16 lipca 2015

Barwione ołówki wodorozpuszczalne Derwent Graphitint


Dziś chciałabym zaprezentować kolejny produkt z asortymentu firmy Derwent: serię wodorozpuszczalnych ołówków barwionych Graphitint. Termin ołówków wodorozpuszczalnych nie powinien być Wam obcy, ponieważ w zeszłym roku testowałam takie przybory [Graphitone i Watersoluble Sketching] i odkryłam, że stanowią fajny przybór dobrze komplementujący akwarele oraz tusz. Podobnie ma się rzecz z ołówkami Graphitint :)

DERWENT GRAPHITINT




Seria Graphitint to ołówki, których grafit jest nie tylko wodorozmywalny, ale i napigmentowany kolorem! To unikalne połączenie grafitu i koloru sprawia, że ołówki te doskonale pasują do wielu technik: tradycyjnych ołówków, kredek akwarelowych, akwarel, tuszu oraz gwaszu. Właściwościami oraz miękkością grafitu przypominają ołówek wodorozpuszczalny Watersoluble Sketching 4B: podobnie jak on zawierają wysokiej jakości glinę, dzięki której można je rozmyć i uzyskać efekt akwareli [sposobu osiągnięcia akwarelowego efektu opisałam tutaj]. Jednak w przeciwieństwie do ołówka Watersoluble Sketching, użyte na sucho, nie błyszczą się, jak tradycyjny grafit, a pozostawiają kolorowe kreski z malutką domieszką grafitu, prawie jak najzwyklejsze kredki.


Seria Graphitint posiada typowy dla produktów firmy Derwent desing: kolorowy trzon [tutaj elegancki srebrny] wieńczy paseczek [również srebrny] oraz końcówka w kolorze wkładu [choć jedna czy dwie końcówki są zdecydowanie za jasne w stosunku do koloru rysika, ale to może tylko taka przypadłość w moim zestawie]. Na oprawce znajduje się nazwa marki, seria przyborów, kraj produkcji, numer oraz nazwa koloru, a także obrazek przedstawiający pędzel, co ma od razu uświadomić korzystającego, że ma do czynienia z wodorozmywalnym ołówkiem. To ołówki o okrągłym przekroju o średnicy 8mm z rdzeniem o średnicy 4mm. Są lekkie i wygodne w trzymaniu.

Rdzeń jest umiarkowanie miękki - nieco twardszy niż kredki Koh-I-Noor Polycolor czy Derwent Coloursoft, a jeszcze bardziej twardy od kredek Derwent Drawing czy Koh-I-Noor Mondeluz. Rysuje mniej więcej jak ołówek 4B lub 5B, ale narysowane kreski nie są przez to blade, wręcz przeciwnie. Nie jest łamliwy, można zastrugać go do spiczastej końcówki, również drewienko otulające rdzeń nie pęka w czasie strugania. Ołówki Graphitint dobrze się ze sobą mieszają, można swobodnie nakładać jeden kolor na drugi. Rozmyte wodą, sąsiadujące ze sobą kolory w miarę łatwo się ze sobą łączą. Dobrze rysują i na gładkim, i na fakturowanym papierze.
Paleta barw obejmuje 24 kolory, które, podobnie jak kredki Derwent Drawing, odróżniają się od tradycyjnej, popularnej gamy żywych odcieni. Seria Graphitint użyta na sucho to kolory przygaszone, naturalne [w sensie występowania takich kolorów w naturze]. Mamy do dyspozycji różne odcienie brązów, bardziej ziemistych lub podchodzących pod rudości, kilka szarości, jest też kolor fioletowy, morski, kolor wpadający w eozynę, szarawa zieleń, modry... Nie uświadczymy jednak koloru pomarańczowego, żółtego lub czerwonego. A szkoda, bo kolory te występują w naturze i w odcieniu niskonasyconym stanowiłyby dobre uzupełnienie gamy barw. Jednak rozmyte wodą pomocą wilgotnego pędzelka, kolory nabierają intensywności, siły! Wciąż pozostają stonowane, naturalne, ale jakby bardziej żywe. Zielenie wówczas kojarzą mi się z takim soczystym, prawdziwie zielonym kolorem roślinności, brązy z prawdziwym drewnem, a odcienie niebieskiego kojarzą mi się z kolei z górskimi potokami :)


Ta paleta barw może dla niektórych wydawać się być nudna, ale... jak dla mnie to bardzo dobrze! Jak wspominałam, seria Graphitint ma nietypową gamę odcieni. Podczas gdy zdecydowana większość kompletów kredek i innych przyborów z kolorowym pigmentem w rdzeniu to kolory żywe, radosne, nawet nieco sztuczne, te ołówki mają kolory nie tyle co wyblakłe, a po prostu stonowane. Nie każdej tematyce pracy pasuje żywa kolorystyka - np. melancholijnemu, smutnemu portretowi, pracy przedstawiającej deszczowy dzień, ponury cmentarz lub zamczysko.


 


Wzornik kolorów Derwenta wydaje mi się nieco nieadekwatny, dlatego poniżej prezentuję własny. W okienku na lewo kolory na sucho, na prawo rozmyte wodą.




Jeden z moich ulubionych kolorów z serii Graphitint to Port. Ma bardzo ładny odcień ciemnego różu, który idealnie nadał się do namalowania wnętrza uszka, noska i łapek wiewiórki. Inny róż mógłby wyglądać mniej naturalnie. Ten kolor świetnie spasuje właśnie do namalowania łapek, nosków, języków zwierząt.



Do gustu przypadły mi też wyjątkowo kolory Dark Indigo i Ocean Blue. Dzięki nim namalowane jeziora, rzeki, oceany, nabiorą fajnej głębi. Nie jestem do końca zadowolona z koloru Midnight Black. Black to może jest, ale na pewno nie midnight. Uwielbiam głęboką czerń, a ta z zestawu Graphitint przypomina raczej wyblakłą czerń. Z drugiej strony może to być też zaleta, bowiem przez to lepiej komponuje się z tymi niskonasyconymi odcieniami.
Wszystkie kolory posiadają w sobie domieszkę grafitu, za wyjątkiem koloru białego. Kolor ten również jest rozmywalny za pomocą wody. Ładnie wygląda na czarnym papierze [lub innym, barwionym], nadaje się też do rozjaśniania pozostałych kolorów z palety.

Ołówki te cechują się wysoką światłotrwałością [większość kolorów posiada oznaczenie 7 i 8 w skali 1-8], choć 3 kolory [Port, Juniper i Aubergine] niestety wykazują o połowę mniejszą odporność na działanie światła [3-4]. Jednak ogólnie, prace wykonane serią Graphitint powinny długo zachować oryginalny wygląd bez blaknięcia kolorów, szczególnie, jeśli rysuje się w szkicownikach lub przechowuje prace np. w segregatorze albo teczce.
 


W trakcie tworzenia prac odkryłam, że  jeśli zbyt mocno dociśnie się ołówek do papieru, może się nie rozmyć w 100%! Jednak tak samo dzieje się z niektórymi kredkami akwarelowymi.

Ciemniejsza plama po środku pozostała po mocno dociśniętym ołówku
Ponadto odradzam też rysowanie ołówkami Graphitint na zasadzie "mokre na mokre" - niestety wówczas rysuje jakby sam grafit [na szaro], nie widać koloru. To minus, bo np. rysowanie kredkami akwarelowymi po nawilżonym papierze daje fajne efekty. Należy odczekać, aż papier wyschnie, by móc nakładać warstwę tym ołówkiem.

Nie ma jednak się co martwić, bo pozostają 2 alternatywy: albo rysowanie na sucho, a następnie rozmywanie, albo "zbieranie" grafitu bezpośrednio z wkładu. Pierwsza metoda daje fajny, intensywny kolor, ale niestety trudno jest uzyskać jednolite rozmycie. Może to kwestia papieru? Niestety nie miałam możliwości przetestować tego na papierze akwarelowym innej firmy, niż Canson.


Ponowne zarysowanie wypełnianego obszaru na sucho minimalizuje jednak ten nieciekawy efekt.

 

Druga metoda jest efektowniejsza, daje przyjemny, ale bardziej transparentny rezultat. W zależności od ilości dodanej wody, można wykonać dosyć przezroczyste, bardzo subtelne plamy lub dobrze kryjące przy małej ilości wody i dużej ilości kolorowego pigmentu.
Gama efektów możliwych do osiągnięcia jest całkiem przyzwoita :)
Kolory delikatnie pocieniowane na sucho prawie całkowicie dają się wymazać, a po kolorach ciemniejszych pozostają ślady, czyli tak samo, jak to jest w przypadku kredek.  Plam uzyskanych już po rozmyciu wodą nie da się wymazać.

Ołówek Graphitint użyty na sucho: od lewej mocny docisk ołówka do papieru,
średni oraz lekki. Dolna połowa została wymazana. Jak widać, przy najmocniejszym
docisku wciąż zostają ślady po ołówku, przy najlżejszym ołówek prawie całkiem
się wymazuje.




Do jakiej tematyki prac nadają się te ołówki? Ze względu na naturalną paletę barw, przede wszystkim do przedstawienia przyrody. Leśne widoczki, pejzaże w łąką w tle, góry, fajnie sprawdzą się przy namalowaniu zwierzątek o brązowej lub szarej sierści lub piórach, martwej natury [szczególnie do metalowych przedmiotów i warzyw].
 

A z jakimi technikami łączyć serię Graphitint? Oprócz wymienianych kredek akwarelowych, ołówki te będą bardzo dobrze nadawać się do akwareli w tubce lub kostce. Dzięki temu, iż mają nadający się do strugania rysik, można nimi wykonać detale, nawet bez rozmywania. To samo tyczy się gwaszu lub tuszu. Na sucho można je potraktować jako normalne kredki i stworzyć nimi rysunki o spokojnej kolorystyce. Jeśli ktoś chciałby nieco ożywić swoje ołówkowe prace, ale uważa, że kolory ze zwykłych zestawów kredkowych są zbyt żywe, śmiałe, seria Graphitint będzie dla niego odpowiednia [przykład: mój portret piegowatej pani w kapeluszu :)].

Zapraszam do zapoznania się z poniższymi filmikami, które pokazują Graphitinty w akcji:








Podsumowując, jeśli miałabym przyrównać serię Graphitint do jakiś przyborów albo jakoś je nazwać - inaczej niż wodorozpuszczalne ołówki barwione - określiłabym je kredkami akwarelowymi o nieco twardszym wkładzie i stonowanych kolorach. To naprawdę fajne dopełnienie tradycyjnych kredek akwarelowych, daje ładne, transparentne efekty po rozmyciu. Subtelnie wprowadza kolorystykę do monochromatycznych prac, np. ołówkowych, tuszowych. Nie bez wad, ale da się je wyeliminować :) Polecam te ołówki przede wszystkim miłośnikom kredek akwarelowych, którzy chcieliby posiadać szerszą paletę kolorów, jak również osobom pragnącym wprowadzić odrobinę subtelnego koloru do swoich prac.


Ołówki Graphitint sprzedawne są:
  • na sztuki [cena: od 3,60zł]
  • w plastikowym blistrze, 6 sztuk
  • w metalowym opakowaniu, 12 sztuk [od 30zł] lub 24 sztuki [od 85zł]



Moje prace wykonane ołówkami Graphitint:

http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/499/Rosyjska%20wiewi%C3%B3rka
Rosyjska wiewiórka latająca na podstawie zdjęcia Masatsugu Ohashi. Barwione ołówki wodorozpuszczalne Derwent Graphitint, akwarele. Czas: 4h

Powiedziałeś "mysz"?
Wodorozpuszczalne ołówki barwione Derwent Graphitint, biały tusz Koh-I-Noor, cienkopis Faber-Castell. Czas: 4 godz.

http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/504/Freckles
Barwione ołówki wodorozpuszczalne Derwent Graphitint, biały żelopis Pentel. Czas: 9 godz.

Chatka w Bieczu
Chatka w Bieczu na podstawie własnej fotografii. Ołówki wodorozpuszczalne Derwent Graphitint, kredki akwarelowe Koh-I-Noor Mondeluz, czarny tusz Koh-I-Noor. Czas; 9 godz.

Prace innych artystów wykonanych tymi ołówkami:

by Angela Gaughan



Baby Rabbit by Jenny Hill


Mermaid by Stephen Ormerod
Horse by David Coelho. WIPy: tutaj.
Target Acquired by Linda Weil



13 lipca 2015

* Newsy XIX *

Hej hej!

Dzisiaj bardzo krótko, bo po co się rozpisywać... zapraszam do oglądnięcia moich 2 ostatnich filmków na You Tube ^^ Zgodnie z obietnicą, odpowiedziałam na Wasze pytania - dziękuję za tyle pytań! ♥ Zachęcam do komentowania i subskrybowania, każdy feedback napawa mnie radością!




Przypominam też o konkursie! Dopiero co wystartował, a już otrzymałam trochę prac, co bardzo mnie cieszy! :D Tym bardziej, że niektórzy obawiali się, czy sobie poradzą... a póki co idzie Wam super!


Pozdrawiam, miłego tygodnia!
 

4 lipca 2015

* KONKURS ARTYSTYCZNY *




Witam Was w tę upalną sobotę! Z lekkim poślizgiem, ale z wielką radością chciałabym ogłosić nowy konkurs plastyczny! ^_^ 
Zaplanowałam, że tym razem na odmianę poproszę Was o przerysowanie zdjęcia. Pytałam o Wasze typy i choć przyznam, że wiele osób zasugerowało fotografie Cristiny Otero, nie wybrałam nic z jej galerii. Dlaczego? Na wielu - pięknych zresztą - zdjęciach Cristina ma dosyć wyfotoszopowaną twarz, co przekłada się mało szczegółów, mało cieni... Wiadomo, że im więcej detali, tym ciekawsza praca. No i przy okazji pierwszego wyzwania rysunkowego też rysowaliście ładną dziewczynę :) Wybrałam więc... tę oto wesołą babuszkę!

Autorem tego świetnego zdjęcia jest
Rarindra Prakarsa


Dlaczego ta fotografia? Bowiem udało mi się połączyć kilka sugestii, które podobały się zarówno Wam, jak i mnie. Proponowaliście portret, proponowaliście starszą osobę, proponowaliście emocje/miny, proponowaliście osobę o nieeuropejskich/nieamerykańskich rysach twarzy, proponowaliście narysowanie oczu, a także coś wakacyjnego [czy ta pani nie kojarzy się wszakże z mieszkanką dalekiego wschodniego kraju, do którego moglibyście wybrać się na wakacje? :D]... no i voila! Na dodatek ten obrazek ma bardzo fajną kolorystykę. I myślę, że to duże wyzwanie :D
Chciałam, by zdjęcie na konkurs pozwalało na pewną swobodę w kreatywności i możliwości zmienienia jakiś elementów, ale byłam tak zafascynowana tą fotografią, że nie mogłam jej nie wybrać [zastanawiam się nawet nad narysowaniem tego zdjęcia, kiedy wróci mi ochota na kredki ^^] :D Poza tym, coś można pozmieniać - zamiast włosów narysować turban, wykonać tło, wzory na ubraniu, dorysować biżuterię, a nawet ząbki w tym uroczym bezzębnym uśmiechu :D

Dowolna technika



Można wybrać dowolną technikę, np. ołówki, kredki, akwarele, farby akrylowe itd. Wolno stosować tylko tradycyjne przybory plastyczne. Wolno łączyć techniki. Praca może być monochromatyczna lub kolorowa. Praca powinna być wykonana na papierze, płótnie, kartonie, bristolu etc.

Pomocne tutoriale:

Kadrowanie / kolorystyka

 

Zdjęcie można dowolnie wykadrować. Nie musi być to pełny portret, takim jak go widzicie. Kolorystykę też można zmienić, jeśli ktoś obawia się rysowania fioletowych refleksów na twarzy tej kobiety.

Dowolny format

 

Możecie rysować na A5, A4, A3... a nawet na niestandardowych formatach ^^

Nadsyłanie prac


Na adres: ilojleencontest@gmail.com

Proszę przesłać skan lub zdjęcie rysunku. Obrazek musi być bardzo dobrej rozdzielczości i dużej wielkości. Przysyłanie skanów 480x640 pikseli albo marnej jakości fotografii z komórki/kamerki to strzelanie sobie w kolano, bo co ja zobaczę? :D Mile widziane zdjęcie "work in progress", ale niekonieczne.
Plik - najlepiej w formacie jpg, ale jakoś sobie poradzę z innymi :)


Deadline 21.08.2015r. 


Czyli 7 tygodni! :)



Gdybyście chcieli zapytać...

  • Nie można zgłaszać prac wykonanych przed 04.07.2015r., nawet, jeśli już rysowaliście to zdjęcie! Choć to wydaje się mało prawdopodobne :D 
  • Nie wolno nadsyłać nie swoich prac. Jeśli ktoś ukradnie rysunek z Internetu, dowiem się. Wujek Google już jest na tyle sprytny, że wyszukuje podobne obrazy... ;)
  • Proszę też nie rysować na wydrukowanych zdjęciach... w mig rozpoznam taką oszukańczą pracę, bo razem z innymi użytkownikami DeviantARTu stoczyłam niejedną wojnę z oszustami. 

Czy są jakieś ograniczenia wiekowe?
Nie, w konkursie może wziąć udział każdy.

Czy mogę narysować inne zdjęcie?
Nie, przykro mi. To zdjęcie zostało wybrane.


Czy można korzystać z innych zdjęć jako dodatku, by uatrakcyjnić pracę?
Tak! Niemniej jednak wciąż musi być widać, że podstawą było wybrane przeze mnie zdjęcie.

Czy mogę edytować pracę w programie graficznym?
Nie można dodawać elementów - napisów [poza sygnaturką, która nie jest obowiązkowa], obrazków, etc. Praca ma być w 100% wykonana w technice tradycyjnej! Zabraniam zmian kolorów, wymazywania i innych, podobnych poprawek, drastycznie zmieniających pracę. Można nagiąć tę regułę w jednym przypadku: jeśli pojawi się jakaś przypadkowa, niechciana plama z akwareli, czekolady, napoju :D Przycinanie skanu, usuwanie pyłków z niego po skanowaniu jest naturalnie dozwolone.

Ile prac można wysłać?

Każdy może nadesłać tylko jedną pracę konkursową, ale może ją wymienić na inną, nowszą, jeśli taką wykona przed deadlinem.

Czy można opublikować ukończoną pracę na Deviantarcie/Debutonie/Digarcie/itp. itd. zanim ogłosisz wyniki konkursu?
Tak, jak najbardziej. Tylko koniecznie napiszcie, kto jest autorem zdjęcia! Przypominam, Rarindra Prakarsa. Miło, gdybyście wspomnieli, że to praca na konkurs na moim blogu :)

Czy opublikujesz wszystkie prace?
Tak, w notce z ogłoszeniem wyników pokażę wszystkie prace konkursowe.

Nagrody (ノ◕ヮ◕)ノ*:・゚✧


Nagrody zgodnie z obietnicą złożoną w lutym funduję ja, ale tylko częściowo. Konkurs wspaniałomyślnie postanowił dofinansować sklep internetowy dla plastyków...

Logo Z całego serca dziękuję za pomoc w ufundowaniu nagród dla moich czytelników! ♥

  • I miejsce - 24 kredki Koh-I-Noor Polycolor, 12 ołówków Koh-I-Noor, biały żelopis Pentel, blender Derwent i gumka w ołówku Koh-I-Noor

http://www.jacksonsart.com/images/category/CH7203.JPG
  • II miejsce -  18 kredek akwarelowych Koh-I-Noor Mondeluz, 12 ołówków Koh-I-Noor, biały żelopis Pentel, blender Derwent i gumka w ołówku Koh-I-Noor

 http://www.jacksonsart.com/images/category/CH7203.JPG
  • III miejsce -  12 kredek akwarelowych Koh-I-Noor Mondeluz, 12 ołówków Koh-I-Noor, biały żelopis Pentel, blender Derwent i gumka w ołówku Koh-I-Noor



http://www.jacksonsart.com/images/category/CH7203.JPG 


Jury

W skład jury wchodzę ja oraz czwórka moich znajomych: Marcysiabush, Ania, Tomek i Marta :)


Mam nadzieję, że temat konkursu, jego zasady oraz nagrody Wam odpowiadają i otrzymam dużo zgłoszeń, tyle co przy okazji poprzedniego konkursu! :) Z niecierpliwością będę oczekiwać Waszych portretów tej uroczej babuszki :) POWODZENIA ♥

Pytania dotyczące konkursu piszcie w komentarzach lub nadsyłajcie na adres: ilojleencontest@gmail.com. 

NIE ODPOWIADAM NA PYTANIA, NA KTÓRE ODPOWIEDZI ZNAJDUJĄ SIĘ W TYM POŚCIE. Kurczę, nie przepuszczę leniuchom, którym nie chce się czytać zasad konkursu :P

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...