12 kwietnia 2016

10 przyborów, o których mogliście nie wiedzieć

Dzisiejsza notka poświęcona jest różnym przyborom i akcesoriom, mniej lub bardziej znanym oraz mniej lub bardziej potrzebnym rysownikom. Traktujcie ją w ramach ciekawostki :)

1. Kolorowe wkłady do ołówków automatycznych

 

Oprócz standardowych wkładów do ołówków automatycznych, czyli bardzo cienkich rysików wykonanych z grafitu, różniących się od siebie miękkością [2B-2H] i grubością [od 0,35-1mm], na rynku przyborów plastycznych istnieją także kolorowe wkłady o standardowej grubości 0.5mm. Wkłady takie dostępne są w podstawowych kolorach, jak niebieski, zielony, czerwony, ale myślę, że gdzieś dałoby się upolować inne kolory :D Mogą się przydać do rysunków technicznych, jak i artystycznych [do wykonana detali, z którym nie poradziłaby sobie zatemperowana do szpica kredka]. Produkowane są m.in. przez firmy Steadtler i Faber-Castel, sprzedawane w plastikowych opakowaniach po 12 sztuk.

Cena: od 8zł wzwyż.

2. Kolorowe wkłady Colorama 

 

Większą wytrzymałość [ze względu na grubość rysika - 2mm] oraz niższą cenę oferuje Koh-I-Noor w postaci kolorowych wkładów do ołówków automatycznych Versatil. Możemy je nabyć w kolorach żółtym, czerwonym, niebieskim, zielonym oraz czarnym [widziałam też kiedyś brązowe]. Długość rysika: 12cm. Są sprzedawane w opakowaniach po 6 sztuk w opcjach: 6 sztuk jednego koloru lub mix 6 kolorów.

Cena: 3,50 - 4,50zł









3. Strugaczka do ołówków automatycznych


Zaskakujące, ale jednak coś takiego istnieje! Temperówka do ołówków automatycznych przeznaczona jest do wkładów o grubości 2mm, czyli pasujących do takich ołówków, o których wspominałam w poprzednim punkcie. Powiem wprost: piszę o tym malutkim akcesorium raczej w ramach ciekawostki, niż w celu zachęcenia Was do nabycia go jako niezbędnego przyboru. Otóż, jak wspominałam przy okazji Garści przydatnych porad, metalowa końcówka ołówka Versatil jest odkręcana. Po nałożeniu jej na wkład, należy nią kręcić. Ostrza zatemperują go.
Jedyna przewaga tej specjalnej temperówki nad tą załączoną do ołówka: jest większa, a więc bardziej poręczna przy struganiu.

Cena: ok. 3zł - 15zł [ta wyższa cena to za firmową strugaczkę z pojemnikiem Faber-Castell]












4. Kolorowe wkłady do kubusia



Kubusiami zwane są ołówki automatyczne Versatil o średnicy wkładu 5,6mm. Szczególnie przydatne są przy kolorowaniu większych obszarów lub pracy na dużych formatach. Wydaje mi się, że są też niezwykle przydatne, kiedy udajemy się w podróż, a nie mamy za dużo miejsca na przybory, a planujemy tworzyć - weźmiemy ze sobą kubusia oraz miks wkładów i będziemy mieć wszystko, co nam potrzeba, bez zajmowania miejsca w plecaku czy walizce. Istnieje naprawdę bogata oferta wkładów do kubusiów. Są to pakowane po 6 sztuk: 
  • grafity różnej miękkości
  • węgiel w różnych miękkościach
  • srebrne kredki
  • złote kredki
  • metaliczne [różne kolory]
  • białe wkłady pastelowe
  • sepia [jasna i ciemna]
  • sangwina
  • różne miksy 
Wkłady do kubusia produkują firmy Koh-I-Noor oraz CretaColor, z czego te pierwsze są tańsze.

Cena: od 6 - 16zł.




5. Grafit w proszku

Sproszkowany grafit ma szerokie zastosowanie: może zostać użyty do konserwacji metali [wyrób smarów], do wyrobu naczyń ognioodpornych... ale dla nas, rysowników, może stanowić przydatną rzecz, pomagającą w wypełnianiu kartki na gładko. Sproszkowany grafit, równo nałożony i rozprowadzony za pomocą wiszera, patyczka higienicznego lub waty może dać ładne, jednolite tło na rysunku. Nie trzeba cieniować ołówkiem, co zajmie trochę czasu, tylko sypnąć oszczędnie grafit na kartkę i kolistymi ruchami wcierać.
Grafit w proszku oferują firmy m.in. Koh-I-Noor, CretaColor. Jest dostępny w mniejszych lub większych opakowaniach.

Cena: od 10zł wzwyż.












6. Blender pen Derwent do kredek i ołówków


Oprócz standardowego blendera do kredek w ołówku, Derwent posiada alternatywę w postaci blendera w pisaku, sprzedawanego w blistrze zawierającym 2 sztuki o różnych grubościach końcówek: cienkiej [2mm, brązowa] oraz grubej [4mm, biała]. Celem tych blenderów w pisaku też jest wygładzenie kolorowania i ułatwienie mieszania kolorów, a także wygładzenia cieniowania wykonanego grafitem.
Niestety nigdzie nie znalazłam informacji o zawartości składu blendera, ale musi być w nim jakiś rodzaj rozpuszczalnika. Końcówki blenderów są ponoć twarde i nieelastyczne. W czasie pracy pigment z kredki przyczepia się do nich, ale można je oczyścić, pocierając nimi o kartkę.
Osobiście nie testowałam [jeszcze? :D] tych blenderów, a opinie, które czytałam w Internecie, są mieszane. Od zachwytów po głosy pełne rozczarowania. Jedni chwalą to, że świetnie wygładza kolorowanie kredkami,  inni narzekają, że wcale tak idealnie nie blenduje rysunku, a co więcej, szybko się zużywa.

Oto oficjalny filmik Derwenta oraz przykłady rezultatów użycia blenderów autorstwa blogerki z s447494503.websitehome.co.uk. Na filmiku efekt gorszy, na zdjęciach lepszy. Może to kwestia papieru lub kredek?

Cena: ok. 14zł





[napisy na obrazkach: L: Ołówek, z, bez (blendera) P: Kredka, bez, z (blenderem)]

 

 

7. Tarka kwadratowa do węgli i grafitów Derwent

I jeszcze jeden produkt marki Derwent, tym razem coś dla zapalonych pastelistów. To nieco dziwnie wyglądające akcesorium to tarka kwadratowa do węgli i grafitów [ale również do pasteli o kwadratowym przekroju]. Tarka ma postać sześcianu, na którego ścianach znajdują się różnej grubości rowki. Ich celem jest wykonanie wyżłobień w sztyfcie węglowym, pastelowym lub grafitowym, co może dać ciekawe efekty - jakie, można zobaczyć na oficjalnym filmiku znajdującym się poniżej.
Moja szczera opinia? Nie jest to niezbędne akcesorium. Może i daje interesujący efekt, który nieco ciężej byłoby uzyskać własnoręcznie, ale  czy często byłoby używane? Nie mówię, że jest bezużyteczne, nie. Myślę, że przyda się osobom głownie rysującym węglem lub pastelami i świetnie się nada do bardziej abstrakcyjnych prac lub pasiastych teł, ale dla osoby rzadko korzystającej z tych technik... niekoniecznie :D

Cena: od 12zł wzwyż.
 

 

 

8. Markery białe i metaliczne Pen Touch 

 

Absolutny faworyt dzisiejszej notki, testowany i uwielbiany przeze mnie: markery Sakura Pen Touch. To seria markerów olejnych w różnych kolorach, ale skupię się tu na kolorze białym oraz kolorach metalicznych [srebrnym, złotym i miedzianym]. Są dobrze kryjące, można nimi pisać i rysować na różnych powierzchniach: kartonie, papierze, kamieniu, drewnie, plastiku, metalu [poza tkaninami; na szkle i ceramice są z kolei mało trwałe]. Są wodoodporne i światłotrwałe. Dostępne w 2 wersjach i 5 grubościach:

  • Pen Touch z okrągłą końcówką: 0,7mm, 1mm oraz 2mm
  • Pen Touch Calligrapher ze ściętą końcówką: 1,8mm i 5mm

Wszystkie z tych markerów nadają się do ozdabiania kartek, zaproszeń, albumów ze zdjęciami, notatników, pamiętników, scrapbooków, a także do rysunków i obrazów! Żadna metaliczna kredka nie da tak wyrazistego błysku i koloru, jak Pen Touch [uwaga: lepiej nie stosować tego markera na cienkich kartkach ksero/z drukarki]. Przy pomocy serii Calligrapher można tworzyć piękne napisy pismem kaligraficznym.


Wspomniałam o białym markerze i pewnie zastanawiacie się, czy mógłby zastąpić biały żelopis. I tak, i nie. Jak mówiłam, lepiej nie stosować go na cienkich kartkach, bo może trochę przemoknąć. Kryje dobrze, ale lepiej radzi sobie biały żelopis Sakura Gelly Roll lub marker akrylowy Derwent Graphik, które są również bardziej precyzyjne [bo najcieńszy Pen Touch ma 0,7mm grubości, a żelopisy i marker Derwent 0,5mm]. Jednakże marker ten nie przerywa, ciągle dozuje odpowiednią ilość tuszu. Sprawdza się na ciemnych i czarnych kartkach. Pen Touch nadaje się do nieco grubszych kartek, rysunków na większym formacie lub rysunków kredkowych [tusz jakoś się zatrzymuje na warstwie kredkowej bardziej niż na grafitowej].

Polecam filmik Drychy z drycha.com. Pokazuje ona wiele zastosowań tych markerów. Jeśli chcecie, mogę napisać o nich coś więcej. Chcecie? :D


Cena: 10-13zł.

9. Pisak pędzelkowy Kuretake Art & Graphic Twin


Pisak pędzelkowy Art & Graphic Twin, japońskiej firmy Kuretake, występuje w naprawdę dużej gamie kolorów, bo nabyć możemy aż 80 kolorów + blender! Już śpieszę wyjaśnić, czym ten pisak jest i co potrafi. Posiada bardzo dobrze napigmentowany tusz na bazie wody, co oznacza, że intensywne linie, które nim postawimy, można rozmyć wodą, uzyskując efekt akwareli! Ma dwie końcówki: twardą okrągłą o średnicy 0,8mm oraz większą, pędzelkową, która jest bardzo elastyczna i która to właśnie stanowi o wyjątkowości tego produktu :) Ta gumowa końcówka umożliwia tworzenie linii o różnej grubości - od cienkich, wykonywanych za pomocą koniuszka, po grubsze, rysowane przy większym docisku pędzelka do kartki. Może więc imitować prace tworzone digitalowo, które również czasem rysowane są zmiennej grubości kreską.
Sama posiadam tylko czarny pisak, więc nie mogę z autopsji wypowiedzieć się co do mieszalności kolorów, ale opinie, które znalazłam na ich temat, potwierdzają taką możliwość :) Dodatkowo w sprzedaży jest blender.
Pisaki Kuretake można wykorzystać do tradycyjnej ilustracji, tworzenia komiksów, mangi, wzbogacenia prac akwarelowych, pisania ozdobnym pismem, kolorowania popularnych teraz kolorowanek dla dorosłych, a nawet do pokrywania stempli gumowych [zamiast tuszu w pieczątce]. Możliwości jest naprawdę wiele!
Bardzo polecam Wam szczegółową recenzję tych pisaków autorstwa Drychy - tutaj link - oraz filmiki pokazujące ich zastosowanie I i II [autorstwa Śliwka Art i Evgenyi]. Jeśli kiedyś nabędę więcej kolorów Art & Graphic Twin, pewnie zrobię ich własną recenzję, choć nie wiem, czy dorównam Drysze :) Póki co mogę powiedzieć, że to bardzo fajny przybór. Faktycznie kolor tuszu jest intensywny, końcówką pędzelkową można wykonywać linie różnej grubości [a nawet za jednym pociągnięciem można zmieniać grubość]. Jedyna wada: w trakcie rysowania końcówką pędzelkową brudzi ona palec, na którym się opiera. Oczywiście można chwycić pisak wyżej, ale to zmniejsza kontrolę nad precyzją rysowanej kreski.

Cena: ok. 10zł.

Moje prace, do których użyłam pisaka Kuretake:

http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/516/Anio%C5%82ekhttp://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/517/Czkawka

Poniżej: 1) pisaki rozmyte wodą 2) pisaki nierozmyte wodą 3) odbitka ze stempla.
Niestety nie znalazłam autora/ów prac, to obrazki przykładowe zamieszczone na stronie Kuretake.




10. Pisak do kaligrafii Sakura Calligraphy Pen


Chcielibyście nauczyć się pisma kaligraficznego, by móc wkomponowywać w swoje prace rysunkowe ładne napisy lub ozdabiać swoje pamiętniki, ręcznie robione kartki etc., ale nie wiecie, czy kaligrafia jest dla Was i od czego zacząć? Obawiacie się zainwestować w drogie pióro albo nawet tańszą wersję, czyli samą obsadkę ze stalówką [choć to tak naprawdę niedroga sprawa, najtańsza obsadka i stalówka razem kosztują ok. 8zł, a bywają i zestawy z jedną obsadką i kilkoma stalówkami za ok. 10zł, czyli wcale nie tak drogo]? Wówczas zachęcam Was do kupna pisaka do kaligrafii. Wszystkie tego typu pisaki mają ściętą końcówkę, która pozwoli na automatyczną zmianę grubości liter poprzez odpowiednie ustawienie pisaka. Istnieją różne grubości i kolory pisaków, które produkowane są przez różnych producentów. Ja posiadam pisak Sakura Calligraphy Pen w kolorze czarnym o grubości 2mm. Dobrze sprawdza się na gładkim, śliskim papierze. Na gładkim, ale śliskim, momentami zostawia szarpany brzeg linii. Zaś na fakturowanym kiepsko się nim pisze :P

Tu moje pierwsze próby ogarnięcia pisania tym przyborem. Rezultat: nie jest najgorzej, ale mogłoby być lepiej xD Pisak sprawuje się fajnie, pozostaje tylko kwestia wyćwiczenia takowego pisma.

Cena: 6-7zł.





Jak Wam się podoba taka notka? Czy poznaliście jakieś nowe przybory, czy ten post nie jest dla Was z żaden sposób odkrywczy? :D Ktoś stosował któreś z wymienionych rzeczy?


    29 komentarzy :

    1. Świetne są te przybory. Ja ostatnio sama zrobiłam sproszkowany grafit, ścierając go na papierze ściernym :D
      Wszystko w o wiele lepszej, ulepszonej wersji. Na pewno są przydatne :)

      Pozdrawiam i zapraszam do oceny także moich prac :)
      http://bloogpseudoarytstyczny.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Tak też można! Gotowy sproszkowany grafit to wersja dla leniuchów lub osób zapracowanych :D

        Usuń
    2. Mam proszek grafitowy, jest świetny do robienia tła :)

      OdpowiedzUsuń
    3. Bardzo przydatny post! :D
      Kiedyś słyszałam o kolorowych wkładach, ale nigdy się z nimi nie spotkałam... a warto wiedzieć.
      Pozdrawiam!

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Cieszę się, że dowiedziałaś się czegoś nowego :D

        Usuń
      2. Zgadzam sie

        Usuń
    4. Z tych wszystkich rzeczy znałam tylko kilka O_o :D
      Ciekawy post ;)

      Pozdrawiam :D
      http://kartkapaapieru.blogspot.com/

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No to fajnie, że poznałaś nowe przybory dzięki tej notce ^^ Dziękuję i pozdrawiam!

        Usuń
    5. O niektórych faktycznie nie wiedziałam :) Fajna notka, sporo nowych rzeczy można się dowiedzieć ;)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Czyli miałam dobry zmysł, żeby dobrać takie, a nie inne przybory do tej notki ^^ Dziękuję :D

        Usuń
    6. Świetna notka! Szczególnie zaciekawił mnie grafit w proszku i blender :D No i metaliczne pisaki - od dawna szukałam jakichś fajnych (i tak, chcemy o nich więcej! :D)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję bardzo ^^ W takim razie zapamiętam, żeby stworzyć taką notkę :D

        Usuń
    7. O większości nie wiedziałam :O
      Jak myślisz czy jeśli codziennie rysuje oczy w szkole długopisem oczy w normalnych portretach mogę jakos sie poprawić ??
      Pozdrawiam !

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. No pewnie, trening czyni mistrza :D

        Usuń
    8. Witam czy orjętujecie się jakiego pióra i czy to w ogóle pióro jest używane w tym filmie https://www.youtube.com/watch?v=V4VmH9vaO0c

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. To na pewno pióro, ale ciężko rozróżnić stalówkę na podstawie takiego filmiku, musisz zapytać autora.

        Usuń
    9. Nawet nie wiedziałam, że istnieje coś takiego jak "strugaczka do ołówków automatycznych". Kiedyś posiadałam, i chyba mam nadal(o ile mam ją gdzieś w moim tzw. "pudle na skarby") i mogę wam polecić! ;D
      Bardzo podobają mi się rysunki które rysowałaś pisakami. Super blog! ;D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Ja nigdy z niej nie korzystałam, ale skoro mówisz, że przydatna :D
        Dziękuję bardzo za miłe słowa ^^

        Usuń
    10. Tych metalicznych markerów (złotego i srebrnego) używam na obrazach akrylowych. Po wyschnięciu farby nanoszę je na elementy, które chcę "ozłocić". Świetne są. Wydajne i dobrze kryją. Niestety stoły też. :) Można też rozkręcić marker i nakładać go pędzelkiem. Dobrze się zmywa. Kupiłam je tanio od pana, który reklamował je jako "zestaw do renowacji napisów nagrobkowych". :)

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Rzeczywiście są bardzo uniwersalne :D A powiedz mi, czy może jesteś z Krakowa? Bo jeśli tak, to wiem, gdzie i od kogo kupowałaś te markery :D

        Usuń
    11. Haha, gdy usłyszałem o tym graficie w proszku, to wziąłem papier ścierny no i jest :D Taks wersja dla ubogich, ale sie sprawdza 😉

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Pewnie, że się sprawdza! A gotowy grafit w proszku to wersja dla leniwych ;D

        Usuń
    12. Jak mogłaś popełnić tę notkę, zbankrutuję przez Ciebie! :D

      OdpowiedzUsuń
    13. Ciekawe znalazłaś te rzeczy :) o większości wgl nie słyszałam.
      Żałuję, że dopiero dzisiaj trafiłam na Twojego bloga. Jest WSPANIAŁY !!! a te Twoje prace.. woow.. przyznam się - zrobiłam kilka screenów i wysłałam koleżance. Nie mogłam się powstrzymać. Przepraszam - mam nadzieję, że wybaczysz. Obydwie byłysmy pod ogromnym wrażeniem Twojego talentu. Przeglądam bloga od 4 godzin. Świetna robota !!
      Pozdrawiam.

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Super, że rzeczy z notki były dla Ciebie nowum ^^
        Dziękuję ślicznie i absolutnie nie masz za co przepraszać! Zapraszam Ciebie oraz koleżankę do częstych wizyt ♥ Pozdrawiam ciepło!

        Usuń
    14. Bardzo dobry blog. Chcę wrócić do rysowania i rozwinąć trochę swoje umiejętności więc myślę, że będę tu częściej. :D

      OdpowiedzUsuń
      Odpowiedzi
      1. Dziękuję i zapraszam jak najczęściej :D

        Usuń

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...