10 grudnia 2016

Gumki do mazania Faber-Castell - recenzja / test

Gumki do mazania Faber-Castell - która do czego i która najlepsza? 

Dzisiaj zaserwuję Wam test gumek do mazania. Nie jest to pierwsza recenzja tego rodzaju przyborów - już ponad dwa lata temu zrecenzowałam dla Was posiadane wówczas przeze mnie gumki: Gumki do mazania. Od tej pory gumek mi przybyło i przydałoby się zrobić kolejną zbiorczą recenzję wszystkich, ale na razie skromna notka o produktach niemieckiej firmy Faber-Castell. W paczuszce, która rozpoczęła moją współpracę z tą marką, znalazły się takie gumeczki:


Gumka chlebowa w opakowaniu [żółta]


Jak już wielokrotnie zapewniałam, gumka chlebowa Faber-Castell to najlepszy produkt tego typu, jaki do tej pory użytkowałam. W poprzedniej recenzji gumek do mazania pisałam: "bardzo dobrze się formuje, nie klei się do rąk, ale jest wystarczająco lepka, by zebrać grafit. Kiedy już trochę się pobrudzi, przy dalszej pracy nie zostawia tego brudu [pyłu z ołówka] na kartce, niszcząc pracę*. Wystarczy trochę ją pougniatać, a znowu zyska większą lepkość. Wiadomo, że nie można używać gumki chlebowej w nieskończoność, ale ta gumka jest ekonomiczna, starcza na długo". To była moja opinia na temat szarej wersji gumki, a w sprzedaży dostępne są jeszcze inne kolory: czerwony, żółty, niebieski, fuksja oraz zielony.
Producent zapewnia, że kolor nie ma znaczenia, choć słyszałam opinie, że gumka Faber-Castell w szarym kolorze jest lepsza, niż np. czerwona czy zielona. Na potrzeby tej recenzji testowałam nową, żółtą gumkę chlebową. Wydaje się ona nieco miększa od szarej, bardziej plastyczna, odrobinę bardziej klejąca, ma też nieco intensywniejszy zapach [pachnie jak tanie szminki xD], ale ściera grafit zupełnie tak samo, jak szara. W trakcie mazania nie zostawia koloru na białej kartce. Nie widzę więc powodów, dla których należy obawiać się kolorowej gumki chlebowej. "Działa" tak samo jak szara :)
Gumki chlebowe Faber-Castell nadają się do ołówka, pasteli i węgla*. Sprzedawane są na sztuki opakowane w folii albo w szczelnych plastikowych etui, które przypominają mi małe walizeczki :)

Cena: ok. 3,20 - 4,70zł. Do nabycia w sklepach papierniczych, plastycznych [stacjonarnych i internetowych], jak również na stronie sklepu Faber-Castell o tutaj.

* Gumka chlebowa zbiera pył i z ołówka, i pasteli i węgla, jednakże o ile nie brudzi rysunku, kiedy używamy jej ponownie po zebraniu zwykłego grafitu, przy następnym użyciu po mazaniu nią węgla lub pasteli może pobrudzić pracę!


Gumka do mazania PVC Free [biała]


Gumka Faber-Castell PVC Free to gumka, z którą miałam po raz pierwszy do czynienia przy okazji tej recenzji. Jak wiecie, od lat [ba, od dzieciństwa!] jestem wierna zwykłej, taniej gumce Factis, która produkuje mnóstwo śmieci w trakcie mazania, ale jest skuteczna. Producent zapewnia, że gumka PVC Free gwarantuje "gładkie i bardzo czyste" ścieranie ołówków i kredek. Jak jest naprawdę? Gumka ta radzi sobie świetnie z mazaniem cieniowania ołówków twardych oraz tych twardszych z oznaczeniem B [np. HB, B, 2B] i mazaniem delikatnego [!] kolorowania kredek - rzeczywiście pozostawia czyściutki obszar bez rozmazywania pigmentu i grafitu po papierze. Jednak im mocniejszy był docisk przyboru do kartki, tym słabiej sprawdza się ta gumka. Tak, wymaże obszar pocieniowany ołówkiem 8B, ale nie w 100%.

Gumka Faber-Castell PVC Free wykonana jest z materiału termoplastycznego, sprzedawana jest w ochronnym opakowaniu. Jest średniotwarda, przy ucisku czuć pewną elastyczność. Nie jest krucha, jak gumka Factis, nie da się jej oderwać palcami. Na pewno nie drapie papieru, tylko gładko po nim sunie. Zostawia umiarkowaną ilość śmieci. Nadaje się do użytku szkolnego, ale także hobbystycznego: spokojnie można wymazywać nią szkice, korygować projekty wykonane twardymi lub średniomiękkimi ołówkami.

Należy dodać, że niniejsza gumka do mazania - jak już to sugeruje nam nazwa - nie zawiera PVC, czyli poli(chlorku winylu), który jest niebezpieczny dla środowiska oraz zdrowia. Gumki stworzone na bazie PVC mają trochę dziwny zapach, taki sztuczny - jak doczytałam, to wina ftalanów, czyli grupy substancji, które bardzo często są wykorzystywane do setek produktów codziennego użytku, a które mogą poważnie wpływać na zdrowie [zmieniać gospodarkę hormonalną, zwiększyć ryzyko cukrzycy, zagrozić płucom, wątrobie i innym organom wewnętrznym].  Ta gumka jest bezzapachowa i może być używana nawet przez małe dzieci. Dobrze więc wiedzieć, że to produkt niegroźny dla zdrowia xD

Wymiary: 62 x 21,5 x 11,5mm

Cena: 1,60 - 2,50zł. Do nabycia w sklepach papierniczych, plastycznych [stacjonarnych i internetowych], jak również na stronie sklepu Faber-Castell o tutaj.


Gumka winylowa 7082-20 [biało-niebieska]


Dwuczęściowa gumka winylowa Faber-Castell według opisu producenta spełnia podwójną funkcję: biała, miększa część [2/3 wielkości gumki] służy do wymazywania ołówków i kredek, a niebieska [1/3 wielkości gumki], twardsza, do ścierania atramentu i tuszu. Podobnie jak poprzednia gumka, biała część nie zawiera PVC, jest winylowa. Nie powinna niszczyć papieru, tylko delikatnie po nim sunąć. Łatwa i tania w produkcji, jest miękka, gładka i elastyczna, w przeciwieństwie do takich gumek, wykonanych z gumy [wbrew częstemu przekonaniu oraz nazwie, nie wszystkie gumki są z gumy :D]. Powinna gwarantować czyste mazanie przez to, że to, wymazujemy, przyczepia się do nielicznych śmieci z gumki, a nie do papieru. Inaczej grafit byłby rozmazywany po kartce. Co do niebieskiej części... jest ona twarda, szorstka. I na razie tyle o niej ;)
No, to były założenia, a jak jest z tą gumką w rzeczywistości? Część biała faktycznie jest elastyczna, miększa od gumki z gumy, nie drapie papieru, tylko gładko po nim sunie przy mazaniu. Grafit zostaje wtarty w śmieci, a gumka jest raczej czysta. Całkowicie lub prawie całkowicie dają się wymazać warstwy ołówka wykonane ołówkami H, HB, F, aż do 5B. Powyżej 5B można napotkać problemy, gumka zaczyna nawet trochę rozmazywać grafit. Jednak jest to niechlubna właściwość wielu gumek, dlatego jestem w stanie troszkę przymknąć na to oko.
Nie jestem jednak w stanie przymknąć oka na to, co robi niebieska część gumki. A właściwie czego nie robi... Z założenia powinna być w stanie wymazać atrament oraz tusz. Niniejsza recenzja nie miałaby sensu, gdybym tego osobiście nie sprawdziła. Tak więc naskrobałam adres bloga za pomocą pióra wiecznego oraz zwykłego długopisu, po czym przystąpiłam do pocierania słów. I... nic.


"Com" napisane atramentem bardziej starło się z papierem, niż z papieru, a długopisowe "ilojleen" trochę pojaśniało. Śmieci było pełno, ale efektu żadnego. Tu mam pytanie do Was - czy ktoś z Was skutecznie skorzystał z tej gumki i brak efektów to jedynie moja wina? Napisałam do Faber-Castell z zapytaniem o tę gumkę, ale jeszcze nie otrzymałam odpowiedzi.
Podsumowując, wydaje mi się więc, że gumka winylowa 7082-20 nie spełnia swojej funkcji. Niebieska część przeznaczona do usuwania tuszu i atramentu jest bezużyteczna. Biała jest w porządku, zachowuje się generalnie jak większość gumek winylowych. Jednak zamiast tej gumki wolałabym kupić choćby gumkę Faber-Castell PVC Free, która jest odrobinę tańsza, a w pełni funkcjonalna, lepiej też radzi sobie z miększymi ołówkami.

Wymiary: 62 x 21,5 x 11,5 mm

Cena: 2 - 3zł. Do nabycia w sklepach papierniczych, plastycznych [stacjonarnych i internetowych], jak również na stronie sklepu Faber-Castell o tutaj; także bez papierowego opakowania [wówczas cena < 2zł].

Gumka Dust Free [ciemnozielona]


Mój faworyt z "niechlebowych" gumek Faber-Castell :) Cechuje się największą elastycznością, miękkością i chyba najlepiej wymazuje grafit, a na dodatek zostawia bardzo mało śmieci! Jeszcze przed otrzymaniem od Faber-Castell ciemnozielonej gumki Dust Free posiadałam i użytkowałam jej czarną wersję. Dla osób zdziwionych kolorem gumki, przypomnę swoje słowa z recenzji tego przyboru: "Gwarantuję jednak, że nawet przy intensywnie zawziętym pocieraniu jej o papier, nie zostawia ona czarnych śladów :) Co jest wyjątkowego w tej gumce winylowej? Otóż zostawia znacznie mniej ścinek, niż inne. W trakcie tarcia ścinki łączą się ze sobą w większy kawałek, zamiast namnażać na potęgę. Odkryłam, że fajnie sprawdza się na czarnym papierze. Inne gumki zostawiały jasne ślady w miejscach, w których pocierałam nimi o ciemny papier, w przypadku gumki Faber-Castell Dust Free nie otrzymywałam takiego nieładnego efektu". Wszystkie te słowa podtrzymuję. Ciemnozielona gumka też pozostawia niewielką ilość śmieci, które w większości łączą się ze sobą, ani nie tworzy jasnych smug na czarnym papierze. Co więcej, dosyć dobrze radzi sobie z warstwami miększego grafitu lub kredek. Nawet mocniej pocieniowany obszar jest w stanie wymazać lepiej, niż inne gumki z recenzji. 

Dostępna jest powszechnie w kolorach czarnym, białym oraz granatowym, ale można napotkać też inne kolory.

Cena: ok. 2,20 - 3,50zł. Do nabycia w sklepach papierniczych, plastycznych [stacjonarnych i internetowych], jak również na stronie sklepu Faber-Castell o tutaj.



Słowa słowami, a teraz porównajmy gumki w praktyce. Każdą z wymienionych gumek przetestowałam na obszarze pocieniowanym lekko ołówkami: 8B, 6B, 2B i B oraz na obszarze mocno zakreskowanym ołówkiem 8B [ciemne kółka w dolnym rzędzie]. Bonusowo umieściłam tu też gumkę Faber-Castell Sleeve, o której więcej opowiem w nadchodzącej recenzji.


Zacznijmy od gumki chlebowej. Warstwy wykonane twardszymi [od 6B i 8B] ołówkami wymazała bez zarzutu. Nawet z miększymi poradziła sobie nieco lepiej, niż gumka winylowa 7082-20. Mimo to, gumka chlebowa raczej nadaje się do delikatnego usuwania grafitu, rozjaśniania go, niż pocierania. Wynika to z jej dużej miękkości, plastyczności, która sprawia, że spłaszcza się, jeśli jest mocniej przyciśnięta do powierzchni kartki. Nie daje precyzji, trudno nią wymazać obszar kartki, do której mocniej przyciskano ołówek. Jest w stanie rozjaśnić też pastel lub węgiel, ale użyta ponownie, może pobrudzić pracę, rozmazać to, co przyczepiło się do gumki. Niemniej jednak, bardzo się przydaje do wykonywania refleksów i rozjaśnień na grafitowym rysunku.
Wszystkie przedstawione powyżej niechlebowe gumki doskonale wymazują warstwy wykonane ołówkami B oraz 2B. Kartka na powrót jest biała, czysta. Różnice zaczynają się przy kółkach pocieniowanych miększymi ołówkami. Z gumek Faber-Castell, które otrzymałam, najlepiej radzi sobie gumka Dust Free. Jeszcze przy ołówku 6B możemy spodziewać się czystej powierzchni. Warstwa narysowana 8B nie daje się wyczyścić w 100%, ale nie jest źle, całkiem przyzwoicie powiedziałabym. Grafit zostaje zebrany i starty, a nie roztarty. Również na powierzchni mocno zakreskowanej ołówkiem 8B daje najlepsze rezultaty spośród opisywanych w notce gumek, choć trochę rozmazuje grafit po kartce, ale zapewnia największe rozjaśnienie/zebranie go. Na plus jest też fakt, że zostawia po mazaniu mało śmieci. Z mazaniem mocno zakreskowanej ołówkiem 8B powierzchni źle sobie radzą pozostałe gumki winylowe. Szczególnie podwójna gumka Vinyl 7082-20 [ta z niebieską częścią do tuszu] rozmazuje grafit. Gumka PVC Free lepiej się sprawuje, a najlepiej - poza gumką Dust Free - gumka Sleeve. Całkiem podobne efekty otrzymałam przy wymazywaniu warstwy kredek. Dust Free spisała się lepiej, niż pozostałe gumki.

Zastanawiałam się nad powodem, dla którego ta gumka jest lepsza gumek PVC Free, Vinyl 7082-20 oraz Sleeve. Być może to kwestia tego, że Dust Free jest miększa? Spokojnie mogę polecić ją do ołówków, kredek, a także do używania na czarnym papierze [jak wspominałam, ciemnozielona oraz czarna wersja tej gumki nie zostawiają jasnych smug na czarnym papierze, jak to mają w zwyczaju białe gumki]. Z kolei resztę wymienionych gumek winylowych mogę polecić, ale głównie do szkiców twardszymi ołówkami [zwłaszcza do rysunku technicznego] oraz do użytku szkolnego, biurowego oraz domowego: z ołówkami H i HB, F, B, 2B współpracują znakomicie. A o tym, że uwielbiam gumkę chlebową Faber-Castell to chyba już nie muszę wspominać :D

A jakie są Wasze ulubione gumki? Do moich faworytów zdecydowanie należą: gumka Factis, Koh-I-Noor w ołówku i Faber-Castell Dust Free oraz chlebowa tej samej firmy.



P.S. Przypominam o podsumowaniu 2016 roku! :D

21 komentarzy :

  1. Chlebowa <3. Co do tej gumki której 1/3 ma ścierać atrament to też ją mam i nic nie widać. Korzystam z niej do rozcierania ołówka np. na tle i robienia różnych efektów (do tego się sprawdza idealnie XD. Moim faworytem wśród gumek to zdecydowanie Shine Plastic Eraser (nie wiem gdzie je dostać po prostu kiedyś znalazłam całe pudło z takimi i używam ich teraz cały czas). Bardzo lubię też gumkę w ołówku KIN i Faber-Castell Grip 2001. Świetny test. Kiedys chciałam zrobić chciałam zrobić coś takiego tylko z temperówkami. (pewnie zrobię po nowym roku ;D)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to może i ja wypróbuję tą niebieską stronę w ten sposób :D O Shine Plastic Eraser nie słyszałam i nigdy nie widziałam w krakowskich sklepach plastycznych. Ta gumka Grip 2001 fajnie się prezentuje, może kiedyś ją wypróbuję :)

      Ja mam dużo temperówek bez nazwy firmy, ale może jak otrzymam jakieś od Faber-Castell, to zrecenzuję :)

      Dziękuję pięknie! Pozdrawiam :D

      Usuń
  2. I takie dziwne pytanie. Dlaczego gumki do MAZANIA, a nie do ZMAZYWANIA? Nie wiem jak Ty, ale ja zawszę mówiłam do zmazywania :/ ????

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze mówiłam do mazania, podobnie jak wszyscy wokół mnie xD Może to tak jak z temperówką i strugaczką? Przyznam, że sama w mowie potocznej często mówię... zastrugaczka xD

      Usuń
    2. U mnie (na podlasiu) mówi się gumka do ścierania xd

      Usuń
    3. O, to też gdzieś słyszałam! :D Co region, to inaczej :D

      Usuń
    4. Mazowsze również ściera :)

      Usuń
  3. A już myślałam, że to ja jestem jakaś upośledzona z tymi gumkami do atramentu, bo nigdy nie udało mi się nią wymazać ani długopisu ani pióra. Przydatna recenzja, aż mi się zachciało kupić tę Dust Free ;)
    Pozdrowienia, póki jeszcze mnie nie zwiało... ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahah xD Ja wciąż, nawet po opublikowaniu notki, zastanawiam się, czy przypadkiem po prostu nie umiem jej używać xD No ale jak się odezwie pan od F-C, to dam znać :) Dziękuję!
      Pozdrawiam ciepło ♥

      Usuń
  4. Ja używam chlebowej od Koh-I-Noora, którą uważam za dobrą. Ale zastanawiam się nad zakupem jakiejś od Faber-Castella. Ten post na pewno mi pomoże w wyborze. Dzięki :).
    A na podsumowanie niestety nic nie napiszę przez brak czasu. Ale może w przyszłym roku mi się uda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie ta z KIN jest za twarda i za słabo zbiera grafit. Nie powiem, też jej używam, ale rzadziej. Cieszę się jednak, że post uważasz za przydatny :D
      Ojej :( Może jednak coś naskrobiesz, choćby w skrócie? :)

      Usuń
  5. Jejku, te gumcie chlebowe z Faber Castell przypominają te pachnące mini-gumeczki z dzieciństwa :)) Koniecznie muszę sobie sprawić tą fioletową, będzie mi służyła przy rysowaniu w pochmurne dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba nie miałam pachnących gumek, przynajmniej sobie nie przypominam :c Ale zakup chlebowej gumki z FC to na pewno dobra decyzja!

      Usuń
  6. Od pewnego czasu używam gumki Herlitz i mimo że śmieci zostawia za trzech, to lubię ją, bo w porównaniu do reszty moich gumek sprawdzała się najlepiej w praktyce. Problemem jest to, że mieszkam w kłopotliwej okolicy, gdzie na próżno szukać przyborów F-C i K-i-N, dlatego szukam innych zamienników, choć muszę przyznać, że chyba moją kolejną gumką będzie ta Dust Free, nawet jeśli będę musiała ją zamawiać przez Internet. >:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Firmę Herlitz znam, ale nie korzystałam nigdy z ich produktów. Fajnie, jak gumka dobrze maże, ale wszechobecne ścinki potrafią zdenerwować xD

      Usuń
  7. Dziękuję za tak wyczerpującą recenzję! :D

    Do mojego pierwszego, małego kompletu Polychromosów była dołączona gumka do mazania. Nigdy nie zwróciłam szczególnej uwagi, co to za typ gumki, wystarczyło mi, że bardzo dobrze ścierała kredki i ołówki 2B. Podczas czytania tego wpisu doszłam przekonana, że mam tę najskuteczniejszą, Dust Free... Sprawdziłam, a tu niespodzianka: w pudełku leży PVC Free. :D

    Pozdrawiam - S-Selene

    PS U mnie mówi się nie strugaczka i raczej nie temperówka, ale ostrzałka. A gumka - zawsze do mazania. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz xD Może jej skuteczność zależy też od docisku [najpierw kredki, a potem gumki], a może także papieru? Tak czy siak, PVC Free oceniłam na dobrą gumkę, więc nie dziwię się, że nie jesteś zawiedziona :)
      Z kolei ja nie słyszałam o powszechnym użyciu słowa ostrzałka ;D Mam niby coś, co nazywa się ostrzałką na żyletkę, ale to takie najprostsze akcesorium do strugania, to dla mnie po prostu [za]strugaczka lub temperówka :D

      Usuń
    2. Myślę, że ta gumka wydała mi się taka dobra, bo po prostu nie mam lepszej wersji... choć rodzaj papieru i to, co wymazuję, na pewno też mają znaczenie.

      Widzisz, dzięki internetowi człowiek poznaje regionalizmy. ;)

      Pozdrawiam! :)
      S-Selene

      Usuń
    3. Może! Czynników wpływających na efekt mazania może być wiele :D
      Haha, no właśnie, nawet na rysunkowym blogu można poznawać kulturę ;D
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń
  8. Mam pytanie co do podsumowania (być może już o tym mówiono, ale nie znalazłam tej informacji): Zdjęcia prac należy przesłać jako załączniki czy już wplecione w tekst?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, kurczę, odpisuję po czasie :c Zdecydowanie wolę, gdy są dołączone jako załączniki. Mam nadzieję, że zdążyłeś/zdążyłaś wysłać podsumowanie ^^

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...