26 listopada 2015

Jak zrobić piracką mapę skarbów?

Dzisiaj spóźniona [mam dobrą wymówkę, mam! :D Prawie całą niedzielę rysowałam pastelami, by przygotować recenzję i tutorial związany z pastelami Koh-I-Noor i dlatego nie zdążyłam dokończyć pisania tego posta, a w poniedziałek byłam przekonana, że kliknęłam "Opublikuj" ;___; #roztrzepanielevel100] oraz trochę nietypowa dla tego bloga notka. Otóż jakiś czas temu zainteresowałam się tematem piratów i rozbojów morskich. Zaczęłam nawet przygotowywać piracką encyklopedię w formie starej księgi, ale jej opracowywanie muszę przełożyć w czasie. Obiecuję jednak podzielić się z Wami efektem moich poczynań :)



Tymczasem zaprezentuję Wam, jak przygotować podniszczoną, powiedzmy, oryginalnie wyglądającą mapę skarbów :) Zapytacie: "Po co nam to wiedzieć?", "Niby na co nam się to przyda?". Udowodnię Wam, że niniejszy tutorial, tak odmienny od dotychczasowych poradników, w mniejszym lub większym stopniu przyda się do stworzenia innych map [Śródziemia, Hogwartu, Narnii, Nibylandii; mogą one być super gadżetem/prezentem dla fanów tych fikcyjnych światów], postarzania notesów, kartek, a nawet rysunków - opisane tu techniki mogą dodać im wyjątkowego charakteru! Wystarczy niewiele przyborów oraz wyobraźnia - chyba, że pragniecie odtworzyć mapę według konkretnego wzoru. Ale przystąpmy do konkretów!


Przygotowywanie szkicu

Jeśli zamierzamy stworzyć mapę z wyobraźni, nie wzorując się np. na realnej mapie Morza Śródziemnego czy fikcyjnej Mapie Huncwotów, dobrze jest zacząć wykonywanie mapy od wstępnego szkicu na brudno.

Co będzie potrzebne na tym etapie:
  • kartka na brudno
  • ołówek
  • linijka/cyrkiel
  • odrobina wyobraźni
Ja zaczęłam od umiejscowienia róży wiatrów. Na dawnych mapach morskich, pirackich, był to nieodzowny element, dzięki któremu orientowano się, w którą stronę popłynąć. W poszukiwaniu inspiracji, poszperałam w Google Grafice, przeanalizowałam, jak wyglądają róże wiatrów i wymyśliłam sobie własną. Jeśli nie planujecie wykonać pirackiej mapy skarbów, możecie pominąć kilka następnych kroków, aczkolwiek zaznaczenie kierunków na każdej mapie wydaje się być rozsądne :D



Aby moja róża była perfekcyjna, pomagając sobie linijką, narysowałam 2 linie przecinające się w połowie pod kątem prostym.



Następnie zaś pozwoliłam inspiracjom przelewać się na papier i łączyć w jedną całość... :) Główne kierunki [północ, południe, wschód, zachód] nakreśliłam w postaci większych "wskaźników", kierunki pośrednie w postaci mniejszych "wskaźników".



Swoją różę wpisałam w ster, by jeszcze bardziej podkreślić morski charakter mapy.



Przyciemniłam też części strzałek, by zasygnalizować ich trójwymiarowość. Dodałam wewnątrz steru jeszcze jeden okrąg z paseczkami - miał symbolizować linę. Lin przecież na statkach nie brakuje :D



Starodawne mapy posiadają niekoniecznie realistyczne, ale dosyć charakterystyczne ilustracje. Obok morskich potworów, można czasem znaleźć pucułowatą buźkę, która swoim oddechem popycha statek na falach. No więc taką sobie narysowałam :)


Ponieważ każda mapa jest odwzorowaniem jakiejś części przestrzeni, warto zaznaczyć, której. Aby zamieścić tę informację w nietypowy sposób, naszkicowałam podłużny kształt czegoś w rodzaju wstęgi i zatytułowałam mapę. Na razie wstępie - nie traciłam czasu na wykonywanie ozdobnego napisu, skoro to i tak był szkic na brudno.



Potem przyszedł czas na jedną z ważniejszych czynności: naszkicowanie terenu, czyli w tym wypadku wysp. Wymyśliłam sobie, że będzie to archipelag, złożony z dwóch dużych wysp i kilku pomniejszych. Wykonałam poszarpaną linię brzegową - wszakże wyspy nie są idealnie prostokątne czy trójkątne ;)




Na koniec dodałam wiele innych elementów, o których opowiem w dalszej części notki.




Postarzanie papieru

Zanim przystąpimy do odwzorowania naszej mapy "na czysto", muszę powiedzieć trochę o papierze. Starodawne mapy oczywiście muszą wyglądać... staro. Tak więc na bok odkładamy białe kartony, pachnące nowością. Zupełnie się nie przydadzą. Osobiście polecałabym się zaopatrzyć w papier czerpany. Wręcz idealnie nadaje się na mapę: jest zazwyczaj kremowy, brązowy lub żółtawy, ma szorstką fakturę ["nowoczesne" papiery kojarzą się zaś z superbielą i supergładkością], poszarpane brzegi. Zresztą pierwszy papier, który wynaleziono w Chinach przed wiekami, miał właśnie formę papieru czerpanego. Co więcej, taki papier możecie zrobić sami! Sposoby przygotowania zostały licznie opublikowane w Internecie :)
Jeśli nie posiadacie papieru czerpanego, a nie chce się Wam go zrobić na własną rękę, możecie wykorzystać papier akwarelowy zabarwiony brązową akwarelą lub kawą albo kupić kremowy/beżowy karton, który sami podrasujecie :) Ja oczarowana papierem czerpanym, poświęciłam nań kilka złotówek. Oto on:


Jak wspominałam, papier czerpany sam w sobie wyglądał staro, ale stwierdziłam, że niedostatecznie i zdecydowałam jeszcze go postarzyć.
UWAGA! Jeżeli jesteście dosyć młodzi lub roztrzepani jak ja [o czym przekonacie się za chwilę], sugerowałabym pomoc osoby dorosłej przy następnym kroku.

Co będzie potrzebne na tym etapie:
  • papier czerpany lub akwarelowy lub beżowy/brązowawy karton
  • świeczka + zapałki
  • kawa
  • wata lub wacik kosmetyczny

 

ETAP I - Podpalanie

Oto krok, w którym małym artystom potrzebna będzie pomoc rodziców/starszego rodzeństwa/opiekunów. Aby fajnie postarzyć papier, warto podpalić jego krawędzie - a raczej opalić jego krawędzie. Wystarczy kilka sekund w kilkucentrymetrowej odległości od płomienia zapalonej świeczki...


...bo inaczej skończy się to tak. Za blisko i za długo trzymałam kartkę nad płomieniem, w czego efekcie papier się zapalił, zamiast okopcić i straciłam kawałek papieru. Zmuszona byłam odciąć pasek papieru, by ta wypalona wyrwa tak nie raziła.


Powoli, ostrożnie kontynuowałam opalanie papieru. Opalałam nie tylko brzegi, ale okopciłam też kilka punktów blisko brzegów.





ETAP II - Barwienie kawą

Tutaj w ruch poszła i wata, i wacik, by przekonać się, czym lepiej barwi się papier. W praktyce wygrała wata, ponieważ tworzyła bardziej nieregularne, naturalnie wyglądające plamy. Zamaczałam dosłownie koniuszek waty w szklance z mocną kawą, wyciskałam i dociskałam ją do papieru czerpanego. Im mniej był wilgotny ten kłębek, tym fajniejszy efekt otrzymywałam.



Dodałam też trochę plam pośrodku mapy.



Kartka gotowa do malowania mapy!



Wskazówka: Postarzyć papier można też mnąc go, traktując papierem ściernym, opalając na płycie kuchenki. Należy przy tym zachować ostrożność!

Malowanie mapy


Czas przystąpić do najbardziej kreatywnej części wykonywania mapy, czyli... rysowania/malowania jej! :D

Co będzie potrzebne na tym etapie:

  • kredki akwarelowe/akwarele/ekolina/farby akrylowe [porządnie rozcieńczone]
  • ołówek
  • czarny cienkopis
  • pędzel/waterbrush

ETAP I - Przenoszenie szkicu

Zaczęłam odwzorowywać wstępny szkic na postarzonym papierze czerpanym. Na początku robiłam to kredką akwarelową, ale zrezygnowałam z niej, gdyż ołówek był o wiele łatwiejszy do wymazania, a na tym etapie wciąż korygowałam wstępny szkic. Pierwszą wykonałam różę wiatrów. Największy okrąg powstał na zasadzie pójścia na łatwiznę :P Chwyciłam świeczkę i obrysowałam jej podstawę.


Resztę detali uzupełniłam przy pomocy linijki, cyrkla i własnej ręki :)





ETAP II - Wypełnianie kolorem

By uwidocznić kontury róży wiatrów, wybrałam mega cienki pędzelek oraz tusz. Niestety, ciężko było nim wykonać idealnie proste linie. Z jednej strony mogła być to zaleta [bo który tam pirat by się przejmował, czy kreskę równo rysuje :P], ale ten poszarpany wygląd nieco mi nie odpowiadał i zamieniłam pędzel na cienkopis. Alternatywą mogłoby być także piórko [stalówka do rysunku], ale takowego nie posiadam.



Uwaga! Jeśli rysujecie cienkopisem, upewnijcie się, czy jest wodoodporny, gdyż późniejsze wypełnianie róży wiatrów za pomocą akwareli może zniszczyć kontury.



Do pomalowania róży wiatrów użyłam brązowego oraz granatowego tuszu w kredce Derwent Inktense.



Pomalowałam ster w sposób niejednolity, dzięki temu wyglądał realistyczniej i ciekawiej.



Gdy ster był już gotowy, ołówkiem przerysowałam kontury archipelagu.




Teraz trzeba było zaznaczyć, że na mapie mamy do czynienia z wyspami. Na dawnych mapach robiono to na różne sposoby: "morską" część mapy zakreskowywano [prostymi liniami lub przypominającymi fale], zamalowywano w całości lub przy linii brzegowej lub też zamalowywano część lądową albo zaznaczano linię brzegową grubym konturem. Mi przypadło do gustu rozwiązanie z kolorowaniem wody przy linii brzegowej. W tym celu napełniłam mój pędzelek wodny/water brush wodą zabarwioną granatową akwarelą. Jak? Nalałam wody do pojemniczka pędzla i za pomocą malutkiej szpatułki dodałam trochę farbki z tubki, a następnie mocno wstrząsnęłam water brushem.







I przystąpiłam do malowania. Starałam się, by przy linii brzegowej kolor był ciemniejszy, a stopniowo rozjaśniał się odchodząc od niej.


Na tym zakończyłam pracę z pędzlem wodnym.


Oprócz tego możecie wypełnić kolorem wyspy. Dodać trochę przygaszonej zieleni tam, gdzie miałby znajdować się las, trochę szarości w górach czy brązu. Jeśli wykonujecie mapę przedstawiającą wyłącznie teren lądowy, możecie całkowicie zrezygnować z kolorowania lub pokolorować wyłącznie znaczące elementy. Wypełnienie mapy kolorem w całości uczyniłoby z niej bardziej ilustrację, niż mapę. Mimo to wszystko zależy od Waszego pomysłu ^^

ETAP III - Dodawanie detali

Czym byłaby mapa bez dokładnego oznaczenia terenu? Przecież podróżujący czy poszukiwacze skarbów musieli wiedzieć, gdzie zmierzają, gdzie w danym momencie są, a nawet jakie niebezpieczeństwa im grożą. Tak więc dodanie szczegółów w postaci małych obrazków oraz nazw było konieczne.
Ponieważ tworzyłam piracką mapę skarbów, zdecydowałam się na motywy typowo morskie: rekiny, syreny, potwory morskie [np. kraken, ośmiornica], wiry wodne. Narysowałam je w sposób mało realistyczny, a symboliczny. Powątpiewam, żeby pirat miał wenę twórczą i czas, by rysować realistyczne mapy :D


Rysując wyspy wchodzące w skład archipelagu, puściłam lekko wodze wyobraźni i jedną wyspę narysowałam w bardzo charakterystyczny sposób :D To, że jej teren i przylegające doń wody były niebywale niebezpieczne zaznaczyłam za pomocą małej trupiej czaszki i skrzyżowanych piszczeli [czyli znak kojarzący się ze śmiercią oraz piracką flagą zwaną Jolly Roger].


Tak wyglądała mapa po dodaniu wszystkich detali za pomocą cienkopisu:



Tutaj kilka zbliżeń na szczegóły. Narysowałam fale morskie, potwory, góry, jeziora, bagna [te fale na wyspie], wulkan, wioski kanibali [to te małe stożki z kopcącym się z nich dymem], palmy, most... Ideę jaskini-czaszki zapożyczyłam z fikcyjnej Nibylandii.
Ponieważ jest to mapa skarbów, musi być zaznaczony i skarb! Najczęstszym sposobem na oznaczenie tego miejsca był krzyżyk. By wyróżniał się na tle innych detali na mapie, po prostu rzucał się w oczy, pokolorowałam go na czerwono [można zrobić to kredką, pisakiem, farbką...].







Potem postanowiłam nazwać poszczególne miejsca na mapie. Zdecydowałam się na język angielski, bo 1) lubię go 2) to język uniwersalny 3) polscy piraci należeli do zdecydowanej mniejszości, jeśli chodzi o egzotyczne wody - a moje wyspy są ewidentnie egzotyczne :D Miejsca nazwałam według prostego schematu: jakieś "groźne" słówko + co to za miejsce. I tak powstały "Zabójcze jaskinie", "Góry Ponure", "Głębokie Bagno", "Jezioro Zapomnienia", "Zwodnicza pustynia". 
Czcionka powinna odzwierciedlać charakter mapy. Robicie mapę świata elfów - wybierzcie delikatną, pociągłą czcionkę, mapę siedzib krasnoludzkich - czcionkę przypominającą runy. Jak znaleźć takie czcionki? Wpiszcie w Google "old font", "elvish font", "pirate font"... Wujek Google jest w tym temacie niezastąpiony :)






Na sam koniec zostawiłam sobie do wykonania dwa istotne elementy: tytuł mapy oraz statek gnany po wodach oceanu. Nieco zmodyfikowałam narysowaną we wstępnym szkicu wstęgę, przerabiając ją na bardziej wiarygodnie wyglądający zwój starego, zniszczonego papieru: pomalowałam go gdzie nie gdzie na brązowo, narysowałam poszarpane brzegi.


Drugim istotnym elementem był statek - przerysowałam go, wzorując się na statku ze stempli silikonowych do scrapbookingu, które posiadam. Niestety słabo idzie mi rysowanie z wyobraźni, a tym bardziej statków :D Omasztowanie z żaglami i linami jest po prostu zbyt pokręcone jak dla mnie :D Kontury statku wykonałam czarnym cienkopisem.
 

Tak wyglądała mapa przed wykonaniem napisu...


A tak prezentował się gotowy napis - czcionkę wyglądającą starodawnie także wyszukałam poprzez Google. Najpierw napisałam tytuł ołówkiem, potem poprawiłam czarnym tuszem i cienkopisem.



No i ujęcie całej, ukończonej mapy:

Obrazek można powiększyć poprzez otwarcie go w nowym oknie/karcie.
 
Czas, który zajęło mi wykonanie mapy to kilka godzin. Tak więc bez problemu można sprawić sobie piracką mapę skarbów w jedno popołudnie czy wieczór, a do jej stworzenia nie potrzebne są wyrafinowane przybory ani wybitne zdolności. Taka mapa - piracka, lub nie - to super sposób na spędzenie czasu ze swoim dzieckiem lub młodszym rodzeństwem, może być także unikatowym prezentem dla fanów danego fikcyjnego świata. Prezent wykonany własnoręcznie będzie sto razy bardziej doceniony niż kupny :) 
Zademonstrowane przeze mnie techniki - jak już mówiłam - można wykorzystać także przy robieniu kartek, ozdabianiu notesów, listów, etykiet na prezenty [wszak zbliżają się święta, zamiast zwykłej naklejki z imieniem obdarowywanej osoby można postarzyć papier i eleganckim pismem napisać jej imię]. Zastosowań jest wiele. Również Wasze rysunki wykonane na grubszym papierze można postarzyć, by wyglądały na starodawne portrety :)
Pozdrowienia od usteckiej syrenki! Ahoj, szczury lądowe!


Szukaj

Ładuję...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...