoim i Marcysibush. Ciemniejsze cienie [takie jak na mojej szyi] wykonałam średnim odcieniem ciepłego brązu. Jasny fiolet wykorzystałam do cieni pod oczami - ale należy pamiętać, że nie każdy ma takie cienie :)



Przydatne kolory dla posiadaczy kredek Koh-I-Noor Polycolor: 9, 10, 31, 32, 350, 352, 355, 354, 351
Przydatne kolory dla posiadaczy kredek Derwent Coloursoft: C170, C180, C190, C200, C210, C570, C590, C600
Przydatne kolory dla posiadaczy kredek Derwent Drawing: 1610


TYP II - POMARAŃCZOWO-BRĄZOWA
Skóra wpadająca w pomarańcz z odcieniami brązu może kojarzyć się z stałymi bywalcami solarium ;) Jednak to tylko uprzedzenie, bowiem umiejętnie dobrane pozostałe kolory rysunku sprawią, że wszystko będzie grało, a ludzkie twarze nie będą wyglądały jak pomarańczki :D Taka ciepła kolorystka świetnie odda kolor skóry ludzi opalonych [ale nie spalonych ;)], śniadych.
Na poniższym rysunku dziewczyna z miętowymi włosami wygląda dziwnie, prawda? Co nie gra? Źle dobrany kolor twarzy, jest zbyt żółty. Jednak te same kolory użyte do skóry pasują już kobiecie z rudymi włosami i z warkoczem.


Tu z kolei wszytko dobrze się komponuje. Twarze są pomarańczowawe, ale odcienie brązu i rudości dodają naturalności i lekko tonują ten żywy kolor. Taka paleta barw dobrze się komponuje z brązami, granatem, ciemnym fioletem, bordo... Pasuje głównie do włosów brązowych, ale kiedy osoba ma blond fryzurę, wówczas warto do niej wybrać ciepłe odcienie koloru żółtego [jasny, słomkowy kolor włosów do pomarańczowawej skóry nie będzie pasował] i brązu, najlepiej te same, które zostały użyte do wykonania cieni na twarzy. 


Do wykonania takiej skóry potrzebne są kredki w następujących odcieniach ciepły średni brąz [do cieni pośrednich], ciemny brąz [do cieni najciemniejszych], ochra, kolor piaskowy jako podstawowy kolor skóry. Odcień ceglasty, rudawy będzie doskonały do zaróżowień [policzki, uszy, nos].

Przydatne kolory dla posiadaczy kredek Koh-I-Noor Polycolor: 28, 29, 32, 6, 30, 65
Przydatne kolory dla posiadaczy kredek Derwent Coloursoft: C560, C580, C590, C600, C540, C050
Przydatne kolory dla posiadaczy kredek Derwent Drawing: 5720
Przydatne kolory dla posiadaczy kredek Derwent Artists: 5700, 5900, 6430









TYP III

Taki brzoskwioniowo-różowy kolor skóry doskonale sprawdza się zarówno u osób o jasnym i śniadym kolorze skóry, nie wygląda bowiem za blado, ani za ciemno. Najlepiej komponuje się z żywymi, ciepłymi odcieniami i podkreśla radosny charakter portretu. Wyobraźcie sobie, że narysowana na poniższej pracy Cate Blanchett nie uśmiecha się, jest smutna i zapłakana. Coś Wam w takiej wizji nie pasuje, prawda?


Jak wspominałam, przy takim portrecie należy stawiać na ciepłe kolory z dostępnego zestawu kredek. Jako podstawowy kolor skóry sprawdzi się kolor piaskowy. Do zaróżowień posłużyć może kolor lekko rudawy [można połączyć czerwień z brązem albo użyć łagodnego odcienia pomarańczu]. Do najciemniejszych cieni należy sięgnąć po ciemny, ale ciepły brąz. W portrecie Cate niepotrzebnie użyłam ciemnego, zimnego brązu - dał wrażenie lekko zabrudzonej twarzy i ramienia.
Przydatne kolory dla posiadaczy kredek Koh-I-Noor Polycolor: 28, 29, 30, 32, 9, 355, 355, 9, 31
Przydatne kolory dla posiadaczy kredek Derwent Coloursoft: C560, C550, C580, C050, C180, C630


TYP IV
Blady, lekko ziemisty kolor skóry to zasługa połączenia jasnego różu, brudnego fioletu i zimnego brązu. Wszystkie te odcienie są chłodne i blade, dlatego dobrze ze sobą współgrają. To kolorystyka dobra do portretowania osób zaliczanych do rasy powszechnie nazywanej kaukaską, bladych, chorych, posępnych [ciepłe kolory bowiem kojarzą się z czymś przyjemnym, z radością]. Dobrze współgra z kolorami: fioletowym, niskonasyconym jasnym lub ciemnym brązem, różem.
 
http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/474/Nogitsune


Do powyższego portretu Dylana  O'Briena wybrałam następujące kolory: jako podstawowy kolor skóry wymieszałam blady róż, odrobinę rdzawego oraz liliowego. Zimny ciemny brąz i brudny fiolet posłużyły jako cienie na twarzy, a rudy kolor pojawił się w miejscach, gdzie często na twarzy występują zaróżowienia, np. na nosie. Ponieważ jednak jest to ciepły odcień, a reszta kolorów jest chłodna, brudna, użyłam go dosyć oszczędnie.

Co jeśli ktoś nie ma np. brudnego fioletu pośród swoich kredek? Wówczas należy połączyć 2 lub 3 kredki, by uzyskać taki odcień - w tym przypadku można połączyć ciepły fiolet z szarością.


Przydatne kolory dla posiadaczy kredek Derwent Coloursoft: C170, C190, C230, C530
Przydatne kolory dla posiadaczy kredek Koh-I-Noor: 9, 10, 13, 350, 353, 68, 33
Przydatne kolory dla posiadaczy kredek Derwent Drawing: 1610, 6470



TYP V - Z NIETYPOWYM KOLOREM NA TWARZY

Nie należy obawiać się używania śmiałych kolorów w portretach. W zależności od tego, jak pocieniujemy rysunek, możemy osiągnąć ciekawe efekty. Dodanie zieleni na twarzy Harry'ego - zupełnie jak na oryginalnej ilustracji Mary Grandpre - spowodowało wrażenie oświetlonej zielonkawą poświatą twarzy. Użycie koloru miętowego na twarzy Diaboliny spotęgowało wrażenie, że czarownica ma zimne serce [przynajmniej do pewnego czasu, jak wiedzą ci, którzy oglądnęli film z Angeliną Jolie :)] i pochodzi nie z tego świata :)




TYP VI - OSOBA CIEMNOSKÓRA

Rysowanie osoby czarnoskórej polega na tym, co rysowanie osoby jasnoskórej. Musi być ton ciemny do cieni, pośredni oraz jasny jako podstawowy kolor skóry [będzie umiejscowiony tam, gdzie odbija się światło]. Trzeba pamiętać, wybierać brązy albo zimne, albo ciepłe.


Uwaga!
Podane przeze mnie konkretne kolory kredek są sugerowane! Ja, wykonując portrety stosuję kombinację kredek Koh-I-Noor Polycolor, Derwent Drawing, Coloursoft i Artists, więc to, co jest wypisane, to proponowane kolory, które mogą spasować, nie całościowe zestawy.


Światłocień


Podobnie jak w przypadku rysowania ołówkiem, podczas tworzenia kredkami należy zaznaczyć światłocień. Nie jest to jednak tak proste, bo o ile w trakcie tworzenia ołówkami wystarczy wziąć jakiś miękki ołówek i przyciemnić dany obszar, to tutaj - indywidualnie przy każdym portrecie - trzeba zadecydować o odcieniu kredki, który kolorystycznie będzie pasował do palety barw użytych w pozostałej części rysunku, jak również który będzie wyglądał naturalnie.

W których miejscach należy uwzględnić cienie, jak wykonać światłocień?

W standardowym, najczęściej wykonywanym typie portretu światło jest rozproszone, nie jest mocne, ukierunkowane, punktowe. Często nie da się precyzyjnie określić, gdzie znajduje się źródło światła. Przejścia pomiędzy kolorami/cieniami są łagodne. Wówczas najczęściej cień pojawia się nad górną powieką lub pod brwiami, jako że ta część ciała jest wysunięta w stosunku do oczu.

Filmik, jak rysowałam to oko, można obejrzeć tutaj. Uwaga,
jest beznadziejny xD


Cienie tworzą się pod nosem i wokół nosa, jako że to również jest "wystająca" część twarzy.



Cień pojawia się także na czole pod grzywką oraz między pasmami grzywki. Czasem trzeba go wyraźnie zaznaczyć, jak w przypadku krótkiej, ale wystającej nad czoło grzywki:


Czasem wystarczy delikatna linia blisko opadających na czoło pasm grzywki:


Cień na czole może również być w pewnych miejscach jaśniejszy, a w pewnych ciemniejszy. Jak widać na poniższym obrazku, w punkcie A grzywka rzuca ciemny cień na czoło, zaś do punktu B dociera więcej światła.


Zaznaczanie cieni pod włosami dodaje realizmu, daje wrażenie, iż włosy nie są płasko przyklejone do czoła, a odstają od niego.
Ponadto cienie znajdują się w okolicy brody, krawędzi twarzy na wysokości policzków i szczęki [wówczas ją uwypuklają]. Odpowiednie kolorowanie pozwala podkreślić, że osoba ma wystające kości policzkowe.

Co nieco więcej o światłocieniu tu i tu.


Uwaga!
Technika kolorowania twarzy krok po kroku w następnym tutorialu :)

Kilka całkiem randomowych porad na temat kolorów :)

- dobrze komponują się ze sobą takie kolory: pomarańcz, brzoskwiniowy, żółty
- do rysowania kamiennych budynków nadaje się popielaty, ciepły szary
- do rysowania metalu nadają się takie kolory jak niebieski, zimny szary, grafitowy, biały, może być też trochę różu i fioletu, jeśli metal ma ciepłe odcienie szarości
- zieleń, niebieski, fiolet schładza kolorystykę rysunku
- różowy, żółty, pomarańczowy ociepla kolorystykę rysunku
- zimny fiolet współgra z bladoróżowym
- aby otrzymać zgaszony fiolet, do fuksji lub ostrego fioletowego można dodać szarości, popielu
- spotkałam się z opiniami, że w rysunkach wykonywanych kredkami należy wystrzegać się używania czarnej kredki. Przyznam, że nie przestrzegam tej zasady, bo czarna kredka może dać świetną głębię źrenicy oka. Można zamiast tego użyć granatu wymieszanego z ciemnobrązowym kolorem, grafitowego, indygo
- przy rysowaniu cienia na jakimś obiekcie o jasnym lub średnim kolorze, lepiej wystrzegać się czerni, ponieważ nie będzie to wyglądało naturalnie. Sugerowałoby to bardzo mocne światło i zbyt podkreśliło przedmiot. Lepiej użyć tego samego odcienia, tylko ciemniejszego [np. do średniego brązu brąz ciemny, do niebieskiego granatowy]
 - efekt połysku uzyskuje się przez wyrazisty kontrast pomiędzy dwoma podobnymi kolorami kolorami
- do szarej sierści warto dodać trochę fioletu lub niebieskiego


Wygładzanie pracy

Szczęśliwi posiadacze woskowych kredek, które dobrze się mieszają lub takich o twardym wkładzie, które porządnie wypełniają pory kartki, nie muszą się martwić o wygładzanie kolorowania. Czasami oczywiście taka widoczna swoista tekstura została wykonana celowo i stanowi o stylu danej pracy. Jednak kiedy ktoś preferuje bardzo gładkie kolorowanie, warto poznać kilka trików.

1. Użycie kredek na bazie wosku
Jak powyżej wspomniałam, kredki, które są woskowe, dobre się mieszają. Sprawia to, że przejścia pomiędzy poszczególnymi kolorami łagodnieją. Kiedy - podobnie jak ja - miesza się kredki woskowe z olejnymi, to kredka olejna nałożona na woskową może pozostawić nieładne kolorowanie w postaci kresek, szczególnie, kiedy jest dobrze zatemperowana. Żeby się tego efektu pozbyć, wystarczy nałożyć nań woskową kredkę w podobnym kolorze. Np. na poniższym rysunku to wgłębienie na czole czy cień na nosie wykonałam "kredką olejną" Koh-I-Noor. Granicę pomiędzy kolorami wyeliminowałam cieniując w tych miejscach "kredką woskową" Derwent Coloursoft Soft Pink, która stanowiła jeden z kolorów, których użyłam do skóry. Również przejście pomiędzy różowym policzkami a podstawowym kolorem skóry nad kością policzkową "złagodziłam" tą kredką, nieco mocniej ją dociskając. To nie żaden Photoshop, to magia woskowych kredek! ;)


Czasami zdarza się jednak, że kredki olejne źle współpracują na woskowej warstwie, co widać na przykładzie odchodzących od nosa zmarszczek mimicznych. Cóż, zdarza się! ;) Lepiej nie poprawiać na siłę takiego błędu, ponieważ może wyjść jeszcze gorzej.

2. Użycie twardych kredek 
Kto rysuje pośrednimi lub twardymi kredkami całe prace, ten problem porów ma raczej z głowy. Szczególnie, kiedy są dobrze zatemperowane! Wówczas ostry szpic kredki wpada w pory kartki, dobrze je wypełniając, tak, że stają się całkowicie lub prawie niewidoczne. Kiedy ktoś jednak preferuje miękkie kredki, ale nieco słabiej "wygładzające się" [bo stworzone na bazie olei, nie wosku], dobrze jest mieć pod ręką twarde kredki i zastosować je do ostatniej warstwy rysunku. Wiem, że nie każdy ma i miękkie, i twarde kredki, bo to jednak wydatek [choć kredki Renesans Colore - które mają twardy wkład i dużą gamę 48 kolorów - kosztują nawet 90gr za sztukę!], dlatego warto zaopatrzyć się choćby w biały kolor. Ponieważ twarde kredki nie zostawiają tak intensywnych, wyrazistych kredek, biała twarda kredka nie powinna za bardzo rozjaśnić rysunku. W ten sam sposób wygładzam cieniowanie w swoich ołówkowych pracach: na koniec sięgam po najtwardszy z miękkich ołówków - ołówek B.

3. Użycie blendera
Blender nie tylko pozwala dobrze wymieszać kolory, ale również dobrze służy jako "wygładzacz" kolorowania :) Jak wspomniałam, kredki stworzone na bazie oleju, np. Polycolory, nie pokryją aż tak dobrze kartki jak woskowe Coloursofty, co widać na poniższym rysunku. By pozbyć się porów, wystarczy kolistymi ruchami pocierać kartkę.


Tu jeszcze kolejny przykład na to, jak przydatny w wygładzaniu kolorów i mieszaniu ich jest blender. Na lewo: kredki bez blendera, na prawo po użyciu blendera.


4. Użycie chusteczki higienicznej
Rozcieranie rysunku chusteczką higieniczną albo listkiem papieru toaletowego przyda się przy rysowaniu kredkami, które nie zostały stworzone na bazie wosku [np. Koh-I-Noor Polycolor] i pozwoli na "dozowanie" efektu rozmycia. Wystarczy lekko docisnąć chusteczkę palcem i wykonywać małe, koliste ruchy. Im dłużej pocieramy, tym gładsze stanie się kolorowanie. Przy okazji chusteczka zbiera pigment, więc można jeszcze raz pokolorować dany obszar i ponowić pocieranie chusteczką.
Jeśli zależy nam na wygładzeniu małego fragmentu pracy, można sięgnąć po patyczek higieniczny [w razie braku patyczka można nałożyć watę na zapałkę albo wykałaczkę].






Poprawianie błędów

Czasami może zdarzyć się, że w miejscu, które kolorujemy, pojawią się jakieś plamki pigmentu - taka jakby... "nierówność kolorystyczna", niejednolite kolorowanie ^^' Jest na to sposób - wystarczy "przejechać" to miejsce woskową kredką, a znikną! Moją ulubioną kredką do tego typu poprawek jest Derwent Coloursoft White. Można spróbować zastąpić ją też innym, zbliżonym do poprawianego, ale jaśniejszym kolorem.

Po lewej: niebieska kreska służy tu za przykład pigmentu do zlikwidowania.
Po prawej: kreska została zarysowana białą kredką DC. Miejsce po "plamie"
jest nieco wybielone, wystarczy je pokolorować, by nie było po nim śladu.


Co kiedy okaże się, że źle dobraliśmy kolory i wypadałoby wymazać część rysunku? Od razu odradzam wymazywanie dużych obszarów, szczególnie takich, gdzie część kolorowania chcielibyśmy zostawić, bo skończy się to fiaskiem, o czym boleśnie przekonałam się, rysując żonę kolegi. Ponieważ Ola przez moje nieumiejętne użycie fioletowego koloru wyglądała na pobitą, postanowiłam wymazać część rysunku i pokolorować te obszary na twarzy od nowa. Skończyło się na rysowaniu portretu od nowa... ;P


Kiedy kolorystyka nie gra delikatnie, można spróbować ją naprawić nakładając kolejne warstwy na te miejsca. Np. żeby zredukować intensywność czerwieni  można spróbować bardzo delikatnie pocieniować ten obszar zieloną kredką. Dobór odcienia zieleni zależy od odcienia czerwieni. Miętowy niekoniecznie będzie współgrał z pomidorowym.


Przykład zredukowania nasycenia czerwieni - po lewej przed,
po prawej po pocieniowaniu czerwonego kółka zielenią
oliwkową.

Gumką do mazania można jednak wymazać mniejsze fragmenty rysunku lub takie, które możemy wymazać w całości. Tak było z rysowaną z wyobraźni suknią mojej przyjaciółki. Najpierw wymyśliłam taki projekt ubrania:


Stwierdziłam, że to kompletny niewypał. Nie spodobała mi się ani kolorystyka, ani wzory - twarda srebrna kredka ślizgała się po woskowej warstwie nałożonej wcześniej i szlaczki wychodziły krzywo. Postanowiłam więc narysować ten dekolt od nowa. Wymazałam całość gumką Factis i wykonałam zupełnie inną, bardziej mnie satysfakcjonującą suknię. Muszę jednak zaznaczyć, że po wymazanej powierzchni, kredki rysują nieco inaczej, mniej gładko. Widać różnicę w gładkości pomiędzy tym na nowo narysowanym pasem, a pozostałą częścią ubrania. Uważam jednak, że się opłacało, bo suknia prezentuje się lepiej i bardziej elficko :)


Podobnie jak w przypadku rysowania ołówkami, należy dbać o odwzorowanie podobieństwa. Tylko że w przypadku rysowania ołówkami, błędy zawsze łatwo można poprawić, wymazując gumką to i owo. Niestety nie tyczy się to kredek, dlatego ważne jest dobre odwzorowanie podobieństwa już na wstępie. Czasem drobne błędy mogą wpłynąć znacząco na podobieństwo.
Niestety podczas wykonywania szkicu do portretu Aidana Turnera coś poszło mi nie tak i uciekło mi podobieństwo, którego brak zauważyłam dopiero w trakcie kolorowania twarzy. Jeszcze raz dokładnie przeanalizowałam zdjęcie i doszłam do następujących wniosków: brwi były za krótkie, wargi za wąskie, różnił się też kształt górnych powiek. Na szczęście poprawki polegały głównie na dorysowaniu czegoś [np. dodatkowych włosków przy brwiach], niż mazaniu. Musiałam też poprawić kształt, z czym niestety wiązało się wymazanie pewnego fragmentu rysunku. Tu dla mnie widać przewagę miękkich kredek nad twardymi: choć nie wymazałam obszaru do czystej, białej kartki, udało mi się sprawić, że źle narysowana kreska znacznie zbladła i znikła pod kolejnymi warstwami kolorowania. Poprawienie tych elementów sprawiło, że Aidan zaczął przypominać siebie.



Jak stworzyć ciekawy rysunek kredkami?


Poza wybraniem ciekawego tematu, rysunek może stać się bardziej interesujący dzięki następującym rzeczom:
- dużo szczegółów - mimo, że powiedzenie, że w prostocie jest siła, jest bardzo prawdziwe, w rysunkach to właśnie mnogość detali daje pracy moc! :) Spróbujcie sobie wyobrazić poniższy portret Aidana z krótkimi, prostymi włosami, bez zarostu i w jednokolorowej koszuli... Znacznie to nudniejszy widok niż ten sam aktor z burzą dzikich loków i lekkim zarostem :) Dlatego jeśli chcecie uatrakcyjnić pracę, spróbujcie czasem dodać coś od siebie: jakiś wzorek na ubraniu, jakiś zbłąkany kosmyk włosów, może kolorowy, mieniący się makijaż? Albo choćby wzbogaćcie tło :)

http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/431/Aidan%20Turner

 - żywe kolory lub wyjątkowa kolorystyka - żywe, radosne kolory są zawsze przyjemne dla oczu. Kojarzą się pozytywnie, energetycznie. Bure, jednolite prace, o niezróżnicowanym kontraście bywają smutne i nudne. Połączenie żywych kolorów, a w szczególności barw komplementarnych [dopełniających] daje całkiem inny efekt, niż kolorystyka przygaszona [która nadaje się do rysunków o ponurej, melancholijnej atmosferze].

http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/446/%C5%BBabki

Poprzez wyjątkową kolorystykę rozumiem nietypowe dla danego tematu kolory. Np. użycie w portrecie na twarzy w pewnych miejscach kolorów takich jak zielony czy niebieski lub utrzymanie całego portretu w takich barwach.



 - kolorystyka oparta na kontrastach - czyli wspomniane połączenia kolorów dopełniających, barw ciepłych i zimnych, kolorów ciemnych i jasnych, tego samego koloru ale o różnym stopniu nasycenia, kolorów prymarnych.

 - duży kontrast, dynamiczny światłocień - niby nic nie ożywia tak pracy, jak kolory, ale co, jeśli praca jest monochromatyczna lub ma wąską paletę barw? Wówczas przyda się duży kontrast oraz dynamiczny światłocień! Blada twarz skontrastowana z ciemnymi, nasyconymi kolorami nabiera charakteru, mocy.

 Diabolina



- nietypowa perspektywa - kolejnym czynnikiem uatrakcyjniającym pracę jest narysowanie czegoś z niezwyczajnej, niefrontalnej perspektywy. Twarze widziane bokiem, z profilu lub w perspektywie 3/4 albo widziane z góry lub od dołu to coś innego, rysowanego rzadziej niż tradycyjne portrety en face. Oczywiście nie wszędzie nietypowa perspektywa się sprawdza. Pejzaż najlepiej rysować na wprost lub lekko pod kątem. Pejzaż widziany z perspektywy żabiej... to niby ciekawe, ale co tam będzie widać oprócz trawy? xD

http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/453/Kot

Co wpływa na efekt końcowy pracy?

Na to, jak nam wyjdzie rysunek, wpływa wiele czynników. Jednym z najważniejszych jest doświadczenie. Im więcej rysujemy, tym bardziej obywamy się z kredkami. Poznajemy je, wiemy, jak się zachowują na danym papierze, jakie kolory do siebie pasują i które dobrze się ze sobą mieszają. Oczywiście i ta reguła ma wyjątki, np. mój pierwszy poważny portret przedstawiający Aidana Turnera prezentuje się lepiej, niż portret-prezent ślubny dla kolegi.



Czemu tak się stało? Otóż rysując portret irlandzkiego aktora, wzorowałam się na bardzo dużym, dobrej jakości zdjęciu. Portretując znajomych, miałam do dyspozycji jedynie małe zdjęcie ukradzione po cichu z Facebooka kolegi 2 tygodnie przed ślubem c:

Wiele zależy też od czasu. Im go więcej, tym bardziej możemy zaangażować się w dopieszczanie każdego fragmentu rysunku. Mamy czas na to, żeby rozplanować kompozycję, wybrać odpowiedni kolory kredek i zastanowić się, w jakiej kolejności nakładać warstwy. Portret Marcina i Oli - jeśli mnie pamięć nie myli - narysowałam w 4 dni [ponieważ pierwsza wersja pracy się nie udała i musiałam zacząć od nowa], Aidana rysowałam przez kilka miesięcy [oczywiście można narysować dobrą pracę w krótszym czasie, co sama sobie udowodniłam :)].

Kiedy czasu mamy niewiele, bo tworzymy dany rysunek na zamówienie lub na zbliżające się urodziny lub inną okazję, rysujemy pod presją, co przekłada się niestety na rezultat. Gdy tworzymy pełni optymizmu, ochoty, bez poczucia presji, prace są bardziej udane. Rysując w stanie relaksu utrwalamy sobie w świadomości pozytywne doświadczenie, co przełoży się na wygląd następnych prac. Tak, tak! Jeśli tworząc kredkami, będziemy  ciągle sfrustrowani, zniechęcimy się do rysowania tym medium i wbijemy sobie do głowy przekonanie, że rysunek kredkami nam nie wyjdzie.


Zachowanie czystości pracy

Kredki, podobnie jak ołówki, w czasie rysowania pozostawiają pyłek powstały w wyniku pocierania wkładem o kartkę papieru. O ile w przypadku grafitu z ołówka łatwo można się go pozbyć, to kolorowy pył z kredek może zostawić brzydkie, ciężkie do usunięcia ślady. Co więc robić?

Po pierwsze, na bieżąco zdmuchiwać taki pył. Zmiatanie go za pomocą miękkiego pędzla również może być alternatywą, ale mimo wszystko jego włosie będzie dotykać papieru. Pędzel może wówczas rozmazać rysunek.
Po drugie, skuteczne jest wymazywanie pyłku gumką chlebową. Taka gumka charakteryzuje się lepkością i dokładnie zbierze pyłek nawet bez dociskania jej do kartki. To metoda, którą stosuję najczęściej.
Po trzecie, warto podłożyć czystą kartkę pod nadgarstek. Obojętnie jaką, byle bez żadnych nadruków, które mogłyby się odcisnąć na rysunku. Zapobiegnie to rozmazywaniu się rysunku, przypadkowym zabrudzeniom. Kolorowy pigment ze znajdującego się pod spodem rysunku nie odbije się na naszych rękach. Trzeba też uważać, czy pyłki pigmentu z kredek nie są pod kartką bo mogą pobrudzić rysunek!



Po czwarte, należy zwracać uwagę na to, jak ułożona jest kartka, na której rysujemy. Kiedy wykonaliśmy już część pracy pośrodku kartki, a potem zabieramy się za, dajmy na to, lewy górny róg bez zmiany ułożenia kartki, to w rękę [bądź wspomnianą powyżej kartkę] wcieramy pył. Lepiej jest odwrócić kartkę tak, by nie trzymać rąk na rysunku, tylko na blacie. Nie zawsze jest to możliwe, ale starajmy się :)




ŁĄCZENIE TECHNIK


Kredki można używać w połączeniu z innymi mediami. Najczęstszym połączeniem jest dodanie kredkowych akcentów do ołówkowej pracy w celu ożywienia rysunku, zaakcentowania czegoś.


Przyborami takimi jak markery, akwarela, tusz czy gwasz można wykonać pierwszą, podstawową warstwę pod rysunek, nie tylko portret. W poniższej pracy kredką akwarelową w kolorze ochry najpierw pokolorowałam całą twarz i dłoń Deppa, a następnie ją rozmyłam. Kiedy portret wysechł, resztę twarzy pokolorowałam na sucho zwykłymi kredkami.







To na tyle w kwestii teoretycznej i praktyczno-wprowadzającej :) Starałam się zgromadzić jak najwięcej wiedzy i jak najumiejętniej ją Wam przekazać. Mam nadzieję, że opłacało się tyle czekać na ten post - to chyba najdłuższy, jaki w życiu napisałam :D
W następnej notce czysta praktyka!

Przypominam o wczorajszej notce z newsami, myślę, że będziecie zainteresowani :D


92 komentarze :

  1. Taki dokładnej i długiej notki to ja jeszcze w życiu nie widziaem( tylko przeglądnąłem) ;O Jutro to przeczytam, może poćwiczę w praktyce :D Teraz pora na film - pierwszy od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego tyle czasu mi zajęło tworzenie jej ;D Pomijając już fakt, że zbierałam przez ten czas doświadczenie :)
      Miłego oglądania!

      Usuń
    2. O Matko jakie długie! Ja tam mogę coś przeczytać, po 5 minutach zacząć coś rysować, popełnić wszystkie możliwe błędy, wyciągnąć wnioski na 15 minut, a za miesiąc uczyć się od nowa - chyba ta twoja porada co do zapisywania warstw x,y, gamma, beta jest dobra :D Co do tekstu: też nie potrafię robić całej twarzy naraz! Nie rozumiem jak tak można( w sensie "podziwiam"), bo jak robię te oko, to mi się uwagi nasuwają i od razu koryguję, a jak cały obrazek na raz(naraz?) to ja bym wszystkie błędy pozapominał. A co do woskowych kredek: mam chęć i odłożone fundusze na prismacolor 24 portretowe. Ale póki co nie mogę kupić, bo niedawno kupiłem kredki faber castell rycerze i rodzice powiedzieli by, że oszalałem :D

      Usuń
    3. Oj, to trzeba się skupić! No ale zapisywanie kolorów też jest przydatne :)
      Dokładnie, ja też nie rozumiem, ale podziwiam :D Nie umiem tak zostawić czegoś niedokończonego, muszę znać rezultat, zanim przejdę do następnej rzeczy. Bo co, jeśli potem mi coś nie wyjdzie, a ja już poświęciłam czas na następną część rysunku?
      Ooo, rozmyślałam ostatnio o tych kredkach. Może jak skończą mi się Polycolory portretowe, pomyślę o nich, bo zestaw fajnie się prezentuje.
      Nie przejmuj się, moja babcia mówi mi to samo xD

      Usuń
  2. Świetny wpis, naprawdę wyczerpałaś temat jeśli chodzi o teorię. Warto było czekać :) A oprócz tego nie mogę się doczekać konkursów, w których na pewno wezmę udział.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiu, to dobrze! Bardzo dziękuję ♥ W następnym wpisie już czysta praktyka.
      Cieszę, że masz taki zamiar! :D

      Usuń
  3. Przeczytałam wszystko, notka cudowna, warto było czekać. Zawarłaś bardzo ciekawe informacje, przyjemnie się czytało! Jutro zabieram się za 1 prace jeszcze nie wiem która ;D
    Skorzystam z pomocy z Twoich tutoriali! Będą to Anna z krainy lodu albo Szczerbatek i Czkawka z Jak wytresować smoka :) Gratuluję raz jeszcze wygrania konkursu! Wszyscy w Ciebie wierzyli ^^! W konkursach... może w jednym wezmę udział.. może w dwóch, zależy od zdjęcia i jego trudności, i od tematu do zinterpretowania!
    Chciałam się także poradzić w sprawie kredek.. mogę na święta kupić zestaw 12 kolorów Derwent Artist, lub 24 portretowych K-I-N polycolor, które byś mi poleciła? ;D
    ~~Dawno nie pisałam, więc dziś nadrabiam ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję baaardzo za miłe słowa! Mam nadzieję, że notka praktyczna też Ci się spodoba.
      Aaa uwielbiam "Jak wytresować smoka" :D Powodzenia przy rysowaniu, kogokolwiek wybierzesz.
      Dzięki i cieszę się, że jesteś chętna do udziału w konkursie/sach :)
      Oj, ciężkie pytanie, bo tu i tu jest ograniczona gama kolorów. Czy masz jeszcze jakieś inne zestawy? Może bym zrobiła tak: kupiła portretowe KIN i dokupiła na sztuki inne kolory z tej firmy. Bo jednak o ile w tym zestawie jest super gama kolorów do twarzy, to brakuje innych, przydatnych kolorów.

      Usuń
    2. Spodoba, na pewno ^^! A dziękuje, mam nadzieje, że dobrze wyjdzie.
      Chętna do rysowania- zawsze i wszędzie ;D.
      A z kredkami to chyba tak zrobię, zestaw + na sztuki, dziękuje :)

      Usuń
    3. To trzymam kciuki! ^^
      Nie ma za co, cieszę się, że mogłam pomóc :)

      Usuń
  4. Rzeczywiście długa ta notka:)) jak na razie zatrzymam się przy skórze resztę przeczytam jutro żeby się nie przeciążyć informacjami kiedy trzeba powtarzać do testów :)
    Dziękuję że zechciałaś poświęcić tyle czasu żeby to wszystko napisać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, to w żadnym wypadku nie nadwyrężaj swojego umysłu informacjami, które w tej chwili są mniej ważne! Trzymam kciuki za testy :)
      To ja dziękuję serdecznie ♥

      Usuń
    2. Dziękuje i nie ma za co :)
      btw. świetny pomysł z podaniem numerów kredek :))

      Usuń
    3. Dzięki raz jeszcze :D

      Usuń
  5. Piszesz tak ciekawie że przeczytałam wszystko w 3 minuty.
    Notka bardzo długa i fajnie. Bardzo przydatne. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba musiałaś ukończyć jakiś kurs szybkiego czytania xD To ja dziękuję serdecznie :))

      Usuń
  6. Miałam nadzieję że wspomnisz coś o rozpuszczalnikach takich jak terpentyna albo biały spirytus :( Mimo to kłaniam się do stóp za taki genialny i dopracowany post!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam jeszcze rozmywać kredek olejnych, więc dlatego nic nie napisałam :) Ale kiedyś poekperymentuję i wtedy taka notka się pojawi.
      Dziękuję bardzo ♥

      Usuń
  7. Jejku, bardzo podziwiam Cię za tą anielską cierpliwość <3, ja nigdy nie napisałabym tak długiej notki,a mam nadzieję, że niedługo pojawi się jeszcze jej druga część! ;D Nic dodać nic ująć, po prostu genialne! Bardzo mi pomogłaś w doborze kredek do bladej cery z czym zawsze miałam problem. Mimo że jest już późno i oświetlenie jest beznadziejne (niema to jak słoneczko) zabieram się do przetestowania twoich wskazówek. Jeszcze raz bardzo dziękuję i pozdrawiam cieplutko :3

    zapraszam również do mnie -> http://klaroline-love-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą drugą notką pójdzie mi znacznie szybciej, bo został mi do napisania tylko tekst do jakiś 30 zdjęć :D A więc będzie szczegółowo!
      Cieszę się, że uważasz post za użyteczny :) Życzę powodzenia i również gorąco pozdrawiam ♥

      Usuń
  8. warto było czekać!Notka świetna, wyczerpująca temat i od razu człowiek nabiera ochoty na kredki 😄Ostatnio mam jakiś kryzys i na ołówki mnie wzięło xd. oj uwierz nie a wszystkich łatwo jest odtworzyć kolor włosów na portrecie to moja największa zmora :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło słyszeć, że post wywołał u Ciebie taką motywację :D Z włosami można się trochę pobawić, byle, żeby nie przekombinować, ale odtworzenie w 100% identycznego koloru to naprawdę nie jest konieczność... w końcu rysunek ma być rysunkiem, nie zdjęciem ^^

      Usuń
  9. Woah, notka naprawdę porządna! Widzę, że włożyłaś w ten temat masę pracy i opracowałaś każdy możliwy szczegół x3 Przeglądając zauważyłam, że wszystkie techniki mi są znane, wychodziły same z siebie, kiedy rysowałam sobie na żywioł, albowiem nigdy nie korzystałam z tutoriali. Jednak bycie samoukiem jest baaardzo przydatne :')

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za słowa uznania ♥ Bycie samoukiem jest nie tylko przydatne, ale daje ogrom satysfakcji! :)

      Usuń
  10. Słyszycie te fanfary?... W końcu obiecany tutorial! :D
    Ciekawe porady, proste wskazówki i do tego jeszcze mistrzowskie rysunki - czego chcieć więcej? ;) Wszystko tak fajnie napisane, że może nawet sama się skuszę i znowu zmierzę się z kredkami...(chociaż boję się efektu, bo moje Bicki bywają tragiczne...)
    Jeszcze co do poprzedniej notki: gratuluję wygranej! Twoja praca jest......jest... po prostu idealna! ;P
    Pozdrawiam i czekam na część praktyczną! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hip hip hura xD Bardzo dziękuję za ten przemiły komentarz! Super, że post zachęcił Cię do rysowania kredkami :)
      Aww dziękuję ♥ A może masz jakieś pomysły na konkurs?
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
    2. Moich sugestii lepiej nie brać pod uwagę, bo jestem pokręconym naturalsem (nie mylić z dzieffcynkami myślącymi, że koniki są takie słitaśne!), więc zawsze i wszędzie będę proponować kopytne a także inne czworonogi ;)
      Ale odkładając je na chwile na bok - może coś komiksowego? Wbrew pozorom, to wcale nie takie łatwe! Albo (jeśli planowałabyś konkurs np na maj) coś związanego z Konstytucją 3 Maja, lub innym historycznym wydarzeniem?
      Pomysłów na wszystko zawsze mam pełno, także jak nie będzie chciało Ci się wymyślać, chętnie podumam :)

      Usuń
    3. Hahah OK, rozumiem :D Też uwielbiam konie, ale chyba już o tym wspominałam. Sugestię zwierzęcą wezmę na pewno pod uwagę. Co do komiksowego stylu, to nie pasuje on do tego bloga, a i ja się na tym nie znam, więc nie mogłabym tego oceniać :(

      Usuń
  11. Na taką właśnie notatke czekałam:) Od jakiegoś czasu ucze się rysować kredkami i te porady są dla mnie na wagę złota:D Czytałam też o zbliżającym się konkursie, korci mnie żeby spróbować;) Pozdrawiam i czekam niecieriwie na część praktyczną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że notka Ci się podoba ^^ Mam nadzieję, że weźmiesz udział w konkursie :)) Pozdrawiam!

      Usuń
  12. Pisałaś recenzję kredek Dervent Colorsoft? Post bardzo długi. Czytałam przez 3 godz. z małymi przerwami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale to chyba dobrze, że długi? ^^
      Tak, link jest w tej notce i po prawej stronie bloga.

      Usuń
  13. Lecę po kawę i siadam do czytania jeszcze raz. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smacznej kawy! :D Aczkolwiek uważam, że jesteś na tyle dobra w kredkach, że ta notka nie jest Ci potrzebna :D

      Usuń
  14. Chwile zajęło mi przeczytanie postu, ale na prawdę się opłacało. Bardzo przyjemnie i w łatwy do zapamiętania sposób napisane. Na pewno wykorzystam nabytą wiedzę. ;-) czekam teraz na czystą praktykę.
    Pozdrawiam ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za słowa uznania! ♥ Mam nadzieję, że notka z praktyką też Ci się spodoba, pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  15. musiałem to czytać na raty ,bo przyswojenie takiej ilości wiedzy na raz jest niemożliwe :) i akurat rysuję kredkowy portret ,więc z datą trafiłaś w sam raz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt, trochę się rozpisałam, ale chciałam wyczerpać temat :D Cieszę się, że opublikowałam notkę we właściwym czasie :)

      Usuń
  16. Woooow.... Dużo tego. :D Jeszcze wszystkiego nie przeczytałam, ale to zrobię. Zwłaszcza, że obiecałam sobie, że nauczę się (w wakacje, bo teraz brak czasu) rysować kredkami. Już pierwsze próba (w sumie druga - pierwsza to były włosy do Twojego konkursu) za mną :) Aczkolwiek Koh-I-Noor Mondeluz są dość... kapryśne. Za to się pięknie mieszają! I tu Ci przyznaję rację - biała kredka jest świetnym blenderem. Jedyny minus jest jej szybkie zużycie.

    W sumie mam do Ciebie pytanie - myślę nad kupnem kredek bym mogła się nauczyć nimi rysować i nie wiem, której firmy wybrać. Czy być wierna Koh-I-Noor'owi czy może kupić nowej firmy dla mnie: Derwent. Uważasz, że dla osoby początkującej, któraś z tych firm byłaby lepsza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miłej lektury życzę w takim razie ^^ Kredki Mondeluz są fajne, ale na mokro. Na sucho wydają mi się zbyt smoliste, trzeba często je temperować. Zdecydowanie lepsze są Polycolory :)
      Powiem tak: dużo zależy od Twoich funduszy. Kredki Derwent są droższe, a warto byłoby zainwestować w jakieś 36 kolorów, skoro jesteś początkująca i dopiero będziesz się uczyć rysowania kredkami, mieszania kolorów. Te angielskie są dosyć miękkie i woskowe i o ile kolory świetnie się mieszają, nie wiem, czy będzie Ci odpowiadała ich woskowatość. Polycolory są ociupinkę twardsze, ale też dobrze się mieszają [aczkolwiek do nich potrzebny jest blender, by pozbyć się białych porów papieru], więc może odpowiadałyby Ci bardziej ze względu na to, że nie byłaś przekonana do smolistych Mondeluzów.

      Usuń
    2. Na sucho też są fajne :) Jeszcze ich na mokro nie używałam tak naprawdę - mam małego stracha przed tym. Tylko jest ten minus, o którym wspomniałaś - trzeba często temperować.
      Właśnie z tymi funduszami jest źle. Widziałam ceny przyborów Derwent i mnie powaliły. Z drugiej strony dużo osób je zachwala i tak bym chciała wypróbować... ale myślę nad kupieniem Polycolor oraz kilku pojedynczych kredek Derwent.
      Zastanawia mnie tylko blender - to śmieszne, ale w Warszawie nie ma bardzo dobrze zaopatrzonych sklepów plastycznych. To boli :(

      Już nie chcę pisać w innym poście tego, więc od razu napiszę to tutaj: Gratuluję wygranej! :D I czekam na konkurs ;) Aczkolwiek nie wezmę w nim udziału pewnie (stuuuuuudiaaaa ;_;) to czekam na prace innych - lubię je podziwiać :D

      Usuń
    3. Co kto lubi :) Doszłam do wniosku,że trochę pogmatwałam, mówiąc, że jak nie do końca pasują Ci Mondeluzy, to nie przypadłyby Ci do gustu Coloursofty - a przecież sama uwielbiam te angielskie kredki xD
      W takim razie jeśli fundusze to ważna kwestia, zrób tak, jak powiedziałaś - zestaw Polycolorów + Coloursofty na sztuki.
      No niestety tak to jest z blenderem, ale nawet tu w Krakowie nie zawsze jest w sklepach plastycznych...
      Dziękuję bardzo :D A może Ci się uda wziąć udział w konkursie, dam dużo czasu ^^

      Usuń
    4. To jak będzie dużo czasu to może ^^
      A masz już pomysł na temat? Czy może ścisła tajemnica? ;)

      Usuń
    5. Chyba już się wykrystalizował, ale jeszcze potrzymam Was w napięciu :>

      Usuń
  17. Super post, ale kredki nie są chyba dla mnie zostanę przy tym marnym rysowaniu ołówkami, bo przy kredkach, chyba nie ogarnęłam bym wszystkiego. Czekam z niecierpliwością na kolejny post. A i mam jeszcze pytanie byłaby możliwość wysłania do Ciebie zdjęcia portretu, a ty byś go mogła ocenić w kilku zdaniach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co kto lubi ^^ Notka o rysowaniu ołówkami też będzie, chyba pod koniec kwietnia - o rysowaniu prostych blond włosów.
      Przykro mi, nie oceniam prac :( Wyjaśnienie w FAQ.

      Usuń
  18. Świetny tutorial ;-) zaczęłam czytać przed snem, teraz jest prawie 1:30 a rano trzeba wcześnie wstać ;-) ale warto było, zwłaszcza że jutro (a raczej dzisiaj) planuję pokolorować ostatnio zaczęty szkic. Ale co można zrobić mając 15 i kredki koh i noor polycolor od pół roku? Mimo wszystko mam nadzieję że dzięki Tobie uda mi się :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję! ♥ Że ktoś wchodzi na mojego bloga o tej godzinie... :D Życzę powodzenia z rysunkiem! Nieważne, że masz 15 lat, liczy się doświadczenie, które właśnie dzisiaj będziesz zdobywać :D Trzymam kciuki!

      Usuń
  19. Tutorial jak zawsze świetny i bardzo przydatny- bardzo dobrze się czytało! Dziękuję, że poświęciłaś tyle czasu i pracy, żeby go napisać, między innymi dlatego uwielbiam Twój blog ;)
    Chyba zaraz wezmę się za jakiś kredkowy rysunek, bo wpis jest mega inspirujący, no i z niecierpliwością czekam na konkurs- z pewnością wezmę udział :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za ten miły komentarz! :) Cieszę się strasznie, że uwielbiasz mój blog, że mój post zainspirował Cię do rysowania i że chcesz wziąć udział w konkursie! :D

      Usuń
  20. Super post! Nie przeczytalam jeszcze calego bo aktualnie nie mam na to czasu, ale i tak jestem pod wrażeniem, że Ci się chciało. Tak w ogole uważam, że powinnaś wydać ksiazke pt. jak rysowac portrety i zamiescic tam wszystkie Twokje posty :D Jeszcze raz swietny poradnik, zycze Ci powodzenia w dalszym rysowaniu i nie mg sie doczekac konkursow^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, starałam się ^^ Wydać poradnik byłoby super, ale niestety rysuję wszystko na podstawie zdjęć objętych prawami autorskimi, więc nie mogłabym użyć tych rysunków, tylko musiałabym tworzyć od nowa :<
      Dzięki raz jeszcze i pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  21. Rysuję kredkami już od dłuższego czasu, a i tak dowiedziałam się sporo nowych rzeczy, na które wcześniej nie wracałam uwagi :) A takie pytanie: jak mam cały zestaw derwent drawing i kredki coloursoft te z zestawu do rysowania skóry, to opłaca mi się kupować zestaw koh-i-noora do portretów??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dowiedziałaś się dzięki mnie coś nowego ^^
      Myślę, że da się spokojnie rysować portrety z tym, co masz. W 2 czy 3 portretach użyłam mieszaniny Light Sienny Derwent Drawing i Soft Pink Derwent Coloursoft jako bazę do skóry :) Portretowe Koh-I-Noory mogłyby być za to dobrym, uzupełniającym dodatkiem.

      Usuń
  22. Tyyyle informacji w jednym poście :), Bardzo przydatne wskazówki. Jakoś nigdy nie wpadłam na pomysł, żeby zapisywać dobrze mieszające się kolory, a zawsze denerwowało mnie to, że nie pamiętam którymi kolorami dobrze się razem rysowało. Pomysł z wypisaniem numerów kredek do twarzy też super, wiem teraz, które mi się przydadzą :). Tak patrząc na Twoją kolekcję kredek, to kuszą mnie bardzo Coloursofty, bo mam kilka na sztuki i różnica między nimi a moimi Mondeluzami na sucho jest ogromna. Ale najpierw postawiłam sobie za cel porządnie nauczyc się rysować kredkami za pomoca tego co mam i myślę, że Twój post mi w tym na pewno pomoże :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję! Cieszę się, że podsunęłam Ci dobre pomysły ^^
      Mondeluzy i Coloursofty mają inny skład, stąd różnice [+ te pierwsze to kredki akwarelowe]. Na pewno z całym sercem mogę polecić Coloursofty i Polycolory do portretowania oraz innych tematów, doskonale się sprawdzają :)
      Mam nadzieję, że moje porady okażą się użyteczne!

      Usuń
  23. Pojechałaś na całego! Wielkie dzięki, jestem na etapie przejścia z ołówka na kredki i te informacje jak najbardziej mi się przydadzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się przydadzą! :) Dziękuję!

      Usuń
  24. Nareszcie! Dziękuję, dziękuję i jeszcze raz dziękuję :D
    Z niecierpliwością czekam na następną część!

    Pozdrawiam
    Lily

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za ten entuzjazm płynący z Twojego komentarza <3 :D

      Usuń
  25. Świetna notka! Widać, że bardzo i solidnie przyłożyłaś się do tej notki, moje gratulacje :D Wszystko przestawiłaś jasno i zrozumiale, miło się czytało- a już niedługo przeniosę co nieco do praktyk :P
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za słowa uznania ^^ <3 Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  26. Świetny, przydatny wpis, widać, że bardzo się starałaś i musiało zająć Ci to wiele czasu :)
    Gratuluję również wygranej w konkursie, w pełni na to zasłużyłaś, a ja cieszę się, że choć w małym stopniu mogłam pomóc osiągnąć ten cel :)
    Mam małe pytanie: dotąd rysowałam głównie ołówkami, jednak niedawno zaopatrzyłam się w zestaw Koh-I-Noor Polycolor + kolor cielisty, który był na sztuki. Kiedy zaczęłam naukę rysowania kredkami, szybko przekonałam się, że przydałoby mi się więcej kremowych kolorów, bo ten jest ciepły i dość ciemny.
    Czy według Ciebie opłaca się kupować dodatkowo zestaw do portretów? Czy po prostu skupić się na mieszaniu kolorów?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie za opinię na temat notki i za głosy oraz gratulacje! Jestem bardzo wdzięczna :))
      Masz na myśli nr 9? Kurczę, nie wiem, czy znajdziesz kremowe i jaśniejsze kolory w zestawie portretowym. Tam jest trochę różów i pomarańczowych odcieni, sama spójrz tu. Próbowałaś rozjaśniać ten kolor białą kredką?

      Usuń
    2. Tak, nr 9.
      Myślę, że 350 jest dokładnie tym czego szukam. W 9 przeszkadza mi głównie to, że jest raczej ciepłą barwą i trudno jest nią narysować bladą, różowo-"szarą" cerę.

      Usuń
    3. A, wiem jaką :) Faktycznie tamten kolor był za ciepły do takiej skóry :)

      Usuń
  27. Jakie kredki uważasz że powinnam kupić? W domu oprócz takich zwykłych, starych kredek, najczęściej dla dzieci mam koh-i-norr hardmuth. Chciałabym kupić jakiś jeden zestaw kredek, tak żeby być zadowolona i żeby miał jakieś ładne kolory ;-) Firma jest mi obojętna, ale z tych kredek co masz to które byś tak najbardziej poleciła? (Raczej miękkie :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki konkretnie masz ten zestaw? Bo właśnie najbardziej poleciałabym Koh-I-Noor Polycolor albo Derwent Coloursoft, jeśli masz trochę więcej funduszy :)

      Usuń
    2. Niestety nie wiemy jakie dokładnie, bo kiedyś wyrzuciłam pudełko :/ ale dzięki, myślę że zdecyduje się na któreś z tych ;-)

      Usuń
  28. Baaardzo obszerna i przydatna notka! Widać, że się nad nią napracowałaś. Dzięki za to, co robisz. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję za miły komentarz! :)

      Usuń
  29. Wow, ale się napracowałaś! Naprawdę genialny post! ♥ Czytałam go z ogromną chęcią i ciekawością co będzie pisać dalej. Cieszy mnie też fakt, że jest on długawy ;) Warto było czekać na ten wpis! Czekam na więcej takich postów i konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za docenienie tej notki ♥ Fakt, trochę mi przy niej zeszło :D

      Usuń
  30. 11 kwietnia moje urodziny i dostanę kredki Derwent Coloursoft i Koh i Noor portretait i na pewno postaram się wziąść udział w konkursie. Fajna notka i przydatna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak trochę z wyprzedzeniem, ale wszystkiego najlepszego! :)) Super prezenty! Mam nadzieję, że weźmiesz udział w konkursie :)
      Dziękuję ^^

      Usuń
  31. Ale mi zrobiłaś ochotę na kredki! Niestety, ja z kredkami i w ogóle z rysowaniem jeszcze słabo sobie radzę :) Bardzo przydatny wpis, a i gratuluję wygranej w konkursie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dopiero zaczynasz? W takim razie trzymam kciuki i życzę powodzenia :) Mam nadzieję, że mój blog pomoże Ci w rozwinięciu umiejętności :)
      Dziękuję za miłe słowa i gratulacje ♥

      Usuń
  32. Tak długo mnie tu nie było i taka miła niespodzianka, jeszcze niedawno dostałam nowe kredki więc, będę miała okazję uczyć się od najlepszych :")
    Co tu dużo mówić, poradnik jest profesjonalnie napisany, więc pozostaję mi tylko podziękować za taką dawkę wiedzy :)

    Pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, w takim razie cieszę się, że trafiłam w odpowiednim momencie z notką! Miłego rysowania :) I dziękuję za miłe słowa!

      Usuń
  33. Od niedawna zaczynam rysować, polecisz jakieś niedrogie ale dobre kredki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, do ilu złotych zaliczasz niedrogie kredki :D Z takich kredek o rozsądnej cenie i bardzo dobrej jakości polecam kredki Koh-I-Noor Polycolor. Jeśli zależy Ci na naprawdę tanich kredkach, a miękkich, wypróbuj Colorino Kids. Nie używałam ich, ale Marcysiabush jest z nich zadowolona :)

      Usuń
  34. Czy dobrze rysuje się kredkami Renesans Colore?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że nie stworzyłam nimi nigdy całego rysunku, stosowałam je tylko do elementów pracy. Są twarde, a mi się lepiej pracuje miękkimi kredkami. Jednak Marcysiabush potrafi wyczarować nimi cuda, więc myślę, że to kwestia preferencji i techniki.

      Usuń
  35. Bardzo ciekawy i dokładny wpis!
    Siadam do rysowania( -;
    Tess

    OdpowiedzUsuń
  36. Hej, bardzo mi się podoba Twój blog, podziwiam i mam nadzieję, że będziesz się dalej rozwijać w tym kierunku i przekazywać innym swoją wiedzę :) Gdzieś w tym tekście użyłaś dwa razy słowa jaśniejszy, a chodziło chyba raczej, że raz jasny raz ciemny, ale wszystko da się i tak zrozumieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! Za zwrócenie uwagi również, już poprawiam :)

      Usuń
  37. Wiem, że to stosunkowo stary post ale odkryłem tutaj patent z chusteczką i moje cieniowanie w końcu wygląda tak jakbym chciał... Naprawdę nie wiem jak podziękować! DZIĘKUJĘ! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co, cała przyjemność po mojej stronie :D

      Usuń
  38. Świetnie to wytłumaczyłaś. Bardzo ślicznie rysujesz bardzo ci zazdroszczę. Ja rysowanie na serio biorę już gdzieś od jakiegoś roku i idzie mi co raz lepiej, ale ja uważam, że im człowiek starszy tym większy talent. Ja mam dopiero `13 lat i będę się od ciebie uczyć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie za miłe słowa i życzę powodzenia! ♥ Oczywiście, że z upływem lat i praktyką prace wychodzą coraz lepiej :) Ja zaczynałam w tym samym wieku, co Ty :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...