14 czerwca 2016

Papiery ekologiczne [brązowe]: Strathmore Toned Tan, Daler Rowney Cachet Earthbound, Hahnemühle Kraft

Dzisiejsza recenzja będzie odrobinę nietypowa: zamiast pisać, czym można rysować, napiszę na czym można rysować :D

Pewnie zauważyliście, że od pewnego czasu pośród rysowników bardzo popularne są prace wykonane na brązowym papierze. Sama ostatnio skusiłam się spróbować i wykonałam kilka portretów na kartkach w tym kolorze. Co jednak stanowi o nagłym, powszechnym użytkowaniu papierów w różnych odcieniach brązu? Myślę, że składa się na to chęć odmiany, eksperymentowania [wszakże większość z nas najczęściej rysuje na białych kartkach, prawda? I czasem ta monotonia staje się nudna]; fakt, iż np. postać lub przedmiot nie wydają się być "zawieszone" w przestrzeni kartki [innymi słowy, kolor samoistnie tworzy tło]; ponadto ładny, ciepły brąz daje miłe wrażenie dla oka [biel może razić swoją jaskrawością], a bywa i tak, że chcemy nadać pracy starego, vinatge'woego wyglądu i taka brązowa kartka idealnie nadaje taki klimat :D

Zanim zdecydowałam się na kupno brązowych kartek, zrobiłam research: najpierw rajd po krakowskich sklepach plastycznych, potem po Internecie. Wizyty w sklepach utwierdziły mnie w przekonaniu, że muszę kupić blok, a nie pojedynczą kartkę, bowiem nie znalazłam w żadnym w miarę cienkich [max. 120g/m²], gładkich papierów A4 lub A3 w kolorze ciepłego, średniego brązu. Znalazłam np. papier Mi-Teintes firmy Canson [o którym będzie mowa na końcu notki], ale on posiada fakturę... a ja nie lubię fakturowanych papierów :c Poszukiwania przeprowadzone w Internecie podpowiedziały mi natomiast, że bardzo lubiany i często kupowany jest blok papieru Strathmore Toned Tan. Niestety okazało się, że jest dostępny tylko za granicą i nie najtańszy... nie mówiąc już o kosztach przesyłki :c Zaproponowałam więc Marcysibush kupno takiego bloku [jako że ona często tworzy na papierze w kolorze brązu] i podzielenie się kosztami przesyłki na pół - zgodziła się :D Bloki dotarły do nas już we wrześniu 2015r., ale ja dopiero w zeszłym tygodniu zdecydowałam się wypróbować swój... ja już tak mam, że wszystko musi swoje odleżeć :D Tyle tytułem wstępu, przechodzimy do recenzji wspomnianego bloku oraz 2 kolejnych, które kupiłam później.


STRATHMORE TONED TAN



Papier Strathmore Toned Tan to papier z recyklingu w kolorze jasnego, szarawego brązu o gramaturze 118g/m². Na jego powierzchni widoczne są drobne, brązowe włoski, ale po pokryciu kartki kredką, nie przebijają one nawet spod jasnego koloru. To papier raczej gładki, posiada bardzo, bardzo delikatną fakturę. Pod palcami jest nienamacalna, ale kiedy wypełnia się obszar ołówkiem czy kredką, widać mikroskopijne pory kartki. Zależy to również do przyborów, którymi rysujemy: kredki na bazie wosku lub bardzo dobrze zatemperowane twardsze ołówki pokryją te pory. Strathmore Toned Tan jest papierem bezkwasowym, co oznacza, że nie posiada substancji, które przyspieszą jego starzenie i żółcenie się.

Jest dostępny w postaci szkicowników na spirali oraz w twardej okładce, w kilku rozmiarach:
  • 5.5" x 8.5" [~14cm x 21,60cm] - ze spiralą, 50 kartek
  • 9" x 12" [~22,85cm x 30,50cm] - ze spiralą, 50 kartek
  • 11" x 14" [~28cm x 35,50cm] - ze spiralą, 24 kartki
  • 18" x 24" [~45,70cm x 61cm]- ze spiralą, 24 kartki
  • 5.5" x 8.5" [~14cm x 21,60cm] - twarda okładka, 128 kartek
  • 9" x 12" [~22,85cm x 30,50cm] - twarda okładka, 128 kartek
  • 5.5" x 8.5" [~14cm x 21,60cm] - miękka okładka, 112 kartek
  •  7.75" x 9.75" [~19,70cm x 21,60cm] - miękka okładka, 112 kartek
  • 19" x 24" [~48,20cm x 61cm] - pojedyncze kartki
  • 4" x 4" [~10cm x 10cm] - pojedyncze kartki lub ryza z 30 kartkami

Szkicowniki na spirali [poza najmniejszym formatem] są perforowane - mają małe nacięcia, dzięki którym można łatwo wytargać kartkę ze szkicownika. Format wytarganej kartki równa się rozmiarowi podanemu na okładce szkicownika.
Producent informuje, że na blokach Toned Tan można rysować ołówkami, kredkami, kredą, węglem, markerami, piórkiem, białymi żelopisami. Ja sama wypróbowałam do portretu dopiero kredki i wykonałam mini test ołówkami. Jak najbardziej na plus. Pozostałych mediów nie próbowałam, jeśli kiedyś je przetestuję na tym papierze, na pewno dam znać. Waham się co do możliwości rysowania na tym papierze markerami - kartki nie są najgrubsze, tusz może, choć nie musi przebić na drugą stronę...

Bloki firmy Strathmore produkowane są w Stanach Zjednoczonych, ale dostępne są też w krajach europejskich, takich jak Niemcy, Wielka Brytania - z Wysp właśnie przywędrował mój egzemplarz. Obawiam się, że nadal nie jest dostępny w Polsce :(

Cen nie podaję, ponieważ różnią się w zależności nie tylko od formatu i ilości kartek, ale też od kraju i sklepu internetowego, w którym są sprzedawane. Najtaniej wychodzi kupno w Stanach Zjednoczonych, ale przesyłka może być droższa. Kolokwialnie mówiąc, kupno tego szkicownika to droga impreza :c Ja zapłaciłam za swój szkicownik [22,85cm x 30,50cm na spirali, 50 kartek] 40zł, czyli nawet nie tak drogo, ale... przesyłka wynosiła 64zł :/  Na szczęście dzieliłam koszty przesyłki z Marcysią, co nieco pozwoliło zaoszczędzić.

Czy polecam ten szkicownik? Tak, jakościowo mnie satysfakcjonuje. Ma spokojny kolor, jest raczej gładki, wygląda na to, że jest trwały. Dobrze, że kartki są perforowane i ich wytarganie nie odbywa się kosztem formatu. Dużym minusem jest niemożność kupienia Strathmore Toned Tan w Polsce oraz spore koszty przesyłki. Jeśli jednak bardzo często rysujecie na brązowym papierze lub macie z kim zrobić wspólne zamówienie i podzielić koszty wysyłki, warto go nabyć.

Oto moja praca wykonana na tym papierze:

http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/551/Babcia


Tutaj możecie zobaczyć prace innych artystów wykonane na papierze Strathmore: Pinterest / Strathmore Art / Toned Papers.

 

DALER ROWNEY EARTHBOUND RECYCLED SKETCHBOOK


Jeszcze zanim w moje ręce trafił szkicownik Strathmore, kupiłam szkicownik Daler Rowney Earthbound Cachet Recyckled Sketchbook. Zawiera on bardzo gładkie kartki o jasnym, piaskowym odcieniu brązu, na których widnieją włókienka, podobnie jak na papierze Strathmore, tylko tu są nieco bardziej widoczne i trudniejsze do przykrycia kredką [włoski prześwitują spod jasnego koloru]. Kartki otrzymane w wyniku recyklingu są bezkwasowe i posiadają gramaturę 110g/m²:. Można na nich rysować kredkami, ołówkami [i bez trudu uzyskać gładkie cieniowanie], niekoniecznie pastelami lub węglem, bo gładkość papieru zmniejsza przyczepność pigmentu do jego powierzchni.Próbowałam malować na nim białą ekoliną, nawet nie bardzo pofałdowała papier, ale na pewno nie może zastąpić płótna ;)

W krakowskich sklepach plastycznych widziałam ten szkicownik w formacie A4 i A5, w twardej okładce oraz w miękkiej. Na rynku europejskim jest więcej wersji:
  •  Twarda okładka Hardbound Sketch 80 kartek, 110g/m²: A3, A4, A5
  • Okładka na spirali 80 kartek, 110g/m²: 12,70 x 17,80cm, 17,80 x 25,40cm, 22,80 x 30,50cm, A3, A5 
  • Miękka okładka Soft Cover Stapled Sketch 30 kartek, 110g/m²: A3, A4, A5
  • Okładka na spirali, 80 kartek w linie, 110g/m²: ~17,80 x 25,30cm

Ja kupiłam szkicownik w twardej oprawie w formacie A4, 80 kartek za ok. 45zł. W podobnej cenie jest szkicownik formatu A5, czego w ogóle nie rozumiem...
Czy polecam? Tak. Jest w podobnej cenie [nieco tańszy nawet, biorąc pod uwagę cenę, a ilość kartek], co Strathmore, ale łatwiej dostępny - nie trzeba płacić dużej kwoty za przesyłkę, a osoby mieszkające w większych miastach mogą go nawet nabyć osobiście. Jakościowo jest bardzo dobry, ma ładny kolor, odpowiada mi jego gładkość - bowiem im gładszy papier, tym wolniejsze zużycie kredek [faktura lubi szybko zużywać rysik]. Nie jest jednak tak gładki, by kredki się po nim ślizgały jak po wosku. Wadą są włoski w masie papieru, których niestety nie da się pokryć jasną kredką, tylko ciemną. Dla mnie nieporęczne jest też wycinanie kartek ze szkicownika, gdyż przechowuję wszystkie prace w koszulkach w segregatorze, jednakże jakieś 80% szkicowników ma kartki "wczepione" do środka, więc nie powinnam narzekać ;)

Oto moje prace wykonane na tym papierze:

 

A googlując, można znaleźć kilka prac innych artystów, którzy tworzyli na tym papierze.


HAHNEMÜHLE KRAFT




Jako ostatni do mojej kolekcji dołączył niemieckiej produkcji papier Hahnemühle Kraft. Niby miałam już 2 szkicowniki z brązowym papierem, ale skusiła mnie cena. Papier Hahnemühle Kraft posiada wpadający w żółty kolor brązu, jest bardzo delikatnie fakturowany [jest mniej gładki od kartek Daler Rowney, za to jest podobny do papieru Strathmore]. Podobnie jak inne papiery z tej recenzji, jest bezkwasowy, dzięki czemu szybko nie żółknie ani się nie starzeje. Gramatura wynosi 120g/m². Dostępny w Polsce, sprzedawany jest w kilku wariantach:
  • szkicowniki w twardej oprawie, na spirali: A5, A4, 80 kartek
  • szkicowniki w formie zeszytu, miękka okładka: A5, A4, 20 kartek
Kartki w szkicownikach zeszytowych są wszyte z zszywkami, więc trzeba je wycinać lub wytargiwać.
Bardzo dobrze rysuje się na tym papierze kredkami, bez względu na to, czy są to kredki na bazie wosku czy oleju. Zaryzykuję stwierdzenie, że dobrze współpracuje z ołówkiem, węglem, pastelami, długopisem oraz tuszem. Używałam na nim markera Kurtetake Zig Art & Graphic Twin i tusz nie przesiąkł na drugą stronę.
Cena za szkicownik A5 w miękkiej okładce wynosi ok. 8zł, a A4 - 13zł. To atrakcyjna cena w porównaniu do szkicowników Strathmore i Daler Rowney, aczkolwiek one cechują się odcieniem brązu, który bardziej przypadł mi do gustu. Ale... z kolei one posiadają bardziej widoczne włókienka, niż ten niemiecki papier. 
Czy polecam? Również tak! To najtańszy z podanych tu produktów, a jakościowo wcale od nich nie odbiegający. Nie do końca pasuje mi odcień kartek [już okładka ma ładniejszy, cieplutki brąz i zamierzam coś kiedyś na niej narysować :D], ale jeśli komuś taki się spodoba, to zachęcam do kupna.

Oto moje prace wykonane na tym papierze:


Kilka prac wykonanych na tym papierze przez innych artystów.


Podsumowanie

Czas na subiektywne porównanie posiadanych przeze mnie papierów. Im więcej gwiazdek, tym lepiej :)


Gładkość

Kolor
Brak
widocznych
włókien

Gramatura

Cena
Dostępność w polskich
sklepach stacjonarnych
i internetowych
Strathmore ** *** ** *** * *
Daler Rowney *** *** * *** ** **
Hahnemühle ** * *** *** *** **

Z podsumowania wynika, że najgorzej wypada Strathmore, tak uwielbiany przez wielu rysowników. Nie wynika to jednak z jego jakości, po prostu wiele traci na tym, że nie jest dostępny w Polsce. Gdyby nie brać pod uwagę ceny oraz dostępności, zająłby I miejsce ex aequo ze szkicownikiem Daler Rowney, który lokuje się na dobrej pozycji dzięki kolorowi, gładkości oraz cenie i dostępności. Najbardziej ekonomiczne rozwiązanie stanowi papier Hahnemühle Kraft. 


...A jeszcze inne papiery?


CANSON MI TEINTES
 
http://www.ilojleen.bulwaria.info/photo/550/Ciri
Papier lekko fakturowany o gramaturze 160g/m². Dostępny w kilku odcieniach brązu, format A4 lub 50x65cm [prawie B2]. Jedna strona jest odrobinę mniej fakturowana od drugiej, niemniej jednak nie można nazwać jej gładką. Dostępny na sztuki [ok. 1zł za arkusz]. Papier przede wszystkim przeznaczony do rysowania na nim pastelami, ale można tworzyć na nim też kredkami lub ołówkiem [tym drugim raczej na jaśniejszych odcieniach brązu].




CANSON STUDENT BLOK SZKICOWY Z SZARYM PAPIEREM
Papier z tzw. szarym papierem [ale w rzeczywistości brązowym]. Cienkie kartki [80g/m²], bez faktury, ale delikatnie chropowate. Dostępny w formatach A3 i A4 po 50 i 100 kartek. Cena: ok. 6zł za blok A3.
Papier przeznaczony raczej do ołówków i kredek, trochę za cienki na pastele, węgiel [choć w tych dwóch przypadkach jeszcze ujdzie] czy tusz.











 








CLAIREFONTAINE PAINT ON NATUREL
Jasnobrązowy blok papieru o dużej gramaturze 250g/m², przeznaczony do różnych technik, w tym "mokrych', jak tusz, akryl. Kartki są grube, a więc nie przemakają i nie falują się. Średnia faktura, przyjemny kolor kartek. Dostępny w blokach o formacie A5, A4, A3 po 30 kartek. Cena: od 15zł [A5] do 55zł [A3].















A czy Wy rysujecie na brązowym papierze? Na którymś z wymienionych w poście, czy innym? Napiszcie też, czy wolicie biały, czy brązowy papier :)


43 komentarze :

  1. O proszę, proszę. Co my tu mamy ciekawego :) A jeszcze chwile temu sprawdzałem i tego nie było. Np ale rzeczytam już jutro z ogromną ciekawością. Haa... Może nawet pierwszy zauważyłem i jako pierwszy dam komentarz. A co...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to pierwszy komentarz :) To zapraszam jutro ^^

      Usuń
  2. Czekałam cierpliwie na tą recenzję. Bardzo zaciekawiła mnie ta faktura. Pięknie wyglądają na tych kartkach portrety rysowane kredkami. Kolor skóry idealnie komponuje się z odcieniem kartki przez co wygląda naturalniej.
    W przyszłości na pewno będę na nich tworzyła :)

    Pozdrawiam
    Będzie mi bardzo miło jeśli wpadniesz i ocenisz mi w komentarzu jakąś pracę :)
    http://bloogpseudoarytstyczny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam "o mnie". Szkoda.

      Usuń
    2. Głowa do góry :) Zapewne osób odwiedzających Twego bloga nie zabraknie. "Włóż" w niego serce i czerp z samego jego tworzenia radość. Będzie milej i łatwiej poświecić mu więcej czasu i pracy, dzięki czemu sam blog i prace będą wyglądać coraz lepiej. Dziewczyny przy wieży są super mym zdaniem i nie tylko one. Ważne by samemu znać wartość własnej pracy i po jej ukończeniu spojrzeć na nią z uśmiechem ze słowami na ustach " O to mi właśnie chodziło. Podoba mi się." Przynajmniej ja tak mam i nie dbam o to, czy się innym podoba, czy nie. Nie przejąłbym się, nawet gdyby trafiłby się ktoś, kto dowolnej mojej pracy nie bo rysowałem "co mi w duszy gra" dla własnej satysfakcji i dla przyjemności samego rysowania.

      Usuń
    3. Gealach xXx - Dziękuję ślicznie za miłe słowa, fajnie, że temat notki był wyczekiwany i przypadł Ci do gustu :)
      Skoro przeczytałaś "I mnie", to mam cichą nadzieję, że rozumiesz moje powody. Bardzo bym chciała odwiedzać wszystkie blogi... ale się nie da :(
      Anonim dobrze pisze!

      Usuń
  3. Ja ostatnio się skusiłam i kupiłam blok A4 Cansona z szarym papierem (tu chyba powinnam się przyznać, że do sięgnięcia po ten blok zachęciły mnie twoje cudowne prace). Narysowałam jeden rysunek, z którego nie jestem do końca zadowolona (no ale robiłam go po nocy, w 5-7h bez przerwy),najważniejsze jednak, że moja mama była z niego zadowolona :)
    Miałam w planach narysować na tym papierze Daenerys kredkami, ale jak cóż... na razie na planach niestety się kończy, ostatni tydzień nauki, a potem będzie można zaszaleć z rysowaniem :D
    Czekam na kolejne cudowne prace, może na jakieś eksperymenty z akwarelami się skusisz? ;) (ja osobiście nie mam do nich cierpliwoci)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nocni artyści... Doskonale znam ten stan. Nieraz dosłownie nie można odejść od stołu przed ukończeniem pracy. To jest właśnie pasja. Wakacje :) Heh to dopiero będzie letnie szaleństwo artystyczne :) I nawet będzie można pospać w nocy przy całych dniach do dyspozycji. Poza tym lepiej rysować przy świetle dziennym. Moja nocna lampka rysunkowa to nie to samo co słoneczko :)

      Usuń
    2. Callista - kto by pomyślał, że moje nieśmiałe testy na brązowym papierze mogły kogoś zachęcić do wypróbowania tego samego :D Faktycznie rysowanie na szybko w nocy to może nie najbardziej sprzyjające warunki... czasem po nocnej wenie powstają piękne dzieła lub marne rysunki, wiem to sama po sobie xD Ale jestem pewna, że nie było źle, skoro mama była zadowolona :)
      A no to trzymam kciuki za ostatnie dni nauki i za Dany! :)
      Akwarele z jednej strony kocham, z drugiej nienawidzę :D Na pewno kiedyś będę coś nimi malować, ale w tej chwili nie mam planów :)

      Anonim - tak, najlepsze jest światło dzienne ^^

      Usuń
  4. Bardzo przydatna notka,dobrze ,że ktoś przetestuje za nas papiery,nie natkniemy się na bombę. Sama rysowalam na szarym grubym papierze który był przekladka czegoś tam,ale w którymś momencie pracy wydarlam dziurę w moim dziele.nie każdy papier można wykorzystać.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do trzech razy sztuka czy jak...??

      Usuń
    2. Jagna - Ojej, to co robiłaś, że Twój papier tak marnie skończył? :D Był cienki? Bo można też rysować na grubszych kartkach papieru, intensywne mazanie gumką lub kolorowanie ich nie uszkodzi :) Dziękuję bardzo ^^

      Usuń
  5. A no właśnie. Też czesto czegoś szukam, znajduje i potem okazuje się, że dostępne tylko za granicą.

    Robi się ciepło to i papeir może sobie leżakować :) Choć mam wrażenie, że wspominane prez Ciebie zakupy zostały zrobione dużo wcześniej przed napisaniem tej notatki.



    Gdy monotonia białych kartek mnie znudzi to kto wie...

    A teraz cytaty - każdemu się zdarza [ z życzliwości nie złośliwości]:

    "...kupno tego szkicownika DO droga impreza..."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak jak napisałam w poście - co zauważyła Jagna :) - każdy ze szkicowników poleżał, zanim go wreszcie użyłam, najdłużej, bo ponad pół roku papier Strathmore.
      Dziękuję za zwracanie uwagi na literówki, ale naprawdę nie trzeba :) Gdyby było coś poważnego nie tak, to proszę dać znać, a mimo jednej, błędnej literki czytelnicy się domyślą :)

      Usuń
    2. No nie wiem, czy ja się teraz po powrocie od fryzjera domyśle... ;) Blondynek farbowany ;)

      Ok. O literówkach nie będę wspominał, choć nadal jestem zdania, że posty bez nich wyglądają dużo lepiej [na poziomie]. A komentarze to wiadomo...

      Usuń
  6. Do Anonimowy
    (z życzliwości nie złośliwości )
    słowo rzeczytam nie istnieje w języku polskim.
    Ilojleen pisała przecież ,że zakupiła blok Strathmore we wrześniu 2015,a Ty masz jakieś przemyślenia??Czytaj uważniej i bądź bardziej wyrozumiały dla "blondynek"-do trzech razy sztuka,czy jak...? a właśnie, że tak,pozdrawiam Cię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie się z Tobą zgadzam, że nie ma takiego. Miałem chyba apetyt na "P". Też już widziałem ten brak, ale nie miałem już możliwości poprawy. [od wczoraj klawiatura mi się buntuje przy pisaniu i różne dziwne wyrazy wychodzą]. Dziękuję za uwagę i będę się bardziej pilnował :) Bo to przecież blog na poziomie...
      Pozwól, że zapytam: dlaczego Twoje wypowiedzi są widoczne trzy lub dwa razy?
      O... Faktycznie we wrześniu :) Dziękuje. No widzisz. Ciesze się, że uważnie czytałaś ten tekst. Mnie to umknęło i dzięki Tobie już wiem. A przemyślenia to tak po prostu... :)
      Czytam tak uważnie, że przy najbliższej okazji sam chyba poproszę o zmianę koloru włosów na blond ;)

      Również pozdrawiam i jeszcze raz dziękuje za uwagę.

      Usuń
    2. Pozwoliłam sobie skasować zdublowane [i "ztriplowane"? :D] komentarze. Kilka identycznych komentarzy to wina systemu Blogger albo Internetu, na pewno nie piszącego. A literówka każdemu może się zdarzyć, dlatego nie warto ich wytykać. To blog o rysowaniu, a nie o poprawnym pisaniu :) Dlatego też trzymajmy się tematu rysowania :)

      Usuń
    3. Ok. Dziękuję za wyjaśnienie. Tak przypuszczałem z tymi komentarzami. Co do pisania to zgoda. Gdybyś jednak chciała, aby w Twoich postach nie było takich drobiazgów... Daj tu znać. Im ich mniej tym blog bardziej na poziomie, a szczerze kibicuje jego rozwojowi. Literówki nie odebrałem za wytykanie. Też ją widziałem i było mi głupio. Każdy komentarz sprawdzam po kilka razy, ale tym razem klawiatura mnie zawiodła. Chyba już jej przeszło. Jednak za późno, bo i tak już wróciłem od fryzjera... Blondynek ... ;)

      Usuń
    4. O poziomie chyba bardziej świadczy treść tekstu, a nie pojedyncza literówka, a nawet nie byk ortograficzny :) Czasem omskną mi się palce, a jak czytam po kilka razy tekst, to potem już nie widzę tych literówek...

      Usuń
    5. Co racja to racja... :)

      Usuń
  7. Gdzieś już czytałem podobny wpis, ale ten jest bardziej konkrenty, warto było odwiedzić. Dodaje do zakładek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi to czytać! Zapraszam do częstych odwiedzin :)

      Usuń
  8. A tak się czaiłam właśnie na przetestowanie siebie na "szarym" papierze. Zawsze trafiasz z tematem! :)
    A tak w subiektywnej ocenie... który z papierów ma kolor najbardziej zbliżony to cielistego? Żeby nie był żółtawyt/pomarańczowawy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pierwszy raz to słyszę, że trafiam z tematem na odpowiednią chwilę, chyba czytam w myślach haha :D
      Strathmore i Daler Rowney, nawet bardziej ten drugi, a z kolei Hahnemuhle jest trochę żółtawy :)

      Usuń
  9. Witam . Zaglądam na Pani bloga już od jakiegoś czasu , jednak nigdy nie miałam odwagi komentować nowszych notek . Widocznie dzisiaj jest ten dzień :)
    Podziwiam determinację i pracę , która bije z każdej prezentowanej przez Panią pracy.
    To w jaki sposób doszłaś do swoich umiejętności jest wielką motywacją , dlatego dziękuje , że jesteś .
    Osobiście rysuję [zaczynam] na lekko kremowych [żółtawych] kartkach mojego szkicownika , który zakupiłam przed miesiącem .
    Z wyżej wymienionych miałam w swoich łapkach tylko clairefontaine , którego dostałam na urodziny od przyjaciółki w zeszłym roku . Od tamtej pory leży w szafce i czeka na odpowiedni moment . Jak już wspominałam , dopiero zaczynam , lecz jestem pełna optymizmu . Głównie dzięki Tobie .
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę pisać do mnie per Ty! :)
      Naprawdę dużą radość sprawiła mi Twoja wiadomość! Bardzo, bardzo dziękuję ^_^ Życzę Ci powodzenia w rysowaniu i czerpania jak największej radości z tego. Oby blok Clairefontaine dobrze Ci służył ^^

      Usuń
  10. Ojoj, jak dawno mnie tu nie było! Szkoła jak zawsze zagina czasoprzestrzeń, ale nadchodzą wakacje i mam nadzieję, że wykorzystam je twórczo. Byle tylko nie dać się tej zmorze, artblockowi :P
    Ciekawy pomysł na wpis, bardzo podobają mi się prace na szarym papierze, ciekawe efekty można uznać i kolor wychodzą bardziej żywe. Sama zakupiłam sobie już sporo czasu temu blok Canson student i byłam mocno zawiedziona, ponieważ był bardzo cienki, a nakładanie kolorów wydawało mi się niemal niemożliwe, struktura była nieciekawa, a kolory blade, prawie niewidoczne, nie mówiąc już i nakładaniu jakiś warstw :P Korzystam teraz z niego tylko gdy piszę list (tak, staroświecka jestem :D) Chyba zrobię drugie podejście i skusze się na Daler Rowney :)

    Pozdrawiam serdecznie <3
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, rozumiem :D Strasznie szybko czas leci... dopiero co napisałam jedną notkę, a już mijają 2 tygodnie! Oby wakacje Cię zainspirowały i dały więcej czasu na rysowanie :)
      No właśnie cieniutki ten papier i byłam zawiedziona, kiedy sprawdziłam kartki... dlatego zdecydowałam się kupić Daler-Rowney i Hahnemuhle. Dzięki za podzielenie się opnią na temat Cansona!

      Usuń
  11. Ja tam na papierze innym niż biały robię głównie kartki - jeszcze nie ten poziom ;)
    Ale fajnie, że pojawiają się takie recenzje, bo czasami aż głowa boli gdy trzeba wybierać spośród tylu różnych marek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może warto spróbować coś porysować na brązowym papierze? Na początek wystarczy nawet okładka bloku rysunkowego [zazwyczaj są brązowe] i jakiś prosty koncept ^^ A kartki okolicznościowe też robię na takim papierze :)
      Dziękuję! Cieszę się, że notka jest przydatna :)

      Usuń
    2. Oj boli... Zgadzam się

      Usuń
    3. Wiem jak to brzmi, ale... Szukałam dziś czegoś w szafce i znalazłam niedokończony rysunek. Na brązowym papierze. To jakiś znak? ;D

      Usuń
    4. No pewnie, że znak! Czas dokończyć rysunek :D

      Usuń
  12. Do tej pory rysowałam tylko na białym papierze. Tylko raz narysowałam na granatowym z bloku technicznego. Na pewno spróbuje coś narysować na tym papierze tylko najpierw musze go poszukać w jakiś sklepach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę udanych poszukiwań i przyjemnego rysowania ^^

      Usuń
  13. hmm może w końcu się przemogę do szarego papieru :D haha rysunek z Jankiem mnie rozwalił XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, rysunek wygląda całkiem inaczej, niż na białej kartce.
      Dzięki :D :D

      Usuń
  14. Coś mnie przyszło do głowy. Gdyby tak biały papier plus farba wałkiem z marketu budowlanego... Próbował ktoś? Może samemu można zrobić sobie kolorowy papier w dowolnym odcieniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to tak, jakby rysować na farbie akrylowej :) Nigdy nie próbowałam, ale to musiałby być naprawdę gruby papier :) Są też tańsze, "kuchenne" sposoby :)

      Usuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Z polskich producentów jest jeszcze eko-papier firmy Leniar. Dostępne dwa odcienie, szarobrązowy (dość ciemny, odcień podobny do drugiego od lewej na zdjęciu Canson Mi-Teintes) i jasny - kremowy (podobny do ostatniego ze zdjęcia). Oba dostępne w blokach A3, A4 i A5. Poszperałam w Google co, co ludzie robią z tego typu papierem, i mimo jego ciemnej barwy dość często w użyciu jest ołówek, ale do tego jeszcze biała kredka, głównie do zaznaczenia odblasków światła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, o którym mówisz, jest w zasadzie taki sam, jak ten Canson Student, ale mnie nie przypadł do gustu, za cienki. Dziękuję jednak za informację!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...