7 grudnia 2015

Jak rysować na czarnym papierze cz. 6 - metalowe powierzchnie

Swojego czasu, pisząc notkę "Jak rysować na czarnym papierze cz. 5", byłam przekonana, że zamknie ona cykl postów o tworzeniu w stylu "białe na czarnym". Myślałam, że wyczerpałam już temat, ale po opublikowaniu moich ostatnich fanartów bohaterów Marvela stworzonych za zamówienie wiele osób zwróciło uwagę na sposób, w jaki wykonałam metalowe powierzchnie, takie jak bioniczne ramię Zimowego Żołnierza Bucky'ego Barnesa czy tarczę Kapitana Ameryki. Uświadomiło mi to, że nie poruszałam tego tematu - czyli rysowania metalowych powierzchni - w moich tutorialach :) Nie udokumentowałam zbyt szczegółowo procesu rysowania tych powierzchni, ale rzecz jest na tyle prosta, że wystarczy kilka obrazków pomocniczych ^^

TUTORIAL


Co będzie potrzebne? 
  • miękka biała kredka
  • twarda biała kredka
  • średniomiękka/twarda szara kredka
  • czarna kredka lub ołówek Mars Steadtler Lumograph 8B

Zawsze zaczynam od szkicu, tworzącego kontury rysunku. To naturalne, bo wiem dzięki temu, gdzie i jak cieniować :) Dopiero po tym można przystąpić do kolorowania. Wówczas istotną rzeczą jest to, czy rysujemy ze zdjęcia, czy z wyobraźni. W pierwszym przypadku to bułka z masłem, bo opieramy się na gotowym wzorcu, w drugim czeka nas cięższe zadanie, które wymaga uprzednich ćwiczeń i wnikliwej obserwacji. Ponieważ mój fanart Kapitana Ameryki i Zimowego Żołnierza był wykonany na podstawie zdjęcia [a nawet trzech], skupimy się na odwzorowaniu go. Ale do tego też potrzebna będzie obserwacja :D
Już na pierwszy rzut oka na fotografię możemy stwierdzić następujący fakt: metalowa tarcza Kapitana połyskuje, a konkretniej: odbija światło. W pewnych miejscach mniej, w pewnych bardziej, co wynika ze źródła oświetlenia oraz tego, że jest wypukła.


Tarcza nie jest wypolerowana na glanc, jest nieco matowa, widać rysy, uszkodzenia. Nie trzeba wnikliwej obserwacji by stwierdzić, że tarcza dużo przeszła :D To także powinien odzwierciedlać nasz rysunek. Dzięki temu nie tylko będzie ciekawszy, ale i będzie można wywnioskować z niego pewną historię :)



Tyle słowem wstępu, przechodzimy do konkretów. Miękką białą kredką [użyłam Derwent Coloursoft, ale każda miękka zwykła lub akwarelowa się nada] zaczęłam kolorować najbardziej rozświetlony fragment tarczy. Ważne jest, by nieco mocniej docisnąć kredkę, aby uzyskać jak najjaśniejszą biel. A jeszcze ważniejsze jest, by starać się kolorować w jednym kierunku. Byle jakie kolorowanie, raz w prawo, raz do góry, raz pod kątem może spowodować nieładne, niejednolite pokrycie kartki. Ja trzymałam się schematu góra-dół, góra-dół, co widać na załączonym obrazku.
Postanowiłam także dodać pierwsze rysy na tarczy. Najpierw szarą kredką [Derwent Artists Gunmetal] delikatnie pocieniowałam obszar, gdzie znajdą się rysy. Kreski narysowane bezpośrednio na czarnym papierze mogłyby wyglądać nieco nienaturalnie. Po tym przygotowaniu "gruntu", zaczęłam tworzyć rysy. Wykonałam je dobrze zatemperowaną, twardą białą kredką. Narysowałam kilkanaście prostych kresek, z których część była do siebie równoległa, ale wszystkie były proste. Zarysowania często, choć nie zawsze są proste. 


Rysując przedmioty, które nie są płaskie, należy zaznaczyć ich wypukłość lub wklęsłość. Tutaj zastosowałam banalnie prosty trik: kreski, które były zadrapaniami na tarczy, rysowałam łukowatymi liniami wzdłuż okręgów [oczywiście niewidocznych tu w całości], które wyznaczały kolory na tarczy [tarcza Kapitana, jak widać na powyższych zdjęciach, jest biało-czerwono-niebieska]. Wykonałam je białą i szarą kredką. Tymi samymi kredkami pokolorowałam również gwiazdę znajdującą się na środku tarczy. W niektórych miejscach pozwoliłam sobie na dodanie krótkich kresek, ukierunkowanych w różne strony. Były one takimi mikrozadrapaniami :) Raz dociskałam kredkę mocniej, raz słabiej.


Czas uszkodzić i postarzyć tarczę jeszcze bardziej! ;) W tym celu sięgnęłam po ołówek Steadtler 8B, który, jak wielokrotnie wspominałam, bardziej przypomina czarną kredkę, niż tradycyjny grafitowy ołówek ze względu na matowy efekt, który daje. Zwykły ołówek, np. Koh-I-Noora czy Derwenta, błyszczałby się i źle wyglądałby na tle matowych kredek i papieru.
Tak więc wspomnianym, dobrze zatemperowanym ołówkiem wykonałam różne kropeczki, kreseczki, które wzmocniły efekt "tarczy po przejściach" :)


W ten sposób praca nad tarczą została ukończona. W międzyczasie tworzyłam też robotyczne ramię Bucky'ego. Było na tyle skomplikowane, miało na tyle szczegółów, że tarcza Steve'a była odskocznią, mniej stresującym/męczącym/czasochłonnym elementem rysunku :D Kiedy miałam dość rysowania zbroi, tworzyłam tarczę Kapitana. Ale ponieważ opis, jak wykonać ją krok po kroku mamy już za sobą, przechodzimy do ramienia Zimowego Żołnierza.
Wstępna analiza sytuacji: to cholernie trudna część do narysowania :D Dalsze wnioski: jego powierzchnia znacznie mocniej odbija światło niż tarcza Kapitana, a to ze względu na wypolerowany, srebrny metal. Mniej skancerowany prawdopodobnie w wyniku krótszego czasu i mniej intensywnego użytkowania :D


Dosyć trudne z racji skomplikowania i ilości detali fragmenty warto najpierw naszkicować w całości. Ja jednak lubię robić rzeczy na opak i jak widać na powyższym zdjęciu, metalowe ramię zaczęłam kolorować od razu po wykonaniu danej jego partii, zamiast wykonać konturowy szkic od ramienia do nadgarstka.
Podobnie jak w przypadku tarczy Steve'a Rogersa, robotyczne ramię Bucky'ego w pewnych miejscach bardzo mocno odbija światło i te miejsca należy pokolorować miękką, białą kredką. Przy takim mocnym oświetleniu takich powierzchni będzie wiele. Dodatkowo lśniącą, ale wypukło-wklęsłą metalową powierzchnię powinien podkreślić kontrast. Kontrast pomiędzy bielą kredki, a czernią kartki "zbuduje" to ramię, czyniąc je trójwymiarowym... ale tylko częściowo. Sama czerń i biel nie da aż takiego wrażenia wypukłości czy wklęsłości. Do tego jest jeszcze potrzebna szara [twarda lub średniomiękka], która stworzy półtony tworzące łagodne przejście pomiędzy czarną kartką a biało zarysowanymi obszarami [dlaczego nie szara miękka kredka? Ponieważ dałaby zbyt jasny odcień szarości]. 
Szara kredka przyda się także do rysowania obszarów przyciemnionych. Na zdjęciu, z którego rysowałam, dłoń Bucky'ego nie była widoczna - dopiero znacznie później znalazłam niewykadrowaną fotografię, ale i tak nie zmieniłoby to mojej koncepcji stopniowego przyciemnienia rysunku ze względu na znikającą w cieniu tarczę Kapitana - dla równowagi i ręka Zimowego Żołnierza musiała być przyciemniona. By sprawić wrażenie przedramienia ukrytego w mroku, pocieniowałam ostatnie fragmenty zbroi właśnie szarą kredką, kolorując bardzo delikatnie. Zauważcie, że im coś bardziej ukryte jest w cieniu, tym mniej szczegółów w tym obszarze widać.
Zastanawiacie się pewnie, jak chciało mi się uważać, żeby nie najechać szarą lub białą kredką na miejsca, gdzie miały znajdować się czarne linie [czyli brzegi poszczególnych metalowych płyt na robotycznym ramieniu]. Otóż nie przejmowałam się tym w ogóle :D Bowiem większość tych czarnych linii widocznych na poniższym obrazku narysowałam ołówkiem Steadler na uprzednio [przypadkowo] zarysowanych na biało/szaro obszarach :D Dobrze zatemperowany, pozwolił mi na wykonanie najdrobniejszych detali.





Tak wygląda rysunek w pełnej krasie:


To był już drugi raz, kiedy rysowałam ramię Zimowego Żołnierza. Poprzednim razem wykonałam je w mniej kontrastowy sposób. Jednakże przez to, że na zarysowanych na szaro obszarach dodałam trochę bieli, ramię wciąż wyglądało na lśniące zimnym blaskiem metalu :) Aby podkreślić, że ramię Bucky'ego składa się z płyt, zaznaczyłam niektóre odstające krawędzie miękką, białą kredką.



I to byłoby wszystko na dziś :) Mam nadzieję, że dzięki temu rysowane przez Was samochody, roboty, sztućce, a nawet armatura łazienkowa zyskają nowy (trój)wymiar :D Powodzenia!

P.S. Na grudzień mam zaplanowane jeszcze trzy notki! Hura :D Wśród nich notka z podsumowaniem 2015 roku [zachęcam gorąco do wzięcia udziału!], tutorial z pastelami w roli głównej oraz prezentacja wykonanych przeze mnie kartek świątecznych, które wiążą się z ostatnio rozwijaną przeze mnie pasją - scrapbookingiem ^_^


12 komentarzy :

  1. Bardzo przydatny post! ^^ Czy biała kredka Derwent Coloursoft, Polycolor i Bic byłyby dobre do rysowania na czarnym papierze? Nie są zbyt podobne twardością?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie ♥ Coloursoft i Polycolor sprawdzą się jako typ białej miękkiej kredki do najjaśniejszych części rysunku. Z kolei z Bicami nie miałam styczności, ale chyba są twardsze? Nadadzą się więc bardziej do cieni :)

      Usuń
  2. Przepiękny rysunek! ♥ Podziwiam za te białe miejsca, mi nie udaje się uzyskać aż tak jasnej bieli, mimo, że używam Polycolorów i staram się mocno dociskać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ♥ Może to kwestia papieru? Bo Derwent Coloursoft daje taką samą biel, jak Polycolor - tu porównanie. Albo mamy inne ustawienia monitora i wydaje Ci się, że to jest tak białe. Albo mi się wydaje xD

      Usuń
  3. Aż chciałoby się ukraść i powiesić u siebie na ścianie!

    Mam pytanie: czy byłoby możliwym wykonanie rysunku na zamówienie? Jeśli tak to za jaką cenę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to możliwe, mogę wykonać plakat tego rysunku :D Dziękuję tak czy siak ♥
      Tak, ale tylko na czarnym papierze. Szczegóły mogę podać w mailu, jak zapoznam się z formatem i zdjęciem do przerysowania :)

      Usuń
  4. Witam Dominiko ! Praca wykonana perfekcyjnie, bardzo dobra krecha, wyeksponowany balans bieli, świetny gradient, znakomita aksamitna lekką ręką prowadzona kreska, wyważony kontrast, warsztat zawodowca, a do tego wspaniałe czytelne, zrozumiałe opisy. Trzymaj kurs. Pozdrawiam Ryszard

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za ten przemiły komentarz, doceniam go! :) Pozdrawiam, panie Ryszardzie :)

      Usuń
  5. Śliczna praca, mam nadzieję, że kiedyś będę chociaż w połowie tak dobra, jak Ty! :D
    Z niecierpliwością czekam na notkę ze scrapbookingiem! C:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! ♥ Spójrz na moje stare prace i jaki postęp zrobiłam - mam nadzieję, ze to pomoże Ci uwierzyć, że osiągnięcie mojego obecnego poziomu jest dla Ciebie możliwe :D
      Naprawdę? Strasznie mnie to cieszy! Notka miała być gotowa dzisiaj wieczór, ale już nie dam rady jej dokończyć, pojawi się pewnie jutro rano, jak dopiszę kilka zdań :)

      Usuń
  6. Kocham to jak rysujesz 😍 masz ogromny talent , dzięki temu twojemu blogowi /stronie bardzo poprawiłam się w rysowaniu . Jak czegoś nwm to odrazu wypisuje tą stronkę xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie! I bardzo się cieszę, że moje porady pomogły Ci rozwinąć umiejętności ^^ ♥

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...