21 czerwca 2015

Jak rysować proste blond włosy

Kiedy wykonuję portret, najbardziej skupiam się na twarzy, ponieważ w tego typu przedstawieniach ludzi najważniejsze jest oddanie podobieństwa odwzorowywanej osoby [a często także emocji, w zależności od tego, co jest ważniejsze dla rysownika ogólnie bądź na tej konkretnej pracy :)]. Jednak włosy też często mogą stanowić bardzo istotny element portretu, a przede wszystkim jego ozdobę. Oczywiście, że większą siłę przekazu, większy wpływ na emocje i niezliczoną ilość interpretacji będzie miał portret bezwłosej kobiety, ale kiedy chcemy zachwycić rysunkiem czysto estetycznie, warto skupić się na fryzurze. Dużo gęstych, lśniących włosów, szczególnie pięknie ułożonych, może znacznie uatrakcyjnić portret.

MichałOlivia Wilde

http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/29/Robert%20PattinsonNo more dreaming

Aidan TurnerKili


Osobiście dla mnie duże wyzwanie stanowiło zawsze rysowanie blond włosów. Myślę, że wreszcie udało mi się ogarnąć temat, w styczniu tego roku portretując aktora Lee Pace'a jako króla elfów Thranduila, czyli postać z ekranizacji książki prof. J.R.R. Tolkiena "Hobbit".


 RYSOWANIE WŁOSÓW BLOND KROK PO KROKU




Potrzebne przybory:
  • ołówki z oznaczeniem H [może być HB, B, 2H] oraz B [2B lub 3B]
  • zwykła gumka do mazania + ewentualnie gumka chlebowa
  • biały żelopis lub biała farba akrylowa, tusz lub gwasz
  • opcjonalnie gumka w ołówku

Rysunek zaczynam jak zawsze od wykonania dokładnego szkicu [ołówkiem 2B]. Następnie zajmuję się cieniowaniem poszczególnych partii pracy, na pierwszy ogień biorąc się za twarz. To niezmienna zasada, bez względu na to, jaki kolor włosów oraz jaką fryzurę ma ta osoba. Jak nie raz powtarzałam w tutorialach, jeśli twarz nie wyjdzie - czyli podobieństwo zostanie zatracone - nie ma sensu dalej męczyć się nad tym rysunkiem. Wiadomo, że można wprowadzać poprawki, nawet w trakcie cieniowania twarzy, ale jeśli pocieniowane oblicze bardzo nas nie satysfakcjonuje, warto wyciągnąć wnioski i zacząć szkic od nowa. W końcu na błędach się uczymy!
Później z reguły rysuję włosy. Jednak wiadomo, że są wyjątki od reguł i tak było w przypadku tego portretu Thranduila. Otóż po pocieniowaniu twarzy, od razu zajęłam się diademem, zbroją, a nawet tłem, które zawsze zostawiam na koniec. Dlaczego tak postąpiłam? Właśnie ze względu na włosy, które są jasne! Już tłumaczę, o co chodzi: kiedy rysujemy ołówkami, grafit trochę się obsypuje. Część spada z kartki, a część może się do niej przyczepić lub nawet zostać wtarta. Gdy taki pył grafitowy trafia na zarysowany na ciemno obszar, nie ma problemu - wygląd naszego rysunku nie ulegnie zmianie. Jednak gdy trafi na tę część rysunku, która została pocieniowana delikatnie lub nie całkiem zakreskowana, brudzi ją. Co wtedy zrobić? Wymazać gumką, zwykłą czy chlebową? Żadne z rozwiązań nie wydaje się dobre, bowiem oprócz niepotrzebnego grafitu możemy wymazać także ważną część rysunku, a nie zawsze da się je poprawić tak, by korekty nie były widoczne [np. w przypadku gładkiego cieniowania]. Dlatego bardzo jasne partie rysunku, takie jak włosy, gdzie część kartki nie zostanie zarysowana, najlepiej zostawić na koniec. Nie musimy się wówczas obawiać, że grafit zaprószy się nam na pracę i ją pobrudzi. Tak czy inaczej przed przystąpieniem do rysowania tego jasnego obszaru - cieniowania, rysowania blond włosów itd. - powinniśmy oczyścić go z grafitu za pomocą gumki chlebowej.
Dodatkowym powodem, dla którego należy przełożyć rysowanie blond włosów na później, jest kwestia wykonania odstających włosków. Żeby mieć co wymazać [gdy "rysujemy" włosy za pomocą gumki] lub narysować/namalować [farbą, żelopisem], musimy mieć ciemny podkład, tło. Dlatego właśnie w poniższym portrecie wykonałam wszystko, przerysowałam całe zdjęcie, pozostawiając włosy na koniec.

#1  Zaczęłam od delikatnego zaznaczenia pasm włosów twardym ołówkiem. Stwierdziłam, że od razu spróbuję wykonać włoski opadające pojedynczo na naramiennik Thranduila. Narysowałam je białym żelopisem Marvy, który dozuje dobrą ilość białego tuszu, ale niestety przerywa, dlatego zmuszczona byłam niektóre linie rysować dwukrotnie. Nie starałam się w 100% odwzorować zdjęcia. Jak wspominałam, włosy nie stanowią o podobieństwie. Porównałam z fotografią tylko ogólne rozmieszczenie oraz gęstość włosków i je narysowałam.


#2 Następnie zajęłam się pierwszą partią blond włosów, które już trzeba było wykonać ołówkami. Wzięłam twardy ołówek [najlepiej H lub HB, ale może też być B] i zaczęłam rysować kreski jednym, zdecydowanym, aczkolwiek krótkim w tym przypadku pociągnięciem. Linie rysowałam od obu końców pasma, kierując je ku środkowi. Pośrodku pasma zostawiłam białą, niezarysowaną przestrzeń. To podkreśliło trójwymiarowość włosów. Rysowane przeze mnie pasma lezą bowiem na ramieniu, uginając się lekko. To "zgięcie" zostało zasugerowane właśnie tym niezarysowanym środkiem pasma. Zapewne zauważyliście też ciemniejsze pasma - wykonałam je ołówkiem 2B, oczywiście dobrze zatemperowanym.



#3 Chcąc od razu ukończyć tę partię włosów, dorysowałam białe włoski nachodzące na uprzednio narysowane pasmo. Nie jest to obowiązkowy krok na tym etapie - wymazywania bądź dorysowanie włosków można zostawić na później.


#4 W następnej kolejności zajęłam się rysowaniem włosów wyrastających z okolic skroni. Część ledwo zaczętego pasma, które widać, znajduje się nieco w głębi, w cieniu, przy skroni, dlatego do jego wykonania użyłam nieco miększego ołówka: 3B [może też być 2B lub 4B]. Kreski rysowałam, stawiając ich początek przy skroni, wiodąc linie w dół, zgodnie z kierunkiem rośnięcia włosów. 


Następnie wzięłam ołówek twardszy o jedną miękkość. Zaczęłam nim przedłużać linie, które przedtem rysowałam ołówkiem 3B. Nowych linii nie zaczynałam jednak rysować dokładnie w miejscu, gdzie kończyły się kreski wykonane ołówkiem 3B, tylko nieco wcześniej. Gdzie? Zilustruję to obrazkiem ze starego, ale wciąż aktualnego tutoriala. "Wcześniej", czyli w punkcie A dla jednego z dwóch końców pasm.





Następnie sięgnęłam po ołówek H. Zrobiłam to samo, co z ołówkiem 2B, czyli przedłużałam linie. Każdą kreskę starałam się postawić jednym, zdecydowanym ruchem. Linie stawiałam mniej więcej równolegle wobec siebie. Nie były one idealnie proste, ani idealnie równoległe, ponieważ na zdjęciu przedstawiającym Thranduila, ta część jego włosów łagodnie spływa po napierśniku [czyli czymś wypukłym].
Zwróciłam też uwagę na to, że włosy pod brodą są ciemniejsze - to dlatego, że broda rzuca na nie cień. Do ich wykonania znowu użyłam ołówka 2B lub 3B.


Kontynuowałam przedłużanie włosów twardym ołówkiem...


#5 Następnie dobrze zatemperowanym ołówkiem 2B przyciemniłam niektóre partie fryzury. Dzięki temu włosy przestały być płaskie, a stały się bardziej trójwymiarowe, realistyczne - w końcu włosy nie układają się w idealnie gładką "kurtynę" ;) Zwróćcie uwagę, iż najciemniejsze włosy znajdują się blisko twarzy - po stronie prawego policzka i brody. To dlatego, że twarz Thranduila rzuca na nie cień.


#6 Dla odmiany zajęłam się czubkiem głowy elfa. Wzięłam twardy ołówek [H lub HB] i uwzględniając kształt głowy, zaczęłam rysować łukowate linie. Nie zarysowałam całego obszaru czubka głowy ze względu na to, że postawiłam na mocny kontrast na zdjęciu. Przy rysowaniu blond włosów, takie "puste" obszary zdarzają się częściej i wyglądają naturalniej, niż przy rysowaniu włosów ciemnych.


Zaczesane do tyłu na gładko włosy tak właśnie najczęściej się układają. Środek idzie lekko łukowato do góry, boki idą łukowato... na boki :D To wskazówka, która może przydać podczas rysowania portretów z wyobraźni.
 

#7 By nieco zróżnicować i uczynić bardziej realistycznym czubek głowy, użyłam miększego ołówka [np. 2B] i przyciemniłam niektóre partie. By nadać bardziej trójwymiarowy efekt pewnym pasmom [taki, by wydawało się, że odstają od głowy], należy zastosować przyciemnienie pod jedną z krawędzi pasma - a konkretnie pod dolną. Jeśli nie udało mi się tego klarownie wyjaśnić, na poniższym obrazku pomocniczym macie strzałkę, która wskazuje, o jaki cień chodzi :) Prawda, że pasmo się wyróżnia na tle innych włosów?
Zaczesane do tyłu włosy odsłaniają linię skóra-włosy. Należy wiedzieć, że linia ta nigdy nie jest idealnie równa. Niektóre z włosów rosną trochę niżej, inne trochę wyżej na czole. Dlatego rysując widoczne włosy wyrastające z głowy, zacznijcie rysować kreski w różnych miejscach, nie na równi. To doda portretowi naturalności.
Ponadto żelopisem lub gumką w ołówku warto wykonać kilka linii przechodzących prostopadle bądź pod kątem do narysowanych ołówkiem włosów: jeszcze bardziej zwiększy to naturalność fryzurze, bowiem każda osoba posiada choćby kilka niesfornych włosków, które układają się w inną stronę, niż reszta włosów :)
 

#8 Na tym etapie wróciłam do przedłużania włosów opadających na klatkę piersiową. Dalej używałam twardego ołówka H. Wypełniłam nim cały biały obszar aż do miejsca, w którym mają się skończyć włosy.



#9 Teraz zaprezentuję sztuczkę, jak wykonać realistycznie wyglądające końcówki włosów na ciemnym tle. Wiem, że wielu osobom sprawia to trudność. Ja również nie radziłam sobie z tym problemem:

Chad KroegerMischa Barton

Opadające na ramiona Chada włosy wyglądają jak chaotyczna gęstwina kresek na tle jakiejś mgły - porażka :D W przypadku Mischy Barton poczyniłam postępy, ale to nadal nie było to...

Dosyć skuteczny trik opatentowałam dopiero przy portrecie Thranduila, a pomógł mi żelopis i gumka. Otóż po tym, jak narysowałam ołówkiem H włosy, wzięłam kawałek zwykłej gumki [marki Factis, można ją zastąpić gumką w ołówku] o ostrej krawędzi [ktoś nie wie, o co mi chodzi? :) Zapraszam tutaj po wyjaśnienie] i zaczęłam wymazywać cienkie linie. Zrobiłam to krótkimi, zdecydowanymi ruchami, stawiając gumkę prawie na końcu pasm włosów, ciągnąc ją w stronę ciemnego tła. Im ciemniejsze tło, im więcej warstw grafitu położyliście/im mocniej dociskaliście ołówek, tym ciężej będzie wymazać to ciemne tło. Nie szkodzi, bo ostateczny efekt osiągniemy dzięki żelopisowi [albo białej farbie]! :)


#10 Czas na biały żelopis. W miejscu, gdzie wymazywałam włosy gumką, zaczęłam nim rysować linie zachodzące na ciemne tło. W zależności od tego, czy pasma są rozwichrzone, czy nie, rysujemy albo mało pojedynczych włosków, z których większość będzie skierowana w jedną stronę, albo rysujemy mały bałagan - więcej włosków, skierowanych w różne strony :) 
Co zrobić, jeśli włoski nam nie wyjdą takie, jak sobie tego życzyliśmy? Będą za grube, za krzywe? Tak więc po wyschnięciu tuszu, można go delikatnie zeskrobać np. igłą :) W ten sposób osiągnęłam efekt takich cienkich włosków wokół fryzury króla Mrocznej Puszczy ^^
 


 #11 Po korekcie włosków znajdujących się na ciemnym tle zajęłam się prawą stroną fryzury Thranduila. Podobnie jak wcześniej, używałam ołówka H [lub HB] do wykonania jaśniejszych pasm, a 2B i 3B do ciemniejszych.
W międzyczasie za pomocą gumki i żelopisu narysowałam płatki śniegu. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj.



 #12 Po narysowaniu włosów, wzięłam do ręki biały żelopis i narysowałam odstające od fryzury włoski. Żadna fryzura nie jest idealnie gładka, szczególnie walczącego elfa ;)


Niemniej jednak, chyba trochę przesadziłam z ilością włosków... ;D

Na koniec jeszcze raz sięgnęłam po kawałek gumki Factis. Postanowiłam nim rozjaśnić niektóre fragmenty pasm. Wymazałam więc kilka linii zgodnie z kierunkiem rośnięcia włosów / układania się pasm. To dobry sposób na rozjaśnienie fryzury, kiedy wydaje się Wam, że wyszła za ciemna.


 #13 Blond grzywa Thranduila skończona! Jak Wam się podoba efekt? :)



Co warto zapamiętać z tego tutorialu?
  • do rysowania blond włosów przydają się raczej twarde ołówki z oznaczeniem H lub HB
  • miękkie ołówki, takie jak 2B, 3B nadają się do wykonania cieni na blond fryzurze
  • niezwykle przydatny do wykonania odstających włosków jest biały żelopis, gumka w ołówku lub biała farba [akryl, gwasz albo tusz]
  • jasne włosy rysuje się w ten sam sposób, co ciemne

17 czerwca 2015

* Newsy XVIII *

Witam, witam! ♥

NIESPODZIANKA! :D Po wielu latach aktywności blogowej, bardzo nielicznych filmikach prezentujących jedynie moje rysujące ręce i jednym video na kanale Marcysibush, w którym nieśmiało się uśmiecham, postanowiłam... dać głos. Mam nadzieję, że nikt nie będzie rozczarowany moim głosem. Wystarczy, że ja jestem :D
Przepraszam za jakość video. Mam tylko kamerkę internetową, która uwielbia przerabiać mnie na trupiobladą Morticię Addams ;)



W filmiku prosiłam o zadawanie pytań do Q&A. Zaczęłam już przygotowywać odpowiedzi, ale wciąż możecie dosłać pytania o rzeczy, które Was nurtują. żeby pytania się nie powtarzały, zachęcam do zerknięcia w komentarze pod filmikiem na YouTube :) Może jakieś szalone pytania? :D

Ponadto, mam do Was moi drodzy jeszcze jedną prośbę. Zbliża się wielkimi krokami koniec czerwca. Co to oznacza? Wakacje i... kolejny konkurs na blogu! :D Jakie macie propozycje? Tym razem będę prosiła o przerysowanie zdjęcia. Możecie napisać swoje typy [np. oko, pies] albo podesłać zdjęcia na mojego maila lub najlepiej podać linka pod tą notką], które Wam się podobają i chętnie byście je przerysowali.
Uwaga - chciałabym, by konkurs był pod względem tematyki neutralny i wzięło w nim udział jak najwięcej osób. Nie każdy ma ochotę rysować jakiegoś polityka, aktora, sportowca, motywy religijne ;)

W weekend będę pisać notkę tutorialową i postaram się ją od razu opublikować :)

Pozdrawiam, dobranoc! :)
Dominika

P.S. Czytelniczka Ania prosi o wsparcie! Jej znajomi muzycy mają szansę zagrać na Woodstoku, ale potrzebują Waszych głosów. Głosować można tutaj do 19 czerwca: welcometabs.com/vote/4557 Aplikacja do głosowania jest bezpieczna i nie wysyła żadnego spamu. Myślę, że potem [po konkursie] można spokojnie ją usunąć w Facebookowych ustawieniach.

13 czerwca 2015

Mój notes z radosnymi wydarzeniami, czyli parę słów o scrapbookingu

Witajcie moi drodzy! Jak się macie w te piękne, słoneczne dni? Sprzyjają Waszej kreatywności, czy wręcz przeciwnie, rozleniwiają i nie macie weny do rysowania lub malowania? :) Ja z przykrością przyznaję, że maj i początek czerwca upłynęły mi pod znakiem małego art blocka :( W zeszłym roku w tym samym czasie niestety nie miałam w ogóle ochoty na rysowanie, teraz na szczęście ta wewnętrzna blokada ograniczyła się do zmniejszonej i uproszczonej aktywności twórczej: od początku maja wykonałam tylko 3 rysunki na czarnym papierze. Przełożyło się to też niestety na zastój na blogu, ponieważ żaden z tych rysunków nie nadawał się na wnoszący coś nowego tutorial :( Mam jednak kilka dobrych wiadomości: po pierwsze, zabieram się lada dzień za ołówkowy portret, na podstawie którego napiszę, jak radzić sobie z rysowaniem kręconych włosów. Po drugie, postanowiłam napisać co nieco o rysowaniu blond prostych włosów, korzystając ze zdjęć, które wykonałam portretując Thranduila - początkowo planowałam zrobić obszerniejszy tutorial, ale sama nie wiem, kiedy narysuję kolejną jasnowłosą osobę. Po trzecie, zainteresowałam się troszkę scrapbookingiem i o tym właśnie będzie dzisiejsza notka!

CO TO JEST SCRAPBOOKING, CZYLI WYJAŚNIENIE POJĘCIA I TROCHĘ HISTORII


Cyt. za Wikipedią:

Scrapbooking jest sztuką ręcznego tworzenia i dekorowania albumów ze zdjęciami i pamiątkami rodzinnymi. Nazwa pochodzi od ang. scrapbook, oznaczającego taki album. Natomiast sam wyraz scrap oznacza skrawek.

Historycznie scrapbooking był podobnie jak przekazywane ustnie historie sposobem przekazania tradycji i zwyczajów. Formą przekazu było tu nie słowo, a obraz. Po raz pierwszy znalazł zastosowanie, gdy powszechnie dostępny stał się druk, a w szczególności gazety. Pierwszymi znanymi scrapbookerami byli Mark Twain i Thomas Jefferson. Kiedy w powszechnym użytku znalazła się fotografia, zaczęto ją łączyć ze scrapbookingiem. Zaczęły powstawać pierwsze albumy z fotografiami ozdobione ścinkami z gazet oraz notatkami zawierającymi informacje, gdzie zdjęcie było zrobione czy kto na nim jest. Albumy zaczęły przybierać formę pamiętników. Zaczęły się także w nich pojawiać części prywatnej korespondencji.

W Stanach Zjednoczonych, będących kolebką scrapbookingu, jest on najczęściej uprawianym hobby [...]. Pierwszy na świecie sklep poświęcony scrapbookingowi został otwarty przez M. Christensen z Keeping Memories Alive w Spanish Fork w Utah w 1981 roku. Firma istnieje do dzisiaj i jest jedną z najbardziej znanych w branży na świecie. W tym samym czasie zaczęto tworzyć duże firmy, koncerny zajmujące się dostarczaniem materiałów do scrapbookingu. Jedną z pierwszych w Europie jest założony również w 1981 roku Opitec, istniejący w czternastu krajach europejskich. Firmy te zaczęły trafiać do nowej grupy klientów, odbiorców pracujących w domu. Istniejące na rynku firmy zapewniają doskonałą bazę materiałową do wykonywania niepowtarzalnych albumów, które następnie mogą być sprzedawane przez ich wytwórców w niestandardowych kanałach dystrybucji.

Scrapbooking obejmuje nie tylko tworzenie i ozdabianie albumów, ale także notesów, kartek okolicznościowych, zaproszeń, etykietek, pocztówek, pudełek etc. Od zawsze podziwiałam kreatywność oraz poczucie estetyki osób, które zajmują się tą sztuką. Jednak nigdy nie ciągnęło mnie do scrapbookingu, głównie przez ogromne zainteresowanie rysowaniem, jak również brak pomysłów i funduszy, by stworzyć coś wyjątkowego. Aż do teraz! Może osoby zajmujące się scrapbookingiem na co dzień wyśmieją dalszą część notki z powodu ograniczonej ilości informacji i moich dopiero rozwijających się umiejętności, ale uważam, że podobnie jak w przypadku rysowania i malowania, liczy się dobra zabawa i przyjemność płynąca z podejmowanych twórczych działań ^^

CO BĘDZIE POTRZEBNE DO SCRAPBOOKINGU?

Dawniej miłośnicy scrapbooku musieli wykazać się kreatywnością i wyobraźnią, by zrobić niepowtarzalne projekty. Dzisiaj sztuka ta stała się tak popularna, że nawet osoby, którym brakuje konceptów lub zdolności manualnych, są w stanie wykonać piękne projekty. Wszystko dzięki szerokiemu asortymentowi scrapbookingowemu w sklepach plastycznych i papierniczych oraz niezliczonej ilości stron sklepów internetowych, oferujących tysiące rzeczy, które mogą przydać się do samodzielnego ozdabiania albumów i kartek. W większych miastach można nawet natrafić na sklepy stacjonarne, których półki uginają się od przydatnych urządzeń, maszynek i innych cudów wianków :) Ale jakich?!

Ciocia Wikipedia mówi: Podstawowymi materiałami do ozdabiania są: kolorowy papier, nożyczki do wycinania profilu, ćwieki, ozdobne nity, urządzenia do ich mocowania, klej. Bardziej wyrafinowane ozdabianie wymaga także: pieczątek dekoracyjnych, farbek i pisaków z efektem Pluster („puchnących”), szablonów, shape cutter, naklejek, dziurkaczy wzorków, kolorowego proszku i podgrzewaczy do embossingu.

A co proponuję ja? :) Otóż na część przyborów - takich jak kolorowy papier czy klej - trzeba wydać pieniądze, ale podam Wam też listę rzeczy, które możecie skombinować całkiem za darmo :)

Co można kupić?
  • dziurkacze ozdobne - zwykłe, brzegowe, narożnikowe, wycinająco-tłoczące. Do wyboru do koloru, w różnych rozmiarach i różnych wzorach. Największy wybór znajduje się na Allegro. Nie podam Wam linków do aukcji, bo aukcje są, a potem znikają, ale mogę podać namiary na Allegrowiczów, u których kupowałam swoje :) Ceny wahają się od około 6zł do... 90 [a nawet bywają droższe].
  • wstążki - szerokie, wąskie, w groszki, paski, kratkę, we wzorki, gładkie. Doskonałe do wiązania ozdobnych kokardek, wykonywania ramek i zakładek. Cena: często od 50gr za metr.

  • kolorowy papier - to podstawa. W sklepach plastycznych i papierniczych jest spory wybór kolorów, rozmiarów i gramatury. Są nawet specjalne papiery do scrapbookingu w różne, piękne wzory :) Są papiery gładkie, we wzorki, perłowe, brokatowe, z tłoczonymi wzorami, jednostronne, dwustronne... Cena za arkusz: od kilkunastu groszy po kilka złotych, zależnie od gramatury, formatu i wzoru.
  • koperty - małe i duże, kolorowe - idealne do notesów i albumów na schowanie różnych pamiątek, zdjęć i bilecików. Można je dodatkowo ozdobić. Jeśli nie chcemy wydawać pieniędzy na gotowe koperty, sami możemy je zrobić i to na kilka różnych sposobów! Kupno kolorowego ozdobnego papieru może wyjść taniej, niż kupno koperty, na dodatek z jednego arkusza takiego papieru da się zrobić kilka kopert!
  • naklejki [płaskie i trójwymiarowe] - także urocze naklejki mogą urozmaicić Wasze projekty. Podłużne, okrągłe, o różnych kształtach, płaskie i wypukłe. Naklejki z dowolnym wzorem możecie też zrobić sami: w niektórych punktach ksero i druku oferowane są wydruki na specjalnym papierze. Niestety nie mamy tego luksusu zgrabnego i szybkiego oderwania naklejki od papierka - trzeba wyciąć wzór samemu - ale wychodzi to taniej [za kartkę A4 z kolorowymi króliczkami-emotkami z Facebooka zapłaciłam 3zł, a naklejki są często po 6-10zł] i możemy wybrać wzór jaki tylko chcemy.

  • pieczątki/stemple gumowe, akrylowe i drewniane oraz tusze - bardzo szeroki wybór stempli oferują stacjonarne i internetowe sklepy plastyczne. Stemple mają przeróżne kształty, są ładne, a przede wszystkim wielokrotnego użytku! ^^ O stemplach i tuszach możecie przeczytać fajny artykuł tutaj


  • Perlen Pen - perłowa farbka do aplikacji estetycznych, krąglutkich kropek, które nadadzą elegancki wygląd dekorowanym przedmiotom :) Więc na temat tego produktu tutaj.
  • brokat - na rynku dostępne są brokaty sypkie, w kleju, w żelu, można przebierać w kolorach. Także przydadzą się do ozdobienia projektów.
 


A jak przyoszczędzić i nie wydawać pieniędzy [albo choćby zminimalizować koszta]? Rozejrzyjcie się po swoim domu, popytajcie u znajomych, rodziny, a może się okazać, że będą posiadali oni mnóstwo bambetli, które trzymają od lat, a nie mają co z nimi zrobić :)

  • ptasie pióra - w sklepach plastycznych można kupić ładne, kolorowe, a nawet wzorzyste pióra, ale po co wydawać pieniądze, skoro może ktoś z naszych znajomych zbiera pióra i łaskawie podzieli się jednym lub dwoma? :) Piękne pawie pióra czasami są sprzedawane w kramach dla turystów, ale darmowym sposobem na ich zdobycie jest wycieczka do ZOO [no OK, prawie, bo za free nie wejdziecie do ZOO :D]. Ja swoje pióra zebrałam w czasie wakacji, przebywając z przyjaciółką w agroturystycznym gospodarstwie w kieleckim. Pawie chodziły sobie wolno i gubiły pióra. Tu możecie zobaczyć, jak czaiłam się na te ptaki ;)
 
  • koronki i wstążki - jestem przekonana, że Wasze babcie mają gdzieś w swoim krawieckim zanadrzu jakiej skarby tego typu :) O wstążkach już wspominałam. Koronki mogą się przydać do podobnych rzeczy, co wstążki: do ozdobienia brzegów okładek i stron albumów, do zrobienia ramek, zakładek itp.

  • guziki - różnej maści, kształtu i koloru, mogą być przyklejone na okładki albumów, kartki
  • spinacze - dzięki spinaczom w notesie możecie umieścić to, co nie da się przykleić lub kiedy obie strony są ważne i nie powinny być zaklejone. Do spinacza możemy dodać wstążeczkę, która go upiększy :)

  • klej, nożyczki, nożyk - przyda się zwykły klej w sztyfcie do przyklejania elementów, polecam też klej introligatorski w tubce Magic - tani [ok. 3zł] i mocny! Nożyczki: zwykłe oraz ozdobne. Zwykłe przydadzą się do precyzyjnego wycinania różnych kształtów, a dekoracyjne pomogą zamienić nudne krawędzie kartek w coś wyszukanego i cieszącego oko - nie są drogie :) Cena często około 7-10zł. Nożyk [mój kupiony za 7,50zł] z kolei jest ostry, szybko się nie tępi i pozwoli szybko i precyzyjnie wyciąć rzeczy o kształcie takich figur geometrycznych, jak prostokąty, trójkąty, trapezy itd. Tylko uwaga! Nie można ciąć nim po biurku czy innej powierzchni, która może się zniszczyć. Są specjalne maty samoregenerujące się, ale trochę kosztują... ja korzystam z twardej okładki starego zeszytu, na którą kładę to, co chcę wyciąć i po niej tnę nożem.
  • przezroczyste taśmy ozdobne - jeśli niektóre elementy papierowe są zbyt delikatne i cienkie, by potraktować je klejem, możemy je przytwierdzić za pomocą taśm ozdobnych :) Cena: od 5zł.

Nie opisałam wszystkim przyborów i cudeńków, które mogłyby się Wam przydać do scrapbookingu z 3 powodów. Po pierwsze, jest ich setki, po drugie, są świetnie opisane na innych blogach [a to jednak blog o rysowaniu], a po trzecie, sama nie zdążyłam ich wszystkich poznać :D Na dobry początek powinny Wam wystarczyć kolorowe papiery, zwykłe i ozdobne nożyczki, klej i różnorodne pierdółki znalezione w domu, takie jak wstążki i guziki. No i trochę wyobraźni :D W razie braku pomysłów, można poszperać za projektami w Internecie i się zainspirować.

Niezbędna w scrapbookingu jest też drukarka. Niestety, ja nie posiadam drukarki, więc średnio raz w tygodniu biegam do pobliskiego punktu druku i z uśmiechem powtarzam "Chciałabym prosić o wydrukowanie..." :) Powinnam dostać jakąś zniżkę albo kartę stałego klienta, czy coś :D
Ale do rzeczy! Co można drukować? Różnego rodzaju tagi, obrazki, napisy, wzory, które od razu możecie wyciąć i nakleić lub przed przyklejeniem potraktować dziurkaczem czy ozdobnymi nożyczkami :D Jak znaleźć takie rzeczy? Albo na specjalnych blogach, które oferują gotowe obrazki do wydruku, lub poprzez wpisanie do Google Grafika takich haseł jak:
- printables
- pattern
- tags
- scrapbooking
- postcards
- template
Do tego można dopisać free, cute, Christmas, vintage, old, retro, flower... co tylko chcecie, co tylko potrzebujecie.

MÓJ WŁASNY PROJEKT SCRAPBOOKOWY: NOTES Z RADOSNYMI WYDARZENIAMI



Dopiero zaczynam bawić się w scrapbooking brakuje mi doświadczenia, i jak wspominałam, także nieco kreatywności oraz funduszy na stworzenie zapierających dech w piersiach projektów, ale każdy od czegoś zaczyna, prawda? :) Z czasem mogę dokupywać różne pierdółki i przybory, które pomogą mi uatrakcyjnić moje projekty, a z pewnością zdobyte doświadczenie rozwinie moją kreatywność i przyniesie nowe pomysły :) Na początek wpadłam na pomysł stworzenia notesu, w którym będę zapisywać wszystkie miłe i radosne wydarzenia z mojego życia: spotkania z rzadko widzianymi znajomymi, wycieczki, podróże małe i duże, koncerty itp. itd. ^^ Stwierdziłam, że to będzie genialna pamiątka z młodości, kiedy będę już stara i siwa, a moja pamięć nie będzie domagać :D
Choć album scrapbookowy można stworzyć przy pomocy różnych kartek w tym samym formacie i zbindować go, ja postanowiłam ułatwić sobie start i kupiłam zeszyt z gładkimi kartkami.








Tak prezentuje się mój notes z zewnątrz. Okładkę ozdobiłam za pomocą gotowych wydrukowanych obrazków i koronki papierowej zrobionej dziurkaczem. Dodatkowo całość zakleiłam przezroczystą taśmą pakunkową, by ozdoby się nie poniszczyły.
Do wewnętrznego brzegu okładki za pomocą kleju Magic przykleiłam koronki. Co kilkadziesiąt stron wkleiłam również papierowe koronki.

Gdzie nie gdzie powklejałam różne randomowe obrazki:



Wkleiłam parę kopert - gotowych i wykonanych własnoręcznie:





 

 



 
Jak zrobić następujące ozdoby:


Koronek użyłam także do wykonania kieszonek na rożne kartki, pamiątki...
 

Zakładka z zasuszonym kwiatem to prezent od Marcysibush :)

Ponieważ radosnym wydarzeniem w moim życiu są także podróże [choć niestety niewiele i niedaleko wyjeżdżam], postanowiłam dodać także kilka akcentów związanych z nimi, takich jak mapy:


Powyższe tagi to kieszonki. Klej nałożyłam tylko przy 3 brzegach wydruku. Od góry
można wsunąć różne karteczki, bileciki, itp.


Postanowiłam zapisywać daty w nietypowy sposób. Zamiast pisać je odręcznie w rogu, zdecydowałam się umieszczać je na tagach. Tak się składa, że posiadam pieczątkę z datownikiem, więc odbijam na tagach daty moich podróży i spotkań :)



Notes zaczęłam uzupełniać od początku maja. Przy pomocy wymienionych wcześniej przyborów opisałam supermiłe spotkania z Marcysiąbush, cudowny podarek od Marty K., spotkanie z przyjaciółką oraz wkleiłam życzenia urodzinowe, które otrzymałam w tym roku :)




Zapraszam na Makocie.pl i na fanpage: Makocie!





Pomysłów na notesy mogą być tysiące: można zrobić przepiśniki, księgi czarów, vintage'owy album, notes z postępami rysowania, album ukazujący rozwój dziecka [własnego lub młodszego rodzeństwa :)] itp. itd. 
Przy okazji tej notki chciałabym podziękować Marcysibush. To dzięki jej scrapbookom, np. cudownej Księdze Cieni i fajnemu kalendarzowi poczułam się zainspirowana do stworzenia własnego projektu scrapbookowego. To u niej wypatrzyłam spinacze ze wstążeczkami i koronki na okładkach i częściowo dzięki jej uprzejmości i niestrudzonemu dziurkowaniu i drukowaniu ozdobiłam swój notes :) Dziękuję Ci ♥

Interesujecie się scrapbookingiem? A może wykonaliście już jakieś projekty? Pochwalcie się w komentarzach, wrzućcie linki do zdjęć, jeśli macie :)

Szukaj

Ładuję...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...