30 grudnia 2015

* Podsumowanie 2015 roku *

Drodzy czytelnicy ♥ Minął kolejny rok, kolejny z wielu. Już prawie 10 lat bloguję, a od 8 lub 7 staram się przekazywać Wam wszystkim wiedzę na temat rysowania i malowania, a od 2012 roku robię to tutaj [wcześniej na Onecie]. Ogromną radość sprawił mi fakt, że skoczyły statystki bloga - miesięcznie odwiedza mnie Was prawie 100 tysięcy, a odkąd założyłam tego bloga, wybiło ponad 2 miliony odsłon *___* Nie spodziewałam się takiego sukcesu, a wszystko zawdzięczam Wam ♥ Mam tylko małe marzenie na Nowy Rok: więcej komentarzy! Pomogą mi one efektywniej prowadzić blog, no i też bardziej zmotywują do tego :D Tak czy siak, dziękuję po stokroć, że jesteście, że mnie odwiedzacie i obserwujecie moją twórczość!
A teraz czas na najważniejszą część tego posta: PODSUMOWANIE 2015 ROKU. Organizuję tę akcję już 3 rok z rzędu, byśmy wszyscy razem świętowali swoje sukcesy artystyczne: nie tylko autorskie wystawy, udział bądź zwycięstwo w konkursie, ale przede wszystkim postępy w rysowaniu, malowaniu i innych dziedzinach związanych ze sztuką. Wspaniale było czytać, jaki poczyniliście progres, a jeszcze wspanialej było to widzieć dzięki nadesłanym przez Was pracom. Bardzo inspirujące! Mam nadzieję, że nie tylko moje słowa pod Waszymi pracami, ale także twórczość innych natchnie Was do tworzenia :) OK, tyle gadania, czas na...


PODSUMOWANIE 2015 ROKU

25 grudnia 2015

* Wesołych Świąt *

Z lekkim poślizgiem [tu na blogu, bo kto śledzi mnie na Facebooku lub YouTube pewnie widział to wczoraj] chciałabym Wam, moim drogim czytelnikom, złożyć życzenia świąteczne w wersji audio i wideo, a na dodatek dwujęzycznie*! 
* Wybaczcie koszmarny akcent na początku xD



Mam też dobrą wiadomość dotyczącą Oliwki, chorej dziewczynki, dla której tak wiele z Was wspaniałomyślnie narysowało i wysłało aniołki. Na początku grudnia jeden, jedyny lekarz w Polsce - profesor Sagan - podjął się operacji Oliwki. Guz okazał się mało złośliwy, ale dodatkowo jego lokalizacja i rozmiar powodowały zły stan dziewczynki. Oliwka ma się teraz dobrze, wróciła na święta do domu. Czeka ją tylko chemioterapia, po której zakończeniu będzie mogła się cieszyć normalnym życiem! Ewa, inicjatorka akcji "Aniołek dla Oliwki" i ja cieszymy się ogromnie i jesteśmy Wam wdzięczne za dobroć, którą okazaliście. Na pewno Wasze prace dodawały jej otuchy :) I kto zaprzeczy, że Boże Narodzenie to nie magiczny czas, czas cudów? :D

Trzymajcie się i nie przejedźcie się w Święta :D Do zobaczenia za parę dni w notce podsumowującej 2015 rok! Tutaj info na temat tej akcji.

Dominika



20 grudnia 2015

* Świąteczny giveaway - zwycięzcy! *



 ZWYCIĘZCY



Z powodu przepełnienia inspiracją oraz chęci zrealizowania większej ilości kartek świątecznych, parę dni temu ogłosiłam pierwszy giveaway, którego zwycięzcy - czyli autorowi najciekawszego komentarza na temat tego, co lubi w Świętach Bożego Narodzenia najbardziej - obiecałam wysłać własnoręcznie wykonaną kartkę. Nie mogłam się jednak zdecydować i zamiast jednej osoby, aż 2 zostaną obdarowane kartkami! Gratuluję Kai i Monice!

Kaja napisała:

Spróbuję ją [kartkę] wygrać, ale nie dla siebie, tylko dla mojej babci, która właśnie wyszła ze szpitala :) na pewno ucieszy się z ręcznie robionej kartki. Sama nie wyobraża sobie świąt bez wysłania kartek świątecznych, więc w tym roku to ja je wysyłałam za nią.
Odnośnie świąt, najbardziej w świętach podoba mi się już ta atmosfera po kolacji wigilijnej, gdy wszyscy siedzą, rozmawiają, dyskutują a czasami nawet kłócą się o pierdoły! Uwielbiam gdy jemy przy stole pierogi i każdy je ich tyle, że aż brzuchy bolą by znaleźć tylko grosik, który ukryła w jednym pierogu babcia. (W tamtym roku, zjedliśmy wszystkie, łącznie z tym groszem). Kocham moment gdy siedzimy z chłopakiem przy kominku i wymieniamy się prezentami mówiąc ,,minąłem się z Mikołajem i dał mi dla Ciebie to.." po czym widzę uśmiech na jego twarzy, bo dostał kolejną część książki ze swojej ulubionej sagi.
Święta są naprawdę super, gdy spędza się je z tymi których się kocha najbardziej na świecie :)

Twój komentarz spodobał mi się nie tylko ze względu bardzo piękny gest [chęć wręczenia kartki babci - to cudowne, że wiedząc, jak dla babci ważne są kartki, chcesz ją przekazać dla niej; miło mi też, że uważasz moje projekty godne wręczenia babci], ale także ze względy na zabawny sposób, w jaki opisałaś to, co się dzieje przy świątecznym stole. Ja i moja rodzina też lubimy się drażnić, nawet w czasie kolacji wigilijnej :D My też objadamy się, a potem cierpimy ;D Zaintrygowała mnie też tradycja z grosikiem! 


Monika [Szaroket] napisała: 

Wydaję mi się, że w świętach lubię kreatywność i przesadność. Wyjaśniając dokładniej - uwielbiam świąteczne ozdoby! Dużo światełek, brokat, najróżniejsze kształty. To, że miasta się wtedy zmieniają, że wyglądają bajkowo, bo wszelkie zawieszone ozdoby powodują, że nawet najbardziej szary zakątek miasta zmienia się o 180 stopni. Uwielbiam wtedy spacerować po Nowym Świecie w Warszawie, bo tamtejsze dekoracje na lampach zawsze mnie urzekają.
W okresie świąt bogactwo i przesadność, która na co dzień może być niezbyt ładna, jest aż pożądana!
Uwielbiam chodzić po straganach z ozdobami - zwłaszcza, jak są w sprzedaży kule śnieżne, ponieważ kojarzą mi się one z dzieciństwem i czekaniem aż babcia przywiezie swoją kule ze ślicznym rynkiem w nim zamkniętym.
Ponadto jest to okres, w którym razem z rodzicami możemy wykazać się kreatywnością. Zwykłe kartki świąteczne są nudne, więc co roku próbujemy wymyślić coś nowego, coś naszego, by wysłać rodzinie. Sprawia mi to dużą przyjemność. Ponadto robienie dla kogoś własnoręcznie prezentu, szukanie tego, co daną osobę uszczęśliwi, a potem widzenie uśmiechu na jej twarzy - to jest dla mnie magia świąt :)

Zwróciłam uwagę na Twój komentarz przez nieszablonowość myślenia: wiadomo, że dla każdego jest to wspaniały czas spędzony z rodziną, prezenty i tak dalej, ale Ty widzisz też, jak wtedy zmienia się świat. Podobnie jak Ciebie, urzeka mnie magia świąt związana z bogatymi dekoracjami - niektórzy uważają je za drażniące, kiczowate, za niepotrzebnie wydane pieniądze... ale muszą mieć ubogą wyobraźnię, by nie widzieć, jak cudownie radosny, niezwykły, a nawet bajkowy staje się świat. Mnie tam milej maszerować po ciemku przez krakowski Rynek, kiedy jest tak jasny, migoczący, pełen kramów z pięknymi ozdobami i pysznym jedzeniem.  





Dziewczyny, proszę podajcie adresy,  na które mam wysłać Wam kartki - piszcie dziś maile na ilojleen@gmail.com! Domyślam się, że Kaja będzie wolała kartkę z pustym miejscem na życzenia dla babci, więc Monika - daj znać, czy chcesz kartkę przekazać komuś, czy mam napisać dla Ciebie coś od siebie ^_^ Jeszcze raz gratuluję!

 

17 grudnia 2015

Scrapbooking: kartki świąteczne + świąteczny giveaway!


Święta Bożego Narodzenia to wyjątkowy czas. Pomijając aspekty religijne, które dla niektórych są istotne, a dla niektórych nie, jest to czas, kiedy wreszcie w spokoju możemy spędzić trochę czasu z rodziną, pochłaniając jednocześnie wszystkie niezwykle pyszne potrawy wigilijne, obżerając się ciastami i obdarowując prezentami :D Niestety od wielu lat szczególnemu klimatowi Świąt odejmuje brak śniegu, ale zapach dań świątecznych, choinki, sama w sobie udekorowana choinka i wszystkie inne ozdoby czynią te dni zupełnie różnymi od innych dni w roku. Co jeszcze mogłoby sprawić, że Boże Narodzenie będzie wyjątkowe? Własnoręcznie wykonane prezenty i kartki świąteczne z życzeniami! Prezenty może będą tematem przyszłorocznej notki na blogu, dziś zaś pokażę Wam moje skromne, ale wykonane od serca kartki dla rodziny i przyjaciół :)


Ze względu na to, że nigdy wcześniej nie robiłam kartek świątecznych, a własnych pomysłów miałam parę na krzyż, oraz fakt, że niestety należę do osób z umiarkowanie rozwiniętą wyobraźnią, zaczęłam szukać inspiracji. A ludzie potrafią być mega kreatywni i pomysłowi, czego szczerze im zazdroszczę :) Postanowiłam jednak nie kopiować kropka w kropkę żadnego pomysłu, a tylko wykorzystać pewne elementy i dopasować je do własnych idei. 


Kopalnią natchnienia okazało się nie Google Grafika, a Pinterest. Nie przepadam za tym, że często brakuje na tej stronie informacji o autorach zdjęć, rysunków, projektów, ale trzeba przyznać, że "kreatywny", "piękny", "pomysłowy", "oryginalny", "zabawny", "uroczy", "prosty do wykonania" to przymiotniki dobrze opisujące tę stronę i znajdujące się tam rzeczy :D Dużym ułatwieniem jest to, że obrazki [rysunki, fotografie artystyczne, zdjęcia projektów DIY] są uporządkowane w tablice - czyli tak jakby albumy, galerie dotyczące konkretnego tematu. Mnie zainteresowały oczywiście te z kartkami świątecznymi. Część - choć nie większość - projektów była niestety niesamowicie wyrafinowana, szczegółowa i trudna do wykonania ze względu na materiały, przybory oraz maszyny potrzebne do stworzenia takich kartek.


Jako że jestem osobą stawiającą pierwsze kroki w scrapbookingu [nie jak Drycha, spójrzcie na jej projekty :D], i choć od ostatniej notki o scrapbookingu przybyło mi różnych, fajnych rzeczy związanych z tym hobby, wciąż jest ich niewiele; a także, jak się domyślam, większość moich czytelników zajmuje się raczej rysowaniem lub malowaniem, a nie scrapowaniem, pokażę Wam, jak zrobić proste, a efektowne projekty, nie wymagające dużych zdolności manualnych, a przede wszystkim drogich, niepotrzebnych na co dzień bajerów i maszyn i innych cudów-wianków.


Co może być potrzebne?

Uwaga: poniższa lista to luźny spis sugestii. Nie musicie posiadać wszystkich tych rzeczy, by stworzyć wyjątkowe kartki świąteczne. Wszystko zależy od Waszej kreatywności ^^


Kolorowe papiery
To absolutna podstawa, bo na czymś trzeba kartkę zrobić, prawda? :D Mogą być to arkusze kolorowego bloku technicznego lub sprzedawane na sztuki kartki. W większych sklepach papierniczych i plastycznych znajdziecie ozdobne papiery, najczęściej formatu A4, które posiadają różne wzory, faktury, kolory. To papier dobry do drukowania. Cena takiego papieru wynosi maksymalnie 1zł - ja nakupiłam dużo czerwonych i białych kartek mieniących się srebrnymi drobinkami w cenie 60gr za sztukę oraz kilka arkuszy złotego i srebrnego papieru za ok. 1zł :) Ogólnie polecam zaopatrzyć się w kolory zielone, czerwone, złote, srebrne i białe.


W okolicach świąt w sklepach pojawiają się także specjalne papiery do scrapbookingu, dostępne na sztuki lub w książeczkach. To już droższa impreza - karton [mniej więcej formatu A3] może kosztować 2-3zł za sztukę, a blok 12 kartek 30cm x 30cm co najmniej 20zł. Jednak czasem można poszaleć i kupić chociażby 1-2 arkusze papieru. Ja nie mogłam sobie odmówić większej liczby ^^'


Ważne jest jednak, by papiery, które mają być podstawą kartki, posiadały nieco większą gramaturę, np. 200g/m. Dzięki temu kartki będą solidniejsze, bardziej trwałe i można będzie je postawić na kominku [jak ktoś ma xD]. Inne papiery, które wykorzystacie do elementów kartki, mogą być cienkie.


Gufrowana bibuła
Gufrowana bibuła nie jest droga [rolka może kosztować nawet mniej niż 1zł], a jest efektowna. Wielu osobom kojarzy się pewnie z dzieciństwem i różnymi wycinankami, laurkami, wykonywanymi na różne okazje. Tymczasem można ją wykorzystać do robienia wstążek, kokardek, a w przypadku kartek świątecznych - do zrobienia choinki :)


W sklepach papierniczych i plastycznych można nabyć też bibuły marszczone w kolorach metalicznych i we wzorki.


Brokat

Czy brokat nie kojarzy Wam się głównie ze Świętami? Bo mnie tak! To pewnie zasługa tych wszystkich ozdób i dekoracji, które mienią się pięknie metalicznymi drobinkami. W sklepach brokat jest dostępny w postaci sypkiej lub w kleju w najróżniejszych kolorach. Cena za buteleczkę kleju: 2,50zł wzwyż. Cena za sypki brokat: 2zł wzwyż.


Metaliczne farbki akrylowe

Farby akrylowe są dosyć uniwersalne, nadają się na wiele powierzchni, np. karton, papier, drewno, płótno, kamień... Można pokryć nimi elementy kartek, karton, z którego są wykonane, namalować tło lub zrobić napisy. W okresie świątecznym najbardziej odpowiednie będą takie kolory jak srebro i złoto. Farbki w odcieniach metalicznych są droższe, niż tradycyjne kolory, ale na szczęście można je kupić w małych tubkach, np. 20ml. za ok.5,50zł.

Kolorowe cienkopisy, metaliczne pisaki, brokatowe żelopisy

Pozostajemy pośród kolorów metalicznych i mieniących się! Do wypisywania życzeń i adresowania kartek świątecznych niezastąpione okażą różne pisadła w o żywych kolorach, w odcieniach metalicznych albo z dodatkiem brokatu. Przydadzą się też białe żelopisy lub markery olejowe lub akrylowe [np. do rysowania śniegu, śnieżynek...].



Naklejki, samoprzylepne perełki, półperełki, ruchome oczka

Myślę, że fajnym dodatkiem, mniej lub bardziej kosztownym, ale bez którego spokojnie można się obejść, są naklejki i samoprzylepne ozdóbki. Dzięki ruchomym oczkom stworzyć można buzię Świętego Mikołaja, aniołka, renifera albo bałwanka. Półperełki z kolei mogą imitować bańki, śnieg lub po prostu stanowić dekorację.




Guziki

Guziki wbrew pozorom na wiele sposobów mogą przydać się do dekorowania kartek świątecznych. Wykorzystać je można jako bombki choinkowe, elementy przy kokardkach, nos renifera, Św. Mikołaja...




Tektura falista

Dostępna w różnych kolorach [również metaliczna, a nawet tęczowa], może posłużyć jako tło do kartki, jako ramka lub element. Najbardziej opłaca się kupować zwykła tekturę [brązową, niebarwioną], bo kolorowa jest droższa, a taką zwykłą można ją pomalować na jaki kolor się chce. Cena za format 50x70cm: od 4zł wzwyż.




Dziurkacze

Niewykluczone, że nawet nieświąteczne dziurkacze mogą się przydać do ozdabiania kartek, ja jednak pod ręką miałam 2: śnieżynkę oraz kupiony okazyjnie dzwoneczek. Można nabyć również bałwanka, gwiazdkę, aniołka, renifera, Św. Mikołaja... Niektóre wzory możecie również wyciąć sami, niekoniecznie musicie wydawać pieniądze :)



Mulina, sznurek jutowy

Dobra do robienia kokardek, linek, napisów... Nie jest droga, a wystarczy na wiele kartek i to nie tylko świątecznych! Pasmanterie oferują mulinę w najróżniejszych kolorach, w tym cieniowane.
Oto mój zbiór mulin z wczesnych czasów nastoletnich, kiedy to był szał na mulinowe bransoletki :)
Jeśli ktoś nie chce wydawać pieniędzy na mulinę, może użyć sznurka jutowego. Jego niska cena i neutralny, "ekologiczny" kolor sprawią, że będzie pasował do wielu projektów.


Tasiemki, wstążeczki, koronki

Kolejny element do dekoracji kartek. Ze wstążeczek można zrobić ramki, kokardki... Na Boże Narodzenie pasują tasiemki w motywy świąteczne, zimowe oraz w kratkę :) Niemniej jednak, wszystko zależy od pomysłu i projektu :)



Taśma dwustronna, klej

Poszczególne elementy kartki trzeba jakoś ze sobą połączyć. Do tego przyda się klej, w miarę możliwości uniwersalny, oraz taśma dwustronna. Klej w sztyfcie też ujdzie, ale może nie skleić tkaniny z papierem. Polecam więc bardzo dobry, a tani klej Magic - tubka 45g kosztuje 2,70-4zł. Posiada dozownik, więc możemy nakładać go precyzyjnie [uwaga! Foliową plombę znajdującą się w środku najlepiej przedziurawić igłą, bo gdy użyjecie do tego bolca z zakrętki, klej może się nadmiernie wylewać z tubki]. 
Taśma dwustronna nadaje się do klejenia delikatnych, cienkich elementów [bo klej w tubce może przesiąknąć np. przez bibułę], bądź np. sztywnych tektur, które się nie chcą wyprostować ;) 



Filc, wata

Różnokolorowy filc sprzedawany w formatach A3 i A4 znajdzie zastosowanie w tworzeniu ubrania Świętego Mikołaja, bałwanka, renifera, skarpet na prezenty... Jest miękki, nie aż tak drogi [ok. 3,50-4zł za arkusz A3] jeden arkusz może wystarczyć na wiele kartek. Wata może imitować śnieg lub brodę Mikołaja ^^


Samoprzylepne podkładki pod meble

Aby kartka stała się ciekawsza, warto zastosować trik związany z trójwymiarowością/warstwami. Polega on na tym, że pewne elementy projektu odstają od reszty.  W tym celu można użyć np. tekturki ze zwykłego pudełka albo samoprzylepnych podkładek antypoślizgowych, które podkleja się pod meble, doniczki i inne przedmioty, które mogą zarysować parapet, podłogę, ławę... Ja kupiłam komplet takich podkładek za 5zł w Pepco. Nabyłam je z myślą o ochronie powierzchni, a część z nich skończyła na bożonarodzeniowych kartkach :D

W któryś dzień sama zrobię zdjęcie swoich podkładek :P


Linijka, nożyk, nożyczki, ołówek

Czyli rzeczy niezbędne do wycinania części kartki. Nożyki [nożyki segmentowe kosztują od 4zł wzwyż z plastikową obudową, a od 7zł z metalową. Warto zainwestować w ten drugi rodzaj] są doskonałe do cięcia prostych linii - po co męczyć się z nożyczkami? Linijką i ołówkiem zaznaczamy linię cięcia, a nożykiem dokonujemy reszty. Uwaga! Nożykiem nie powinno się ciąć bezpośrednio na biurku czy blacie, bo to bardzo ostre ostrze i może uszkodzić powierzchnię. Ja posiadam specjalną matę [A4, za 13zł], która moim zdaniem jest niezbędna dla osób częściej zajmujących się scrapbookingiem. W razie braku takiej maty, tnijcie na twardym kartonie, czymś plastikowym...



Dodatkowo, bardzo mogą przydać się dekoracyjne nożyczki - są nie tylko częściej spotykane w sklepach od dziurkaczy brzegowych, ale i tańsze oraz łatwiej nimi manewrować, a efekty również będą bardzo ładne :)

Nożyczki kupione [od lewej]: na Garbarskiej 9 w Krakowie za 7zł; w Empiku za 9zł; w Carrefourze za ok. 5zł; w Empiku za 9zł; na Allegro za ?zł.

To z grubsza tyle :) Oczywiście cudownych maszyn, przyrządów, stempli, soli patynujących, przyborów do embossingu oraz innych wspaniałych rzeczy do scrabookingu jest tysiące, ale wcale nie musicie ich wszystkich posiadać. Nawet tych, które wymieniłam :) Teraz przystąpię do prezentacji kartek!


 MOJE PROJEKTY KARTEK ŚWIĄTECZNYCH


KARTKA ZE ŚNIEŻYNKOWĄ BOMBKĄ


Zacznijmy od najprostszego projektu, który stworzyłam. Uwielbiam dużo elementów, detali na rysunkach, obrazach, a także projektach DIY, ale równie mocno uwielbiam minimalizm. Ta karteczka została stworzona na prośbę kolegi - "Proszę zrób jakąś prostą kartkę dla mojej mamy". Postanowiłam jednakże, że ta prostota będzie efektowna.
Na czerwono-brokatową kartkę A5 nakleiłam srebrną bibułę. Ponieważ gufrowana bibuła metaliczna nie jest tak tania, jak zwykła [może kosztować nawet 5zł], postanowiłam wyciąć prostokąt, a w tym prostokącie wyciąć jeszcze jeden. Dzięki temu resztkę bibuły mogę wykorzystać do innego projektu. Tak przygotowaną ramkę z bibuły nakleiłam ostrożnie na czerwony karton [za pomocą taśmy dwustronnej]. Na bibułową ramkę nałożyłam zaś prostokąt z tektury falistej. Ponieważ lekko się zwijała, dokleiłam ją nie tylko za pomocą kleju, ale i taśmy dwustronnej. Następnie z biało-brokatowego papieru wycięłam kółko, nakleiłam nań śnieżynki z dziurkacza, kawałek bibuły związałam muliną, by stworzyć kokardkę, przykleiłam oba końce muliny klejem Magic i dokleiłam wydrukowany napis "Wesołych Świąt".

Co jeśli nie mam dziurkacza z wzorem śnieżynki?
Wówczas śnieżynki można narysować metalicznym pisakiem/żelopisem/kredką, bądź wyciąć z papieru jakąś prostszą formę lub gwiazdkę. Fajnym substytutem może być też brokat - sypki lub w kleju, ale o nim powiem za chwilę :)



KARTKI Z ŚNIEŻYNKAMI 



Te cudnie wyglądające śnieżynki [tudzież gwiazdki] to niestety nie zasługa moich rąk. Zostały one stworzone dzięki specjalnej maszynie oraz wykrojnikom. Kojarzy mi się ona z prasą drukarską albo maszynką do mięsa ;P Wkłada się do niej plastikowe podkładki, papier oraz wykrojniki [metalowe, płaskie cuś w różnych kształtach]. To bardzo droga zabawka, nawet same wykrojniki sporo kosztują, dlatego mam dla Was dwa rozwiązania.
Pierwsze dla Krakusów: polecam sklep scrapbookingowy Art Pasje na ulicy Krowoderskiej. W każdy pierwszy wtorek miesiąca jest dzień otwartej pracowni od godziny 17 i można tam skorzystać za darmo z wykrojników i maszyny. 


Drugie rozwiązanie jest dla wszystkich: trzeba takie ornamenciki zrobić samemu. No wiem, mi też jest przykro, że nie podałam łatwiejszego rozwiązania :D Trzeba po prostu narysować wzór bądź znaleźć w Internecie] i wyciąć nożyczkami lub nożykiem - jest on bardziej precyzyjny, więc można wyciąć nim wiele małych elementów.

Na poniższej kartce oprócz wykrojonych śnieżynek wykorzystałam też relief, czyli konturówkę, czyli... farbę do dekoracji szkła, porcelany, pleksi, ale jak widać, również papieru.




Nie jest może to najtańsza rzecz [nawet 13zł za tubkę], ale ja nabyłam swoją po okazyjnej cenie [niecałe 8zł]. W sklepach plastycznych znajdziecie je w kilku podstawowych kolorach, a przede wszystkim metalicznych. W przeciwieństwie do zwykłych pisaków, dają nieco wypukły efekty.





















Nie stać mnie na konturówkę / nie mogę nigdzie takiej znaleźć...
Napis śmiało można wykonać metalicznym lub brokatowym żelopisem. Jeśli jednak chcemy trójwymiarowego efektu, można sięgnąć po klej Magic, wykonać nim napis, poczekać, aż wyschnie, poprawić [by napis był jeszcze bardziej wypukły], a po wyschnięciu kolejnej warstwy pomalować go złotą albo srebrną farbką albo świeżą warstwę kleju posypać brokatem.




KARTKA ZE ŚWIĘTYM MIKOŁAJEM

W Polsce Święty Mikołaj przychodzi do dzieci 6 grudnia, podobnie jak w większości krajów europejskich, tymczasem na świecie jego postać silnie kojarzona jest z Bożym Narodzeniem. Dlatego też postanowiłam wykonać jedną kartkę z postacią grubego dziaduszka, odzianego w czerwony strój.
Na zieloną kartkę nakleiłam ramkę z kartonu w choinkowy motyw, a na nią - czerwony papier. Miał on być jednocześnie strojem Świętego, jak i tłem. By kartka była ciekawsza, białe elementy stanowiące futro u stroju Mikołaja nie wycięłam z papieru, a ze wspomnianych antypoślizgowych podkładek. Zastąpić można je watą, filcem, jakąkolwiek misiowatą, białą tkaniną. W razie nieposiadania żadnej z wymienionych rzeczy, i zwykły biały papier będzie dobry :D Św. Mikołaj zyskał ruchome oczka, dzięki czemu nabrał zabawnego charakteru :) Dodałam też drewniany dymek, kupiony w komplecie w Empiku. Fajnie odstaje od kartki, tak jak białe podkładki antypoślizgowe.





Co jeśli nie mam ruchomych oczu?
Nic nie stoi na przeszkodzie, by je samemu narysować. Efekt będzie inny, ale nie znaczy gorszy.

Czym zastąpić drewniany dymek?
Taki dymek można wykonać samemu - wyciąć z kartonu albo tektury dymek, pomalować go na czarno markerem lub farbą i przykleić bezpośrednio na kartkę, lub "podwyższyć" go za pomocą kolejnej tekturki lub podkładki antypoślizgowej.


KARTKA Z PREZENTAMI

Prosty, ale kolorowy projekt. Na karton mieniący się brokatem nakleiłam tekturę falistą, a nań kwadraciki z wzorzystego kartonu. Przewiązałam je muliną, by udawały zapakowane prezenty. By kokardki od muliny nie odstawały za bardzo, kapnęłam pod nie kropelkę kleju Magic, który po wyschnięciu staje się przeźroczysty, więc go nie widać :)



Zauważyliście pewnie też odręcznie wykonany napis "Wesołych Świąt!". Może na zdjęciu tego nie widać, ale jest wypukły i brokatowy. Jak go zrobiłam? Nie, nie klejem z brokatem, ale dzięki klejowi Magic oraz sypkiemu brokatowi. Już wyjaśniam jak - klejem Magic "napisałam" życzenia, a następnie - od razu! - sypnęłam nań brokat. Jakąś minutę później strzepałam i zdmuchnęłam pozostałości brokatu z karteczki. Niezużyte resztki wsypałam z powrotem do pojemniczka.





KARTKA Z BOMBKAMI


Tę samą metodę zastosowałam przy pracy nad kartką, którą widzicie poniżej. Wzorek klejem => posypanie brokatem => otrzepanie i zdmuchnięcie. Dodam jeszcze parę słów na temat technik, których nie wykorzystałam w poprzednio opisanych kartkach. Tutaj przykleiłam na czerwony karton pomalowaną na złoto tekturę. Specjalnie "wyjechałam" poza brzegi, by rezultat był ciekawszy. Użyłam również złotej bibuły do wykonania marszczonej wstążki i kokardki. Najpierw ucięłam paseczek bibuły oraz paseczek taśmy dwustronnej. Po przyklejeniu taśmy dwustronnej zaczęłam przyklejać bibułkę, robiąc zakładki. W ten sposób powstała taka harmonijkowa tasiemka. Potem z podobnego kawałka bibułki zrobiłam kokardkę i również przykleiłam ją na taśmie. 















KARTKA Z KOMINKIEM I SKARPETAMI

Jeden z moich ulubionych projektów: kominek z girlandą i skarpetami na prezenty :) Do wykonania kominka użyłam brązowego oraz marmurkowego papieru [możecie tak naprawdę wybrać każdy inny, np. szary lub bordowy i narysować na nim kreski, które sprawią wrażenie, że jest z cegły], girlandę stworzyłam dzięki śnieżynkom z dziurkacza oraz naklejkom w kształcie bombek. Skarpety narysowałam ręcznie i wycięłam, a do każdej dokleiłam samoprzylepną podkładkę i naklejkę. Na koniec dodałam wydrukowany napis.



Co jeśli nie mam dziurkacza ze wzorkiem ze śnieżynką?
Zamiast tego możecie sami powycinać różne nieregularne kawałki zielonego papieru lub użyć filcu albo prawdziwego igliwia!

KARTKA Z CHOINKAMI



Tej kartki na początku nie cierpiałam - na początku, czyli póki jej nie wykończyłam. Wydawała mi się dziecinna, zbyt prosta. Dopiero naklejenie napisu i dodanie brokatowych łańcuchów "ożywiło" ją - jeśli tak można powiedzieć o kartce ;D - i zmieniło jej charakter. Wykorzystałam tu brokatowy czerwony karton, granatowy, mieniący się papier, który posłużył za tło/niebo oraz brokatowy zielony papier, który został potem choinką :D By uatrakcyjnić kartkę, pod niektóre choinki włożyłam samoprzylepne podkładki - dzięki temu zyskałam efekt trójwymiaru. Do pewnej równowagi estetycznej również napis z życzeniami został przyklejony na tekturze, dzięki czemu odstawał. No i nie zlewał się z białym tłem :) 
Jak wspominałam, kartka nie przypadła mi do gustu w swojej pierwszej formie. Ozdobienie jej brokatem pomogło - źle jednak zrobiłam, że nie wpadłam na ten pomysł wcześniej. Bowiem lepiej jest brokatować elementy przed przyklejeniem ich na projekt.








KARTKA Z BIBUŁOWĄ CHOINKĄ



W tym projekcie wykorzystałam zieloną bibułę i podobną do wcześniej wspomnianej metody robienia zakładek. Najpierw pocięłam bibułę na kilka pasków o różnej szerokości. Na tekturkę nakleiłam kawałek taśmy dwustronnej i zaczęłam przyklejać do niej najszerszy pasek. Potem wyżej znowu nakleiłam taśmę i zaczęłam przyklejać kolejny pasek, ale tak, by nachodził na ten dodany poprzednio. Na czubku choinki przykleiłam gwiazdkę, by zakryć nie do końca estetyczne ułożenie bibuły, no i naturalnie z tego powodu, iż każda choinka ma jakiegoś rodzaju szpic :) Przyczepiłam też perłowe półperełki, by imitowały bombki. Na koniec przykleiłam wycięte z papieru gwiazdkę i proporzec, złote renifery [wydziurkowane na dniu otwartej pracowni :)] oraz kawałki kraciastej tasiemki.

Co jeśli nie mam bibuły?
Wykorzystaj krepinę albo zwykły, kolorowy papier - możesz wyciąć trójkąty, które będą robiły za kolejne segmenty choinki i dodatkowo podkleić je podkładkami, by odstawały.

Czym mogę zastąpić półperełki?
Guzikami, koralikami, naklejkami. Można też nakapać klej na bibułę i posypać brokatem.


W jaki sposób jeszcze można ozdobić i uatrakcyjnić kartki?

  • Jeśli macie dziurkacze brzegowe i narożnikowe, koniecznie je wykorzystajcie do rogów i krawędzi kartek, a także tła kartki i wszelkich prostokątnych kawałków papieru przyklejonych na kartkę. Jeśli nie - stosujcie nożyczki ozdobne lub sami wycinajcie nożykiem lub nożyczkami różne kształty :)
  • Kartkę lub jej elementy możecie też postarzyć - metody postarzania opisałam w poście o tworzeniu pirackiej mapy skarbów.
  • Jeśli macie tusz do pieczątek, możecie nim pokolorować brzegi kartek.
  • Do ozdoby kartek można wykorzystać również folię aluminiową, kolorowe papierki po cukierkach, srebrną folię z czekolady.
  • Nadać metalicznego lub perłowego wyglądu kartkom możecie za pomocą cieni do powiek ^^
  • Tak naprawdę wszystkie przybory plastyczne, które posiadacie, przydadzą się do tworzenia kartek: kredki, pastele, akwarele... - wszak sami możecie narysować jakiś obrazek na kartce :)
  • Nawet gałązki drzew iglastych lub laska cynamonu albo plasterek suszonej pomarańczki stanowić będzie fajny element kartki!

Mam nadzieję, że udało mi się zainspirować Was do stworzenia kartek świątecznych. Wierzcie mi, Wasi bliscy docenią ręcznie wykonaną kartkę bardziej, niż kupioną, a i Wy będziecie mieć pełno frajdy w trakcie procesu twórczego :D A na koniec...



ŚWIĄTECZNY GIVEAWAY 




Innymi słowy: czy ktoś chciałby dostać wykonaną przeze mnie świąteczną kartkę? :D

Mam jeszcze kilka niezrealizowanych pomysłów na kartki, a że Boże Narodzenie to Gwiazdka i obdarowywanie prezentami, chętnie zrobię jeszcze jedną i wyślę ją do autora najciekawszego komentarza, w którym opowie, co najbardziej lubi w Świętach Bożego Narodzenia :)
Miło by było, gdybyście w tym samym komentarzu wspomnieli, która kartka podoba się Wam najbardziej, a może zrobię nieco podobną, albo wykorzystam jakiś element :) Czekam na Wasze komentarze do niedzieli wieczorem, kiedy to wybiorę najfajniejszą wypowiedź i ogłoszę zwycięzcę giveawaya w tym poście. Kartkę zrobię tego samego wieczoru i postaram się wysłać w poniedziałek [o adres domowy zwycięzcy będę prosiła mailowo] :)






7 grudnia 2015

Jak rysować na czarnym papierze cz. 6 - metalowe powierzchnie

Swojego czasu, pisząc notkę "Jak rysować na czarnym papierze cz. 5", byłam przekonana, że zamknie ona cykl postów o tworzeniu w stylu "białe na czarnym". Myślałam, że wyczerpałam już temat, ale po opublikowaniu moich ostatnich fanartów bohaterów Marvela stworzonych za zamówienie wiele osób zwróciło uwagę na sposób, w jaki wykonałam metalowe powierzchnie, takie jak bioniczne ramię Zimowego Żołnierza Bucky'ego Barnesa czy tarczę Kapitana Ameryki. Uświadomiło mi to, że nie poruszałam tego tematu - czyli rysowania metalowych powierzchni - w moich tutorialach :) Nie udokumentowałam zbyt szczegółowo procesu rysowania tych powierzchni, ale rzecz jest na tyle prosta, że wystarczy kilka obrazków pomocniczych ^^

TUTORIAL


Co będzie potrzebne? 
  • miękka biała kredka
  • twarda biała kredka
  • średniomiękka/twarda szara kredka
  • czarna kredka lub ołówek Mars Steadtler Lumograph 8B

Zawsze zaczynam od szkicu, tworzącego kontury rysunku. To naturalne, bo wiem dzięki temu, gdzie i jak cieniować :) Dopiero po tym można przystąpić do kolorowania. Wówczas istotną rzeczą jest to, czy rysujemy ze zdjęcia, czy z wyobraźni. W pierwszym przypadku to bułka z masłem, bo opieramy się na gotowym wzorcu, w drugim czeka nas cięższe zadanie, które wymaga uprzednich ćwiczeń i wnikliwej obserwacji. Ponieważ mój fanart Kapitana Ameryki i Zimowego Żołnierza był wykonany na podstawie zdjęcia [a nawet trzech], skupimy się na odwzorowaniu go. Ale do tego też potrzebna będzie obserwacja :D
Już na pierwszy rzut oka na fotografię możemy stwierdzić następujący fakt: metalowa tarcza Kapitana połyskuje, a konkretniej: odbija światło. W pewnych miejscach mniej, w pewnych bardziej, co wynika ze źródła oświetlenia oraz tego, że jest wypukła.


Tarcza nie jest wypolerowana na glanc, jest nieco matowa, widać rysy, uszkodzenia. Nie trzeba wnikliwej obserwacji by stwierdzić, że tarcza dużo przeszła :D To także powinien odzwierciedlać nasz rysunek. Dzięki temu nie tylko będzie ciekawszy, ale i będzie można wywnioskować z niego pewną historię :)



Tyle słowem wstępu, przechodzimy do konkretów. Miękką białą kredką [użyłam Derwent Coloursoft, ale każda miękka zwykła lub akwarelowa się nada] zaczęłam kolorować najbardziej rozświetlony fragment tarczy. Ważne jest, by nieco mocniej docisnąć kredkę, aby uzyskać jak najjaśniejszą biel. A jeszcze ważniejsze jest, by starać się kolorować w jednym kierunku. Byle jakie kolorowanie, raz w prawo, raz do góry, raz pod kątem może spowodować nieładne, niejednolite pokrycie kartki. Ja trzymałam się schematu góra-dół, góra-dół, co widać na załączonym obrazku.
Postanowiłam także dodać pierwsze rysy na tarczy. Najpierw szarą kredką [Derwent Artists Gunmetal] delikatnie pocieniowałam obszar, gdzie znajdą się rysy. Kreski narysowane bezpośrednio na czarnym papierze mogłyby wyglądać nieco nienaturalnie. Po tym przygotowaniu "gruntu", zaczęłam tworzyć rysy. Wykonałam je dobrze zatemperowaną, twardą białą kredką. Narysowałam kilkanaście prostych kresek, z których część była do siebie równoległa, ale wszystkie były proste. Zarysowania często, choć nie zawsze są proste. 


Rysując przedmioty, które nie są płaskie, należy zaznaczyć ich wypukłość lub wklęsłość. Tutaj zastosowałam banalnie prosty trik: kreski, które były zadrapaniami na tarczy, rysowałam łukowatymi liniami wzdłuż okręgów [oczywiście niewidocznych tu w całości], które wyznaczały kolory na tarczy [tarcza Kapitana, jak widać na powyższych zdjęciach, jest biało-czerwono-niebieska]. Wykonałam je białą i szarą kredką. Tymi samymi kredkami pokolorowałam również gwiazdę znajdującą się na środku tarczy. W niektórych miejscach pozwoliłam sobie na dodanie krótkich kresek, ukierunkowanych w różne strony. Były one takimi mikrozadrapaniami :) Raz dociskałam kredkę mocniej, raz słabiej.


Czas uszkodzić i postarzyć tarczę jeszcze bardziej! ;) W tym celu sięgnęłam po ołówek Steadtler 8B, który, jak wielokrotnie wspominałam, bardziej przypomina czarną kredkę, niż tradycyjny grafitowy ołówek ze względu na matowy efekt, który daje. Zwykły ołówek, np. Koh-I-Noora czy Derwenta, błyszczałby się i źle wyglądałby na tle matowych kredek i papieru.
Tak więc wspomnianym, dobrze zatemperowanym ołówkiem wykonałam różne kropeczki, kreseczki, które wzmocniły efekt "tarczy po przejściach" :)


W ten sposób praca nad tarczą została ukończona. W międzyczasie tworzyłam też robotyczne ramię Bucky'ego. Było na tyle skomplikowane, miało na tyle szczegółów, że tarcza Steve'a była odskocznią, mniej stresującym/męczącym/czasochłonnym elementem rysunku :D Kiedy miałam dość rysowania zbroi, tworzyłam tarczę Kapitana. Ale ponieważ opis, jak wykonać ją krok po kroku mamy już za sobą, przechodzimy do ramienia Zimowego Żołnierza.
Wstępna analiza sytuacji: to cholernie trudna część do narysowania :D Dalsze wnioski: jego powierzchnia znacznie mocniej odbija światło niż tarcza Kapitana, a to ze względu na wypolerowany, srebrny metal. Mniej skancerowany prawdopodobnie w wyniku krótszego czasu i mniej intensywnego użytkowania :D


Dosyć trudne z racji skomplikowania i ilości detali fragmenty warto najpierw naszkicować w całości. Ja jednak lubię robić rzeczy na opak i jak widać na powyższym zdjęciu, metalowe ramię zaczęłam kolorować od razu po wykonaniu danej jego partii, zamiast wykonać konturowy szkic od ramienia do nadgarstka.
Podobnie jak w przypadku tarczy Steve'a Rogersa, robotyczne ramię Bucky'ego w pewnych miejscach bardzo mocno odbija światło i te miejsca należy pokolorować miękką, białą kredką. Przy takim mocnym oświetleniu takich powierzchni będzie wiele. Dodatkowo lśniącą, ale wypukło-wklęsłą metalową powierzchnię powinien podkreślić kontrast. Kontrast pomiędzy bielą kredki, a czernią kartki "zbuduje" to ramię, czyniąc je trójwymiarowym... ale tylko częściowo. Sama czerń i biel nie da aż takiego wrażenia wypukłości czy wklęsłości. Do tego jest jeszcze potrzebna szara [twarda lub średniomiękka], która stworzy półtony tworzące łagodne przejście pomiędzy czarną kartką a biało zarysowanymi obszarami [dlaczego nie szara miękka kredka? Ponieważ dałaby zbyt jasny odcień szarości]. 
Szara kredka przyda się także do rysowania obszarów przyciemnionych. Na zdjęciu, z którego rysowałam, dłoń Bucky'ego nie była widoczna - dopiero znacznie później znalazłam niewykadrowaną fotografię, ale i tak nie zmieniłoby to mojej koncepcji stopniowego przyciemnienia rysunku ze względu na znikającą w cieniu tarczę Kapitana - dla równowagi i ręka Zimowego Żołnierza musiała być przyciemniona. By sprawić wrażenie przedramienia ukrytego w mroku, pocieniowałam ostatnie fragmenty zbroi właśnie szarą kredką, kolorując bardzo delikatnie. Zauważcie, że im coś bardziej ukryte jest w cieniu, tym mniej szczegółów w tym obszarze widać.
Zastanawiacie się pewnie, jak chciało mi się uważać, żeby nie najechać szarą lub białą kredką na miejsca, gdzie miały znajdować się czarne linie [czyli brzegi poszczególnych metalowych płyt na robotycznym ramieniu]. Otóż nie przejmowałam się tym w ogóle :D Bowiem większość tych czarnych linii widocznych na poniższym obrazku narysowałam ołówkiem Steadler na uprzednio [przypadkowo] zarysowanych na biało/szaro obszarach :D Dobrze zatemperowany, pozwolił mi na wykonanie najdrobniejszych detali.





Tak wygląda rysunek w pełnej krasie:


To był już drugi raz, kiedy rysowałam ramię Zimowego Żołnierza. Poprzednim razem wykonałam je w mniej kontrastowy sposób. Jednakże przez to, że na zarysowanych na szaro obszarach dodałam trochę bieli, ramię wciąż wyglądało na lśniące zimnym blaskiem metalu :) Aby podkreślić, że ramię Bucky'ego składa się z płyt, zaznaczyłam niektóre odstające krawędzie miękką, białą kredką.



I to byłoby wszystko na dziś :) Mam nadzieję, że dzięki temu rysowane przez Was samochody, roboty, sztućce, a nawet armatura łazienkowa zyskają nowy (trój)wymiar :D Powodzenia!

P.S. Na grudzień mam zaplanowane jeszcze trzy notki! Hura :D Wśród nich notka z podsumowaniem 2015 roku [zachęcam gorąco do wzięcia udziału!], tutorial z pastelami w roli głównej oraz prezentacja wykonanych przeze mnie kartek świątecznych, które wiążą się z ostatnio rozwijaną przeze mnie pasją - scrapbookingiem ^_^


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...